Dom naszej pani

Wydawnictwo: Replika
Data wydania: 2015-11-03
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788376744902
Liczba stron: 320

Ocena: 4.83 (6 głosów)

Charyzmatyczny, obdarzony nieprzeciętną intuicją dziennikarz na tropie jednej z największych zagadek starożytności

Prolog: Lata dwudzieste. Hiszpańskie wybrzeże, statek na redzie, noc. Tajna akcja - na niemiecki statek handlowy kuter rybacki dowozi w pośpiechu tajemnicze skrzynie...

Gdański dziennikarz i detektyw, Emil Żądło, wyrusza tropem archeologicznego spisku, który sięga początku XX wieku. Kolejny raz staje w obliczu niewytłumaczalnych morderstw i bezradności policji. I choć kryminalna zagadka dotyczy jednej z największych tajemnic starożytności, to musi zmierzyć się ze współczesną bezwzględną zbrodnią. Portowe miasto, masoneria, opętany morderca. Czy niepokorny i niezwykle dociekliwy detektyw, jakim jest Emil Żądło zdoła wyjść cało z opresji i z powodzeniem zakończyć dochodzenie?

Po raz kolejny wraz z Emilem Żądło zostajemy wciągnięci w mroczne tajemnice historii i krwawe żądze ludzkie. Gorąca lektura między wiarą, szaleństwem i zbrodnią.

Leszek Koźmiński, ,,Kryminalna Piła"

Klejzerowicz w rewelacyjnej formie! Emil Żądło kontra seryjny morderca. Nie sposób się oderwać od lektury!

Joanna Opiat-Bojarska, pisarka

Kup książkę Dom naszej pani

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Opinie o książce - Dom naszej pani

