Okładka książki - Bilard dusz

Bilard dusz


Ocena: 5.2 (5 głosów)

Ta książka została dodana do bazy serwisu Granice.pl przez jednego z użytkowników i oczekuje na moderację

Czasem, by odnaleźć siebie, trzeba stracić wszystko

Agnieszka, kobieta na życiowym zakręcie, od lat nosi w sobie ciężar decyzji sprzed młodości – tej, która na zawsze zmieniła jej los. Wspomnienia dawnej miłości i utraconego dziecka nie pozwalają zaznać spokoju. Kiedy w chwili duchowego kryzysu Agnieszka spotyka tajemniczego mężczyznę, zaczyna podróż w głąb siebie: w świat pytań o wiarę, przeznaczenie i znaczenie ludzkich wyborów.

To historia o tym, jak przeszłość potrafi kierować naszymi krokami, jak przypadkowe spotkania zmieniają życie i jak trudno wybaczyć… sobie samemu.

„Bilard dusz” to poruszająca, refleksyjna opowieść o winie, miłości i przebaczeniu – o ludzkich zderzeniach, w których, jak w grze, nic nie dzieje się przypadkiem.

Informacje dodatkowe o Bilard dusz:

Wydawnictwo: Nie powiem
Data wydania: 2025-11-28
Kategoria: Romans
ISBN: 9788368695137
Liczba stron: 264
Język oryginału: polski

więcej

Kup książkę Bilard dusz

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Bilard dusz - opinie o książce

Bilard dusz
autorka: Małgorzata Matwij

„Bilard dusz” to książka, która nie prowadzi czytelnika za rękę. Ona raczej stawia go przy stole, podaje kij i każe zadać sobie pytanie: które uderzenie było tym pierwszym, po którym wszystko zaczęło się rozpadać? To opowieść o stracie, ale też o bolesnym procesie docierania do prawdy o sobie bez filtrów, bez usprawiedliwień, bez bezpiecznych półśrodków.

Czytając, miałam wrażenie, że każdy rozdział jest kolejną partią bilardu, w której stawką nie jest wygrana, ale świadomość. Bohaterowie zderzają się ze sobą i z własnymi wyborami, a każde spotkanie, każda decyzja zostawia ślad czasem ledwo widoczny, a czasem rozbijający całą konstrukcję życia. Tu nic nie dzieje się przypadkiem. Nawet cisza ma znaczenie.

Ta książka bardzo mocno gra na emocjach, ale robi to subtelnie. Nie epatuje dramatem, tylko pozwala mu narastać, sączyć się między wersami. Najbardziej poruszyło mnie to, jak autorka pokazuje momenty graniczne chwile, w których bohaterowie tracą grunt pod nogami i dopiero wtedy zaczynają zadawać sobie pytania, których wcześniej unikali. Bo czasem naprawdę trzeba stracić wszystko, żeby w końcu przestać udawać przed samym sobą.

„Bilard dusz” to także opowieść o konsekwencjach. O tym, że niektóre ruchy przy stole życia mają długie echo. I że nawet jeśli wydaje nam się, że panujemy nad sytuacją, jedna niepozorna decyzja potrafi zmienić cały układ sił. Ta metaforyka działa tu zaskakująco mocno i zostaje w głowie długo po zamknięciu książki.

To nie jest lekka lektura na jeden wieczór. To książka, która zmusza do zatrzymania się, do rozmowy z innymi, ale przede wszystkim z samym sobą. I właśnie dlatego uważam ją za tak wartościową. Zostawia z refleksją, lekkim niepokojem i pytaniem: co by było, gdybym to ja musiała wszystko stracić, żeby się odnaleźć?

