Quantcast

Aplikacja

Wydawnictwo: Feeria
Data wydania: 2015-10-07
Kategoria: Dla młodzieży
Kategoria wiekowa: 15-18 lat
ISBN: 978837229-444-9
Liczba stron: 456
Tytuł oryginału: Free to Fall
Język oryginału: angielski
Tłumaczenie: Jarosław Irzykowski
Ilustracje: Mariusz Banachowicz

Ocena: 5.17 (12 głosów)

Co się stanie, gdy życie ludzi zostanie zdominowane przez elektroniczne urządzenia osobiste? Gdy ich spersonalizowane telefony będą im podpowiadać, co powinni zjeść, w co się ubrać, gdzie pójść i z kim zaprzyjaźnić? Oto czasy, w których wielki koncern Gnosis, następca firm Apple i Google, wprowadził na rynek najbardziej rewolucyjne narzędzie wszech czasów: aplikację na telefon Lux. Ten innowacyjny program optymalizuje podejmowanie decyzji przez użytkownika, biorąc pod uwagę jego dobro i preferencje osobiste, co ma dać najlepsze możliwe rezultaty. 16-letnia Rory uważa za oczywiste to, że aplikacja Lux stanowi klucz do zdrowego i szczęśliwego życia. Kiedy zostaje przyjęta do elitarnej Akademii Theden, wydaje się, że rysuje się przed nią przyszłość doskonała. Ale w tej idealnej, wymarzonej szkole pod gładką powierzchnią czai się coś złego. A potem Rory poznaje Northa, przystojniaka z miasta, który prowadzi życie outsidera i – o zgrozo! – nie korzysta z Luxa, co fascynuje dziewczynę. Wkrótce bohaterka zaczyna postępować wbrew rekomendacjom aplikacji – zaczyna słuchać głosu intuicji, którą nauczono ją ignorować. Ten wybór poprowadzi ją do odkrycia prawdy, której ani ona, ani nikt inny nie mógł się spodziewać.

