Miłość i zdrada w cieniu zbliżającej się wojny...
Rok 1938. Europa stoi na krawędzi wojny. Carl von Wedel, pomorski arystokrata, zostaje zwerbowany przez polski wywiad i rozpoczyna ryzykowną grę o najwyższą stawkę. Dzięki berlińskim koneksjom trafia do samego serca Abwehry, gdzie bierze udział w tajnej operacji przeciwko ZSRR, starając się przy tym pozyskiwać cenne informacje dla obronności Polski. Równocześnie przeżywa miłość do żony polskiego oficera. Przekazywane przez von Wedela polskiej Dwójce informacje o przyśpieszeniu prac nad planami agresji Niemiec na Polskę oraz o zbliżeniu między III Rzeszą a Sowietami podawane są w kraju w wątpliwość i nawet gdy dzięki wysiłkom Carla w ręce rezydenta polskiego wywiadu w Berlinie trafia kopia paktu Ribbentrop-Mołotow, polskie władze wciąż nie chcą wierzyć w skalę nadchodzącego zagrożenia.
Po wybuchu wojny Niemcy odnajdują archiwa z aktami agentów polskiego wywiadu. Czy to koniec berlińskiej siatki i samego von Wedela?
Wydawnictwo: Czarna Owca
Data wydania: 2026-04-22
Kategoria: Historyczne
ISBN:
Liczba stron: 464
„Fałszywa gra” Roberta Michniewicza to książka, która nie daje czytelnikowi komfortu biernej lektury. To nie jest tylko thriller szpiegowski — to raczej studium niepewności, w którym granica między prawdą a manipulacją ulega ciągłemu przesunięciu. Już od pierwszych stron miałam poczucie, że autor absolutnie nie zamierza prowadzić mnie za rękę, chce raczej wciągnąć w świat, gdzie każdy krok może być częścią czyjejś gry.
Fabularnie powieść okazuje się jednak czymś więcej niż kolejną odsłoną szpiegowskich intryg. To następna część cyklu o Carlu von Wedelu, aczkolwiek tym razem autor wykonuje interesujący ruch — zamiast popychać historię do przodu, cofa się do jej fundamentów.
„Fałszywa gra” ma tym razem charakter retrospekcji: poznajemy początki kariery Carla w wywiadzie, jego pierwsze zadania, momenty formujące jego sposób myślenia i podejmowania decyzji. To właśnie tutaj zaczyna się kształtować jego podejście do lojalności, ryzyka i prawdy — wartości, które w późniejszych częściach serii będą wielokrotnie poddawane próbie.
Najbardziej ze wszystkich atutów tej powieści uderzyła mnie atmosfera permanentnego napięcia, które nie wynikało wyłącznie z akcji, ale też z psychologii postaci. Bohaterowie nie są jednoznaczni, ich motywacje często pozostają nieczytelne, a decyzje wydają się podejmowane w cieniu presji, której czytelnik tylko się domyśla. To sprawia, że trudno postaciom w pełni zaufać — i właśnie ten brak zaufania staje się jednym z głównych motorów narracji.
Książka zadziałała na mnie najmocniej wtedy, gdy ukazywała, jak łatwo można stać się pionkiem w większej układance. Pan Robert zdaje się sugerować, że w świecie wywiadu i polityki nie istnieją czyste intencje — są tylko interesy, które zmieniają się szybciej niż lojalności. Natomiast retrospekcyjny charakter powieści dodatkowo wzmacnia ten efekt, gdyż widząc początki bohatera, czytelnik zaczyna rozumieć, skąd bierze się jego późniejszy cynizm czy ostrożność.
Nie ukrywam jednak, że momentami czułam się nieco przytłoczona ilością informacji i powiązań. Ta lektura z pewnością wymaga skupienia, ponieważ łatwo zgubić wątek, jeśli czyta się ją zbyt pobieżnie. Z drugiej strony, właśnie ta złożoność sprawiła, że „Fałszywa gra” zostaje w głowie na dłużej. To nie jest historia do „odhaczenia”, lecz taka, którą się analizuje jeszcze długo po zamknięciu książki.
,,Jutro też będzie dzień i to, co dzisiaj wydaje ci się niczym, o poranku odzyska swój sens."
