Małżeństwo Moniki i Macieja przechodzi głęboki kryzys.
Oboje łudzą się, że tajemniczy prezent: urlop w leśnym pensjonacie, z dala od ludzi i cywilizacji, może jeszcze wszystko uratować. Początkowo ulegają romantycznym chwilom, jednak nagły wyjazd Macieja budzi demony przeszłości. Łukasz, przystojny syn właściciela, do złudzenia przypomina Monice jej byłego narzeczonego. Czy to tylko przypadkowe podobieństwo?
Wyjazd, który miał ratować związek, okazuje się początkiem trudnych do wyjaśnienia i niepokojących zdarzeń. Nic nie jest oczywiste, bohaterowie głęboko skrywają tajemnice, a na światło dzienne wypływają przerażające wspomnienia o krwawych zbrodniach sprzed lat.
Kim tak naprawdę jest Łukasz? Czy małżeństwo Moniki i Maćka przetrwa próbę sił? I jaką rolę pełni dziewczynka ze starej wyblakłej fotografii?
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Data wydania: 2026-04-08
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 400
Sięgając po tą książkę oznaczoną jako powieść obyczajowa z elementami thrillera, nie wiedziałam, czego się spodziewać. Zaintrygowało mnie, że może to być historia ,,o życiu", ale jednocześnie z czymś mrocznym.
Poznajemy Monikę i Macieja, małżeństwo z Warszawy, które przeżywa poważny kryzys. Żyją obok siebie, a rozmowy dawno zastąpiła rutyna. Dostają voucher na wspólny wyjazd i trafiają do agroturystyki na Kaszubach. Brzmi jak szansa na odbudowanie relacji... ale już sam początek ich ,,sielanki" wita ich błotem i trudnymi warunkami, które dla mieszczuchów są niezłym testem.
Co ciekawe po pierwszych naprawdę wspólnych chwilach napięcie między nimi zaczyna schodzić. Przez moment naprawdę czuć, że coś się ociepla i może jeszcze nie wszystko stracone. Niestety nagle on wyjeżdża ,,w pilnych sprawach służbowych", nie tłumaczy nic, a Monika zostaje sama. Złość miesza się z rozczarowaniem, bo terminy jego powrotu ciągle się przesuwają, a ona czuje się porzucona... znowu.
W tym czasie poznaje Łukasza, syna właściciela agroturystyki. Spędzają razem czas, rozmawiają, on uczy ją jeździć konno, a Monika coraz częściej łapie się na tym, że Łukasz przypomina jej Piotra. Mężczyznę, który był jej pierwszą miłością, ideał, który zginął w wypadku motocyklowym tuż przed ich ślubem. To porównywanie i rozpamiętywanie przeszłości mocno wpływa na jej małżeństwo, decyzje i emocje. To podobieństwo zbliża ich do siebie..
Dużą rolę odgrywa w tej historii gospodarz, który jest bardzo ciekawą postacią Jerzy Zawiślak, były wojskowy, który prowadzi miejsce z wyraźnym ciężarem na barkach. Miłości do nieżyjącej żony i jedynego syna jest jego motorem napędowym.
W książce pojawia się motyw, tajemnic.. Nawet ktoś pozornie ,,przezroczysty", okazuje się mieć drugą twarz... Jednak ogromnym zaskoczeniem był dla mnie wątek paranormalny, nadający tej historii wyjątkowy klimat.
Mimo, że akcja rozwija się raczej spokojnie atmosfera jest dość mroczna i tajemnicza.
ŚNIEG ZASYPIE. NIKT SIĘ NIE DOWIE... MISTRZOWSKIE POŁĄCZENIE POWIEŚCI OBYCZAJOWEJ I THRILLERA INTRYGUJE NIEPRZEWIDYWALNĄ FABUŁĄ I PORYWA BRAWUROWYMI...
Znany przemyski fryzjer, Olgierd Lang, popełnia samobójstwo w dniu, w którym jego niesłusznie skazany na długoletnią odsiadkę siostrzeniec opuszcza zakład...
Przeczytane:2026-04-24, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,
Kiedy zobaczyłam to nazwisko – Darda – a obok Witkiewicz, wiedziałam, że będzie nietypowo. I nie pomyliłam się ani trochę🎠
Klimat? Mroczny, gęsty, ale z duszą. Jak stary młyn w środku lasu – skrzypi, straszy, ale pachnie cynamonem i dzieciństwem. Autorski duet zadziałał tu jak nierozłączna para: jedno ciągnie w emocje, drugie w niepokój.
Fabuła? Kręci się wokół rodzinnych tajemnic, powrotu do korzeni i… czegoś, co czai się tuż za świadomością. Nie do końca wiesz, komu ufać – własnym wspomnieniom czy temu, co widzisz na własne oczy. Historia wciąga jak bagno, ale z przyjemnością się w nim zanurzałam.
Bohaterowie Cynamonowego Młyna to prawdziwy popis pisarskiego duetu – każdy z nich jest skomplikowany, rozdarty i nie do końca przewidywalny. Mają wady, lęki i bagaż, który ciągną za sobą. Czułam złość, współczucie, a momentami autentyczny strach. Przy jednej scenie aż odłożyłam książkę na chwilę. Nie jest to horror w czystej postaci – bardziej dreszczowiec psychologiczny z obyczajowym sercem. Monika, serce historii. To ona jest naszym oczkiem w głowie. Kobieta po trzydziestce, która nie może pogodzić się z przeszłością – kilka lat wcześniej straciła narzeczonego w tragicznym wypadku. Teraz, mimo że ma męża i dom, czuje, że wciąż żyje cieniem tamtej straty. Monika jest wrażliwa, ale nie słodka – zdarza jej się złościć, wątpić, a nawet podejmować głupie decyzje. Dzięki temu jest autentyczna. Jej wewnętrzna walka między lojalnością wobec przeszłości a szansą na nowe życie to coś, co mnie osobiście bardzo poruszyło. Maciej to mąż sfrustrowany, ale nie zły. To typ faceta, którego łatwo ocenić na pierwszy rzut oka. Zajęty pracą, zdystansowany, czasem nawet chłodny. Ale im dłużej mu się przyglądamy, tym bardziej widzimy, że naprawdę kocha Monikę – tyle że nie umie tego okazać. Jego frustracja bierze się z bezsilności: czuje, że żona jest gdzieś obok, a nie z nim. W pewnym momencie zaczynamy mu współczuć, choć nie zawsze zgadzamy się z jego zachowaniem. To postać, która pokazuje, jak łatwo zniszczyć związek, nawet mając dobre intencje. Łukasz, syn właściciela młyna. Młody, przystojny, z niejednoznaczną aurą – początkowo wydaje się wybawieniem dla samotnej Moniki, ale szybko okazuje się, że Łukasz coś ukrywa. Ma obsesję na punkcie lokalnych legend, okultyzmu i… przeszłości Cymanowskiego Młyna. Jest charyzmatyczny, ale też niebezpiecznie nieobliczalny. W jednej chwili potrafi być czuły, w następnej – przerażający. To on najbardziej trzyma w napięciu. Jerzy, starzec z bagażem i
ojciec Łukasza, nominalny właściciel pensjonatu. Postać z pozoru nieszkodliwa, nawet sympatyczna, ale z każdą sceną dowiadujemy się, że to on trzyma w garści najciemniejsze tajemnice rodzinne. Jerzy wie, co działo się w młynie kilkadziesiąt lat temu, i robi wszystko, żeby prawda nie wyszła na jaw. Jest zmęczony, chory i trochę przerażony własnym synem. Ciekawie nakreślona relacja ojciec-syn: pełna nienawiści, miłości i tajemnic.
Czułam przy nich współczucie, irytację, strach, a momentami nawet złość. To nie są postacie, które polubisz od razu – ale poznajesz je jak prawdziwych ludzi. Ich decyzje często bolesne, ale zrozumiałe. Dzięki duetowi autorów każdy bohater ma swój głos. Magdalena Witkiewicz odpowiada za ich emocjonalną głębię, a Stefan Darda – za mroczne sekrety, które z nich wychodzą.
Tempo? Powolne budowanie napięcia, ale bez znużenia. Styl? Łagodny, sugestywny, miejscami nastrojowy (to sprawka Witkiewicz), a równocześnie cięty i kapryśny (to wkład Dardy). W duecie stanowią fuzję, która robi wrażenie.
🎯 Dla kogo? Dla tych, którzy lubią książki z duszą i drugim dnem. Dla fanów Katarzyny Bereniki Miszczuk, Małgorzaty Sobieszczańskiej albo osób, które nie boją się pytać: a co, jeśli przeszłość nie chce zostać pogrzebana?
Moja ocena: 8/10 🌟
BRUNETTE BOOKS