Chwasty

Ocena: 5 (10 głosów)

Seria brutalnych morderstw dokonanych ze szczególnym okrucieństwem jest zmorą dla prowadzących w Warszawie śledztwo policjantów i prokuratury. Zabójca zawsze zostawia na ciele ofiary zasuszoną roślinę, chwast, którym podpisuje swoje ,,dzieła".

Dość szybko następuje eskalacja przemocy. Policja musi zmierzyć się z czasem i pomysłowością mordercy.

Kim jest? Psychopatą z nizin społecznych czy wzorowym obywatelem prowadzącym na co dzień normalne życie?

Koncepcji i ofiar jest wiele, ale zabójca tylko jeden...

- Dlaczego to robisz? I kim w ogóle jesteś?

W odpowiedzi chłopak usłyszał nieprzyjemny śmiech.

Śmiech psychopaty.

- Robię tu porządki. Eliminuję chwasty.

Informacje dodatkowe o Chwasty:

Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2021-10-06
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788381956543
Liczba stron: 536
Język oryginału: polski

Tagi: Thrillery i suspens bóg

więcej

Kup książkę Chwasty

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Chwasty - opinie o książce

Avatar użytkownika - Myszka77
Myszka77
Przeczytane:2023-11-05,

Chociaż wcześniej czytałam "Skrawki" i "Szczątki", bo tylko te były w mojej bibliotece, jednak zachęcona dobrymi opiniami chciałam przeczytać również "Chwasty", czyli pierwszą część cyklu "Historia warszawska" Krzysztofa Jóźwika. Nie żałuję swojej decyzji, bo naprawdę warto było przeczytać te książkę.
Zaczynając serię od drugiej części nie odczułam braku wcześniejszej, chociaż wolę czytać takie cykle w odpowiedniej kolejności.

Narracja prowadzona jest z perspektywy kilku osób a także w różnych ramach czasowych, co pozwala na lepsze poznanie bohaterów i motywów ich postępowania. Przyznam, że niemal do samego końca nie wiedziałam kto stoi za zbrodniami, gdyż autor tak kluczył i tak plątał różne watki i tropy, że po prostu dałam się wywieźć w pole...


"Zraniony mężczyzna ryknął, tym razem głośniej i bardziej dramatycznie. Po drugim i trzecim ciosie zdał sobie sprawę, że jest źle. Mimo wpływu alkoholu poczuł głęboki ból i nieuchronność końca swojego życia."
Na jednym z warszawskich osiedli pod śmietnikiem, znalezione zostały zwłoki mężczyzny. Zginął od ciosów zadanych nożem. Właściwie to nikt z sąsiadów nie żałuje ofiary, gdyż był ich zmorą, ciągle pił i urządzał głośne awantury żonie a nawet potrafił jej nieźle przyłożyć. Ona jednak nigdy się nie skarżyła, zawsze sama go nawet broniła przed ludzkim gadaniem. Gdy jednak po jednej z takich awantur, uderzył także ich małą córeczkę tak, że straciła przytomność, wreszcie chyba coś do niej dotarło. Policja jednak musi prowadzić postępowanie śledcze nawet w takich przypadkach, gdy nikt nie żałuje ofiary. Zabójstwo to zabójstwo.


"Mimo wyraźnych śladów pobicia na ciele kobiety, za każdym razem wycofywała zeznania, tłumacząc policjantom, że potknęła się na schodach lub sama nabiła sobie guza. Chroniła męża sadystę, choć cierpiała."
Gdy jednak za kilka dni giną kolejne osoby, istnieje prawdopodobieństwo, że grasuje seryjny morderca. Dziwną sprawą jest fakt, że na każdym ciele zabójca zostawia jakąś zasuszoną roślinę. Są to jakby chwasty wyjęte z zielnika. Właśnie ten zasuszony chwast i sposób zabijania nasunęły śledczym, że to seryjny. Tym bardziej, że już wcześniej, w innej dzielnicy również jedna z ofiar miała na ciele położony chwast...
Tak właściwie to wszystkie ofiary można byłoby sklasyfikować jako takie właśnie "chwasty" funkcjonujące w społeczeństwie i ktoś je... wyrywa, usuwa.
Podejrzanych osób jest coraz więcej, lecz nikomu nie można postawić twardych zarzutów z braku dowodów. 
Kto i dlaczego eliminuje w okrutny sposób ludzi? Co ich łączy? W jaki sposób morderca "wybiera" ofiary? Czy każdy mógłby, czy byłby zdolny do zabicia innej osoby, choćby nawet była "chwastem"?