#BilardDusz #literaturapsychologiczna #książkadorozmowy #ożyciu #ostracie #poszukiwaniesiebie #emocjonalnalektura #czytambopolskie #książkaktórazostaje #refleksyjnie

Link do opinii

ᴛʏᴛᴜᴌ ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊɪ: 𝗠𝗶ę𝗱𝘇𝘆 ś𝘄𝗶𝗮𝘁ł𝗲𝗺 𝗮 𝗰𝗶𝗲𝗻𝗶𝗲𝗺

Małgorzata Matwij w 𝐵𝑖𝑙𝑎𝑟𝑑 𝑑𝑢𝑠𝑧 stworzyła opowieść, która zatrzymuje na chwilę i każe spojrzeć w głąb ludzkiego życia. To historia zwykłych, nieidealnych ludzi, przytłoczonych ciężarem codzienności, niewypowiedzianych słów i błędów przeszłości, których decyzje kształtują ścieżki prowadzące przez mrok własnego istnienia. Wśród tych ludzkich losów pojawia się jednak coś nieuchwytnego, niemal pozaziemskiego, jakby delikatny głos anioła stróża, który prowadzi bohaterów, skłaniając do refleksji nad tym, że każdy wybór niesie ze sobą konsekwencje, a życie nigdy nie poddaje się prostym rozwiązaniom. Piękno tej historii tkwi w dialogach, emocjach i subtelnej magii, i ta historia jest piękna i może się podobać, choć nie jest ona dla mnie. Zawsze budzą we mnie wątpliwości próby odwoływania się do wiary przez osoby świeckie, które starają się przedstawić jej kontekst po swojemu.

Agnieszka dawno temu podjęła decyzję, która w tamtym momencie wydawała jej się najwłaściwsza z możliwych. Jednak po latach sumienie wciąż nie daje jej spokoju, a ona nie potrafi ułożyć sobie życia, bo tamten czyn nieustannie zaprząta jej myśli.
Od dawna miała wrażenie, że jej życie wymknęło się spod kontroli. Po drodze straciła radość i wiarę. Wszystko toczyło się obok niej aż do chwili, gdy spotkała mężczyznę, który wprowadził w jej codzienność spokój i ciekawość. Rozmowy z nim stają się dla niej sposobem, by lepiej zrozumieć samą siebie. Powoli znów dostrzega urok zwyczajnych chwil, a w jej sercu pojawia się ciepło, które daje nadzieję, że życie może jeszcze przynieść coś dobrego.

I ten wątek moim zdaniem ma sens, pokazuje prawdę o życiu i o tym, jak decyzje podjęte przed laty wpływają na całe życie. Podobało mi się takie podejście do problemu. Autorka umiejętnie przeplata przeszłość z teraźniejszością i dość dobitnie przedstawia dylematy bohaterki. Jedynie nie bardzo potrafiłam zrozumieć, jaki związek ma w tej historii relacja bohaterki z koleżanką, którą poznała dwa lata temu podczas kursu pisania ikon. Choć początkowo ją lubiła, z czasem nie potrafiła znieść jej obecności, która stawała się przytłaczająca i męcząca. Może chodziło o podkreślenie, że nie każda znajomość jest dla nas dobra. Również pogrzeb cioci, na którym Agnieszka spotyka swoich kuzynów, wydaje się wzbudzać jej wątpliwości, bo ma wrażenie, że nie przejęli się zbytnio śmiercią matki. Na jej grobie leży mnóstwo kwiatów, których zmarła za życia nigdy nie otrzymała. Miało to zapewne podkreślić rozdźwięk między pamięcią a obecnością bliskich.

Agnieszka spotyka na swojej drodze różnorodnych ludzi, znajomych i krewnych. Jej życie przypomina kulę bilardową, obraz, który przewija się przez całą powieść. Ktoś ją trąci, ktoś popchnie, i kula toczy się w innym kierunku. Zderza się z kimś i leci dalej. Motyw bilardu świetnie oddaje znaczenie ludzkich spotkań. Niektórzy pojawiają się w naszym życiu niczym uderzenia kuli. Zmienią nasz kierunek, wywołają reakcje, czasem ranią, ale ostatecznie prowadzą tam, gdzie powinniśmy być.

Małgorzata Matwij pokazuje, że w życiu nic nie dzieje się bez przyczyny. Czasem boli i trudno pogodzić się z tym, co nas spotkało, ale gdy przyjrzymy się temu uważniej, odkrywamy, że wszystko miało swój sens. Czasem w życiu musi się coś wydarzyć, byśmy mogli zrozumieć i zobaczyć coś więcej. Wydaje mi się, że autorka chciała uwypuklić rolę Boga i wiary w Niego, pokazując, że stawia na naszej drodze właściwych ludzi, prawdziwe anioły w ludzkiej skórze. Wystarczy szczerze poprosić o pomoc, a On jej udzieli, tak jak Kornakowi. Czasem z kolei stawia na naszej drodze odpowiednich ludzi, by poruszyć nasze sumienie i skierować nas na właściwą drogę.

Życie mamy jedno, dane nam przez Boga, a od nas zależy, jak je przeżyjemy. Czasem Stwórca stawia na naszej drodze właściwych ludzi, żebyśmy całkowicie się nie pogubili. W życiu Agnieszki pojawia się Gabriel, niezwykły mężczyzna, który jak nikt inny potrafił zadawać pytania w odpowiednich momentach, prowokując ją do zmiany myślenia i spojrzenia na siebie z innej perspektywy. Dla mnie ta postać była dość kontrowersyjna, bo z jednej strony Gabriel miał reprezentować kogoś wyjątkowego, przy kim bohaterka czułaby się bezpiecznie, a z drugiej wzbudzał w niej zainteresowanie typowe dla kobiety wobec mężczyzny, choć autorka co chwila zaprzeczała, jakoby tak było.

𝐵𝑖𝑙𝑎𝑟𝑑 𝑑𝑢𝑠𝑧 to historia romansowa, a jednocześnie nie romansowa, pełna napięcia i relacji, które nie do końca wpisują się w klasyczne schematy miłości. Opowieść o wierze w Boga i reinkarnacji. Miałam wrażenie, że autorka nie do końca wiedziała, o czym tak naprawdę chciała opowiedzieć. Być może dlatego ta historia zupełnie mnie nie przekonała, choć porusza temat winy oraz próby wybaczenia sobie i innym.

Małgorzata Matwij w swojej powieści porusza trudne tematy. Pokazuje, jak ciężkie może być życie człowieka, który zmaga się z przeszłością i problemami, które go przytłaczają. Autorka pokazuje też, jak ważni są inni ludzie, ktoś bliski, kto potrafi ukoić skołatane nerwy. Każdy z nas potrzebuje przyjaciela, który doradzi i wesprze, gdy tego potrzebujemy.

W tej historii najbardziej urzekło mnie to, jak autorka potrafi poruszyć serce i skłonić do zatrzymania się, spojrzenia na własne życie i zastanowienia się, jak wiele zależy od naszych wyborów. Pokazuje, że decyzje podjęte zbyt wcześnie mogą ciążyć przez lata, a ból i uczucia, które w nas zostają, trudno uciszyć. Szczególnie podobało mi się, jak Małgorzata Matwij prowadzi w głąb kobiecej duszy, ukazując jej żal, poczucie winy i tęsknotę, a jednocześnie subtelnie wplatając drobne iskierki nadziei, dzięki którym nawet w trudnych chwilach można dostrzec światło.

Ta historia podobno jest emocjonalna i poruszająca, ale najwyraźniej nie trafiła w mój gust. Nie poruszyła mnie tak, jak się spodziewałam, choć trudno odmówić jej pewnego uroku. Tym razem pomyliłam się w wyborze lektury, co zdarza mi się naprawdę rzadko. Książka nie jest zbyt gruba, a mimo to czytałam ją dość długo. Pomimo moich usilnych starań nie potrafiłam zaangażować się w fabułę, zżyć się z główną bohaterką, polubić ją ani jej współczuć. Czasami jej zachowania wydawały mi się absurdalne i nielogiczne. I nie tylko to. Niektóre przedstawione sytuacje również, jak ta w górach… cóż, właściwie nie wiedziałam, co o niej myśleć.

Mam także pewne zastrzeżenia do korekty tekstu. W niektórych miejscach odniosłam wrażenie, że ingerencja korektora była bardzo powierzchowna, choć nie obciąża to autorki żadną winą. Szczególnie na początku fabuły zdania zdają się ze sobą kłócić, jakby jedno opowiadało o otwieraniu drzwi, a drugie o ich zamykaniu, tworząc niezamierzoną sprzeczność, która wytrącała mnie z rytmu lektury.