Kup książkę Aplikacja

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Aplikacja

Avatar użytkownika - anka920
anka920
Przeczytane:2016-07-18, Ocena: 4, Przeczytałam, 26 książek 2016, 52 książki 2016, Mam,
Książka autorki Lauren Miller pod tytułem "Aplikacja", jest pozycją dającą dużo do myślenie. Świat opanowany przez handheldy bez których ludzie nie potrafią się obyć, a przede wszystkim nie potrafią podejmować decyzji bez konsultacji z aplikacją Lux jest przerażający ale niestety bardzo możliwy w przyszłości gdyż już teraz wiele osób nie potrafi się obyć bez swoich smartfonów. Książka kończy się moim zdaniem tak jakby autorka miała zamiar napisać kolejną jej część. Książka godna polecenia i tak jak pisałam skłaniająca do przemyśleń nad dzisiejszy światem oraz jego przyszłością.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Aga25
Aga25
Przeczytane:2015-12-03, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki w 2015 roku, Mam,
Z lekką dozą niepewności zasiadałam do czytania Aplikacji, niby lubię fantastykę, niby odnajduje się w wymyślonych alternatywnych rzeczywistościach, a jednak tym razem obawiałam się, że autorka mnie nie będzie potrafiła zaskoczyć, albo co gorsza wykreowana fabuła nie trafi do mnie. Z drugiej jednak strony było coś co przyciągało i podpowiadało, że to będzie to... Przenosimy się do przyszłości, w której jak można się domyślić technologia zdominowała całą ludzkość. Co za tym idzie, każdy człowiek musi być posiadaczem tabletów, handheldu(odpowiednikiem dzisiejszego telefonu komórkowego, tylko z jeszcze bardziej rozwiniętymi aplikacjami). Dzięki Lux, człowiek może uzyskać odpowiedź na każde nurtujące pytanie. Lux powie czy powinno się wyjść na spacer, o której godzinie i jakie miejsce będzie najodpowiedniejsze. Podobnie jest z wyborem partnerów, czy też szkół. Rory również nie potrafi obejść się bez tego cudu techniki, jej życie jest podporządkowane temu małemu urządzeniu bez, którego zdawać by się mogło nikt by nie umiał podjąć samodzielnej decyzji. Dla nastolatki wydaje się, że coś co zostało wymyślone w celu ułatwienia życia nie może być nieomylne, ale czy rzeczywiście tak jest? W chwili kiedy dziewczyna zostanie przyjęta do bardzo sławnej szkoły Theden, jej sytuacja ulegnie zmianie, do świadomości zacznie przebijać się głos - zwany również intuicją. Uważa się, że każdy kto osiągnie określony wiek, nie powinien już go słyszeć, jeżeli tak jest, należy bezzwłocznie udać się do specjalisty po odpowiednie lekarstwa. Dlaczego? Czym jest owy głos i dlaczego zdaje się być aż tak niebezpieczny? Nastolatka po przybyciu do szkoły zauważy, że jej dotychczasowe życie było zupełnie inne, tutaj w szkole systemy aplikacji zataczają szersze kręgi, coś co wydaje się być nieprawdą, złudzeniem zaczyna jawić z rzeczywistością... Kiedy poznaje Northa, zastanawia się czy rzeczywiście jest możliwe podejmować decyzje bez pomocy Lux-a. Dlaczego młodzieniec uparcie twierdzi, że urządzenie jest czymś złym i przede wszystkim, jaką tajemnicę skrywają mury szkoły i kim tak naprawdę są nowo poznani ludzie? Kolejny raz nastawiłam się na zupełnie inną fabułę, niż tą z którą przyszło mi się zmierzyć. Co nie oznacza, że Aplikacja okazała się rozczarowaniem, wręcz przeciwnie. Przede wszystkim pomysł, szczerze mówiąc byłam w kompletnym szoku tego co autorka stworzyła i tak dobrze doprowadziła do samego końca. Sam początek był trudny ze względu na nazewnictwo tych wszystkich urządzeń, z którymi nie potrafiłam się połapać. Przez dość długi czas nie mogłam zapamiętać co jest czym i do czego służy. Na szczęście kiedy mój mózg przyswoił nowości, czytanie stało się przyjemnością. Autorka serwowała zagadki, wodziła za nos, kiedy już wydawało się, że uzyskana podpowiedź nakierowuje na rozwiązanie... zostawałam z kolejnymi niewiadomymi. Akcja po troszkę wątłym początku nabiera tępa i trzyma się miarowo do ostatniej strony. Został poruszony wątek miłosny, bo to nawet nie można nazwać romansem. Na szczęście. Dla mnie relacje między Rory i Northem były delikatnie nakreślone, ani cukierkowe, ani sztuczne. Nie raziło w oczy, a dodawało uroku całości. Bohaterowie wyraziści, każdy był jakiś. Nie można powiedzieć, że ktoś wydał się płaski, bez wyrazu. Co jest bardzo, bardzo wielkim plusem. Jedno do czego mogę, a raczej muszę się przyczepić to... zakończenie. Po takich zawiłościach fabuły, po tak wielu atrakcjach koniec wydawał się jakby niedokończony, jakby czegoś zabrakło w tej ostatecznej rozgrywce. Poczułam lekkie rozczarowanie, z drugiej jednak strony może taki zabieg był najlepszy. Niemniej jednak uważam, że książka jest świetna i godna uwagi. Bardzo szybko przeczytałam, trudno było się oderwać od stron, cały czas zastanawiałam się co będzie dalej? Szczerze polecam, naprawdę warto się z nią zapoznać.
Link do opinii
Avatar użytkownika - magi18
