“Dom Lalkarki” to przesycona magią powieść z nutą urban fantasy, mystery, obyczaju i nieoczywistego romansu.
Czarownik Juliusz bierze zlecenie odprowadzenia w zaświaty duszy kobiety, która zginęła w zagadkowych okolicznościach. Gdy przybywa do wyludnionego miasteczka Dom, okazuje się, że ma asystować osobie, której wolałby nigdy więcej nie spotkać – wiedźmie zielnej Mice. Ale już pierwszego wieczora orientują się, że to zlecenie to zaledwie czubek góry lodowej. Zgłębiając tajemnice miejscowości, poznają lokalną legendę o Lalkarce uznawanej tu za boginię dającą nieśmiertelność. Cena za ten dar jest jednak przerażająca. Przekonują się też, że na szali znajduje się nie tylko dusza Hanny, a moc Lalkarki manifestuje się w sposób, jakiego żadne z nich się nie spodziewało.
Czy Mika i Juliusz spróbują ze sobą współpracować, chociaż oboje chcą od życia zupełnie różnych rzeczy?
Lalkarka to historia dla tych, którzy mają otwarte umysły, nie oczekują banalnych zakończeń i lubią rzadkie motywy w fantastyce – wciąż jeszcze sporadycznie tylko obecne na polskim rynku: why choose (brak wyboru),omniseksualność, dynamika przyciąganie-odpychanie.
Wydawnictwo: inne
Data wydania: 2025-05-29
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 304
Język oryginału: polski
🫧🫧🫧🫧 Recenzja 🫧🫧🫧🫧
Paula Uzarek – „Dom Lalkarki”
@paula.pisze
Wydawnictwo: Hm
@wydawnictwohm
🫧🫧🫧🫧🫧🫧🫧🫧🫧🫧
„ Z tych skrawków, splotów, szeptów, marzeń i wizji zrodziła się Lalkarka — już nie człowiek, nie demon, może bogini dająca nieśmiertelność?
Jak każda bogini – nienasycona…”
Jeśli myślicie, że już nic Was nie zaskoczy w fantastyce – to… poznajcie Lalkarkę.. 👁️🗨️
Paula Uzarek zabiera nas do miejscowości Dom (tak, dokładnie tak się nazywa), gdzie czas się zatrzymał, a magia wylewa się z każdej uliczki jak poranna mgła..
📖 Co znajdziesz w Domu Lalkarki?
🧙♂️ Czarownika z misją
🌿 Wiedźmę z charakterem
🏚️ Miasteczko pełne tajemnic
🪆 Mroczną legendę o Lalkarce
🧩 Zagadkę śmierci i duszę w niebezpieczeństwie
❤️🔥 Relację love/hate
🌈 Nieoczywisty romans (omniseksualność, why choose)
🌫️ Klimatyczne urban fantasy z nutą grozy
⚖️ Motyw ceny za moc i nieśmiertelność
Mamy tu zgrzytających zębami protagonistów: czarownika Juliusza, który ma misję odprowadzenia duszy Hanny, i zielarkę-wiedźmę Mikę, której obecność wywołuje u niego nerwowe tiki.. I chociaż ta dwójka wolałaby się nawzajem teleportować na inny kontynent, los (i coś więcej…) zmusza ich do wspólnego śledztwa. A miasteczko ma dla nich więcej sekretów niż przeciętny escape room..
✨ Co mnie kupiło?
Klimat – trochę jakby ktoś skrzyżował Magiczne pióro z Domem na kurzych łapach i dorzucił mroczne legendy..
Motyw Lalkarki – nieoczywisty, niepokojący, a przy tym intrygująco kobiecy i mitologiczny..
Narracja, która nie trzyma się schematów – bohaterowie nie są „łatwi”, a wątek romantyczny? Raczej z rodzaju „chcę cię / nie chcę cię” niż różowych serduszek..
📚 To książka dla tych, którzy:
🔮 lubią mieszankę gatunków (urban fantasy, mystery, z nutką obyczaju)
🧠 nie boją się wychodzić poza klasyczne ramy (omniseksualność, why choose)
🖋️ cenią niebanalny, plastyczny styl pisania
„Dom Lalkarki” to dziwna książka – ale w tym najlepszym znaczeniu. Magiczna, emocjonalna, czasem chaotyczna – jak sen, z którego nie chce się do końca obudzić..
