Anioł życia z Auschwitz

Wydawnictwo: Bellona
Data wydania: 2020-02-26
Kategoria: Biografie, wspomnienia, listy
ISBN: 9788311158429
Liczba stron: 348
Język oryginału: polski
Ilustracje: Piotr Majewski

Ocena: 4.71 (7 głosów)

W piekle Auschwitz, do którego trafiali mężczyźni i kobiety, rodziły się także dzieci.

Auschwitz ma różne oblicza, lecz jednym z najgorszych i najbardziej tragicznych jest los dzieci, które przychodziły tu na świat.

Bezbronne, bez szans na przeżycie. Jednak i tu pojawiały się anioły: położne, pielęgniarki i kobiety, które robiły wszystko, by je ocalić. Jedną z nich była Stanisława Leszczyńska. Położna, która gdy trafiła do Auschwitz, nie tylko nie straciła nadziei, ale pobyt tam potraktowała jak misję. Nazywana Mateczką, niosła pociechę innym, ale przede wszystkim odbierała porody więźniarek. W koszmarnych warunkach, nawet bez wody, za to pod czujnym okiem Mengelego. Nie pozwoliła umrzeć ani jednemu noworodkowi i ani jednej matce.

Co nie znaczy, że wszyscy jej podopieczni przeżyli obozowy koszmar.

Tagi:

Kup książkę Anioł życia z Auschwitz

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Polecana recenzja

W powieści Anioł życia z Auschwitz Nina Majewska-Brown po raz kolejny stara się opisać znany problem historyczny z nowej, nieznanej dotychczas perspektywy. Jej nowa książka to porażająca opowieść o losie ciężarnych kobiet, które trafiły do Auschwitz. O tym, co działo się z ich dziećmi. A także o Stanisławie Leszczyńskiej – położnej, która ich codzienność starała się uczynić nieco bardziej znośną. Nina Majewska-Brown prowadzi swą opowieść dwutorowo. Z jednej strony poznajemy losy będącej postacią historyczną Leszczyńskiej, która w 1943 roku trafiła do Auschwitz wraz z córką. Widzimy szok, jaki przeżyła, gdy trafiła do obozu. Widzimy jej determinację, gdy starała się za wszelką cenę ukryć dokument poświadczający, że pracowała jako położna. Widzimy, że choć położenie jej i jej córki jest tragiczne, Leszczyńska podchodzi do sprawy zadaniowo. Głęboka wiara daje jej przekonanie, że jest w Auschwitz w jakimś celu. Celem tym jest poprawa losu tych, którzy nie mają sił, by się bronić. Kobiet ciężarnych i ich dzieci. Równolegle autorka snuje opowieść o młodej dziewczynie, która tuż po ślubie, w ciąży, trafia do obozu. To postać fikcyjna, w jej losach jednak odbijają się doświadczenia dziesiątek prawdziwych kobiet, których świadectwa pozostawione są w Auschwitz czy archiwach IPN. Widać to bardzo dobrze, bo w drugiej części książki zamieszczono przedruki tych wspomnień ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Anioł życia z Auschwitz

„Anioł życia z Auschwitz” to powieść inspirowana życiem położnej Stanisławy Leszczyńskiej. Kobieta ta trafiła do obozu w Auschwitz razem ze swoją córką Sylwią. Kiedy została przydzielona do pracy w bloku dla ciężarnych kobiet, za cel postawiła sobie ratowanie życia zarówno kobiet, jak i ich dzieci. Nie było to łatwe, bo z początku los najmłodszych był z góry przesądzony. Zaraz po urodzeniu dzieci były topione w wiadrze lub po kilku dniach otrzymywały śmiertelny zastrzyk. Od pojawienia się Leszczyńskiej sprawy trochę się zmieniły, ponieważ położna przeciwstawiła się zabijaniu noworodków. Dzięki niej kobiety mogły starać się utrzymać swoje dzieci przy życiu, choć nie było to łatwe, a często ich wysiłki były z góry skazane na porażkę.

W koszmarnych warunkach, bez leków i wody, walcząc z głodem, wśród brudu i szczurów, kobiety musiały rodzić dzieci i dbać o nie. Położne i pielęgniarki, które podjęły się misji ratowania życia dzieci i kobiet, odbierały porody na ciągu kominowym biegnącym przez barak. Często świadkami porodu było kilkaset osób. Kobiet robiły wszystko, co w ich mocy, aby ich dzieci przeżyły, jednak w dużej mierze dzieci umierały z głodu, bo ich matki nie miały pokarmu. Kobiety, które miały nadwyżkę mleka, starały się dokarmiać inne dzieci. Żydowskie dzieci niestety nie miały prawa żyć, dlatego były od razu zabijane, chyba, że kobietom udało się je ukryć. Bliźnięta były wykorzystywane do medycznych eksperymentów, a dzieci z cechami aryjskimi były wywożone do ośrodka zniemczania lub oddawano je Niemcom do adopcji.

