Bezpieczny port

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2019-04-16
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788381690621
Liczba stron: 456

Ocena: 4.9 (10 głosów)

Pełna ciepła i zaskakujących zwrotów akcji kontynuacja powieści "Szukając przystani".

Kiedy Wanda i jej maleńka wnuczka Pola zostają same, sytuacja młodej emerytki się komplikuje. Rozstaje się ze wspólnikiem Wiktorem i wynajmuje restaurację. Jakby tego było mało, kiedy sama potrzebuje pomocy, najbliżsi tylko w niej widzą swoje wsparcie.

Czy wystarczy jej siły i wewnętrznego uporu, żeby przetrwać najtrudniejsze momenty? Czy emerytura będzie spokojnym czasem w jej życiu? Czy uda się jej znaleźć bezpieczny port? Nim znajdzie odpowiedź na te pytania, czeka ją jeszcze sporo niespodzianek od losu.

Zakończenie pierwszego tomu wcisnęło mnie w fotel i przyprawiło o drżenie serca. Z niecierpliwością czekam na kontynuację.

Z recenzji czytelniczki

Anna Karpińska - autorka poczytnych książek obyczajowych, które cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem czytelników. Ukończyła politologię na Uniwersytecie Wrocławskim, uczyła studentów, była dziennikarką, wydawała książki, prowadziła firmę. Siedem lat temu porzuciła dotychczasowe życie zawodowe, całkowicie oddając się pisaniu powieści. Ma męża, trójkę dorosłych dzieci i troje wnucząt. Mieszka w Toruniu, weekendy spędza na wsi, przynajmniej raz w roku podróżuje gdzieś dalej, by naładować akumulatory. Nie wyobrażam sobie życia bez moich bohaterów, ale tworzę dla czytelników. To ich zainteresowanie stanowi dla mnie źródło satysfakcji i motywuje do pracy - mówi. "Bezpieczny port" to wyczekiwana z niecierpliwością kontynuacja "Szukając przystani" z serii "Rodzinne roszady".

Tagi:

Kup książkę Bezpieczny port

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Polecana recenzja

Nie trzeba być gwiazdą wielkiego ekranu, by prowadzić życie pełne niespodzianek i nieustannie być w biegu. Codzienność wielu z nas jest czasami bardziej wypełniona zdumiewającymi sytuacjami niż w przypadku niejednego celebryty. I właśnie z taką zwyczajną-niezwyczają postacią zapoznaje czytelnika Anna Karpińska w swojej powieści Bezpieczny port, drugim tomie serii Rodzinne roszady. Wanda to pięćdziesięciodwuletnia kobieta – babcia, matka, wdowa, córka, przyjaciółka, restauratorka. Wszystkie te role stara się pogodzić, w każdej z tych ról stara się być dla najbliższych osób wsparciem. Dla trzyletniej Poli jest nie tylko babcią, ale też  prawną opiekunką, do której dziewczynka zwraca się „mamo", bo biologicznej matki nie zna. Kobieta pomaga przy niespełna dwuletnich bliźniętach starszej córki, Asi, której małżeństwo się rozpada. Wspiera syna, Łukasza, który wiąże się z kobietą starszą od chłopaka o pokolenie. Pragnie nawiązać kontakt z Kasią, młodszą córką, która zachodzi w drugą ciążę, a która wciąż nie potrafi ułożyć sobie rodzinnego życia z nowym mężczyzną i pierwszą córką, Polą. Jest jeszcze chora matka, która niepokoi Wandę swoimi humorami. Jest przyjaciółka Mirka i kuzynka Giga – kobiety, których związki uczuciowe również do najłatwiejszych nie należą. Jest wreszcie Wiktor – wspólnik ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Bezpieczny port