Lubię tego typu historie, w których zabójca ma swój plan, kieruje się kluczem niezrozumiałym dla innych i chociaż w tej książce znajdziemy wiele dość brutalnych scen, to znając autora, można się właśnie tego spodziewać.
Zaskoczyło mnie samo zakończenie, ale podobało mi się.
Polecam. Warto zacząć czytać tę serię właśnie od "Chwastów". 

Link do opinii
Avatar użytkownika - MagdalenaCzyta
MagdalenaCzyta
Przeczytane:2022-01-09,

"Chwasty" to moje pierwsze spotkanie z twórczością autora. Wiele pochlebnych opinii słyszałam o jego książkach, więc postanowiłam się sama przekonać o co tyle szumu.
W Warszawie dochodzi do makabrycznych zbrodni. Jedyne co je łączy to zasuszona roślina przy ciele ofiar.
Jest to chwast, a morderca robi czystki i je "wyrywa".
Policja musi działać szybko. Czas ucieka, a pomysłowość mordercy jest coraz bardziej brutalna.
O fabule zbyt wiele nie mogę wam napisać, aby nie zepsuć odkrywania historii.
Przyznam, że książka jest dosyć brutalna.
Jeśli lubicie trupy, rozlewy krwi, poćwiartowane ciała tu i ówdzie i ten "delikatny" język pisarski autora to napewno książka będzie dla Was idealna.
Obrzydzenia nie było końca, jednak ciekawość, aby dociec prawdy była większa.
Świetnie wymyślona historia, ciekawe wątki, które nas wciągają, bohaterowie dobrze wykreowani, szczególnie morderca wiódł prym.
Jeśli lubicie taką duszną, krwawą i tajemniczą fabułę to polecam. Powinniście być usatysfakcjonowani.

Link do opinii
Avatar użytkownika - chico6401
chico6401
Przeczytane:2021-11-03, Ocena: 6, Przeczytałam,

MIĘDZY ŚWIATAMI

Mało co irytuje mnie w książkach tak jak natłok postaci pobocznych. I trafiam na powieść, gdzie tych osób jest naprawdę multum. I nie drażnią one ani trochę. Jak to możliwe? Posłuchajcie mojej opowieści o książce , która jest dowodem talentu autora.

„Chwasty” to zasadniczo historia zbrodni. Zbrodni w realiach warszawskiego Tarchomina. Okrutnego morderstwa, które szokuje brutalnością. Jeśli lubicie kryminały, to już Wam się japki cieszą. Jest zbrodnia, mrok, tajemnica i morze krwi. Jest też, pozornie błahy, chwast. Mała, zasuszona roślinka, która niczym całun okrywa zwłoki. Myślę często, że w dziedzinie rodzimego kryminału nic już nie może mnie zaskoczyć. A tu proszę, spotykam Krzysztofa Jóźwika. I gość serwuje mi jazdę bez trzymanki. Seria okrutnych morderstw, które łączy pozostawiony na ciałach ofiar zasuszony chwast. Morderca, który ma misję – usuwa niepożądany element. Możesz być pewien, że jeśli swoim życiem reprezentujesz jedynie patologię i syf, to kolej na ciebie nadejdzie.

Jedno morderstwo, wielu podejrzanych. Mnóstwo ludzkich historii, które sprawiają, że każdy wydaje nam się podejrzany. Świetny zabieg fabularny serwuje nam Krzysztof Jóźwik. Bawi się z nami tak, jak lubimy- zwodzi nas do granic wytrzymałości na koniec serwując nam perfekcyjny finał. Brawa dla autora za to jak fenomenalnie zwodzi czytelnika. Dawno nie zostałam tak cudownie literacko oszukana. Lektura „Chwastów” to wyższa szkoła jazdy – nie wiesz, co spotka cię za dwie strony. Idealna nareacja, dobry język, wyśmienicie wykreowani bohaterowie drugoplanowi ( a może pierwszoplanowi?). Ta zabawa językiem, fabułą bardzo mi się podoba. Nie byłam w stanie oderwać się od tej książki. I długo już ktoś tak świetnie nie wodził mnie za nos. Nos mam długi jak wiadomo i wyczulony na ściemę. Jóźwik mnie nie oszukał. Mało tego, zaserwował mi emocje z najwyższej półki. Ociekający krwią, ale jednocześnie intligentny krymiał, myślałam, że to już dawno odeszło w zapomnienie. Myliłam się, a uwielbiam tak się mylić.Ta książka jest po prostu perfekcyjna.