magi18
Przeczytane:2015-11-04, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, Wyzwanie Initium - fantastyka,
Uwielbiam tą książkę, uwielbiam. Bardzo chciałam ją przeczytać i szczerze byłam pewna, iż nie będę miała okazji, a tu się udało. Co mogę o niej napisać. Mamy w niej świat przyszłości, który przypomina nasz, ale technologia jest o wiele, wiele lepsza. W świecie tym jest aplikacja, która mówi jak masz żyć. I powiem, iż świetnie jest mieć taką aplikacje, chciałabym ją... ale z drugiej strony - ludzie mogę się od niej uzależnić. Ale nie tylko o tym jest ta książka. Wtedy pewnie by mi się tak nie podobała. To jest też thriller - świetny thriller, który trzyma w napięciu. Książkę ogromnie polecam każdemu, choć na pewno spodoba się nastolatkom :)
Link do opinii
Avatar użytkownika - addictedtobooks
addictedtobooks
Przeczytane:2015-10-12, Ocena: 5, Przeczytałam, Egzemplarze recenzenckie, Mam,
Jest rok 2032. Technologia poszła znacznie do przodu, a na rynek weszły rewolucyjne urządzenia, w których dostępna jest aplikacja Lux, najnowszy wynalazek potężnego koncernu Gnosis, który już dawno prześcignął firmy takie jak Apple oraz Google. Za pomocą tej aplikacji mieszkańcy podejmują codziennie milion różnych decyzji: W co się ubrać? Co zjeść na kolacje? Z kim nawiązać bliższą relację? Z pozoru mogłoby się wydawać, że ma ona za zadanie ułatwić życie człowiekowi oraz zaoszczędzić jego czas, jednak czy tak jest naprawdę? Co kryje się za całą tą aplikacją oraz jaki wpływ ma ona na wszystkich mieszkańców? ,,Głos szeptał, żebym się nie martwiła, chociaż rozsądek mówił, że powinnam. Namawiał mnie, żeby zwolnić, kiedy akurat się spieszyłam; żebym była miła, gdy pałałam złością; żeby słuchać, gdy rozpaczliwie chciałam, by to mnie słuchano." Szesnastoletnia Rory właśnie dostała się do elitarnej Akademii Theden, do której jak się okazało chodziła kiedyś jej mama, która zmarła przy porodzie. Dziewczyna pełna nadziei pojawia się w nowej szkole, jednak dość szybko przekonuje się, że to miejsce znacznie się różni od jej wyobrażeń. Aurora jest poddawana codziennie wyjątkowo trudnym oraz bezwzględnym Symulacjom, które sprawdzają nie tylko jej umiejętności logicznego myślenia, ale także lojalność wobec całego systemu. Jedno małe potknięcie może kosztować ją całkiem sporo, a mimo to dziewczyna coraz bardziej zaczyna się zagłębiać w historię tej Akademii oraz całego koncernu Gnosis. To co odkrywa zmienia wszystko w co dotąd wierzyła... ,,Głupcowi pisane jest powtarzać historię. Mądry człowiek ma dość rozumu, by tego uniknąć." Już pierwszego dnia pobytu w Theden Aurora spotyka tajemniczego Northa, który nie korzysta w ogóle z aplikacji Lux. Ten fakt wydaje się dziewczynie niezwykle dziwny, ponieważ prawie każdy mieszkaniec nie wyobraża sobie życia bez tej aplikacji, wliczając w to również samą Rory. Kiedy dziewczyna zaczyna poznawać chłopaka coraz bliżej, to nagle cała prawda o charakterze tej aplikacji zaczyna do niej docierać. Czy to możliwe, żeby pod tym wszystkim mógł się kryć aż tak ogromny spisek? Oraz co tak naprawdę miała z tym wszystkim związana jej matka? Dziewczyna jest przerażona swoim odkryciem i nie zamierza tego wszystkiego tak po prostu zostawić. Jednak przeciwnik z jakim przyjdzie się jej zmierzyć jest znacznie potężniejszy, niż wydaje się to Aurorze i posunie się do wszystkiego, aby prawda nie wyszła na jaw... ,,[...] jeśli sama nie zdecydujesz, świat wybierze za ciebie." Uwielbiam czytać dystopie i poznawać najróżniejsze wizje przyszłości. Ta pozycja wydała mi się szczególnie interesująca ze względu na wątek rozwoju technologii oraz jego wpływ na ludzkie życie. Nie da się zaprzeczyć, że coraz więcej osób jest uzależnionych od telefonu, komputera, czy telewizora do tego stopnia, że niektórzy nie wyobrażają sobie życia bez tych urządzeń. Wizja autorki wydała mi się niezwykle intrygująca oraz bardzo dobrze dopracowana. Lauren Miller naprawdę potrafi zaskoczyć czytelnika, co jest ogromną zaletą. Nie ma tutaj żadnej schematyczności, co w książkach naprawdę bardzo cenię. Bardzo podobało mi się to, że w ,,Aplikacji" było niezwykle dużo tajemnic, spisków oraz wiele zaskakujących momentów, które niejednokrotnie wprawiały mnie w osłupienie. W książce nie brakuje ciekawie skonstruowanych bohaterów, chociaż nie są oni chyba najmocniejszą stroną tej książki. Jak dla mnie Lauren Miller za mało rozwinęła wątek Symulacji, który wydał mi się tak interesujący. Mimo wszystko autorka zaserwowała czytelnikom ogromną dawkę wrażeń, od których nie można się uwolnić podczas lektury ,,Aplikacji". Jestem bardzo ciekawa w jakim kierunku pójdzie cała ta historia w drugim tomie, na który na pewno będę czekać z niecierpliwością :)).
Link do opinii
Avatar użytkownika - kavayee
kavayee
Przeczytane:2015-10-11, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,

