Boznańska. Non finito. Audiobook

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: 2019-11-20
Kategoria: Biografie, wspomnienia, listy
ISBN: 9788308069738
Czas trwania:0
Czyta: Danuta Stenka

Ocena: 4.33 (3 głosów)
Inne wydania:

,,Malowała powoli, z przejęciem, a portrety robiła wprost latami. Model się zestarzał, wyłysiał, ożenił, okocił, schudł (...) musiał pozować, chciał czy nie chciał, chyba że umarł".

ZOFIA STRYJEŃSKA O OLDZE BOZNAŃSKIEJ

Olga Boznańska. Najwybitniejsza polska malarka przełomu XIX i XX wieku. Obywatelka świata.

Kraków ją ograniczał, zafascynowało Monachium, Paryż przyjął do grona artystycznej bohemy. Przez trzydzieści lat malowała w pracowni przy Boulevard Montrparnasse. Ci, którzy przekraczali jej próg, czuli, że przekraczają granice teraźniejszości. Portrety Boznańskiej intrygowały, niepokoiły, obnażały duszę malowanej osoby. Nie uznawała banalnego piękna. Charakter, emocje, uczucia były dla niej ważniejsze niż uroda modeli.

Po Paryżu chodziła w sukni gipiurowej z trenem pełnym falban i plis. Wzbijał się za nią tuman kurzu. Drobna, delikatna, wyglądała jak posąg wyjęty na chwilę z ciemności piramidy.

,,W chwili, kiedy nie będę mogła malować,

powinnam przestać żyć"

- mówiła. I dla sztuki była gotowa poświęcić wszystko - miłość, bogactwo, dobrą opinię i święty spokój.

AUDIOBOOK W INTERPRETACJI DANUTY STENKI

Tagi: Biografie artystów i ludzi show biznesu

Kup książkę Boznańska. Non finito. Audiobook

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Boznańska. Non finito. Audiobook

Avatar użytkownika - Olena
Olena
Przeczytane:2020-01-25, Ocena: 4, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - mag-maggie
mag-maggie
Przeczytane:2019-12-18, Ocena: 4, Przeczytałam,

Specyficzny styl autorki czasami mnie drażnił i przeszkadzał. Sama bohaterka książki , jak każdy wybitny człowiek, ukazana została jako osobaciekawa o jasno sprecyzowanych poglądach,choć momentami wydawała się zdziwaczała. Książkę polecam.

Link do opinii

Biografia artystyczno – ekscentryczna

 

Zaczytujemy się w biografiach wielkich artystów – Picasso, Kahlo, Modigliani – nie wiedząc (lub zapominając), że na naszym rodzimym podwórku wyrosła artystka wybitna, której talent został uznany na całym świecie. Wrażliwa, dążąca do celu, dziecięco naiwna i rozbrajająco ekscentryczna – Olga Boznańska. Pracowita obywatelka świata kochająca swój kraj, ale nade wszystko przejmująco samotna kobieta.

Biografia autorstwa Angeliki Kuźniak przybliża czytelnikom niezwykle barwną postać jednej z najwybitniejszych (o ile nie najwybitniejszej) spośród polskich malarek. Ta niezbyt obszerna pozycja zawiera nieprawdopodobną ilość zdjęć i reprodukcji. Autorka z ogromną ostrożnością podeszła do materiałów źródłowych i w sposób staranny i rzetelny przedstawiła życiorys artystki. Co prawda w książce zdarzały się drobne potknięcia lub też niedopowiedzenia – na jednej stronie autorka wspomina, że Boznańska nie używała werniksu, by dalej we fragmencie dotyczącym renowacji obrazów napisać, że w trakcie prac zdjęto z obrazów poszarzały werniks. Trudno ocenić, czy w tekst w kradł się błąd, czy może we wcześniejszym fragmencie zabrakło pewnego dookreślenia (np. Boznańska na początku twórczości lub w konkretnych obrazach nie użyła werniksu, a później już tak). Podobnie jest z jedną z fotografii, na której (o ile dobrze zrozumiałam) Boznańska miała być ubrana w kimono. Co prawda na kimonach się nie znam, ale wydaje mi się, że malarka ma na sobie fartuch do malowania, a japońska jest jedynie parasolka, którą trzyma (choć oczywiście mogę się mylić).

To wszystko jednak drobiazgi, ponieważ Angelika Kuźniak wielokrotnie imponuje podejściem do faktów z życia Olgi Boznańskiej, z uporem dochodząc do dat korespondencji, rozszyfrowując prywatne notatki i zapiski, szukając nieścisłości w relacjach samej Olgi (której zdarzało się często naginać fakty, szczególnie jeśli chodzi o daty).

"Boznańska. Non finito" jest niezwykle przyjemną lekturą, napisaną nieco humorystycznym stylem (oczywiście tam, gdzie było to możliwe, a nie zawsze było, bo losy Olgi Boznańskiej są smutne, żeby nie powiedzieć, że tragiczne). Oprócz warstwy faktograficznej – dotyczącej życiorysu malarki, ale również życia w Krakowie i Paryżu na przełomie wieków – na uznanie z pewnością zasługuje starannie dopracowana szata graficzna, która czyni lekturę jeszcze przyjemniejszą.

Link do opinii