Aleja Włókniarek

Wydawnictwo: Czarne
Data wydania: 2018-08-29
Kategoria: Literatura faktu, reportaż
ISBN: 9788380497085
Liczba stron: 360

Ocena: 5.5 (2 głosów)

,,Gdyby Pan Bóg dzisiaj wygnał Ewę z raju, rzuciłby na nią przekleństwo: Będziesz dzieci rodziła jako prządka!". To przekleństwo unosi się nad wszystkimi bohaterkami tej książki i wszystkimi kobietami, które pracowały w łódzkich fabrykach.

Szły do pracy, kiedy miały po kilkanaście lat i od tego momentu rytm ich życia wyznaczał tykający zegarek, w takt którego prządka musiała chodzić ,,jak koń w kieracie", a całość żywota dzieliła się na trzy etapy: fabrykę, szpital, cmentarz. Nisko opłacane, wykorzystywane przez majstrów i właścicieli, przedwcześnie postarzałe. Dola łódzkich włókniarek stała się jednak siłą napędową zmian. Praca kobiet spowodowała przewrót, wymuszając wprowadzanie nowych przepisów i wywołując rewolucję obyczajową.

Do tej pory jednak nikt nie próbował dowiedzieć się, kim były, skąd przybywały i dlaczego zostawały w mieście, w którym wcale nie odnajdywały szczęścia. Marta Madejska próbuje zrozumieć nie tylko swoje bohaterki, ale także ,,miasto bez historii". Z pytań o przeszłość zrodziła się opowieść o ,,fabrycznych dziewczynach", bez których nie byłoby wielkich fortun, okazałych łódzkich pałaców ani odbudowanego łódzkiego przemysłu po II wojnie światowej. Zmieniali się właściciele fabryk, zmieniał się klimat polityczny, zmieniały się dekoracje, ale jedno pozostawało bez zmian - nadludzki wysiłek tysięcy kobiet.

Kup książkę Aleja Włókniarek

Zobacz także

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - AdelaMi
AdelaMi
Przeczytane:2018-10-12, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2018,
Kobiety, które stworzyły to miasto, ciężko pracujące na trzy zmiany, w upale, w kurzu, w niewyobrażalnym hałasie. Ile ich było? Kto potrafi to ocenić. Wkrótce od powstania Łodzi minie dwieście lat. Ile kobiet w tym czasie oddało swoją młodość i siły temu miastu? Przyjeżdżały z okolicznych miasteczek i wsi, ale i z Polski Centralnej. Podejmowały pracę w fabryce. Przy krosnach stały po dwanaście godzin dziennie. W ciąży, ukrywając w fabryce dzieci, chore, głodne, zmęczone. Strajkowały, gdy było już bardzo źle. Nigdy nikt nie słyszał o słynnej łódzkiej właścicielce fabryk. Były tanią siłą roboczą. Płacono im połowę tego, co mężczyznom. Schorowane – przesuwano na gorzej płatne stanowiska. Marta Madejska zapytała, dlaczego Łódź zapomniała o Włókniarkach? Dlaczego nazwała ulicę Aleją Włókniarzy, kiedy wiadomo, że w tym zawodzie dominowały kobiety? Dlaczego nie ma Alei Włókniarek? Madejska zebrała setki wypowiedzi łódzkich robotnic. To wyjątkowe osiągnięcie, bowiem jej respondentki to kobiety nieprzywykłe do zdawania relacji, do opowiadania o sobie, przekonane, że ich życie nie jest ani odrobinę interesujące. Nie miały odwagi mówić, ale gdy już zaczęły opowiadać, stworzyły obraz, który przeraża. Obraz łódzkiego inferno, w którym wszystko huczało, dudniło, szumiało i zabierało ludzkie życie, dając w zamian odrobinę nadziei na to, że życie może ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Aleja Włókniarek

Avatar użytkownika - Justyna641
Justyna641
Przeczytane:2019-03-03, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2019,
Inne książki autora
Aleja Włókniarek
Marta Madejska0
Okładka ksiązki - Aleja Włókniarek

,,Gdyby Pan Bóg dzisiaj wygnał Ewę z raju, rzuciłby na nią przekleństwo: Będziesz dzieci rodziła jako prządka!". Te słowa pochodzą z artykułu Marii Przedborskiej...