Książkę czyta się bardzo szybko. Pierwszoosobowa narracja, którą prowadzi Wanda, sprawia że czułam się jak na spotkaniu z dobrą znajomą, która opowiada mi swoją historię. Historię, która momentami była przygnębiająca, gdyż relacje między Wandą a jej matką były bardzo trudne, ponieważ starsza pani czyniła ciągłe wyrzuty córce, że nie potrafi ona być prawdziwą matką i córką. Nieustanne przytyki sprawiały, że główna bohaterka nie potrafiła rozmawiać z matką. Momentami byłam zła na Wandę, że nie potrafi zawalczyć o siebie. Brak jej zdecydowania doprowadzała mnie do pasji. Najgorsze w postępowaniu Wandy było to, że jedno mówiła a co innego myślała. Brak konsekwencji w swoich uczuciach do Wiktora spowodowały tylko niepotrzebne komplikacje w jej życiu, które otrzymała na własne życzenie.

"Bezpieczny port" to powieść o trudnych relacjach międzyludzkich, o wybaczaniu i bezwarunkowej miłości, o poszukiwaniu swojego szczęścia niezależnie od posiadanych lat, podążania za swoimi marzeniami, stawianiu granic, akceptacji wyborów jakich dokonują dorosłe dzieci. W powieści znajdziecie również liczne tajemnice, zdrady, zagubienie się oraz chęć znalezienia własnego miejsca na ziemi, które da szczęście. Powieść pokazuje nam historię zwykłej rodziny, która zmaga się z problemami, które mogą spotkać przeciętnego człowieka.
Jest to idealna lektura na jesienne wieczory, która skłoni do refleksji nad tym co jest najważniejsze w życiu.

Link do opinii

"Bezpieczny port" Anny Karpińskiej jest kontynuacją powieści "Szukając przystani", którą czytało mi się bardzo przyjemnie, choć i emocji nie brakowało. Finał okazał się niezmiernie zaskakujący i wywołał u mnie... złość. Bo jak to tak zostawić czytelnika w zawieszeniu w chwili, gdy znika dziecko?!

Wanda Zarębska pojechała do Torunia, by pomóc córce Joasi przy chorych bliźniakach - Kajtku i Guciu, a trzyletnią wnuczkę Polę zostawiła pod opieką Wiktora - swojego wspólnika w restauracji. Nagle okazuje się, że Poli nie ma! Wiktor twierdzi, że wyszedł na dziesięć minut... Zrozpaczoną Wandę wspiera przyjaciółka Mirka, przyjeżdża też kuzynka Giga, informacje o zaginięciu dziecka pojawiają się w mediach...

Sprawa zniknięcia Poli - z perspektywy czytelnika, który ma wiele stron przed sobą - wyjaśnia się szybko. Jednak kolejne tragedie uderzają w bohaterów, zaś w ich wyniku Wiktor wyjeżdża, Wanda nie do końca rozumie swoje uczucia i jest rozdarta między Wiktorem a Witoldem. Próbuje poradzić sobie z zarabianiem, domem oraz wnuczętami a przecież z dziećmi, choć dorosłe, też ma wiele problemów. Niełatwo jej jest być również przyjaciółką, bowiem wciąż przechodzi kolejne próby obserwując partnera Mirki.

Swoją samotność, zwłaszcza wieczorami, wypełnia pisaniem listów oraz rozmyślaniem o decyzjach, które musi podjąć - ona sama oraz jej dzieci. Wie, że może je wspierać, martwić się, ale nie zrobi tego za nich. Jednocześnie musi zrozumieć, że czas gdy musiała dla rodziny, dzieci poświęcić karierę, marzenia i plany, minął a teraz jest ten moment, kiedy może zająć się sobą. Wielokrotnie byłam zła na decyzje Wandy, jej błędy, brak odwagi i niezdecydowanie mocno mnie denerwowały.

"...los czasami rekompensuje nasze porażki sukcesami następnego pokolenia." *

"Bezpieczny port" to książka ogromnie podkreślająca życie zwykłych ludzi, którzy muszą godzić się z tym, co niesie los. Smutki przeplatają się tutaj z radościami - porwanie, wypadek samochodowy, śmierć, narodziny, romans, zaręczyny, pogrzeby, śluby, niepełnosprawność, poszukiwanie ojca dziecka czy też ratowanie życia niewinnego niemowlęcia (przeszczep szpiku). Pomiędzy tym jest czas na podróżowanie do Toskanii czy nad polskie morze, robienie interesów a przede wszystkim miłość... Do kogo zapuka?