Książka została podzielona na dwie części. Pierwsza to fabularyzowana opowieść młodej ciężarnej kobiety, która trafia wraz z mężem do obozu w Auschwitz oraz położnej Leszczyńskiej, a druga część to prawdziwe relacje byłych więźniów, którym udało się przeżyć. Każda część jest wstrząsająca i szokująca. Nie mogę pojąć tego, jak ludzie mogli zgotować takie piekło innym ludziom. Nie mogę potrafię wyobrazić sobie tego, co matki musiały czuć, gdy zabijały swoje dzieci, po to, aby same mogły przeżyć. Te fragmenty były dla mnie najbardziej bolesne. Obozowa rzeczywistość była okrutna i rządziła się bestialskimi prawami. Nigdy nie zrozumiem niemieckiego okrucieństwa. Na szczęście wśród więźniarek znalazły się kobiety, które chciały ratować niewinne istoty. Wśród nich była wspomniana położna Leszczyńska. Pomagały jej też inne lekarki i pielęgniarki. Kobiety te wiele ryzykowały ratując dzieci, które według obozowych przepisów, nie miały prawa żyć. Miały świadomość, że w obozie przeżyją tylko najsilniejsze dzieci. Jednak sprzeciwiały się rozkazom i ratowały wszystkie bezbronne istoty. Książki takie, jak „Anioł życia z Auschwitz” zawsze robią na mnie duże wrażenie. Według mnie warto je czytać, aby nie zapomnieć do czego ludzie potrafią być zdolni, ale też ile mają w sobie siły, nadziei i woli walki, aby przejść przez piekło.

Książkę otrzymałam z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.

Link do opinii
Avatar użytkownika - werson2
werson2
Przeczytane:2020-11-01, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, 26 książek 2020, 12 książek 2020,

Książka podzielona na 2 czesci. W pierwszej opisane historie położnej i cieżarnej, natomiast w drugiej przytczone relacje więźniarek. Relacje czyta się z przejęciem, niedowierzajac, że to zdarzyło się naprawdę. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Ewfor
Ewfor
Przeczytane:2020-10-11, Ocena: 5, Przeczytałam, Wyzwanie czytelnicze 2020,

To moje pierwsze spotkanie z twórczością tej pisarki, chociaż na półce mam jej książkę, ale inną gatunkowo. Miałam okazję spotkać się i porozmawiać osobiście z panią Niną podczas Targów Książki w Poznaniu, i już w trakcie tego spotkania przekonałam się jak wielką i ważną jest dla niej historia Auschwitz.

Dzięki wnikliwości autorki mamy możliwość zapoznania się z niezwykłą kobietą, a fabuła książki uzupełniona jest licznymi przypisami dokumentalnymi.

Poznajemy w książce Stanisławę Leszczyńską, i jej córkę, oraz Magdę.

Fabuła podzielona jest na rozdziały, w których raz narracja jest w pierwszej osobie czasu przeszłego i stanowi coś w rodzaju pamiętnika pisanego przez młodą kobietę, która trafiła do obozu z łapanki w Łodzi w roku 1944. Innym razem narracja jest w trzeciej osobie czasu przeszłego i jest czymś w rodzaju reportażu, ale ujętego w formę obyczaju i dotyczy pobytu w obozie od roku 1943, polskiej położnej Stanisławy Leszczyńskiej.

Część książki stanowią relacje byłych więźniarek obozu, wstrząsające wspomnienia spisane po wyzwoleniu obozu, będące jednocześnie udokumentowaniami terroru niemieckiego trwającego czasami kilka miesięcy, a czasami kilka lat.

Ciekawym wątkiem dotyczącym tego jak odbierano obozową rzeczywistość, pełną bólu, strachu, upokorzeń, jest stosunek do wiary i do Boga. Jedni całkowicie przestawali wierzyć, uznając istnienie Boga za absurd, (bo gdyby istniał, nie pozwoliłby na to) a inni uważali, że pozwalając na tak tragiczne doświadczenia, Bóg wystawia swoich wiernych na próbę, lub ma w tym wręcz swój konkretny cel.

Obozowa rzeczywistość nie należała do sielanki, o tym wszyscy wiemy, ale jednak w tym piekle, ludzie potrafili znaleźć okruchy przyjemności czy radości. Dodatkowy kawałek chleba, czy kawałek szmatki zamiast ubranka dla niemowlaka, niby nic, a jednak coś pozytywnego.

Obóz był miejscem, w którym nie liczył się ani status społeczny, ani zbytnio nie liczyła się uroda, tam wszyscy byli równi, chociaż wielu starało się ratować swoją niezależność i władzę nad innymi. Były na przykład Żydówki, które aby uchronić się przed drogą do komór zrobiłyby wszystko, nie patrząc na to, że swoim zachowaniem i poddaństwem wobec Niemców, upokarzają i zadają bólu, jakiego nie zadałyby w innych okolicznościach.

Kobiety były odarte nie tylko ze swojej kobiecości, ale również intymności.

To nie jest lekka i łatwa w czytaniu książka, ponieważ rządzą tutaj emocje. Przyznam się szczerze, że niejedna łza wypłynęła z moich oczu podczas czytania. Niby już o tym wszystkim wiem, niby już o tym wszystkim gdzieś czytałam, gdzieś to widziałam, a jednak za każdym razem emocję górowały nade mną. I przyznam szczerze, że trudno nad nimi zapanować.

Ale takie książki są potrzebne, abyśmy nie zapomnieli, abyśmy mieli świadomość tego, jaki los zgotowali sobie ludzie nawzajem. Wielu może się to wydać niemożliwym, a jednak, ta agresja, ta bezduszność, ta obojętność, ta wyższość i to okrucieństwo nadal są wśród nas, LUDZI, chociaż może teraz w mniejszej skali jak w obozach, ale ilu ludzi, ile kobiet, ile dzieci nadal jest traktowanych przez drugiego człowieka poniżej tej ludzkiej godności.

I chociaż jest to książka bolesna w swoim przekazie, to autorka tchnęła w nią odrobinę nadziei, bo przecież Auschwitz ma różne oblicza. Dzięki tej lekturze widzimy to oblicze, z jednej strony najokrutniejsze (mordowanie noworodków), a z drugiej strony pełne anielskich wręcz humanitaryzmów, które nie pozwalały na odrzucenie i cierpienie w samotności, pozwalały na ocalenie chwil nadziei.

Wiem, że są osoby, które nie lubią czytać takich książek, ale myślę, że jest to podyktowane jedynie strachem. Cieszę się, że mimo upływu tylu lat „mówi się” o tym głośno. Bo trzeba o tym mówić!

Takich kobiet jak Stanisława Leszczyńska było z pewnością wiele, jedne zniknęły anonimowo, inne zostały ogłoszone bohaterkami. Dla mnie, wszystkie te kobiety zasługują na miano bohaterek i wszyscy inni, którzy nie zatracili w obliczu obozowego koszmaru swojego człowieczeństwa.  

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Stenka
Stenka
Przeczytane:2020-09-03, Ocena: 3, Przeczytałam, 52 książki 2020,

Dużo książek przeczytałam o obozach, ale ta dostarczyła nowych informacji o kobietach w ciąży, porodach i losach urodzonych dzieci. To książka o loach położnej Stanisławy Leszczyńskiej. Dużo miejsca poświęcone jest fikcyjnej postaci, Magdy, która trafia do obozu w ciąży. Książkę warto przeczytać, ale pisana ona jest trochę chaotycznie. Materiały źródłowe lepiej jeśli byłyby na końcu książki, a nie w czasie akcji książki. 

Link do opinii

Książka poruszy każde serce, jak w zasadzie każda o tym temacie. Zaciekawia od samego początku. Zaskakująca jest dla mnie druga jej część, która składa się z szeregu wspomnień kobiet, które trafiły do obozu, niektóre już wysoko w ciąży, inne do samego końca ją ukrywały, dzieci niektórych z nich przeżyły .

Opis życia ciężarnych w Auschwitz jest przerażający, ich tragedie i walka o życie swoje a przede wszystkim ich maleństw sprawiając, ze wielokrotnie będziecie potrzebować chwili na oddech. Smutne i prawdziwe. Zachecam do przeczytania.

Link do opinii

Myślę, że warto ją przeczytać, szczególnie w połączeniu z "Kobietami z bloku 10", w ciekawy sposób się uzupełniają a jednocześnie dają różne spojrzenie na ten sam temat

Link do opinii
Inne książki autora
Nina
Nina Majewska-Brown0
Okładka ksiązki - Nina

NINA to czwarta część - po Wakacjach, Zwyczajnym dniu i Jak się nie zakochać - historii kobiety, którą mogłaby być każda z nas. Wydaje się, że...

Kłamstewka
Nina Majewska-Brown0
Okładka ksiązki - Kłamstewka

Każdy skrywa jakieś sekrety. Dobrze, jeśli tajemnice innych nie wpływają na ciebie. Ale co masz zrobić, jeśli twój partner, rodzic lub przyjaciel...

Zobacz wszystkie książki tego autora