Aplikacje mobilne rządzące naszym życiem?

Taka sytuacja, którą obrazuje „Aplikacja” wcale nie jest bardzo futurystyczną wizją. Już w naszych czasach mamy różne aplikacje, od których jesteśmy uzależnieni, które skutecznie nas ograniczają i takie, bez których nie możemy żyć. Czy taka sytuacja jest smutna czy jest to nieunikniony postęp technologiczny, którego nic nie zatrzyma, a wszelkie takie próby spełzną na niczym? Weźmy choćby GPS, który bardzo przydaje się w codziennym życiu – niewątpliwie są jego plusy, ale mało kto zauważa też minusy. Nagle bez GPS nigdzie nie umiemy trafić, a ulice wydają się podobne jak dwie krople wody. Dodajmy do tego całą masę gier mobilnych, które kradną nam czas i nie dają w zamian nic oprócz nieustannego żądania realizacji coraz to nowych magicznych questów. Oczywiście wszystko jest dla ludzi, pod warunkiem, że dystrybuowane z umiarem. Ale bądźmy szczerzy – jak wielu z nas jest w stanie się oprzeć takim pokusom? Kto woli wyciągnąć papierową mapę niż sprawdzić dojazd w Internecie? Żyjemy w pośpiechu i na skróty, a aplikacje mobilne to jeden z nich.

Więcej na martazagrajek.wix.com/mzagrajek

Link do opinii
Avatar użytkownika - grejfrutoowa
grejfrutoowa
Przeczytane:2015-10-08, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam,
Lauren Miller jest autorką powieści młodzieżowej Aplikacja. W Polsce książka ukazała się w 2015 roku dzięki wydawnictwu Feeria Young. Rory ma szesnaście lat i właśnie dostała się do wymarzonej szkoły. Dzięki niej będzie miała szansę na dobrą pracę w przyszłości. Jednak nim przeniesie się do szkoły, otrzymuje od ojca niespodziewany prezent. To dar od jej zmarłej matki. Dziewczyna nie wie, czemu dostała go akurat teraz i skąd mama wiedziała, że Rory dostanie się do tej właśnie szkoły. Tajemniczy list i naszyjnik sprawiają, że dziewczyna nie może przestać myśleć o mamie. Pierwsze dni w szkole są dla niej trudne, głównie ze względu na zajęcia, które ją zaskakują. Rory musi dokonywać wyborów, które jej zdaniem pozostawiają wiele do życzenia. Na szczęście ma Luxa - aplikację na telefon, która pomaga jej w podejmowaniu decyzji. To dzięki niej dziewczyna wie, co powinna jeść i jak dotrzeć do konkretnego miejsca. W kontrze do Luxa jest jej intuicja i głos nazywany Zwątpieniem, którego Rory nie słyszała od lat. Rory jest narratorką, która zaskakuje. Nie jest zbyt skupiona na sobie, chociaż oczywiście opisuje to, co czuje. Opowiada o swoich troskach, problemach, niepewnościach. Jednak głównie relacjonuje to, z czym na do czynienia, co się dzieje wokół niej. Jest dobrym obserwatorem. Rory to ciekawa bohaterka. Nie jest naiwna ani superodważna. Boi się, waha, ale jest w tym bardzo prawdziwa. To dziewczyna, której nie da się nie lubić. Autorka postarała się, by jej główna bohaterka była... normalna. Dlatego Rory nie denerwuje podczas lektury (co często zdarza się w powieściach młodzieżowych z pierwszoosobową narracją), jest naprawdę interesującą postacią, której losy przejmują czytelników. W Aplikacji znajdziemy kilka wątków. Przede wszystkim motyw zawierzenia technologii. Lux decyduje o całym życiu swojego właściciela, a ludzie przyjmują jego wybory bezkrytycznie. Radzą się go w każdej kwestii - od ubioru po związki. W ten sposób łatwiej nimi manipulować. Ta wizja jest naprawdę przerażająca. Drugim ważnym motywem może być poszukiwanie siebie. Rory ciągle staje przed wyborami, które wpływają na jej życie i które uświadamiają ją, kim jest. Odkrywa także tajemnice z przeszłości, które całkowicie zmieniają jej sposób patrzenia na siebie i bliskich. Do tego jeszcze wątek romantyczny, zniknięcie, tajemnice, nieprzychylny nauczyciel i cały szereg pechowych zdarzeń, które mają miejsce zaraz po tym, gdy Rory dotknie się czegoś ważnego. W powieści nie brakuje akcji. Ciągle coś się dzieje. Nie spodziewajcie się jednak pościgów i spektakularnych bójek, to nie ten typ książki. Tu wiele się mówi, ale z tego mówienia wynika naprawdę sporo rzeczy, które zaskakują, otwierają nowe drzwi, zamykają kolejne rozdziały. Aplikacja to powieść przede wszystkim dla młodzieży. Jest jednak naprawdę dobrze napisana, przemyślana i dopracowana. Nie znajdziemy w niej przesłodzonych scen, wydumanej filozofii i cudów. Znajdziemy za to technologię, która zawładnęła ludzkością, chęć manipulacji ludźmi, zaskakujące zwroty akcji i wiele tajemnic, które należy rozwiązać. Czyta się z przyjemnością. Polecam głównie młodszym czytelnikom. To miła odmiana po wielu średniej jakości powieściach dla młodzieży. Jeśli lubicie, gdy autor kreuje całkiem nowy świat, w którym dzieje się coś złego i należy z tym walczyć, to powieść dla was. Dobrze napisana historia, ciekawa bohaterka, zaskakujące rozwiązania i przyjemny język. Czego chcieć więcej?
Link do opinii
Avatar użytkownika - ksiazkomania
ksiazkomania
Przeczytane:2015-10-07, Ocena: 5, Przeczytałam, x52 książki 2015, Mam, Recenzenckie,

Całkiem technologiczny świat.