W ogólnym rozrachunku 𝐵𝑖𝑙𝑎𝑟𝑑 𝑑𝑢𝑠𝑧 nie jest to zła powieść, choć nie do końca trafiła w mój gust. Jestem dojrzałym i wymagającym czytelnikiem, więc nie każda książka mnie przekonuje. Pomimo że opis i okładka budziły we mnie oczekiwanie silnych emocji, ta historia nie zrobiła na mnie takiego wrażenia, jak się spodziewałam. Nie oznacza to jednak, że nie może spodobać się innym. W powieści można znaleźć odniesienia do wiary i życiowych decyzji, które rzutują na dalsze losy człowieka. Pokazuje też, że na zmiany nigdy nie jest za późno, bo to od nas zależy, czy pozwolimy, by krzywda z przeszłości nami rządziła, czy w końcu uwolnimy się od niej i zaczniemy naprawdę żyć.

Link do opinii

Recenzja

„Bilard dusz”

Autor: Małgorzata Matwij
Wydawnictwo: Nie Powiem

Współpraca reklamowa

"Wielu ludzi popełnia ciągle ten sam błąd, Szukają miłości oczekują jej od innych, gdy tymczasem sami zieją pustką..... - Trzeba kochać siebie,
szanować siebie i przede wszystkim żyć w prawdzie, a nie udawać
ciągle udawać. Dobro przyciąga dobro."

„Bilard dusz”, gdy jedno uderzenie zmienia całe życie.

Są książki, które czyta się dla fabuły.
I są takie, które czyta się… sercem.
„Bilard dusz” Małgorzaty Matwij bez wątpienia należy do tej drugiej kategorii.

To poruszająca, emocjonalna opowieść o decyzjach podejmowanych zbyt wcześnie, o konsekwencjach, które potrafią ciążyć przez całe życie, i o bólu, którego nie da się zagłuszyć. Autorka zabiera czytelnika w niezwykle intymną podróż do wnętrza kobiecej duszy, pełnej żalu, winy, tęsknoty, ale też nadziei.

Agnieszka od lat nosi w sobie ciężar jednej, brzemiennej w skutki decyzji. Jako bardzo młoda dziewczyna została sama, bez wsparcia, bez zrozumienia, z wyborem, który na zawsze odcisnął piętno na jej psychice, relacjach i poczuciu własnej wartości. Wspomnienie dawnej miłości i utraconego dziecka nie pozwala jej odnaleźć spokoju. Przeszłość powraca jak echo, wpływając na każdy aspekt jej codzienności.

Moment przełomowy przychodzi w chwili największego emocjonalnego wyczerpania, gdy na jej drodze pojawia się tajemniczy mężczyzna, Gabriel. Nie narzuca się, nie ocenia, nie daje gotowych odpowiedzi. Zamiast tego zadaje pytania, które zmuszają Agnieszkę do spojrzenia w głąb siebie. Jego obecność staje się impulsem do zmiany perspektywy, początkiem drogi ku zrozumieniu, wybaczeniu i wewnętrznemu pojednaniu.

Autorka prowadzi czytelnika przez labirynt emocji, wspomnień i niedopowiedzeń. Teraźniejszość nieustannie splata się z przeszłością, a fragmentaryczne informacje sprawiają, że do samego końca nie mamy pełnego obrazu wydarzeń sprzed lat. To potęguje napięcie i sprawia, że historia wciąga coraz mocniej.

„Bilard dusz” porusza temat winy i przebaczenia w sposób niezwykle subtelny, a jednocześnie przejmujący. Pokazuje, jak trudno jest wybaczyć innym… i jak jeszcze trudniej wybaczyć samemu sobie. Każda scena ma swój ciężar, każde słowo niesie emocje, a cisza między wersami mówi często więcej niż dialogi.

Symbolika bilardu przewijająca się przez całą powieść doskonale oddaje sens ludzkich spotkań, jedni ludzie pojawiają się w naszym życiu jak uderzenia kuli: zmieniają kierunek, wywołują reakcję, czasem bolą, ale ostatecznie prowadzą nas tam, gdzie powinniśmy się znaleźć.

Styl Małgorzaty Matwij jest intensywny, nasycony emocjami, a jednocześnie przystępny. Momentami atmosfera bywa ciężka, lecz właśnie w tej surowości tkwi siła tej historii. Czytelnik niemal czuje rozdarcie Agnieszki, jej samotność, tęsknotę za spokojem i potrzebę odnalezienia sensu w tym, co ją spotkało.
To nie jest łatwa lektura, ale jest ważna.