Avatar użytkownika - martucha180
martucha180
Przeczytane:2016-04-01, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki w 2016 r.,
Raz zdradzona tajemnica nie ginie nigdy, zaczyna żyć własnym życiem. (s. 311) ,,Dom Naszej Pani" Anny Klejzerowicz to trzeci tom przygód i śledztw dziennikarza Emila Żądło. Od poprzednich wydarzeń związanych z drzeworytami japońskimi mija 5 lat. Tym razem czytelnik oprócz Gdańska, znajdzie się w Hiszpanii, a także przeniesie się do starożytności... W trzecim tomie jest jeden prolog, ale w dwóch częściach. Pierwsza z nich przenosi czytelnika do 1925 roku na wybrzeże hiszpańskie. Tam nocą trwa tajna akcja - rybacki kuter dowozi na niemiecki statek handlowy tajemnicze skrzynie. Druga część dotyczy współczesności i morderstwa mężczyzny wysiadającego z auta. Od owego zabójstwa mijają 2 miesiące. Zaczyna się lato. Marta jest w Lubicach, gdzie razem z kolegą Mieczysławem Zdanowskim robi inwentaryzację pałacu, który należy do gminy i ma być sprzedany. Zgłosił się zagraniczny inwestor, prawdopodobnie z Hiszpanii, który chce pałac zamienić w hotel. Następnego dnia Marta wychodzi do pracy, a Emil dostaje pilny telefon od policjanta Marka Zebry, by stawił się natychmiast na komisariacie. Ktoś poderżnął gardło mężczyźnie, a na czole postawił mu pieczątkę. Ów znak, dziwaczny hieroglif to jakby uproszczony rysunek jakiejś postaci, obok której po lewej stronie znajduje się napis po polsku, pisany razem: ,,NASZAPANI". Marta mogłaby pomóc w rozszyfrowaniu tego znaku, symbolu. Okazuje się, że owym zamordowanym mężczyzną jest Zdanowski, pracownik Muzeum Archeologicznego, który wczoraj pracował razem z Martą w terenie. Partnerka Emila jest ostatnią osobą, która jako ostatnia widziała żywego kolegę, jest też automatycznie podejrzaną, a zarazem potencjalną ofiarą. Dlaczego? Bo to już drugi muzealnik, który nie żyje. Pierwszym był profesor kulturoznawstwa Marek Bernacki, który zaginął w niejasnych okolicznościach 2 miesiące wcześniej. Znaleziono jego samochód, a na szybie pieczątkę ,,Nasza Pani". Sprawa jest poważna - giną ludzie ze świata nauki i sztuki, wybitni naukowcy i specjaliści w swoich dziedzinach. Emil włącza się w śledztwo. Rusza tropem archeologicznego spisku, który sięga 100 lat wstecz, a nawet kilka tysięcy, do czasów starożytności i mitycznej Atlantydy oraz państwa Tartessos. W tej powieści Marta jest nie tylko specjalistką od sztuki i historii, ale także potencjalną ofiarą. Bierze urlop i pracuje w domu nad tajemniczym znakiem. Ale okazuje się, że nawet w swoim mieszkaniu nie jest bezpieczna, skoro wokół niej dzieją się dziwne rzeczy, niebezpieczne. Wygląda jednak na to, że coś wie, nawet jeśli o tym nie wie. (s. 84) Na szczęście bohaterka ma bodyguarda w postaci rudego kota Bolero. Ten kot zachowuje się jak czujny pies. Normalnie go podziwiałam we wszystkich tomach, choć za kotami nie przepadam. Podziwiałam też autorkę za kreację Marty, która o sobie mówi tak: Ja po prostu nie lubię czuć się opieczętowana. Nie cierpię kontroli i biurokracji. (s. 56) Marta nie lubi, jak jej się coś narzuca, wtedy się w niej coś buntuje, musi mieć prawo wyboru (rodzaj wolności). Nie ma talentu do gotowania, choć ma jakieś popisowe dania - autorskie spaghetti (przepis na s. 153), generalnie żywi się byle czym, lubi herbatę. Buja w obłokach. Zaraża swoimi pasjami, pracuje dla misji, więc nie myśli o skromnych zarobkach. Niewiele potrzebuje do szczęścia - tylko książki i obrazy. Marta i Emil są oboje pokręceni, dlatego tak dobrze do siebie pasują. Emil to dziennikarska hiena o ,,spiskowym umyśle" i słynnej intuicji. Jego cicha współpraca z policją przynosi obopólne korzyści. Żądło od paru lat pełni funkcję kogoś w rodzaju nieoficjalnego konsultanta i doradcy. Woli działać niż zbijać bąki, lecz bez papierosów żyć nie może. W tym tomie pojawia się Bartek. Syn Emila ma już prawie 16 lat i właśnie przypłynął ze Szwecji na wakacje do ojca. On również bierze udział w śledztwie, aczkolwiek wątek z udziałem nastolatka jest bardzo okrojony. Wydarzenia rozgrywają się w różnym tempie. Ich rozwój zaskakuje wszystkich. Niebezpieczeństwo grozi z każdej strony, dlatego główni bohaterowie żyją w strachu. Niewytłumaczalne morderstwa, dziwny znak, bezradność policji, w której ktoś miesza szyki. Do tego loże masońskie istniejące przed wojną w Gdańsku i największa tajemnica starożytności - Atlantyda. A co najciekawsze w tej powieści, to połączenie fikcji literackiej z prawdą historyczną i prawdopodobieństwem wydarzeń oraz z dziełami Platona! Tu wiedza miesza się z wiarą, szaleństwo ze zbrodnią, fakty z mitami. Czytelnika lubiącego historię zafascynują opowieści Marty o masonerii gdańskiej, o zaginionej Atlantydzie, którą niektórzy uczeni utożsamiali z państwem Tartessos na Półwyspie Iberyjskim. Przystępny język mini wykładów bohaterki przybliży czytelnikowi zagadnienia historyczne w sposób naturalny. Jednak w tej części przygód Emila Żądło język jest najbardziej zróżnicowany. Podkomisarz Zebra momentami strasznie klnie. Bartek to przedstawiciel slangu młodzieżowego, a starsza pani z Lubic to język potoczny. Język popularno-naukowy to Marta. Do tego cytaty z dzieł Platona. Niezły misz masz. Szkoda tylko, że ktoś nie dopracował tekstu. Nie wierzyłam oczom, kiedy znajdowałam różne różniste wpadki i błędy, i to te klasyczne. W pierwszych dwóch tomach było wszystko dobrze, a w trzecim jakaś masakra. Zbędne kropki i takie kwiatki: ,,za miętki jest" (s. 130), ,,starhjożytnego" (s. 157), ,,cofnął kilkanaście metrów do tyłu" (s. 239). Normalnie nie wierzyłam! ,,Dom Naszej Pani" to kryminał, którego akcja wciąga czytelnika w tajemnice historii sprzed lat, tej bliższej, i tej dalszej, a wszystko przez żądze ludzi okupione krwią i śmiercią wielu osób (trochę mi to przypominało powieści Dana Browna). Wprawdzie większość zagadek zostaje rozwikłana, lecz Atlantyda... wciąż pozostaje zaginiona. Dzieje ludzkości kryją jeszcze niejedną tajemnicę... (s. 219)
Link do opinii
Avatar użytkownika - Ewfor
Ewfor
Przeczytane:2015-12-29, Ocena: 5, Przeczytałam, Wyzwanie czytelnicze 2015,
Autorka po raz kolejny w bardzo tajemniczy sposób próbuje przenieść czytelników w świat nieznany, świat pełen zagadek, niewyjaśnionych wątków przeszłości i historii sięgającej lat dwudziestych XX wieku, o której tak naprawdę niewiele wiemy. Płynnie przechodząc z wątku prowadzonego śledztwa do wątków starożytności potrafi zaciekawić najbardziej wybrednego czytelnika. Mroczne tajemnice i krwawe żądze ludzi, oraz ich zachłanność balansują na granicy fanatyzmu, wiary, zbrodni i szaleństwa. Ciekawe dialogi są uzupełnieniem fabuły, od której tak naprawdę nie można się oderwać. Napięcie, towarzyszące prawie na każdym kroku jest chyba najlepszym dowodem na to, że książka jest lekturą wartą przeczytania. Uwielbiam takie powieści, chociaż muszę przyznać, że po przeczytaniu tego typu książki, potem długo buszuję w sieci uzupełniając zaciekawienie wiadomościami poruszonymi w lekturze. Tym razem też tak było. Skończyłam czytać , ale zanim usiadłam do napisania opinii o książce musiałam poszperać trochę w Internecie i poczytać o Damie z Elche, o tajemnicy zatopionej Atlantydy, o Tartessos czy sztuce iberyjskiej. No cóż tak na mnie wpływają tego typu książki. Dama z Elche
Link do opinii