Czy zastanawialiście się kiedyś, jak wyglądałby wasz dzień gdyby decydowała za was aplikacja w telefonie? Jak wyglądałoby wasze otoczenie przepełnione najnowszą technologią? Czy dalibyście radę wyprzeć ze swojej głowy głos wolnej woli, który podpowiadałby, co jest lepsze? Trudno sobie wyobrazić taki świat i ludzi w nich żyjącym. Niestety nasze technologie z roku na rok stają się coraz lepsze, dlatego rzec można: ,,wszystko jeszcze przed nami".

,,Głos szeptał, żebym się nie martwiła, chociaż rozsądek mówił, że powinnam. Namawiał mnie, żeby zwolnić, kiedy akurat się spieszyłam; żebym była miła, gdy pałałam złością; żeby słuchać, gdy rozpaczliwie chciałam, by to mnie słuchano."

Rory, a właściwie Aurora, ma jeden cel: dostać się do Akademii Theden. Ciężko pracuje i w końcu ten cel udaje jej się osiągnąć. Akademia stawia przed nią nowe możliwości, ale fakty jakie wychodzą później zaczynają rozsiewać w głowie dziewczyny zwątpienie. Poznaje tajemnice związane z Theden i ze śmiercią swojej matki. Zaczyna wątpić, że aplikacja Lux decyduje za nią właściwie. W dążeniu do poznania całej prawdy pomaga jej North - chłopak, który nie wierzy w aplikację, nie wierzy w Lux.

Trochę obawiałam się spotkania z tą lekturą, bowiem łamie ona powszechne stereotypy. Nie jest to typowa powieść fantasy, nie jest to typowe new adult i nie jest to typowa młodzieżówka. Nie dopatrzymy się w tej książce czysto określonych standardów, więc tym bardziej pobudza to naszą ciekawość.

,,Aplikacja" to książka, która jest nowoczesna, i ze względu na treść, i ze względu na fabułę, która bez wątpienia oparta jest na innowacyjności. Pomysł na książkę jest bardzo dobry, inny więc każdy z pewnością sięgnie po nią, choćby z czystej ciekawości. Autorka stworzyła oryginalną fabułę, która przepełniona jest tajemnicą i zagadkami. Od początku czujemy, że coś się nie zgadza, coś nam umyka. Idealnie wpasowuje się tutaj cytat: ,,Ile razy mi się zdaje, że już dochodzę do prawdy, przekonuję się, że mam tyle, co nic." Tak właśnie jest i z tą książką. Ile razy już myślimy, że mamy rozwiązanie, że to jest ta prawda, wtedy okazuje się, że nie mamy nic. Autorka umiejętnie wplata wątki, które mieszają czytelnikowi w głowie.

Niestety ,,Aplikacja" niezbyt szybko się rozkręca. Początek jest trochę monotonny, z wolną akcją. Na szczęście autorka wybrnęła z tego już po kilkudziesięciu stronach. Akcja rozwija się po woli, ale jak już się rozkręci to mknie na całego. Wydarzenie goni wydarzenie, emocje sięgają zenitu i nie pozostaje nam nic innego jak zagłębić się w ten przepełniony nowoczesną technologią świat.

,,Aplikację" czyta się szybko, jednak niezbyt lekko. Dla niektórych, mniej wprawionych czytelników, słówka opisujące różne technologie mogą sprawiać trudności w szybkim czytaniu. Co oczywiście nie jest żadnym minusem, jednak warto o tym wspomnieć. Fabuła książki jest ciekawa, a to chyba największa zachęta.

Bohaterowie ,,Aplikacji" to postacie ze swoimi odmiennymi charakterami, których wyróżnia niezwykłą wyrazistość. Mają swoje zdanie, swoje temperamenty. Są to postacie barwne, które nadają sens całej książce. Autorka w najmniejszych szczegółach opracowała każdego z bohaterów, staranie przemyśliwując jego cechy. Przez to mamy całą plejadę postaci, wśród których na pewno znajdziemy swojego ulubieńca.

,,Aplikacja" to książka idealna na jesienne wieczory. Odkrywając tajemnice możemy zapomnieć o otaczającym nas świecie, czy choćby deszczu padającym za oknem. Lauren Miller stworzyła powieść inną niż do tej pory, stworzyła powieść, która niesie za sobą prawdę o świecie technologii, który zbliża się do nas wielkimi krokami. Polecam wszystkim czytelnikom tę książkę, która wyprzedza jeszcze nasza technologię o bardzo długi krok.

Link do opinii
Nowe technologie i innowacyjne rozwiązania niewątpliwie ułatwiają człowiekowi życie. Otwierają nowe możliwości i pozwalają przekraczać granice, o których nasze babcie czy prababcie nawet nie śniły. Dziś nikt nie wyobraża sobie funkcjonowania bez internetu, telefonii komórkowej czy aplikacji społecznościowych. A pomyśleć, że od momentu, w którym Polacy po raz pierwszy mogli obejrzeć program telewizyjny minęły zaledwie 63 lata. Świat idzie do przodu, a my coraz chętniej płyniemy na fali postępu. I choć żyje się nam lepiej, wygodniej i mamy więcej perspektyw, to trudno oprzeć się wrażeniu, że popadamy w pewien rodzaj uzależnienia. Ale czy zastanawialiście się kiedyś nad zagrożeniami związanymi z postępem technologicznym?