"Bilard Dusz" zostaje w myślach na długo i zmusza do refleksji nad własnymi wyborami, granicami wybaczenia i potrzebą zrozumienia samego siebie. To książka dla tych, którzy lubią historie z głębią. Dla czytelników, którzy nie boją się konfrontacji z trudnymi emocjami i pytaniami o sens życia. Dla tych, którzy wierzą, że nawet po największej stracie można odnaleźć światło.

Bo w „Bilardzie dusz”, tak jak w prawdziwej grze, jedno uderzenie może zmienić wszystko.

Jeśli cenisz historie z głębią, pełne emocji, duchowych pytań i psychologicznej prawdy, ta powieść zdecydowanie zasługuje na Twoją uwagę.

Link do opinii
Avatar użytkownika - olilovesbooks2
olilovesbooks2
Przeczytane:2025-12-19, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam,

*współpraca reklamowa*

Po raz kolejny odbiło się na mnie nie czytanie opisów. Patrząc na okładkę spodziewałam się czegoś na kształt kryminału, a tutaj niespodzianka powieść obyczajowa, taka trochę na granicy dramatu, trochę oparta na psychologii, na aspektach duchowych, pełna trudnych i ciężkich tematów, niosące ze sobą mocny wydźwięk i nacisk na wartości. Zrobiła na mnie ogromne wrażenie.

Agnieszka jest kobietą na zakręcie, która każdego dnia mierzy się z ciężarem decyzji podjętej przed laty. Kobieta staje na życiowym rozdrożu, wspomnienia nie dają jej zaznać spokoju, i odbijają się na jej codzienności. Agnieszka napotyka na swojej drodze mężczyznę, który pomaga jej przejść tą trudną drogę, który zwraca jej uwagę na niedostrzegalne przez nią życiowe aspekty, przez którego wyrusza w podróż w głąb siebie, gdzie musi zmierzyć się nie tylko z bolesną i trudną przeszłością, ale też pytaniami o wiarę, przeznaczenie, konsekwencje i stanąć naprzeciwko prawdzie, którą w sobie ukrywała przez lata.

To bardzo złożona i mimo wszytko trudna powieść, w której dominują ciężkie tematy, niektóre można określać nawet jako kontrowersyjne. Poznajemy w niej Agnieszkę, kobietę która zmaga się z ciężarem jednej podjętej decyzji. Teraźniejszość miesza się tutaj z przeszłością, dostajemy wiele czasami sprzecznych informacji, i niemal do końca nie możemy być pewni co tak naprawdę kiedyś się stało, choć można wiele podejrzewać. Agnieszka staje się tutaj takim jakby symbolem kobiety cierpiącej, kobiety nie mogącej poradzić sobie z przeszłością, z poczuciem winy, z samotnością na którą sama się poniekąd skazała. To kobieta mimo wszytko próbująca się odbić od dna, szukająca wyjścia z beznadziejnej dla siebie sytuacji, w której wszytko domaga się odcięcia od przeszłości i rozpoczęcie nowego rozdziału, jednak zanim to się stanie musi ona zmierzyć się z demonami przeszłości.

Powieść mnie wciągnęła, z zapartym tchem śledziłam poczyniania Agnieszki, wstawki odnoszące się do przeszłości wiele wnosiły do fabuły, pozwalały wiele zrozumieć i pokazywały jak jedna decyzja wpłynęła na przyszłość, co ciekawsze nie tylko głównej bohaterki. To historia poruszająca wiele ważnych aspektów, obrazująca tę sferę życia, o której wciąż jest głośnio, ale która mimo to wciąż stanowi temat tabu. To opowieść o wyborach, o konsekwencjach, o poczuciu winy, uczuciu straty, o braku czegoś ważnego. To też historia o prawdzie, o szukaniu wyjścia z otchłani cierpienia, o konfrontacji z przeszłością i podjęciu próby pogodzenia się z losem, a nawet próby odbudowania tego co zostało zniszczone. Książka ma bardzo mocny wydźwięk, ona nie kończy się z ostatnią stroną czy ostatnią kropką, i to nie tylko że wiele wskazuje na to, że może być to historia kontynuowana, ale przede wszystkim na to że towarzyszące przy lekturze emocje, pozostają z nami na dłużej. Skłaniają one do refleksji, do przemyślenia wartości, do zastanowienia się co ja bym zrobił/-a na miejscu Agnieszki. To też powieść, która wpisuje się w obecne trendy informacyjne, czy społeczne, jednak zwraca ona tez uwagę na coś, czego brakuje w tym informacyjnym chaosie, na konsekwencje.

Prawdziwa, wartościowa, ważna i potrzebna powieść, przy której nie da się pozostać obojętnie, która wprawi umysł w najwyższe obroty, która pozostaje w pamięci na długo. Napisana w świetnym stylu, zarówno lekkim jak i zajmującym, nawet pomimo trudnej tematyki, czuć tę lekkość i pasję z jaką autorka do niej podeszła. Książka zdecydowanie warta przeczytania czy szerszego rozgłosu. To powieść, którą moim zdaniem każdy powinien przeczytać, niezależnie od tego, po której stronie barykady się znajduje.

Link do opinii

„Bilard dusz” autorstwa Małgorzata Matwij to powieść głęboko introspektywna, skupiona na emocjach, pamięci i konsekwencjach wyborów, które – choć podjęte dawno temu – potrafią determinować całe życie.

Główną bohaterką książki jest Agnieszka, kobieta stojąca na życiowym rozdrożu. Od lat dźwiga ciężar decyzji z młodości, która odebrała jej spokój, poczucie sensu i możliwość zamknięcia przeszłości. Wspomnienie utraconej miłości oraz dziecka nie pozwala jej ruszyć naprzód. Autorka wprowadza czytelnika w świat bohaterki bardzo subtelnie, pokazując jej codzienność naznaczoną żalem, poczuciem winy i wewnętrzną pustką. Przełomem staje się spotkanie tajemniczego mężczyzny w momencie duchowego kryzysu – wydarzenie, które zapoczątkowuje nie tyle romans, co podróż w głąb siebie.

Fabuła rozwija się spokojnie, bez gwałtownych zwrotów akcji, ale z dużą intensywnością emocjonalną. To historia bardziej o przeżywaniu niż o działaniu – o rozmowach, myślach, wspomnieniach i pytaniach, które nie dają jednoznacznych odpowiedzi. Bohaterowie są zwyczajni, ludzcy, pełni pęknięć i wątpliwości, dzięki czemu łatwo się z nimi utożsamić. Szczególnie Agnieszka została sportretowana jako postać wielowymiarowa – słaba, ale jednocześnie odważna w mierzeniu się z własną przeszłością.

„Bilard dusz” wywołuje w czytelniku emocje ciche, ale głębokie: smutek, refleksję, momenty wzruszenia i wewnętrznego zatrzymania. To książka, która skłania do zadawania sobie pytań o wiarę, przeznaczenie, sens cierpienia i odpowiedzialność za własne decyzje. Motyw gry w bilard staje się tu symbolicznym obrazem życia – każde uderzenie ma swoje konsekwencje, a przypadek bywa tylko pozorny.

Pod względem gatunkowym jest to powieść obyczajowa z elementami psychologicznymi i duchowymi. Idealna dla czytelników, którzy cenią literaturę refleksyjną, skupioną na wnętrzu bohaterów, procesie wybaczania i trudnej drodze do akceptacji samego siebie. To książka dla tych, którzy lubią historie spokojne, ale zostające w myślach na długo.

„Bilard dusz” to opowieść o tym, że czasem trzeba się zatrzymać, spojrzeć wstecz i zmierzyć z własnymi demonami, by móc ruszyć dalej. Poruszająca, dojrzała i bardzo ludzka – zdecydowanie warta polecenia każdemu, kto szuka w literaturze nie tylko historii, ale i sensu.

Link do opinii
Inne książki autora
W objęciach prawdy
Małgorzata Matwij0
Okładka ksiązki - W objęciach prawdy

Splot tragicznych wydarzeń sprawia, że Wiktoria zostaje sama. Los jednak daje jej coś bardzo cennego - córeczkę. Jednak błędnie podjęte decyzje z przeszłości...

W sieci kłamstwa
Małgorzata Matwij 0
Okładka ksiązki - W sieci kłamstwa

Z pozoru niewinna internetowa znajomość dwojga osób, które nie mają szansy spotkać się w realnym świecie, przeradza się w skomplikowaną relację. Ona -...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Opad
Opad

František Kotleta

Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy