Wielu będzie zaskoczonych, czytając tę książkę. Nie zawsze spotyka się bowiem opinie tak odważne – formułowane zwłaszcza przez osobę duchowną – a zarazem tak głęboko przemyślane. O. prof. Dariusz Kowalczyk SJ wykazuje się wielką wiedzą na temat Kościoła, chrześcijaństwa, ale także aktualnych spraw społecznych i narodowych. W rozmowie z dr. Adamem Sosnowskim nie unika odpowiedzi na pytania najtrudniejsze i najbardziej kontrowersyjne: Jak Bóg może być miłosierny, jeśli dopuszcza wieczne męki w piekle? Czy naprawdę istnieje życie po śmierci – jeśli tak, to jakie? Jak zachować się wobec świata, który coraz częściej drwi z wiary, a katolików spycha na margines? Który grzech jest najcięższy? Jak pokonać własną obojętność, lenistwo duchowe, zniechęcenie i strach?
O. Kowalczyk nie ucieka także od tematów współczesnych i palących, jak kryzys wśród duchowieństwa czy zjawisko nazywane „homoherezją”. „Mamy w obecnym Kościele większe niebezpieczeństwa – pisze w jednym z rozdziałów – na przykład próby podmieniania nam Kościoła katolickiego na jakąś jego liberalno-lewicową karykaturę. O wadze tegoż niebezpieczeństwa świadczy fakt, że w tego rodzaju ‘unowocześnianie’ Kościoła zaangażowanych jest niemało duchownych, w tym niektórzy biskupi”. W innym miejscu o. prof. Dariusz Kowalczyk wyraża głębokie zatroskanie i niepokój: „Dziś mamy autorytaryzm zakamuflowany, opakowany w piękne hasła, europejski. To po prostu lewicowo-liberalny zamordyzm w ‘białych rękawiczkach’. Zmierza on do zbudowania domkniętego systemu finansowego, gospodarczego, bankowego, medialnego, sądowego i politycznego, w którym demokracja i wolność słowa byłyby jedynie atrapą. Niestety, tego rodzaju działania, cukrowane potężną propagandą, na którą pozwalają współczesne technologie medialne, są skuteczne”.
Obaj rozmówcy nie są jednak ponurymi fatalistami. Przeciwnie – dostrzegając zagrożenia, wskazują także drogi ich przezwyciężenia. Ratunek widzą w Bogu, w Chrystusie, w pogłębianiu i upowszechnianiu wiary. Nie należy ulegać światu, lecz kształtować go w duchu katolickim – taka myśl przemawia do czytelnika z kart tej książki. To książka o Bogu, którego nie sposób pojąć do końca, ale którego można coraz głębiej poznawać – sercem, rozumem, modlitwą, a czasem właśnie rozmową. O Bogu, bez którego nie ma zbawienia.
Znajdziemy tu zbiór znakomitych przemyśleń – włącznie z rozważaniami nad piekłem, niebem i czyśćcem – na temat tego, jak w tym degenerującym się świecie odnaleźć siebie: zwykłego człowieka XXI wieku, który chce wierzyć, ale jednocześnie myśli, pyta, wątpi, szuka. Nie musi on szukać daleko, wystarczy sięgnąć po Credo i zgłębić jego treści – tak, jak robi to o. prof. Dariusz Kowalczyk. Znajdziemy na kartach tej książki pocieszenie, nadzieję, zrozumienie, a także piękno podkreślone licznymi wspaniałymi ilustracjami. Przed nami publikacja krzepiąca ducha!
Wydawnictwo: Biały Kruk
Data wydania: 2026-01-29
Kategoria: Duchowość, religia
ISBN:
Liczba stron: 440
Język oryginału: polski
Przeczytane:2026-03-22, Ocena: 6, Przeczytałam, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2026,
Nie warto iść z prądem. Nie warto unikać trudnych pytań i odpowiedzi dotyczących naszej wiary. I o. prof. Dariusz Kowalczyk nie unika trudnych pytań i odpowiedzi oraz nie idzie z prądem. W swojej książce wykazuje się sporą wiedzą na temat Kościoła, chrześcijaństwa a także spraw dotyczących tematów społecznych i narodowych. Zaznacza, że w obecnym Kościele istnieją próby podmienienia prawdziwej wiary karykaturą liberalno-lewicową. Podkreśla, że bierze w tym udział wielu duchownych. Przez to o. Dariusz Kowalczyk wyraża głębokie zatroskanie i niepokój. Jednocześnie dostrzega drogi, które mogą przezwyciężyć ten proces. Jednym z nich jest pogłębianie wiary chociażby poprzez sięgnięcie po dobrą literaturę. I Bez Boga nie ma zbawienia jest jedną z takich książek.
Jeszcze wczoraj inaczej pragnęłam zacząć niniejszą recenzję... Pragnęłam na coś innego zwrócić uwagę. Jednak dziś sytuacja uległa zmianie. Powód? Dzisiejszy skandaliczny list KEP. Nie da się wobec niego przejść obojętne. Nie da się nie powiedzieć kilku gorzkich słów. Nie słyszałam go całego, bo nie byłam w stanie. Wyszłam z kościoła. Dziwię się, że wielu księży zdecydowało się go przeczytać. Bez refleksji. Bez zająknięcia. Dziwię się wiernym, że było w stanie go słuchać. Dla mnie to dzień smutki i nie potrafię zrozumieć intencji tych, którzy się na ten list zdecydowali. Czemu miało to służyć? Nie wiem... Wobec tego co się dziś wydarzyło sporą pociechą jest dla mnie fakt, że mogłam przeczytać Bez Boga nie ma zbawienia, bowiem jej autorzy nie ,,bawią się'' w polityczną poprawność. Nie starają się dostosować katolickich prawd wiary by być bardziej ,,nowoczesnymi''. W swojej książce, która powstała na zasadzie Q&A poruszają wiele kwestii dotyczącej naszej wiary i praw, które ją identyfikują. Ponadto poruszają kwestie dotyczące tematów społecznych i narodowych. Dla mnie ta książka to prawdziwa odtrutka na to co się dzieje w Kościele, Polsce, Europie i na świecie. Autorzy w przyjemny i zrozumiały sposób wyjaśnili nie do końca zrozumiałe aspekty naszej wiary i tego co dzieje się wokół nas. Obecnie to prawdziwe błogosławieństwo, że jest ktoś kto nie boi się iść pod prąd i mówić prawdy. Najserdeczniej polecam tę książkę. Dzięki niej można lepiej poznać swoją wiarę i prawdy, które są jej podstawą.