„ Moc bogini ukryta w Lenie nie zamierzała odpuścić. Kolejne wydarzenia potoczyły się błyskawicznie…”
Czarownik Juliusz zostaje wynajęty, by odprowadzić duszę zmarłej kobiety.. Trafia do opuszczonego miasteczka Dom, gdzie musi współpracować z zielną wiedźmą Miką – osobą, której wolałby unikać.. Szybko okazuje się, że śmierć Hanny to dopiero początek.. Miasteczko skrywa legendę o Lalkarce – tajemniczej istocie obiecującej nieśmiertelność… za przerażającą cenę.. W miarę jak magia zaczyna się wymykać spod kontroli, Juliusz i Mika muszą zdecydować, czy są w stanie zaufać sobie nawzajem – i ile są gotowi poświęcić..
Witajcie moi kochani
Lubicie urban fantasy?
Jeżeli tak to mam dziś dla Was ciekawą propozycję.
Tytuł: Dom lalkarki
Autor: Paula Uzarek
Wydawnictwo: HM
Juliusz jest czarownikiem, który zajmuje się rozmaitymi sprawami. Pewnego dnia przyjmuje ofertę pracy od przyjaciela. Jego nowym zadaniem jest przeprowadzenie duszy zmarłej kobiety na druga stronę. W celu realizacji zadania wybiera się do małego i malowniczego miasteczka Dom. Na miejscu jednak sprawy komplikują się, gdy odkrywa, iż w nowej pracy ma mu pomóc zielna wiedźma, której nie chciał nigdy więcej spotkać. Jednak jak się później okazuje to tylko jeden z jego problemów. Bowiem w miasteczku dzieją się niewytłumaczalne rzeczy, a jedynym tropem staje się legenda o bogini Lalkarce, która za specyficzną opłatą oferuje nieśmiertelność.
To była bardzo dobra lektura.
Rozpoczynając powieść już byłam zadowolona, a to za sprawą piosenki z dzieciństwa. Jak miło było przypomnieć sobie lata młodości i śpiewania ,,Zuzia lalka nie duża". Bardzo mnie to uradowało. Miałam nadzieję, że i reszta historii mnie zachwyci. I tak tez się stało. Fabuła mnie zaciekawiła. Dwoje magów, będących w skomplikowanej relacji, musi wspólnie rozwiązać zagadkę legendy Lalkarki. I ogólnie patrząc na całokształt to była naprawdę świetna powieść. Jednak są kwestie, które sprawiły, że poczułam niedosyt. Najbardziej chodzi mi tu o kwestię całego procesu uwalniania dusz. Od przygotowania aż po realizację. To wszystko poszło zbyt łatwo, i zbyt szybko. Czułam tu ogromny niedosyt.
Może to też kwestia tego, iż książka nie była mroczna. Więc może tak wszystko miało być, żeby powieść była lekka i przyjemna. Owszem taka właśnie była. Lekka i przyjemna w odbiorze oraz czytaniu. Bardzo pozytywna z nutką niebezpieczeństwa i niepokoju. Idealna na spokojny wieczór.
Akcja powieści toczyła się bardzo dynamicznie. Nie jest ona obszerna objętościowo, także wszystko rozwijało się bardzo sprawnie. Dzięki czemu nie musiałam długo czekać na rozwiązanie zagadki.
Bohaterowie byli bardzo pozytywni. Ciekawiła mnie ich relacja, a zwłaszcza dokąd ona ich zaprowadzi. Polubiłam ich już od pierwszych stron. W przypadku postaci drugoplanowych to stanowili oni ciekawe urozmaicenie historii momentami wprowadzając nie małe zamieszanie. Co również mnie cieszyło, bo dzięki temu historia stawała się jeszcze lepsza.
Zakończenie było satysfakcjonujące, ale jednocześnie dało mi nadzieję, że to jeszcze nie jest koniec historii. I mam nadzieję, że w przyszłości ponownie spotkam się z Juliuszem i Miką.
Reasumując ,,Dom lalkarki" to lekka i przyjemna powieść. Czytało mi się ją bardzo szybko. Miło spędziłam z nią czas. Z przyjemnością poznałabym jeszcze jej bardziej mroczną wersję.
