Londyn, 1890 rok. Tajemniczy zamachowiec podkłada w klubie arystokratów bombę, która ma zabić sir Richarda Barwooda. Ocalenie dżentelmen zawdzięcza jedynie szczęśliwemu zbiegowi okoliczności.
W tym samym czasie w Królestwie Polskim zabójcy polują również na Stanisława Liszewskiego, szlachcica i członka organizacji niepodległościowej. Wkrótce okazuje się, że ataki na Barwooda i Liszewskiego są ze sobą powiązane.
Stateczny Barwood i wyrywny Liszewski muszą połączyć siły, by odkryć, kto oraz dlaczego czyha na ich życie. Trop prowadzi do Paryża, a następnie za ocean, na ranczo megalomana, który nie cofnie się przed niczym, by zrealizować swoje zbrodnicze zamiary. Tylko Barwood i Liszewski, razem z niespodziewanymi sojusznikami, mogą go powstrzymać.
Od eleganckich londyńskich klubów, poprzez paryskie ulice, aż po zagubione pośród prerii Dzikiego Zachodu miasteczko, na Richarda i Stanisława wszędzie czekają kłopoty.
Angielski dżentelmen i polski szlachcic powracają w jeszcze bardziej klimatycznym kryminale, od którego nie da się oderwać.
Wydawnictwo: Sonia Draga
Data wydania: 2026-01-21
Kategoria: Przygodowe
ISBN:
Liczba stron: 352
Mówi się, że kontynuacje rzadko dorównują pierwowzorom. Ale „Amerykańska afera” Piotra Żymełki łamie tę zasadę, w niczym nie ustępując tomowi pierwszemu. Zachowuje jego dynamiczny, szpiegowsko-awanturniczy charakter, będąc jednocześnie bezpośrednim pokłosiem wydarzeń z „Carskiej afery”.
Czy można czytać tę część bez znajomości pierwszej? Autor zadbał o wprowadzenie, więc tak. Ale uwierzcie mi, że ze względu na niuanse fabularne, dużo przyjemniej jest śledzić losy angielskiego dżentelmena Richarda Barwooda i polskiego arystokraty Stanisława Liszewskiego od samego początku.
Akcja, zapoczątkowana zamachami na życie bohaterów, pędzi tu tak szybko, jak postęp technologiczny pod koniec XIX wieku. Dzięki kolei żelaznej i transatlantykom świat staje się mniejszy, a my ruszamy wraz z bohaterami w podróż od mglistego Londynu i Paryża, przez najprawdziwszy Dziki Zachód po klimatyczną Wenecję.
To właśnie przygody w Salt Lake City porwały mnie najbardziej. Emocje rosną wraz z zagrożeniem, gdy bohaterowie wchodzą w paszczę lwa. A ich dopełnieniem jest klimat saloonów, turnieje szulerów, pojedynki rewolwerowców, kopalnie srebra i gigantyczne fortuny w tle. To również tu dla Barwooda, któremu kibicuję z całego serca, zaczyna się nowy, ważny etap w życiu.
W tej części zmienia się też dynamika między głównymi bohaterami. Stanisław nie jest już tym samym człowiekiem. Jego zmagania z własnym organizmem i dramatyczny wyścig z czasem sprawiają, że ta historia to coś znacznie więcej niż tylko łapanie złoczyńców.
Na brawa zasługują też postacie kobiece. Autor nie czyni ich ozdobami w męskiej butonierce. To kobiety z krwi i kości, wykraczające poza swoją epokę, mające realny wpływ na fabułę, ale zarazem pełne piękna i wrażliwości. Tej ostatniej nie brakuje też mężczyznom, a w niektórych momentach łza może zakręcić się w oku każdemu.
Szczególnie porusza zakończenie, które zostawiło mnie z rozbitym sercem. Jest tak boleśnie prawdziwe i dramatyczne, że czułam wewnętrzny przymus sięgnięcia po kolejny tom. Wiem jednak, że na to, co dobre, warto czasem trochę poczekać.
Piotr Żymełka akcję swoich powieści awanturniczo-przygodowych osadził w bardzo ciekawych latach - to końcówka XIX wieku, moment historii, w której codzienność człowieka zmieniała się tak szybko, jak jeszcze nigdy wcześniej. To w tym czasie angielski dżentelmen sir Barwood i polski arystokrata Liszewski łączą siły, by rozwikłać kolejne afery - "Amerykańska afera" to druga z nich, znajomość pierwszej jednak nie jest konieczna, by po ten tytuł sięgnąć, autor dokładnie wszystkie potencjalnie niejasne sytuacje wyjaśnia, a tym, co czytali "Carską aferę" przypomina. Tym razem wspólna historia tych dwóch bohaterów rozpoczyna się w Paryżu, by zaraz przenieść się do Nowego Świata, a później jeszcze dalej... A choć intryga jest tym, co powoduje zmianę miejsc postaci, to mam wrażenie, że to ona jest raczej tłem, a czytelnik przede wszystkim może rozkoszować się literackim przedstawieniem kolejnych odwiedzanych miejsc, ważnych, charakterystycznych punktów z nimi związanych i ciekawostek, które dobrze łączą się z tym, co już z popkultury znamy (jak np. Titanic). W ogóle część historyczna powieści, choć nie przytłacza szczegółowością, jest bardzo dobrze opracowana, przejawia się w każdym jej aspekcie - nie tylko odwiedzanych miejsc, ale i wszystkim, co z głównymi postaciami związane. Postaciom męskim oczywiście towarzyszą postacie kobiece, które jednak nie są przedstawione typowo, jak na tamten czas przystało, a wręcz odwrotnie - to kobiety wykonujące zawody uznawane jeszcze niedawno za męskie. Subtelnie dopasowane słownictwo i od czasu do czasu pojawiające się wzmianki o postaciach prawdziwych są dopełnieniem tej przyjemnej, świetnie nadającej się na relaks powieści. Nie żałuję, że po "Amerykańską aferę" sięgnęłam i z pewnością będę śledzić dalsze poczynania literackie Piotra Żymełki! Ten tytuł polecam tym czytelnikom, którzy lubią powieści dobrze osadzone w historii i z umiarkowanym tempem akcji.
Londyn, 1888 rok. Sir Richard Barwood, angielski dżentelmen i weteran wojenny zmagający się z demonami przeszłości, dostaje od królowej Wiktorii misję...
Cierpliwość jest cnotą. Ale bywa też zabójcza…Pracujący w spółdzielni mieszkaniowej Marek Olszewski dostaje polecenie sprawdzenia, do kogo należy...
Przeczytane:2026-02-02, Ocena: 6, Przeczytałam, 12 książek 2026, 26 książek 2026, 52 książki 2026, Książki XXI wieku, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2026, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku,
(czytaj dalej)