Znakomita fabuła, bardzo dobry pomysł na powieść i idealnie wykorzystany potencjał. „Chwasty” to książka, która mam nadzieję, zdobędzie niejedną literacką nagrodę. Perfekcjonizm i niezmierzona wyobraźnia zmieszane w jednym kotle. Doprawione krwią. Jest to książka bardzo inteligentna i skłaniająca do przemyśleń, a jednocześnie tak uroczo okrutna. Smaczny kryminał z przesłaniem, który nie daje nawet chwili wytchnienia. Jeśli ugryziecie maleńki kęs to pochłoniecie całość, bez względu na to ile ma kalorii. Nie czytałam poprzednich ksiązek autora, ale szybko nadrobię. Jeżeli ktoś popełnił taką rzecz jak „Chwasty” to na rynku pełnym wtórnych książek i dziadostwa zawsze się obroni. To jest, moi Drodzy, duża rzecz. To książka , którą należy smakować i analizować. Jeśli, podobnie jak ja , myśleliście, ze na rynku kryminału niewiele już może się wydarzyć, to byliście w błędzie. „Chwasty” to objawienie tego roku. Najlepsza powieść jaką przeczytałam w ciągu ostatnich lat. Mroczna, intensywna, zaskakująca, pełna emocji. Żywa.

Imponujące jest to jak Krzysztofowi Jóźwikowi udało się na tak przesyconym rynku zaoferować czytelnikom coś zupełnie innego. Coś tak wyśmienitego i udanego. Coś, co na długo zapada w pamięć. Tonie jest warsztat. To talent. A takich talentów tak napradwę wielu nie uświadczamy. Jeżeli chcecie wybrać się w pełną bólu podróż, gdzie często rzeczywistość miesza się z fikcją, a zadane rany wywyołują reakcję zwrotną, to wsiądźcie na pokład statku kierowanego przez Jóźwika, a ja zapewniam Was, że będzie to pełna wrażeń podróż. Podła, smutna i zła. Taka, której nie da się wymazać gumką. Wszędzie tam, gdzie czai się zlo, są też ludzie gotowi mu zapobiec. Poznajcie więc tych ludzi. Pełnokrwistych, wiarygodnych i nieidealnych. Być może, tak jak ja, po lekturze, skłonicie nisko głowę. Ku chwale pisarzowi, który ratuje, wyjałowiony już gatunek.

Mocna, wiarygodna i dosadna powieść, na którą długo czekałam. Nie mam żadnych zarzutów wobec tej książki, ponieważ ona nakarmiła mnie wszystkim tym, czym karmiona lubię być. Z pewnym strachem sięgnę po poprzednie ksiązki Jóźwika. Poprzeczka w „Chwastach” podniesiona została bardzo wysoko. Pozostaje mi tylko dać książce najwyższą ocenę 6. I liczyć na więcej, bo wierzę w to, że autor nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Dagus93
Dagus93
Przeczytane:2021-10-10,

Brutalny i krwawy kryminał, który zaserwował nam Pan Krzysztof Jóźwik, zdecydowanie spodoba się fanom takich mocnych historii. Opisy są tak rzeczywiste, dosadne i przerażające, że sami poczujecie się jakbyście byli na miejscu zbrodni i brali w niej udział! Uwierzcie mi - nie raz podczas czytania tej książki będziecie chcieli zamknąć oczy, odłożyć ją i zapomnieć o tych opisach - nie da się! Ta historia jest tak dobra i tak wciąga, że jak najszybciej będziecie chcieli rozwiązać tę zagadkę i przekonać się jaki pomysł na swoich bohaterów miał autor.

O samej fabule nie chcę Wam dużo zdradzać. Mamy tutaj serię morderstw, które dotykają Warszawę. Policja za wszelką cenę chce ująć sprawcę, który na ciałach swoich ofiar zostawia tytułowe zasuszone chwasty. Czas goni, na jaw wychodzą kolejne fakty, a morderca nawet przez moment nie zwalnia. Początek może Was przytłoczyć ilością bohaterów. Nie zrażajcie się! Ta historia to ponad 500 stron, a każdy z puzzli w końcu wskoczy na swoje miejsce. I to na takie, którego na pewno nie będziecie się spodziewali! Ja jestem pod wrażeniem tej powieści, chociaż momentami było naprawdę BARDZO brutalnie i mocno!

Link do opinii
Avatar użytkownika - czytanienaplatan
czytanienaplatan
Przeczytane:2021-10-04, Ocena: 5, Przeczytałam,

Szokująco mocny kryminał! Autor napisał, że testował własne granice tworząc tak brutalną, ociekającą krwią powieść. Czytając, będziecie musieli przetestować i Wasze, bo opisy mordów są tak obrazowe, tak realistyczne, że wierzcie mi, usłyszycie wrzaski ofiar i chrzęst piłowanych kości.