Emil Żądło w całej swojej krasie. Człowiek, który nie może albo nie umie siedzieć bezczynnie. Kolejna książka pani Klejzerowicz, którą z przyjemnością przeczytałam. Mamy tu wszystkiego po troszeczku: zagadka kryminalna, uczucie, odrobina historii, nieboszczyk, dreszczyk emocji itd. Czyta się szybko i miło przy niej spędza czas. Świetnie odstresowuje. Polecam.

Link do opinii
Avatar użytkownika - maggie28
maggie28
Przeczytane:2017-05-28, Ocena: 5, Przeczytałam, 2017 rok, Czeka na recenzję, z biblioteki,
Avatar użytkownika - mamulka14
mamulka14
Przeczytane:2017-04-26, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki2017, Mam, przeczytane,
Avatar użytkownika - Beatricze
Beatricze
Przeczytane:2016-09-09, Ocena: 5, Przeczytałam,
Inne książki autora
Ostatnią kartą jest śmierć
Anna Klejzerowicz0
Okładka ksiązki - Ostatnią kartą jest śmierć

Prawdopodobnie najlepsza kobieca agencja detektywistyczna w Polsce! Weronika Daglewska, dziennikarka i autorka rubryki kryminalnej, postanawia zrobić...

Sąd ostateczny
Anna Klejzerowicz0
Okładka ksiązki - Sąd ostateczny

Dziennikarz, były policjant, Emil Żądło spotyka przypadkiem dawno niewidzianą znajomą z narzeczonym. Następnego dnia dowiaduje się, że oboje padli ofiarami...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Bezmiar
Grzegorz Kapla
Bezmiar
Asiunia
Joanna Papuzińska
Asiunia
Bachor
Katarzyna Ryrych;
Bachor
Sekret antykwariusza
Paweł Jaszczuk;
Sekret antykwariusza
Łapy i ogony
Magdalena Podbylska
Łapy i ogony
Pokuta
Anna Kańtoch
Pokuta
To nie koniec świata
Ewa Maja Maćkowiak;
To nie koniec świata
Śmierć przy myciu zębów
Mai Thi Nguyen Kim
Śmierć przy myciu zębów
Mała Jerzego
Katarzyna Ryrych
Mała Jerzego
Pokaż wszystkie recenzje