Polecam, strona.394
Witajcie ??
,,Dom lalkarki" Paula Uzarek
Wydawnictwo Hm
Wybaczcie moją negatywną opinię! To nie jest mój target ? Znając życie dzięki negatywnej więcej osób zakupi, sprawdzi o co kaman Krzyśkowi ?
I nie, nie chodzi o CIMCIRIMCI w książce bo tu trochę tego jest (ale sceny są delikatnie opisane) to jak dobrze pamiętacie (pamiętacie? Bo ja tak) taką cimcirimci z arbuzikami i brzoskwinkami ,,Opowieści spod dwóch księżyców" (hej Zuza ??) to tutaj jest tego od groma, to nie przeszkadza bo historie są genialne. Ok.
Mamy tu bohaterów czarownika Juliusza, wiedźmę zielaną Mikę i dwóch bliźniaków Oriela i Avriela. Do tego miasteczko Dom. W tym miasteczku są cztery postacie Róża, Mary, stary Piotrek i Leśniczy. Nikt więcej. Miasteczko. Ahaaa...No serio?
I nikt w cywilizowanym świecie się tym nie zainteresował.
Juliusz bierze zlecenie od Jeremiego (którego nie chce brać). Ma ,,odprawić" ducha Hani w zaświaty. Ma współpracować z kimś, zleceniodawca nie chce powiedzieć z kim. ?. Na miejscu okazuje się, że z Miką, z którą się gził w innym czasie i miejscu. I JEJ nie lubi. Więc w romansach tacy do siebie LGNĄ i tu jest tak samo!
Nie lubi a ciągnie. ?
Postacie. Mika to taka szeptucha, tyle tylko że...praktycznie brak tu przyrządzania ,,od kuchni" czemu nią jest. Wyczuwa las, innych magicznych. ,,Energia seksualna magów była silniejsza niż zwykłych mężczyzn, a ich upodobania często nie ograniczały się tylko do jednej płci, dlatego przebywanie w ich towarzystwie wiązało się zazwyczaj z całą masą dobrej zabawy." ,,Piżmo w powietrzu gęstniało, doszła też delikatna woń ostrej papryczki"
Czyli jest mistrzynią w mieszankach zapachowych.
Juliusz. Wścieka się na wszystko co oddycha. Szczególnie na osoby, które chcą mu pomóc w śledztwie. Moce? Pomedytuje i...je ma. Jakieś.
Problem do rozwiązania to odprawić Hanię, która błąka się tam od prawie 18 lat.
Uwielbiam motanki, tworzenie laleczek. Tu mamy po prostu gotowe lalki. Stojące lalki. Dużo lalek. Zero tajemniczości, zero grozy, zero zaskoczenia.
Odprawianie duchów. Przygotowaniem jest wypoczęcie i jazda do lalek!
Raz, dwa, trzy. Wydrenowanie. Zero świstów, efektów. Po prostu duch odchodzi.
I co chwilę kłótnie bohaterów prowadzących śledztwo, które jest banalne (pamiętacie jak napisałem że są 4 osoby w mieście- losujcie sobie kto jest zły ?).
Finał mi się spodobał, ale ze względu na turbo spoiler to nie opowiem. Wysyłam dalej książkę do osoby, która i tam miała zamiar ją kupić, bo lalki ona kocha. Niech ma jako prezent ? Ja poczekam na drugą część, ale mam nadzieję że nie będzie tak napisana schematycznie jak tu przeczytałem!
Gloria dzięki szczęśliwemu zbiegowi okoliczności zaczyna karierę muzyczną. Tym samym odkrywa nowy świat ludzi związanych z branżą. Okazuje się on mroczniejszy...
Sarze nie jest dane prowadzenie normalnego życia – przyziemne problemy wciąż przeplatają się z tymi nadnaturalnymi. Ucieczką od trudnej codzienności...
Przeczytane:2025-06-28, Ocena: 5, Przeczytałam, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2025, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2025, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2025 roku, 12 książek 2025, 26 książek 2025, 52 książki 2025,
"Dom Lalkarki" to urban fantasy, ale nie tylko, bo z dodatkiem wątków kryminalnych, elementów romansu (z omniseksualnym bohaterem), a nawet grozy. Akcja rozgrywa się w zapomnianym miasteczku Dom, w którym magia, za sprawą tajemniczej Lalkarki, przenika każdy zakamarek przestrzeni. Główni bohaterowie, czarownik Juliusz i wiedźma zielna Mika, zostają zmuszeni do współpracy przy pozornie prostym zadaniu: przeprowadzeniu duszy zmarłej kobiety na drugą stronę. Szybko jednak okazuje się, że to zlecenie to jedynie początek znacznie bardziej złożonej historii.
Sama konstrukcja świata przedstawionego opiera się na dobrze znanych motywach, jak opuszczone miasteczko, miejscowe legendy, tajemnicze rytuały i mieszkańcy (dosłownie garstka) skrywający niejedną tajemnicę. Wprowadzenie Lalkarki jako postaci lokalnej bogini jest natomiast elementem, który wyróżnia tę powieść na tle innych, stanowi też wyraźny punkt ciężkości powieści. Jej rola wykracza poza symbolikę, z biegiem lektury staje się ona niemal rzeczywistą siłą, która manipuluje nie tylko światem, ale i relacjami międzyludzkimi. Nieśmiertelność, którą obdarowani otrzymują od bogini, brzmi kusząco, ale cena za ten dar jest wysoka. Relacja między głównymi bohaterami przypomina grę przeciwnych biegunów. Juliusz to postać poukładana, zdystansowana, przyzwyczajona do działania w pojedynkę i taka trochę drama queen. Mika natomiast reprezentuje podejście bardziej żywiołowe i emocjonalne. Ich współpraca jest pełna tarć, ale jednocześnie właśnie to zderzenie odmiennych osobowości buduje dynamikę całej historii.
Powieść korzysta z różnych perspektyw, co pozwala lepiej zrozumieć motywacje i przeszłość bohaterów. To również nadaje opowieści większej intensywności i pozwala dostrzec, że nikt w tej historii nie jest jednoznaczny ani nikt nie jest bez wad. Wątki romantyczne i erotyczne dobrze wpisują się w konwencję tej opowieści z pogranicza realności i baśniowości, funkcjonują bardziej jako elementy napięcia niż klasyczne love story. I wypadają bardzo dobrze, szczególnie sceny z udziałem jednego z bliźniaków i Juliusza. Sama postać Lalkarki pozostaje niejednoznaczna. Jej obecność jest wyraźna, a jednak nie do końca uchwytna. To figura, której działania pozostają częściowo poza kadrem, co buduje atmosferę niepokoju. Jednocześnie nie wszystkie kwestie z nią związane zostają w pełni wyjaśnione, co może wywołać wrażenie niedosytu, zwłaszcza u tych z czytelników, którzy szukają jasnych odpowiedzi i zamkniętych wątków.
Jeśli chodzi o tempo akcji, początek jest powolny, jednak później akcja zdecydowanie przyspiesza. Taki zabieg może działać różnie, z jednej strony pozwala lepiej zrozumieć świat i postacie, z drugiej sprawia, że końcówka wydaje się zbyt skondensowana. Nie da się przejść obojętnie obok stylu autorki. Jest on charakterystyczny, lekki, momentami z humorem, ale też niepozbawiony napięcia. Widać w nim świadome budowanie klimatu, który opiera się na kontraście między codziennością a nadnaturalnością. Całość domykają ciekawe wątki dotyczące manipulacji, wolnej woli i ceny, jaką płaci się za złudzenia. A końcówka, to dopiero jest sztos. Nie zdradzę, co się wydarzy (a jest grubo), napiszę tylko, że to zakończenie aż woła o kontynuację.
"Dom Lalkarki" to ciekawa i oryginalna opowieść osadzona w klimacie mroku, magii i niepewności. Opowieść o bohaterach, którzy zderzają się nie tylko z siłami nadprzyrodzonymi, ale także z własnymi przekonaniami. Zostawia po sobie wyraźny ślad, głównie za sprawą klimatu, kreacji postaci i niepokojącej, niejednoznacznej obecności Lalkarki. Podobało mi się, mam nadzieję, że powstanie kolejny tom (no bo co z tą Miką) i serdecznie polecam 💚