Sensacyjna historia o szpiegach, ale przede wszystkim o ludziach uwikłanych w świat, w którym lojalność potrafi zmieniać się z dnia na dzień, a jeden błędny krok może kosztować życie.
Akcja rozgrywa się w latach 1938-1939, kiedy Europa stoi już na krawędzi katastrofy. Carl von Wedel, pomorski arystokrata i agent polskiego wywiadu, trafia do samego centrum niebezpiecznej rozgrywki. Wstępuje do Abwehry, uczestniczy w tajnych operacjach i zdobywa informacje, które mogą mieć ogromne znaczenie dla Polski. A jednocześnie próbuje odnaleźć siebie w świecie pełnym pozorów, nacisków i ciągłego strachu. Jego uczucie do Anny Baranowskiej, kobiety, której nie powinien kochać, komplikuje wszystko jeszcze bardziej.
Wyraźnie w całej powieści obecne jest nieustanne poczucie zagrożenia. Nigdy do końca nie wiadomo, kto mówi prawdę, kto manipuluje i jakie intencje naprawdę kryją się za kolejnymi decyzjami bohaterów. Autor umiejętnie pokazuje świat wywiadu jako przestrzeń, w której nie istnieją proste wybory ani moralna jednoznaczność. Fabuła toczy się sprawnie, krótkie rozdziały oraz częste zmiany miejsca wydarzeń sprawiają, że książkę czyta się szybko. Wymaga ona jednak skupienia, zwłaszcza przy licznych politycznych zależnościach i wywiadowczych powiązaniach.
Atutem książki jest sam Carl von Wedel. To bohater charyzmatyczny, inteligentny, momentami cyniczny, ale jednocześnie bardzo ludzki. Łatwo zrozumieć jego emocje, wewnętrzne rozdarcie i narastającą ostrożność wobec otaczającego go świata. Polubiłam go właściwie od pierwszych stron i z uwagą śledziłam jego poczynania. Bardzo dobrze wypadł także wątek uczuciowy, który nie dominuje fabuły, ale dodaje jej emocjonalnej głębi. Relacja Carla i Anny została pokazana subtelnie, czuć jednak, jak wielkie ryzyko niesie za sobą to uczucie.
Powieść dla czytelników lubiących historie szpiegowskie z historycznym tłem. Także dla tych, którzy w literaturze szukają emocji, trudnych wyborów i bohaterów balansujących między obowiązkiem a własnym szczęściem.
Wciąga od pierwszych stron i zostawia z refleksją, jak cienka potrafi być granica między zdradą a lojalnością. Bardzo polecam, Tatiasza i jej książki :)
I jak tu nie lubić powieści Roberta Michniewicza? Z tomu na tom seria "Carl von Wedel" coraz bardziej się rozkręca. Jest bardziej szpiegowsko i niebezpieczniej. W trzecim tomie "Fałszywa gra" trzeba być bardzo czujnym i nie można nikomu ufać, nawet sobie. Czy każdy może zostać szpiegiem? Między innymi tego dowiecie się z tej powieści.
Carl von Wedel jest genialny i wróżę mu świetlaną karierę, o ile oczywiście nie straci życia. Cały czas stąpa po kruchym lodzie. Mam jednak cichą nadzieję, że na dłużej zagości w naszych domach i oczywiście nie da się złapać. W "Fałszywej grze" poznajemy początki jego szpiegowskiej kariery.
W tym tomie poruszamy się w końcówce 1938 roku i kończymy na wrześniu 1939.
Michniewicz w ciekawy i wciągający sposób przedstawił grę różnych wywiadów. To było dla mnie bardzo ekscytujące. Cieszę się, że pokazał mam również wątek miłosny. Czy ktoś tutaj zakocha się ze wzajemnością? Jaki będzie miało to wpływ na zaplanowaną akcję? Po odpowiedzi odsyłam was do tej książki. Warto po nią sięgnąć.
Jeżeli nie czytaliście poprzednich tomów, to dobrze się składa. "Fałszywą grę" powinniście przeczytać jako pierwszą, następnie sięgnąć po poprzednie części, a później czekać razem ze mną na kolejne przygody Carla.
Oczywiście muszę wspomnieć o okładce. Jak dla mnie jest prześliczna i idealnie oddaje charakter tego, co skrywa w środku.
"Fałszywa gra" przypadnie do gustu wszystkim miłośnikom historii i dobrych szpiegowskich kryminałów.
Thriller szpiegowski, w którym granica między prawdą a zdradą staje się niebezpiecznie cienka. Oficer polskiego wywiadu Barbara Szymańska zostajeranna...
Wywiad polski kontra wywiad rosyjski. Kto wygra w tej dramatycznej rozgrywce? Luty 2022 roku. W powietrzu wisi konflikt rosyjsko-ukraiński. W tym napiętym...
Przeczytane:2026-05-03,
Drugi raz sięgnęłam po książkę z dorobku Roberta Michniewicza i kolejny raz dokonałam trafnego wyboru lektury. Powieść „Fałszywa gra” doskonale wpisuje się w mój gust czytelniczy. To trzeci tom serii książek z cyklu Carl von Wedel o Niemcu w roli polskiego agenta. Od razu dodam, że jeżeli ktoś nie zna poprzednich dwóch tomów, śmiało może zacząć czytanie od tego, ponieważ stanowi on prequel serii. W „Fałszywej grze” autor pokazuje, jak to się stało, że Carl założył niemiecki mundur. Fabuła powieści obejmuje lata 1938-1939. Sam autor wyjaśnia, co powodowało nim podczas pisania tego utworu.
„Wykorzystując jak zwykle prawdziwe wydarzenia włączane w fikcyjną opowieść, nie mogłem się powstrzymać od zaakcentowania spraw, które mnie zbulwersowały. Czystki w ZSRR w latach trzydziestych są rzeczą ogólnie znaną. Ale okazało się, że podobny proces, choć oczywiście bezkrwawy, dotyczył również przedwrześniowej Polski.”
Carl von Wedel zostaje zwerbowany przez przyjaciela Jana Żychonia i staje się agentem o pseudonimie „Amber”. Wyjeżdża do Berlina i udanie wchodzi w struktury Abwehry, gdzie bierze udział w tajnej operacji przeciwko ZSRR. Za pośrednictwem rezydenta „Bohuna” przekazuje do Polski cenne dla jej obronności informacje, które wydają się nieprawdopodobne i wątpliwe, stąd podchodzi się do nich z dystansem, a nawet lekceważeniem. Nie tylko osoby interesujące się tematyką II wojny światowej znajdą w „Fałszywej grze” coś dla siebie. Także czytelnicy lubiący książki o miłości i zdradzie, trudnych relacjach nie powinni się nudzić w trakcie lektury, bowiem w tle pojawia się wątek miłosny.
Robert Michniewicz umiejętnie stopniuje napięcie, bez zbędnych słów czy nużących opisów. Atutem książki jest narracja prowadzona głównie z perspektywy Carla von Wedela, co może prowadzić do głębszego zrozumienia tej postaci, jej emocji, myśli. Szczerze mówiąc polubiłam tego bohatera i trzymałam kciuki, aby jego misja zakończyła się powodzeniem. Następowanie po sobie krótkich rozdziałów opisujących wydarzenia w różnych przestrzeniach może niekiedy wybijać z rytmu czytania. Z drugiej strony zabieg ten stanowi swego rodzaju siłę napędową, bo człowiek nabiera apetytu na kolejny krótki rozdział. Tym bardziej, że każda następna strona wciąga coraz bardziej i nie sposób oderwać się od lektury.
„Fałszywa gra” nie tylko pozwala poznać sekrety pracy wywiadu tuż przed wybuchem II wojny światowej, ale zmusza także do refleksji na temat zdrady, mechanizmów jej powstawania, miłości. Czy zdrada może być uzasadniona? Co stawiać na pierwszym miejscu -szczęście osobiste czy dobro kraju? W pamięci zapadł mi też cytat:
„Jutro też będzie dzień i to, co dzisiaj wydaje ci się niczym, o poranku odzyska swój sens.”
Historia o losach Carla von Wedela z pewnością zadowoli wielu czytelników. Zanurzcie się w powieściowy świat „Fałszywej gry”, aby dać się porwać emocjonującej fabule. Gorąco zachęcam!
Dziękuję pani Bognie Piechockiej oraz wydawnictwu Czarna Owca za egzemplarz recenzencki.