W powieści „Aplikacja” Lauren Miller zabiera czytelnika w lata trzydzieste XXI wieku. Do przyszłości, w której następca firm Apple i Google - koncern Gnosis, wprowadził na rynek aplikację mobilną o nazwie Lux. Oprogramowanie pomagające optymalizować użytkownikom podejmowanie decyzji. Dla 16-letniej Rory Lux stanowi klucz do zdrowego i szczęśliwego życia. Gdy zostaje przyjęta do elitarnej Akademii Theden mającej zapewnić jej świetlaną przyszłość, zaczyna słyszeć w głowie „Zwątpienie” - wewnętrzny głos mogący świadczyć o poważnym zaburzeniu psychicznym określanym jako AZP. Jednak z czasem okazuje się, że to nie wszystkie niespodzianki, jakie los przygotował dla nastolatki

Za murami szkoły kryje się wiele tajemnic, a niektóre nauki budzą w dziewczynie skrajne odczucia. Rory szybko wpada w wir wydarzeń, które prowadzą ją do przeszłości i zmuszają do trudnych wyborów w teraźniejszości. Musi podjąć ryzyko i zaufać, ale kiedy prawda nie jest czarno – biała, trudno podjąć właściwe decyzje i odróżnić wroga od przyjaciela. Okazuje się, że temu nowoczesnemu i wygodnemu światu daleko do ideału i tylko nieliczni mają wiedzę o rzeczywistości. „Aplikacja” to dystopiczna wizja przyszłości, w której większość ludzkości za bezgraniczne zaufanie nowym technologiom płaci bardzo wysoką cenę. Okazuje się, że nie trzeba wiele, aby posunąć się bardzo daleko. Wystarczy kilka przemyślanych posunięć, odpowiednia strategia i można rządzić światem nie dzierżąc oficjalnie władzy. Wystarczy wiedzieć, gdzie umieścić szczebelki klatki, by osiągnąć zamierzone cele, jednocześnie dając ludziom pozory wolności i niezależności. Fabuła powieści została oparta na ciekawym pomyśle, a autorka zadbała by na każdym etapie lektury nie zabrakło czytelnikowi wrażeń i emocji. Dzieje się dużo, a z każdą kolejną stroną napięcie i liczba pytań bez odpowiedzi rośnie. Lauren Miller stworzyła równanie wielu zmiennych i nasyciła je niewiadomymi sprawiając, że wynik mógł mieć więcej niż jedno rozwiązanie. Do tego wykreowała ciekawych bohaterów i obdarzyła ich charakterem, bagażem doświadczeń, przeszłością i zmusiła do określonych zachowań, jednak nie wszystkim pozwoliła od razu wyłożyć przysłowiowe karty na stół. A dzięki temu szybko wciągnęła odbiorcę w swoją grę, mamiła pozorami, by na koniec zaskoczyć i zmotywować do refleksji i przemyśleń. Okazuje się, że książki dla młodzieży nie muszą być przesycone słodyczą i naiwnością, a mogą podejmować zagadnienia trudne, zwracające uwagę na zagrożenia i pułapki, które trudno dostrzec gołym okiem. Autorka podjęła temat bardzo aktualny i nakreśliła go w niezwykle plastyczny i obrazowy sposób, który niewątpliwie trafi do każdego młodego człowieka. W tej książce jest wszystko, co niezbędne do przeżycia fascynującej i pouczającej literackiej przygody – interesująca historia z sekretami i tajemnicami w tle, bohaterowie, którzy dobrze sprawdzili się w swoich rolach oraz ważne przesłanie. To jedna z tych książek, przez którą zarywa się noce, gdyż trudno się z nią rozstać zanim wszystkie elementy układanki trafią na właściwe miejsce. Gorąco polecam.
Link do opinii
Avatar użytkownika - xrosemarie
xrosemarie
Przeczytane:2015-09-25, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
Widząc "Aplikację" autorstwa Lauren Miller w jesiennych zapowiedziach od wydawnictwa Feeria Young wiedziałam, że to coś dla mnie. Kolejna dystopia dla takiej czytelniczki jak ja to prawdziwa przyjemność, oczywiście jeśli lektura okazuje się być emocjonująca, a w przypadku tej oto książki właśnie tak jest. Przygotujcie się na coś nowego, coś, co jest po prostu powiewem świeżości i wyróżnia się na tle innych dzieł, których grupą docelową jest młodzież. Rok 2032. Na świecie króluje aplikacja na telefony o nazwie Lux, życie większości ludzi jest jej właśnie podporządkowane. Program ten mówi obywatelom, co i jak mają robić - ogólnie rzecz ujmując, "ułatwia" im życie planując każdą najmniejszą czynność. W takiej właśnie rzeczywistości żyje szesnastoletnia Rory i wcale jej to nie przeszkadza. Główna bohaterka nie ma nic przeciwko Luxowi, ponieważ dzięki niej jej życie toczy się poukładanym i szczęśliwym torem. Nigdy nie kwestionowała użyteczności aplikacji, jednak do pewnego momentu... Gdy dostaje się do ekskluzywnej szkoły, Akademii Theden, wszystko układa się wręcz idealnie. Spotkanie z Northem, chłopakiem, który nawet nie korzysta z Luxu powoduje, że i Rory zaczyna powoli słuchać głosu intuicji, którego nauczono ją ignorować. A okazuje się to drogą usianą niebezpieczeństwem... Już na pierwszy rzut oka widać, że "Aplikacja" choć jest jedną z wielu dystopii dostępnych na rynku wydawniczym, to z pewnością nie zginie ona w tym licznym tłumie. Dlaczego tak twierdzę? A dlatego, że ta powieść nie przypomina nic, co bym wcześniej czytała, a trochę książek z tego gatunku już zdążyłam przerobić. Dzieło Lauren Miller od początku i aż do samego końca jest po prostu oryginalne, w czasie czytania ani razu nie odniosłam tego okropnego wrażenia: "to już było". To jest zdecydowanie największy plus "Aplikacji", która może na nowo wciąż zaskakiwać czytelnika i wciągać go w swój świat. Bieg, którym toczy się akcja jest nieprzewidywalny i pełen emocji, a sama fabuła została dopracowana wręcz idealnie. To, co czytelnik zauważa wraz z postępem lektury to fakt, iż "Aplikacja" to bardzo trafna analogia do naszej współczesności. Choć akcja rozgrywa się kilkanaście lat po obecnych czasach, w roku 2032, to i tak tamtejszy postęp technologiczny zbudził we mnie ogromny podziw, ale też strach. Nie da się nie zauważyć, że nie tylko dzisiejsza młodzież, ale też i starsi ludzie są wręcz uzależnieni od korzystania ze swojej komórki. Zamiast polegać na swojej intuicji, szukamy rad i opinii w Internecie. Nie jest to wszechobecne, jak w "Aplikacji", ale śmiem twierdzić, że jeśli nadal będziemy szli w tym kierunku, to jest jedynie kwestią czasu. Kto wie, może i niedługo w naszym społeczeństwie pojawi się aplikacja, która będzie za nas robiła dosłownie wszystko. Jedną z większych zalet tej lektury jest niezwykła lekkość czytania, co czyni ją wręcz idealną książką na długie jesienne wieczory. Warsztat pisarski Lauren Miller kusi czytelnika swoim stylem, który jest pełen opisów pobudzających wyobraźnię. To, co zauważyłam po wielu przeczytanych powieściach skierowanych do młodzieży to fakt, iż pisarki często piszą po prostu zbyt prosto, bez żadnej pasji i ciekawości. Nie umieją zaintrygować czytelnika, sprawić, że się wciągnie w lekturę i będzie czytał z nieustającym napięciem. Lauren Miller jednak udało się wyrwać z okrutnych szpon sztampowości, dlatego "Aplikacja" może też przypaść do gustu znacznie starszym czytelnikom. "Aplikacja" to niezwykle udana mieszanka mojego ulubionego gatunku - dystopii, z odrobiną science-fiction. Dynamiczna i wartka akcja gwarantuje, że czytelnik nie będzie mógł oderwać się od lektury aż do samego końca. I nawet już po przewróceniu ostatniej kartki będzie chciał po prostu więcej. Lauren Miller stworzyła dzieło, które zostaje w pamięci nawet po skończeniu czytania, tak dobra jest jej koncepcja. Jednak to nie wszystko... "Aplikacja" to trafna analogia do obecnych czasów, a więc i wywołała we mnie niejedną refleksję nad tym, w którą stronę zmierza postęp technologiczny. I czy jest to ta dobra strona. Autorka odnalazła przepis na idealną powieść, z którą można usiąść i dać się jej pochłonąć. Zanim przystąpicie do czytania, upewnijcie się, że macie dużo wolnego czasu, ponieważ będziecie go potrzebować. Jeśli tego nie zrobicie, grozi to zaniedbaniem obowiązków, ponieważ będziecie głusi na rzeczywistość. To, co się dzieje w "Aplikacji" okaże się dla Was ważniejsze. Emocji także nie zabraknie, również tych słodko-gorzkich... Gorąco polecam!
Link do opinii
Avatar użytkownika - Ivy
Ivy
Przeczytane:2019-05-09, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2019,

'' Nie chcę twoich pieniędzy (...) Tylko na mnie spójrz, żebym wiedziała, że istnieję ''

 

Jedna z mądrzejszych młodzieżówek na jakie udało mi się natknąć w mojej czytelniczej podróży . Książka ma duży potencjał , w całej pełni z sukcesem wykorzystany przez autorkę . Jest to książka dla której '' target group '' to młody odbiorca . Młodzi są jej bohaterowie, młoda jest autorka (co stwierdzam po zamieszczonym na tym portalu, zdjęciu) , jednak i mnie, chociaż wiek nastoletni już jakiś czas temu pożegnałam, przypadła bardzo do gustu . Główną bohaterkę, 16 - letnią Aurorę (Rory) Vaughn poznajemy w bardzo ważnej dla niej chwili, mianowicie kiedy otrzymuje list z bardzo bardzo prestiżowej uczelni, Akademii Theden, z odpowiedzią czy wkrótce zasili jej bardzo wymagające szeregi. Jest rok 2032, a tym co identyfikuje (w szerokim pojęciu tego słowa) młodych ludzi jest wszechobecna aplikacja na telefon o nazwie Lux . Apka ta podejmuje za jej posiadacza wszelkie decyzje , od tych ważnych po takie, czy na przykład wycisnąć sobie pryszcza na nosie . Niestety nie za wiele więcej mogę napisać, by nie psuć innym przyjemności z czytania , jednak napisze że jest w tej książce wszystko co powinno zadowolić młodego i nie tylko młodego czytelnika . Jest tajemnica , wielkie koncerny i ich tajne manewry ,nowoczesna technologia, bardzo dobrze '' wytłumaczona '', przez co do pojęcia przez całkowitego technologicznego laika jakim ja jestem . Tajne bractwa tak modne w amerykańskich prestiżowych szkołach . Jest i miłość , ta pierwsza, zazdrosna i często podejrzewająca czegoś co w ogóle nie istnieje . Jest i mnóstwo akcji . To wszystko w bardzo wyważonych i rozsądnych dawkach , co bardzo mi się spodobało , ponieważ nie lubię przesytu czegokolwiek , nawet najlepsza czekolada na świecie jedzona w nadmiarze sprzyja nudnościom , że nie wspomnę o dodatkowych kilogramach itp. W tej książce wszystkiego jest dokładnie tyle ile ma być, w moim odczuciu . A testy pokroju '' dylematu wagonika '' , które pozwalały ocenić człowieczeństwo tych co je wykonywali , rewelacyjnie dobrane, ukazujące swoistą eugenikę i odczłowieczenie młodych ludzi '' ratujących osoby wysoce wartościowe '' . Reasumując, uważam tę książkę za rewelacyjną i bardzo bym sobie życzyła by wśród młodych ludzi było jak najwięcej takich jak Rory i North . Aczkolwiek nie wiem czy to nie jest li tylko moje pobożne życzenie, obserwując to co się dookoła dzieje . Aj, jeszcze jedno zdanie, zapomniałabym, dodatkową gwiazdkę daję za to że autorka tak umiejętnie umiała mnie wpuścić w przysłowiowe maliny iż straciłam czujność i za '' czarny charakter '' uznałam zupełnie nie tę osobę która rzeczywiście się nią okazała. Wielkie uznanie dla autorki, (zwłaszcza tak młodej) że potrafiła w tak zrozumiały ciekawy i nie nudny sposób pokazać co, źle pojęta i użyta nowoczesna technologia, potrafi nam ludziom przynieść...polecam. 

 

P.S Jeszcze taka dygresja. Kiedyś dawno temu obejrzałam film z roku 2006 pt.'' Idiokracja ''. Może nie jest to wielkie arcydzieło , ale film bardzo trafny i bardzo a propos tej książki . Nie doczekał się uznania, co mnie wcale nie dziwi, wszak ludzie w swej pysze nigdy w życiu nie przyznają że są idiotami . Wtedy kiedy go oglądałam był nawet trochę śmieszny , dziś już przestał mnie śmieszyć, zaczął przerażać...

Link do opinii
Avatar użytkownika - Margarita1980
Margarita1980
Przeczytane:2016-04-04, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki 2016, Mam,
Avatar użytkownika - Antosia
Antosia
Przeczytane:2015-11-04, Ocena: 5, Przeczytałam,
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Recenzje miesiąca
Opowieść Północna
Szymon Krug
Opowieść Północna
Tamten utracony świat
Alina Staneczek
Tamten utracony świat
Jeden dzień
Katarzyna Rygiel
Jeden dzień
Nagual Julian
Robert Noble
Nagual Julian
Stitchrays. Moda na szydełko
Paula Palczewska; Oliwia Palczewska
Stitchrays. Moda na szydełko
Złociejowo
Katarzyna Ryrych;
Złociejowo
Lwów
Mirek Osip-Pokrywka
Lwów
Przebudzeni
Elżbieta Śnieżkowska-Bielak
Przebudzeni
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy