reklama

Cała ja

Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2018-05-23
Kategoria: Romans
ISBN: 9788324047956
Liczba stron: 431

Ocena: 5 (15 głosów)

Milena całkowicie traci głowę, gdy całuje Jacka po raz pierwszy. W starszym, zamożnym przyjacielu rodziny odnajduje wszystko, czego brakuje jej rówieśnikom – szacunek, czułość i namiętność. Wydaje się, że wreszcie odnalazła swoje szczęście. Nie wie jeszcze, że przewrotny los szykuje dla niej wielką niespodziankę.

Paula przeżyła tragedię, po której musi na nowo poskładać swój świat. Ciężką pracą próbuje zagłuszyć ból, który towarzyszy jej każdego dnia. Nie wyobraża sobie, że mogłaby znów komuś zaufać – do chwili gdy na jej drodze staje tajemniczy chłopak z tatuażem w kształcie smoka. Wraz z nim nadchodzi wiosna i nadzieja na lepsze dni.

Co łączy Milenę i Paulę?
Czy można zapomnieć o dawnych nieszczęściach i spojrzeć w przyszłość z ufnością?
Czy zranione serce potrafi znów pokochać z całych sił?

Kup książkę Cała ja

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Cała ja

Dzisiaj skonczyłam książkę, która naprawdę mnie wciągnęła. Można powiedzieć, że kolejne lekkie czytadło. Co za zaskoczenie! Co się tam w ogóle wydarzyło? 😲 Milena zakochuje się w Jacku. Przyjacielu rodziny. Starszym od niej 2x. Jednak nie to jest największą przeszkodą... Paula ucieka od przeszłości i nie dopuszcza do siebie myśli o nowym związku. Chce być sama... Do momentu aż spotyka Pawła... Chce go odstraszyć i nie dopuścić do swojego życia. Jednak obie dziewczyny coś łączy... Przekonaj się! Mi się bardzo podobało choć się tego zupełnie nie spodziewałam. Zaskakująca, o trudnych decyzjach i miłości, której nawet serce nie pozwala trwać...

Link do opinii
Pierwsze, o co mam do siebie żal to to, że do tej pory nie poznałam autorki. Ani piszącej pod własnymi inicjałami ani pod pseudonimem. Prawdą jest, że przemawia za tym fakt iż ten gatunek to nie to co kocham, ale jednak jak na mnie często zdarza mi się po nie sięgać. A tu niespodzianka. Nie kojarzyłam autorki, ale od dziś to się zmieni. Jeśli to co tu dostałam to jej codzienność to chcę więcej i więcej. Tak dla zasady. "Cała ja" to losy między innymi Mileny. Młodej dziewczyny, która właśnie podchodzi do egzaminu dojrzałości. Nastolatka może mieć wszystko, bo pochodzi z jednej z najbogatszych rodzin w Polsce. A jednak to nie na pieniądzach jej zależy. Rodzina i wykształcenie to dla niej priorytety. Tyle że jak na młodą kobietę przystało, ma swoje kompleksy. Nie potrafi zaakceptować swojego wyglądu i zmaga się z poczuciem braku bliskości i miłości. Chłopak, którego traktowała jak swoją drugą połówkę, okazał się kłamcą, a ona załamana wpada w ramiona innego. Przede wszystkim starszego. Jacek to przyjaciel jej zmarłego ojca, ale to właśnie on daje jej to, czego tak bardzo dziewczyna potrzebuje. Przy nim czuje się kochana, bezpieczna i akceptowana. Niestety nad ich szczęściem zbierają się czarne chmury, rodzinne sekrety, niewyjawione tajemnice... W tym samym czasie poznajemy drugą bohaterkę, jaką jest Paula. Dziewczyna wyjątkowo nieufna, skrzywdzona i oglądająca się za siebie na każdym kroku. Pomocną dłoń wyciąga do niej Paul syn zamożnego holendra. Choć ona od początku próbuje go do siebie zniechęcić, on twardo przy niej jest i ją wspiera. Nie naciska, nie wypytuje, za to chętnie opowiada o sobie - choć początki znajomości opierały się na kłamstwie z jego strony. Już na dzień dobry zaczynamy się zastanawiać co łączy te dwie dziewczyny. Jedna bogata, szczęśliwie zakochana choć w nieodpowiednim mężczyźnie, a druga skryta, niepewna i wystraszona. Pierwsza z Warszawy, a druga nie wiadomo skąd zjawia się w Grabówku w niewielkiej wsi na południu Polski. Na podsumowanie tej pozycji przychodzi mi do głowy cytat z innej książki: "Doświadczenie to najbardziej surowy nauczyciel. Najpierw robi sprawdzian, a potem udziela lekcji"* A jednak łączy je więcej niż myślicie. Przyznam, że nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy. Podejrzewam, że z prostego powodu. Literaturę obyczajową mam jako lekką i przewidywalną, a widać nie zawsze tak jest. I właśnie autorce "Cała ja" dziękuję za to, że dała mi tę pozycję. Gratuluję sobie, że wypatrzyłam ją gdzieś w natłoku wielu polecanych nowości, a Wam polecam się z nią zapoznać. Ja planuję nadrobić braki w książkach pani Augusty Docher. * - Cytat z "Until Lilly" Aurora Rose Reynolds, str. 162
Link do opinii

Zaczynając od okładki... No jestem zakochana. Ciesze się, że finalnie została ta jako właściwa okładka, bo nie wiedząc czemu podoba mi się bardzo, bardzo. Zdaje sobie sprawę z tego, że mój egzemplarz będzie się różnił od tych przeznaczonych do sprzedaży. ;) Ten, który ja mam jest przed ostateczną korektą, więc nie zdziwię się jeśli będzie mieć jeszcze skrzydełka no i oczywiście listę patronów medialnych. Już żałuję, że nie należę do tego grona. W moim egzemplarzu strony są białe, czcionka jest dość duża ułatwiająca szybsze czytanie, a odstępy między wersami i marginesy zostały zachowane. Było kilka błędów, ale wiadomo - jest to egzemplarz przed ostateczną korektą. ;) Już nie mogę doczekać się finalnej wersji... 💗

Przechodząc do autorki, Augusty Docher... Cóż mam napisać? Jest jedną z tych moich najulubieńszych polskich autorek! Uwielbiam jej pióro, które mnie za każdym razem potrafi oczarować. Już po samym stylu, jakim posługuje się autorka widać, że jest lekkie, przyjemne, ale i doświadczone. Pani Augusta wie, kiedy należy nami wstrząsnąć, wie, kiedy nas zaskoczyć i wie, kiedy zagrać na naszych uczuciach na tyle, by nie móc się otrząsnąć. Z każdym kolejnym spotkaniem z piórem Docher dochodzę do wniosku, że jest jeszcze lepiej, że jestem jeszcze bardziej zachwycona tym, co dostaje. Czy kiedyś przestanie mnie zaskakiwać? To się okaże. Niemniej jednak gwarantuje Wam, że gdy tylko zaczniecie pochłaniać pierwsze strony tej powieści - ciężko będzie się Wam oderwać. Ja czytałam jak zaczarowana, pod magicznym wpływem Pani Augusty. Nie miałam jakichkolwiek blokad podczas czytania, wręcz przeciwnie. Chwilami mój wzrok się gubił, nie nadążał bo już chciałam przewrócić stronę na następną, by dowiedzieć się, co takiego dalej czeka bohaterów. Dla mnie jest to genialnie napisana powieść, jestem pewna, że będzie cieszyć się dużym rozgłosem i będzie często czytana przez Was. :) 

Milena i Paulina. Dwie dziewczyny, których jest mnóstwo, być może mijamy owe dziewczyny nawet każdego dnia? Jednak... To nie Milena zyskała moją sympatię. Nie potrafiłam jej polubić za to, jak się zachowywała. Tak skrajnie... nieodpowiedzialnie. Było mi za nią autentycznie wstyd. I dalej jak tak myślę, to jakoś nie przypadła mi do gustu. Już na początku zaczęła wydziwiać. W moim mniemaniu zawsze, gdy buduje się z kimś jakąkolwiek relacje, ustala się pewne zasady, granice. A przede wszystkim - rozmawia się i dąży do wspólnych celów. No i niestety miała pecha, czasem tak się zdarza, ale nie było mi jej szkoda za to, co zrobiła później. Tym mnie do siebie zraziła na amen.

Jednak Paula... od początku była dla mnie bardzo tajemniczą i intrygującą bohaterką. Ciekawiła mnie jej czarna przeszłość, o której nie chciała wspominać. Odcięła się od wszystkich - dlaczego? Co było powodem odejścia od rodzinnych stron, od zerwania kontaktu z bliskimi? Ciekawiło mnie to okropnie, jednak długo musiałam czekać na wytłumaczenie. Polubiłam ją od początku i nawet później, gdy dowiedziałam się całej prawdy, Paulina jako bohaterka po przejściach, wydawała mi się w porządku i to jej imię i jej osobowość zyskało moją sympatię.

Jest jeszcze Paweł. Paul, tak naprawdę. Jego polubiłam natychmiast i był dla mnie faworytem książkowym numer dwa. Od razu zyskał moją sympatię (czyżby dlatego, że mój ukochany z prywatnego życia ma na imię Paweł? Interesujące... :D), nie no, śmieję się teraz moi kochani. Jest jeszcze kilku innych bohaterów, ale nie chcę zdradzać za dużo, bo autorka nie próżnowała w swojej najnowszej powieści.

Reasumując, Augusta Docher stworzyła świetnie wykreowane postacie, które można by było spotkać w codziennym życiu. Są to bohaterowie z krwi i kości, z osobowością, różnią się od siebie i zyskały moją sympatię, co po niektóre - więc jest to na duży plus. Oczywiście naszymi narratorkami są Paula i Milena. ;)

Niespodzianki - to element podstawowy w tej powieści. Chwila nieuwagi i już spada na nas i na bohaterów coś jak grom z jasnego nieba i nie jesteśmy w stanie dobrze się podnieść po jednym upadku, a los ponownie rzuca nam kłodę. Czytając te lekturę siedziałam na zewnątrz, na drewnianej, rozlatującej się już ze starości ławce, ale jednak - odczuwałam, jakby to i ja się zapadała i w sumie niewiele mi brakło bym tak jak bohaterowie upadła i nie mogła się podnieść. Chwilami aż mnie paraliżowało ze zdziwienia to, co uknuła pisarka. W głowie mi się to nie mieściło! Ale co za tym idzie... Były EMOCJE. Czyli element, bez którego ta powieść byłaby kolejną, zwykłą historią. Autorka przelała na papier mnóstwo emocji, odczuć - które i my czujemy na własnej skórze. Niejednokrotnie nie mogłam wyjść ze zdziwienia. Gdzieś tam pod koniec powieści szczęka mi opadła i musiałam ją zbierać, to i tak duże, że żadna mucha i inne stworzenie nie wpadło mi do buzi, gdy miałam ją otwartą. Nie mogłam wyjść z podziwu, jak mogłam się nie zorientować? Jak ona to zrobiła? Jedno wielkie NIEDOWIERZANIE. Ale czułam smutek, czułam głęboką gorycz, ale i radość, kiełkującą przyjaźń czy miłość. To była piękna przygoda z emocjami, jakie nie każdy autor potrafi przekazać nam, czytelnikom poprzez swoich bohaterów. Dlatego jak dla mnie jest to książka rewelacyjna!

Gwarantuje Wam, że sięgając po tę lekturę z pewnością nie będziecie się nudzić. Ciągłe zwroty akcji powodują nie tylko szybsze bicie serca, ale i napędzają naszą ciekawość do tego stopnia, że czytamy z takim szaleństwem w sobie, że kartki znikają nam zbyt szybko, zdecydowanie. Wiedząc, że powoli zbliżam się ku końcowi, chciałam zwolnić, by móc jeszcze trochę pocieszyć się tą dobrą powieścią, ale gdzie tam! Zakończenie wbija w podłogę do tego stopnia, że zamiast delektować się ostatnimi chwilami, Ty, Czytelniku przewracasz stronę za stroną czytając ją w trybie tak bardzo szybkim, że jeszcze nie wiedziałeś, że potrafisz czytać tak szybko. Ja... Ja tego się nie spodziewałam, ale zaskoczenie wzięło górę wraz z ciekawością i musiałam czytać. Czytać i czytać. Nie mogłam odpuścić, nie teraz. Musiałam wiedzieć, czy w końcu odetchnę z ulgą? Czy nie? To było niczym... Wyścig z czasem o śmierć i życie. MISTRZOSTWO Augusto, mistrzostwo. 💗

Jest to powieść obyczajowa nie tylko o dwóch kobietach i ich tajemnicach, ale i o walce z losem, które ciągle rzucało im kłody pod nogi. Za każdym razem próbowały się podnosić, ale czy zapomną o tym, co ich spotkało? Czy będą w stanie nauczyć się żyć na nowo? Ja już znam odpowiedź na te pytania, ale Wam ich nie zdradzę. Musicie sami oddać się tej znakomitej lekturze, która przyznam szczerze, mocno mnie zaskoczyła i jestem bardzo zadowolona z tego, co dostałam. Znajdziecie w tej lekturze SAMO ŻYCIE. Miłość, przyjaźń, kłamstwa, problemy z przeszłości, które w teraźniejszości przyprawiają o bóle głowy i nie tylko.

Reasumując zdecydowanie polecam najnowsza powieść Augusty Docher - Cała ja. Jest to w pełni dopracowana, przepełniona emocjami historia, która mogła zdarzyć się każdemu z nas. Fabuła została przemyślana i wykorzystana tak dobrze, że my dopiero na końcu zauważamy prawdę, gdy wykładają nam ją na stół. Tylko wtedy już jest za późno, bo szczęka będzie leżała już na ziemi. Jestem ogromnie zachwycona i mam nadzieję, że powieść ta podbije i Wasze serca. Pełno jest tutaj tajemnic, pytań bez odpowiedzi, a co najciekawsze autorka potrafi sprytnie lawirować między wydarzeniami, że non stop nas zaskakuje. Kiedy się spodziewamy, że wszystko będzie okej - nie myślcie nawet o tym, bo za moment pojawi się coś, co wszystko zniszczy. Nie każdy potrafi pisać z emocjami, ale akurat Pani Docher potrafi to robić znakomicie. Wspomnieć chcę jeszcze o jednym, bardzo ważnym aspekcie. Autorka przynajmniej w mojej opinii chce nam przekazać na przykładzie bohaterów - jak ważna jest rozmowa. Pokazuje nam, że zawsze trzeba być szczerym, bo późniejsze konsekwencje mogą być poważne. Bez ROZMOWY nigdy nie zajdziemy daleko i nie stworzymy nic, cokolwiek byśmy chcieli.Uważam, że to jedna z najlepszych książek w tym roku, jakie udało mi się poznać. I w ogóle w całym życiu. Może nie mówi wprost, ale między wierszami idzie wyczytać, o co może chodzić autorce. Jak dla mnie rewelacja. Polecam każdemu z całego serca.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Renax
Renax
Przeczytane:2020-07-08, Ocena: 2, Przeczytałam, 52 książki 2020,

Książkę dało się przeczytać, ale w sumie nie ciekawiła. Wątek Mileny przeczuwałam od początku i budził on odrazę, a z wątkiem Pauli to trochę nie wiedziałam do czego przypiąć. Autorka poskładała to na koniec do kupy, ale wyszła taka trochę 'Moda na sukces'. 
Raziły mnie trochę dialogi i głupota Pauli (a może inaczej się nazywała...)

Link do opinii
Avatar użytkownika - anoola
anoola
Przeczytane:2020-05-16, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam, 52 książki - 2020,

Milena zakochuje się w starszym mężczyźnie, przyjacielu rodziny. Tajemnica skrywana przez lata burzy cały świat dziewczyny, szczęście rozpada się jak domek z kart. Paula ucieka przed dotychczasowym życiem. Zamknięta w sobie, skryta ciężka pracą próbuje ukoić ból. Co łączy te dwie dziewczyny? Bardzo ciekawie skrojona fabuła, która z czasem układa się w logiczną całość. Miłość, przebaczenie, nadzieja. Polecam.

 

Link do opinii

Książka zaczyna się normalnie, opis życia Mileny i Pauli. Zupełnie jak jakaś książka obyczajowa, lekka , miła i przyjemna.
Ale im dalej tym ciekawiej.
Milena, dziewczyna z bogatego domu, traci w wypadku samochodowym ojca, zostaje sama z matką...Ma chłopaka, na pozór całkiem normalny, ale czy na pewno?
Po ciężkich doświadczeniach na domówce, na którą zabiera ją chłopak zbliża się bardzo do wieloletniego przyjaciela rodziny-Jacka!
Co dalej...trzeba przeczytać:)
Paulina...dziewczyna po "jakiś" przejściach (tego na początku nie wiadomo)...próbuje pookładać sobie życie"na nowo", podejmuje pracę w dworze bogaczy, gdzie poznaje Pawła...losy toczą się różnie!
Książka ma w sobie coś!
Jest jeszcze matka Mileny, którą przeszłość goni. Niedopowiedzenia, tajemnice...
Jest w niej sporo humoru, uśmiałam się w niektórych momentach, ale również ma w sobie tragedię, że życie może się aż tak wywrócić do góry nogami!
Czytając tą książkę zastanawiałam się co bym zrobiła na miejscu Mileny...i...nie wiem! Na prawdę nie wiem! Ale co się takiego stało-sięgnijcie po nią! Warto!

(moja opinia z lubimy czytać http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4844333/cala-ja/opinia/49989167#opinia49989167)

Link do opinii
Inne książki autora
Najlepszy powód, by żyć
Augusta Docher0
Okładka ksiązki - Najlepszy powód, by żyć

Wszystko trwało ułamek sekundy. Błysk ognia i nagle jestem w ognistej kuli. Dociera do mnie, że się palę. Jestem żywą ludzką pochodnią.Dominika budzi się...

Gra
Augusta Docher0
Okładka ksiązki - Gra

Pożądanie, którego nie da się powstrzymać i pokrętne intrygi w brawurowej powieści opartej na klasyce romansu! Sebastian, Izabela, Marianna i...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Gdy byłem kimś innym
Stéphane Allix
Gdy byłem kimś innym
Najgorsze dzieci świata 2
David Walliams;
Najgorsze dzieci świata 2
Oddaj to morzu
Joanna Sykat
Oddaj to morzu
Spalona
Laura Bates
Spalona
Niech prawda śpi
Alicja Masłowska-Burnos;
Niech prawda śpi
Ziutek. Chłopiec od Parasola
Małgorzata Czerwińska-Buczek
Ziutek. Chłopiec od Parasola
Letnie marzenie
Cathy Cassidy;
Letnie marzenie
Kaprys milionera
Izabella Frączyk, Jagna Rolska
Kaprys milionera
Pieniądze albo kasa
Paweł Beręsewicz
Pieniądze albo kasa
Pokaż wszystkie recenzje