Żywa skarbnica baśni zaczerpniętych z grona najstarszych znanych opowieści słowiańskich!
Napotkane tu postaci zachwycają, przerażają i zdumiewają. Baba Jaga i Kościej Nieśmiertelny, Wasylisa Pięknolica i carówna zaklęta w żabę. Polewki, rusałka, kikimora. Leśna żmija czy dziki kur, potrafiący namącić napotkanemu człowiekowi w głowie. To tylko niektóre ze stworów zamieszkujących prasłowiańskie ziemie wespół z naszymi przodkami.
Wybierając się do chatki Baby Jagi, warto wspomnieć, że do wejścia potrzeba specjalnego zaklęcia, obecnego na kartach tej książki. Dalsza wędrówka zawiedzie nad zaklętą rzekę Danę. To nad jej brzegami szumi zaczarowana trzcina, a w falach błyska szczupak spełniający życzenia. A jeśli się poszczęści można będzie spotkać również niezwykłego pielgrzyma, władającego magią i opowiadającego niesamowite historie.
Baśnie starosłowiańskie zdobią piękne ilustracje autorstwa Haliny Constantine.
Wydawnictwo: Replika
Data wydania: 2025-08-12
Kategoria: Socjologia, filozofia
ISBN:
Liczba stron: 368
Tytuł oryginału: Baśnie starosłowiańskie
Jeśli książka może być prowokacją do podróży w czasie to bez cienia wątpliwości ta właśnie nią jest, a ja dostąpiłam wyprawy poświata z wyobrażeń przodków. Autorka zasięgnęła najstarszych słowiańskich motywów, tworząc żywą, barwne i niezwykle charakterne opowieści.
Od niemal samego początku daje się wyczuć, że nie są to historie z typu tych na uspokojenie ducha i lepszy sen, ponieważ te historie mogą zarówno przestraszyć, jak i wywołać nieswoje uczucie na plecach jak i oczarować swoją aurą. Generalnie jest tu wszystko od Baby Jagi, przez rusałki, kikimory, a nawet dzikiego knura. Co zasługuje na uznanie to fakt, że każda z baśniowych postaci jest swoistym symbolem głęboko w ludowych wierzeniach zakorzenionym, który może nieść zarówno przesłanie jak i ostrzeżenie.
Kupił mnie klimat stworzony przez autorkę, ponieważ znakomicie przeplata się mistyczny magiczny świat z tym realnym. Nawet podróż przez lasy, czy pola sprawia, że czuć obecność nadprzyrodzonej aury. Co jednak najważniejsze te historie mają jakieś przesłanie i coś za sobą niosą, co zmusza do chwili zatrzymania przemyślenia i wyciągnięcia wniosków.
Absolutnym fenomenem są ilustracje, które nie stanowią wyłącznie ozdoby, a bardziej są uzupełnieniem tych historii. Nawet z tych rysunków tętni magia, tajemnica i dawna energia, którą mnie znakomicie wprowadziła w klimat i estetykę tej publikacji.
Książka mnie jako miłośniczkę folkloru w tym wydaniu zachwyciła i jestem przekonana, że każdy kto dobrze czuje się w tym świecie albo chce go poznać, powinien po tę pozycję sięgnąć. Autorce udało się przenieść mnie do świata gdzie duchy są wszechobecne, a nawet drzewa mają duszę, która może mieć wpływ na życie,
Czapla oddała w moje ręce książkę, która jest absolutnym skarbem, ogrom wiedzy z tematyki dawnych wierzeń jest nie do przecenienia. Fascynujące świat, który pozwala oderwać się od współczesnych czasów i zanurzyć w mrok, magię i mądrość słowiańskich przodków.
Niezwykłe opowieści z Krymu - miejsca krzyżujących się kultur, krainy baśni i legend. Wyniosłe góry, krystaliczne jeziora, wartkie strumienie, rozległe...
Pełen niesamowitości, pięknie zilustrowany zbiór baśni i podań wschodniosłowiańskich Baśnie od zawsze były dla ludzi źródłem mądrości. Przekazywały...
Przeczytane:2025-12-30, Ocena: 5, Przeczytałam,
Bajki osadzone są w kulturze wschodniosłowiańskiej, typowej dla Rosji, dawnej Rusi czy Ukrainy, bowiem oprócz niezwykle często pojawiającej się postaci Baby Jagi, mamy tu wielu carów, carewiczów i carówien.
Wiele z tych historyjek zbudowanych jest na podobnym schemacie, w którym główny bohater pomaga napotykanym zwierzętom, które następnie odwdzięczają się mu pomocą podczas różnych misji czy zadań. Niektóre z tych schematów były mi dobrze znane, ale niektóre baśnie czytałam po raz pierwszy, a zawsze chętnie poznaję opowieści nacechowane słowiańskim folklorem ?
Oprócz typowych motywów jak poszukiwanie żony/męża, pokonywanie sprytnego przeciwnika (tu często Żmija), mamy też przemiany w zwierzęta, magiczne artefakty jak siedmiomilowe buty lub peleryna niewidka. Spodobały mi się też określenia typowe dla tych baśni jak "za trzydziewiątym lasem, trzydziesiątym lądem" albo formułka o Babie Jadze podróżującej w kociołku i zacierającej za sobą miotłą ślady ?
Zawarte tu historie są bardzo krotkie, niektóre na 1-2 strony, inne do 10, a najdłuższe na kilkanaście, czyta się je więc ekspresowo i przyjemnie.
Lektura tych baśni zapewniła mi wiele frajdy podczas grudniowych wieczorów, idealnie nadały się na czas, gdy byłam zmęczona i potrzebowałam bajkowych klimatów? cieszę się z poznanych nowych historii oraz zgłębienia folkloru, nawet jeśli nie typowo z Polski. Wspaniale wyłapywało mi się przy czytaniu różne schematy i motywy oraz porównywało je z historiami, które znałam ze swojego dzieciństwa ?