Miałam okazję czytać wcześniejsze powieści autora „Zamachowcy” i „Loteria” traktujące o cyberprzestępczości, jednak wydają mi się bajkami dla grzecznych dzieci w porównaniu z „Chwastami”.

Ale nie tylko w tej kwestii autor postanowił wystawić naszą wytrzymałość na próbę. Od samego początku mąci czytelnikowi w głowie podsuwając wielu podejrzanych, ale jednocześnie wręcz drastycznie skąpiąc jakichkolwiek informacji pozwalających na wytypowanie sprawcy. Czy to zabieg celowy? Jeśli tak, to w moim przypadku przyniósł zamierzony efekt, bo narastająca ciekawość i frustracja wręcz, pchała mnie do końca z zawrotną prędkością.

Autor podsuwa kilkoro bohaterów, z których każdy zachowuje się podejrzanie, jakby skrywał jakiś mroczny sekret. Czy każdy z nich jest materiałem na kolejną ofiarę, czy katem mordującym z okrutną brutalnością ludzi niezasługujących jego zdaniem, by żyć?

Równie duży mętlik w głowie mają z pewnością organy ścigania. Młoda, ostra i wymagająca prokuratorka Klaudia Nowicka, nie ułatwia życia prowadzącemu śledztwo podkomisarzowi Kalinowskiemu, ale może jej nieustępliwość przyniesie efekty? Wraz z odkrywaniem zwłok kolejnych ofiar zacieśnia się obręcz wokół każdego z podejrzanych, ale i relacja pomiędzy młodą prokuratorką i sporo od niej starszym policjantem.

To powieść, która wyciąga na wierzch mroczne sekrety, skrywane żądze i niezaleczone traumy. Obnaża drugą twarz każdego z pozoru zwykłego człowieka. I rzeczywiście testuje ludzkie granice, ujawniając emocje tych, którzy zdecydowali się je przekroczyć. Jesteście gotowi? Gotowi na więcej, niż się spodziewacie? Zmierzcie się z „Chwastami”.

Link do opinii

Czy mając za sobą ,,Chwasty", które nota bene stanowią początek kryminalnej serii pt. ,,Historia warszawska", sięgnę po kolejne powieści Krzysztofa Jóźwika? Będąc zupełnie szczerą - to nie. Mimo iż książkę tę przeczytałam naprawdę szybko a wszystko tu było dobrze przemyślane i złożyło się w logiczną całość, to jednak historia ta nie zrobiła na mnie takiego wrażenia, jakiego spodziewałam się po niej po przeczytaniu opinii innych czytelników. Jak dla mnie była zbyt mocno rozbudowana o pobocznych bohaterów i za bardzo chaotyczna pod względem prowadzenia narracji z punktu widzenia każdego z nich. I choć lubię, gdy powieść jest krwawa, a sceny pozbawiania ofiar życia wymyślne i szczegółowo przedstawione, to nie stanowi to wystarczającego bodźca, bym zechciała sięgnąć po inne powieści autora. 

 

więcej -> https://magicznyswiatksiazki.pl/recenzja-chwasty-krzysztof-jozwik/

Link do opinii
Avatar użytkownika - codzienna
codzienna
Przeczytane:2023-01-13, Ocena: 6, Przeczytałem, 52 książki 2023, Posiadam,

To było po prostu świetne."Chwasty" to fenomenalna książka ,którą chce się jak najszybciej skończyć a z drugiej strony pragnie się nią "delektować" jeszcze długi czas.Książka wciąga jak narkotyk,pochłania jak powietrze,by po jej zakończeniu dać upust emocjom ...
Jest tu pełno tajemnic,zagadek,jeszcze więcej morderstw a tylko jeden sprawca, który eliminuje niepotrzebne chwasty.Wciągająca akcja,niesamowita fabuła i zakończenie ,którego się nie spodziewałam .Do samego końca trzyma w napięciu.Takie książki kocham.Brawo dla Pana Krzysztofa ,za tak udaną książkę.Polecam

Link do opinii

Do sięgnięcia po książkę Pana Krzysztofa skłoniły mnie opinie moich znajomych. I nie żałuję. To była pierwsza pozycja autora, którą przeczytałam i z pewnością będę sięgać po kolejne. Książka jest mocna, wręcz chwilami brutalna i przerażająca ale jakże wciągająca. Kolejne podobne zabójstwa i kilka osób, pozornie ze sobą nie związanych, które mogą być podejrzane. Czy coś te osoby łączy?  Emocje buzują, akcja rozkręca się ze strony na stronę, kiełkują kolejne podejrzenia, giną kolejni ludzie. Śledczy są w impasie. A czytelnik nie może się oderwać od lektury. I wtedy autor powoli eliminuje kolejnych podejrzanych. Domyśliłam się kto jest zabójcą ale motywów jego postępowania już nie. Zaskakujące zakończenie. Już znalazłam kolejną książkę autora.