"Każdy na coś czeka, każdy czymś się martwi." **

Anna Karpińska potrafi uwieść czytelnika słowami, powieść jest napisana lekko, choć wielokrotnie żal, ból i łzy wygrywają... W ogóle nie odczuwa się tych setek stron, tylko płynie obserwując koleje losu bohaterów. Ogromną rolę odgrywają w książce przyjaźń i miłość, sukcesy i porażki, liczy się wsparcie, pomocna dłoń i symboliczne pożegnania. Na przykładzie bohaterów Karpińska pokazała jak bardzo rozpacz i strach zbliżają ludzi, choć czasami trzeba wejść dwa razy do tej samej rzeki, by stać się mądrzejszym. Po jednym nie zawsze działa.

Przyznaję, że przy tak skonstruowanych przygodach poszczególnych bohaterów, licznych petardach, nie miałam pojęcia jak autorka zakończy opowieść. Kogo połączy w pary a kto będzie rozpaczał w samotności. Patrząc globalnie - jestem zadowolona.

"...życie czasem cię nagrodzi czymś, co masz na wyciągnięcie ręki, ale nie możesz tego złapać.
Jak we śnie." ***

Podsumowując - "Bezpieczny port" to historia o różnych spojrzeniach na życie, odmiennych priorytetach, ciężarach wskakujących nam na ramiona nieproszone, o odbieraniu nadziei, zawodach i rozterkach sercowych, problemach rodzinnych, raczkującym szczęściu oraz uszczęśliwianiu na siłę. Polecam!

* A. Karpińska, "Bezpieczny port", Prószyński i S-ka, Warszawa 2019, 68%
** Tamże, 52%
*** Tamże, 76%

Link do opinii

Dalsze losy jakże prawdziwych i sympatycznych bohaterów czyli emerytowanej nauczycielki Wandy oraz jej najbliższych: córek Kasi i Joanny oraz syna Łukasza. 
Wanda w dalszym ciągu zajmuje się Polą po nieudanej próbie asymilacji jej w Niemczech dokąd zabrała ją jej matka Kasia. Dramatyczne wydarzenia związane z porwaniem dziewczynki przez niezrównoważoną psychicznie kobietę spowodowały, że Wanda rezygnuje z prowadzenia restauracji, a jej wspólnik Wiktor po śmierci żony wyjeżdża do Włoch.
Joanna za wszelką cenę chce się uniezależnić od teściów. Przeprowadza się do babci do Torunia i w tym mieście zaczyna karierę zawodową na uczelni. Próby załagodzenia konfliktu między nią a danielem na razie spełzają na niczym. 
W morzu zamieszania rodzinnego tylko Łukasz układa sobie życie z Karoliną. Ich związkowi nie grożą żadne czarne chmury, a para realizuje krok po  kroku swoje plany od zaręczyn po budowę domu.
Bardzo pięknie po raz kolejny autorka pokazuje jak ważne są więzy rodzinne. Jak ważne jest wsparcie w trudnych chwilach. Widać to w relacji Wandy do jej mamy staruszki i choć kobieta nie jest łatwa we współżyciu to zawsze może liczyć i na córkę i na wnuczkę. 
Na wsparcie może liczyć także wciąż odstająca od rodziny Kasia, która staje przed bardzo poważnym problemem. Jej druga córeczka musi mieć przeszczep szpiku ponieważ zachorowała na bardzo agresywną formę białaczki. Problem poszukiwania dawcy szpiku oraz cała procedura pokazuje z czym tak  naprawdę musi zmierzyć się rodzina znajdująca się w takiej sytuacji. I tu autorka zwraca uwagę na to jak powinna być przygotowywana osoba będąca dawcą zwłaszcza w przypadku małego dziecka. 
W powieści nie brakuje oczywiście subtelnie rozwijającego się wątku rodzącej się miłości między Wandą, a Wiktorem. Uczucie to jest takie eleganckie, każdy element jest odpowiednio przygotowany. Tu nie ma miejsca na przypadek.
Oczywiście jak i w poprzedniej części nie brakuje fantastycznych przyjaźni czyli Mirki stojącej zawsze u boku koleżanki czy też kuzynki Gizeli zawsze mającej szalone pomysły. Choć bohaterom nie brakuje zakrętów życiowych to każdy problem udaje się wcześniej czy później rozwiązać, co w obecnych czasach jest takie podnoszące na duchu. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Stenka
Stenka
Przeczytane:2020-03-13, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2020,

Nie czytałam pierszej częśći "Rodzinnych szarad", ale nie przeszadzało mi to w zrozumieniu akcji i poznaniu bohaterów. Powieść o trudnych relacjach międzyludzkich zmusza do przemyśleń. Życie głównej bohaterki Wandy pełne nie jest monotonne. Matka 2 córek i syna, opiekunka prawna wnuczki ma życie pełne wrażeń. Stara się fizycznie jak i radą pomagać swoim dzieciom. Dba również o swoją dalszą rodzinę i przyjcióki. Jest mądrą kobietą, godną do naśladowania. Problemy opisane w książce to samo życie. Jedna córka nie wie kto jest ojcem jej dzieci, druga ma problemy małżeńskie, syn wiąże się z dużą starszą kobietą. Wanda cieszy się każdą dobrą zmianą w ich życiu, potrafi dostrzec ich starania. 

Link do opinii

"Bezpieczny port" to powieść o trudnych relacjach międzyludzkich, o wybaczaniu i bezwarunkowej miłości, o poszukiwaniu swojego szczęścia niezależnie od posiadanych lat, podążania za swoimi marzeniami, stawianiu granic, akceptacji wyborów jakich dokonują dorosłe dzieci. W powieści znajdziecie również liczne tajemnice, zdrady, zagubienie się oraz chęć znalezienia własnego miejsca na ziemi, które da szczęście. Powieść pokazuje nam historię zwykłej rodziny, która zmaga się z problemami, które mogą spotkać przeciętnego człowieka.
Jest to idealna lektura na jesienne wieczory, która skłoni do refleksji nad tym co jest najważniejsze w życiu.

Link do opinii
Avatar użytkownika - beatrycze66
beatrycze66
Przeczytane:2019-09-17, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2019,

Nie miałam okazji przeczytać wcześniejszej części, nie wiedziałam więc na co się przygotować. Przyznaję, że byłam zaskoczona. Spodziewałam się opowieści o młodych ludziach, młodej rodzinie, gdy tymczasem "Bezpieczny port" to historia babci. Historia, która łapie za serce... Nie mogłam pojąć jak można zostawić własne dziecko. Było mi żal tej małej istotki, byłam też pełna podziwu dla kobiety, która zostawiła dla niej wszystkie swoje marzenia i całe życie. Poświęciła się jej bez reszty, musiała się dwoić i troić, zastępować matkę i ojca, a jednocześnie walczyć o swoje uczucia, o swoje marzenia. Nie brakło w tej książce nadziei, nie zabrakło wiary i wsparcia przyjaciół. Mimo mojego początkowego rozczarowania, jestem zachwycona historią jaką poznałam :)

Link do opinii
Inne książki autora
Chorwackie powroty
Anna Karpińska0
Okładka ksiązki - Chorwackie powroty

"Chorwackie powroty" to druga część debiutanckiej powieści Anny Karpińskiej "Chorwacka przystań". Po dziesięciu latach autorka wróciła do swojej...

Rozważna czy romantyczna?
Anna Karpińska0
Okładka ksiązki - Rozważna czy romantyczna?

Poruszająca opowieść o determinacji w dążeniu do szczęścia, które nie zawsze zależy od naszej woli. Po wielu latach Natalia, redaktorka jednego z gdańskich...

Zobacz wszystkie książki tego autora