Link do opinii
Avatar użytkownika - jukka82
jukka82
Przeczytane:2022-06-30, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2022,

Motyw eliminacji "chwastów" pojawia się w kryminałach dość często, ale tutaj mamy do czynienia z bardzo ciekawą konstrukcją narracji. Wątek przeszłości pani prokurator, moim zdaniem zbędny, ale książka na mocną 4.

Link do opinii
Avatar użytkownika - MadBookWorm
MadBookWorm
Przeczytane:2021-10-28, Ocena: 3, Przeczytałem,

Moi mili nie jest to łatwa książka do oceny, pierwsza połowa sprawiła mi ból fizyczny. Czytanie było tak żmudne i tak męczące, że chciałem nabrać kamieni do kieszeni i rozkoszować się dnem Wisły. Druga połowa jednak nieco zmieniła mój odbiór powieści i było już nieco lepiej, cytując klasyka ,,niewiele lepiej, ale lepiej".

Zdecydowanie pozytywne wrażenie sprawiają opisy morderstw i zwłok, jest obrazowo, brutalnie i dość nieszablonowo.

Sama koncepcja powieści do mnie nie przemawia, zbyt wiele postaci i te ciągłe mylenie tropów sprawiło, że ta historia stawała się powtarzalna, w pewnym momencie to zaczęło mnie zwyczajnie męczyć. Zdecydowanie balans jest tym, czego tutaj brakowało.
Ta historia jest mroczna i tajemnicza jednak zbyt wolna, zabrakło mi tutaj nieco akcji, zbyt to wszystko było monotonne i wolne. Spory wkład w tym opisów, których nie brakuje.
Nie mam zasadniczo nic przeciwko opasłym tomiszczom, ale tutaj ilość nie poszła w jakość, te opisy zwyczajnie przeciągnęły i rozładowały emocje, to coś na zasadzie smażenia steka niby ładnie sobie skierwczy na patelni a tu nagle jeb 2 sekundy za długo i dostaje podeszwę z glana, a zęby same proszą o wizytę u ortodonty, no tak to moi najmilsi nie powinno się odbywać.

Dobrze moi mili teraz podsumowanie, nie będę się tu czaił jak mały Kubuś na dyskotece w podstawówcem który zamiast rwać najlepszą sztukę i pokazać reszcie kto rządzi stoi jak pierdoła i zastanawia się, czy stan konta taty zmierzy kątomierzem... Dla mnie książka trochę zmarnowała potencjał tej historii, liczyłem na mocną powieść, a trochę się to przez narracje i opisy porozchodziło na boki no i wyszło jak wyszło moi mili...


https://www.instagram.com/mad.book.worm/

Link do opinii
Inne książki autora
Druciarz
Krzysztof Jóźwik0
Okładka ksiązki - Druciarz

ŚMIERĆ ZAWSZE ZOSTAWIA PO SOBIE ŚLAD. Puławami wstrząsa kolejna popełniona z najwyższym okrucieństwem zbrodnia. Na terenie Zakładów Azotowych policjanci...

Zamachowcy
Krzysztof Jóźwik0
Okładka ksiązki - Zamachowcy

Prawda ma zawsze drugie dno. Tajemniczy zleceniodawcy wynajmują za duże pieniądze troje profesjonalistów mających przygotować ataki terrorystyczne...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Paderborn
Remigiusz Mróz
Paderborn
Fałszywa królowa
Mateusz Fogt
Fałszywa królowa
Między nami jest Śmierć
Patryk Żelazny
Między nami jest Śmierć
Zagraj ze mną miłość
Robert D. Fijałkowski ;
Zagraj ze mną miłość
Ktoś tak blisko
Wojciech Wolnicki (W. & W. Gregory)
Ktoś tak blisko
Serce nie siwieje
Hanna Bilińska-Stecyszyn ;
Serce nie siwieje
The Paper Dolls
Natalia Grzegrzółka
The Paper Dolls
Słowa wdzięczności
Anna H. Niemczynow
Słowa wdzięczności
Izabela i sześć zaginionych koron
Krzysztof P. Czyżewski
Izabela i sześć zaginionych koron
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy