Okładka książki - Figury bez planszy

Figury bez planszy



Tom 2 cyklu Figury
Ocena: 4 (1 głosów)

Mogłabym pozwolić mu się uratować, ale kto uratuje jego?

Hudson Perth z trudem dochodzi do siebie po rozwodzie z następcą tronu Albetii, Ranaldem von Grinem. Próbuje prowadzić normalne życie, jednak dręczą ją koszmary, a zespół stresu pourazowego wciąż przypomina o doznanych traumach. Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że były mąż zostaje porwany, a rodzina królewska podejrzewa, iż Hudson wie więcej, niż mówi.

Kobieta nie zdaje sobie jednak sprawy, że za porwaniem stoi jej narzeczony, Mason Mead. Choć wściekły na Ranalda za znęcanie się nad ukochaną, nie potrafi zdecydować, co zrobić ze swoim więźniem.

Hudson i Mason próbują się nawzajem chronić, nie wiedząc, że ktoś inny przesuwa pionki na planszy szybciej, niż są w stanie to dostrzec.

Czy siła ich miłości zdoła przezwyciężyć narastające zło?

Informacje dodatkowe o Figury bez planszy:

Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2026-01-29
Kategoria: Romans
ISBN: 9788368488241
Liczba stron: 312
Język oryginału: Polski

więcej

Kup książkę Figury bez planszy

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Figury bez planszy - opinie o książce

Avatar użytkownika - olilovesbooks2
olilovesbooks2
Przeczytane:2026-01-31, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2026,

*współpraca reklamowa*

Kolejna niecierpliwie wyczekiwana przeze mnie kontynuacja, finał, zakończenie następnej dylogii. Pierwszy tom totalnie mnie oczarował i przepadłam dla tej historii, ale przyznam szczerze, że ten drugi choć bardzo mi się podobał i zakończył tę opowieść z hukiem, już tak mocno mnie nie zachwycił. Czegoś mi zabrakło, coś mi tutaj nie zagrało, ale fabuła nadrabiała intensywnością i dramaturgią. Romans pełen zwrotów akcji, trudnych tematów i skomplikowanych uczuć.

Hudson po rozwodzie i wszelkich zawirowaniach z trudem dochodzi do siebie. Nie ma co liczyć na spokój, gdyż nagonka medialna wciąż trwa, a ona jest w centrum tego całego chaosu. Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej gdy opinię publiczną obiega wiadomość o nieobecności następcy tronu, który oficjalnie choruje, a nieoficjalnie został porwany. Hudson ponownie staje się celem, nie mając pojęcia że za zaginięciem jej byłego męża stoi jej narzeczony, który nie ma pojęcia co dalej. Sytuacja narzeczonych komplikuje się z dnia na dzień, oboje są skłonni do wszelkich poświęceń by uchronić siebie nawzajem, tylko czy poświęcenie i cena ją przyjdzie im zapłacić zagwarantuje im wspólną i szczęśliwą przyszłość?

Kolejna nieodkładalna książka, którą przyszło mi czytać w ostatnim czasie. Pierwszy tom zostawił mnie w zawieszeniu, pozostawił wiele pytań, na które oczekiwałam odpowiedzi i chyba na wszystkie z nich te odpowiedzi tutaj dostałam. Co najlepsze autorka nie spieszyła się z odpowiadaniem na nie, a początek książki, który choć był pełen konkretów i świetnie zobrazował nową sytuację w jakiej nasi bohaterowie się znaleźli, postawił też kolejne pytania i wątpliwości. Fabuła sobie płynęła swoim tempem, dość wartkim i dynamicznym, napięcie się budowało, problemy zaczynały się piętrzyć, drama goniła dramę, ratunek ani odpowiedzi nie nadchodziły, a biedny czytelnik raz po raz zaczynał odczuwać palpitacje serca i zaczynał widzieć koniec w coraz czarniejszych barwach.

Paulina tutaj szalała, dowalała naszym bohaterom z każdej strony, namieszała aż miło, a ja naprawdę już gdzieś w połowie książki zaczynałam układać wszelkie czarne scenariusze, a im bliżej końca to ta iskierka nadziei na happy end coraz bardziej gasła. Jak się skończyło nie powiem, przygotujcie się na wszystko, wiedzcie jedno meliska się wam przyda, tak jak wygodny fotel, bo chwilę wam zejdzie żeby zrozumieć i ogarnąć to co się wydarzyło.

Książka wciąga od pierwszej strony, fabuła była dynamiczna i wartka, przesiąknięta kłopotami, intrygami czy dramatami, a od plot twistów aż się roiło, podobnie jak i w pierwszej części. Nasi bohaterowie z nadzieją weszli w nowy rozdział swojego życia, który w sumie przyniósł im wiele rozczarowań, wyzwań i strachu. Z bólem serca muszę powiedzieć, że bohaterowie mnie tutaj nieco zawiedli, jakoś się tutaj posypali, z jednej strony im się nie dziwię, bo przy tym co im autorka zaserwowała, to i tak cud że przeżyli. No ale jednak jak już powiedzieli A, to czekałam też na to B, a tutaj coś mi po prostu nie pykło, gdzieś ta ich wieź, ta relacja, to uczucie i ten ogień pomiędzy nimi zaczynał mi przygasać, mocno się pogubili, to co się działo zaczęło ich przytłaczać. Najbardziej to wszystko widać po Masonie, tak wiem mnie to też zdziwiło, za to Hudson, która od samego początku mnie irytowała swoją biernością, w końcu odrobinę zyskała w moich oczach.

To bardzo dobry, intensywny, wręcz nieco spektakularny finał dylogii. Choć początek nie wróżył takich ekscesów i na nowo pokazywał Hudson jako ofiarę, atmosfera była ciężka i jakaś taka melodramatyczna, ta moja ekscytacja krok po kroku do połowy książki gdzieś ulatywała. Na szczęście im dalej tym było lepiej, a ten dreszczyk emocji zaczął tworzyć się na nowo. Książka od mniej więcej połowy czy zaś samo zakończenia, to był istny majstersztyk, nie spodziewałam się aż takich zawiłości, dramatów, czy tak ekscytujących zwrotów akcji, które mocno podnosiły mi ciśnienie i sprawiały, że nawet kawa była mi nie potrzebna. Wszystko fajnie ale i tak czuję niedosyt, spowodowany zakończeniem, coś tu moim zdaniem jeszcze powinno być, furtka ja naprawdę nie pogniewam się jak Paulina z niej skorzysta i jeszcze wróci do tej historii i bohaterów, bo tu jeszcze może się wiele zadziać.

Drugi tom to bezpośrednia kontynuacja historii, także trzeba znać ten pierwszy, nakazuje się czytać po kolei. Bardzo lubię dylogie i wiem też, że takich osób jest więcej, a ta dylogia to kolejna perełka, którą warto przeczytać i mieć w swojej biblioteczce. To sensacyjna i skomplikowana historia miłosna, z royalsami i niebezpiecznymi porachunkami w tle. To opowieść o intrygach, manipulacjach, zemście i przemocy. To opowieść o odwadze i poświeceniu, o pokonywaniu granic, słabości i walce o ukochaną osobę. To dylogia, która zostawiła mocny odcisk na moim sercu, nawet pomimo tego, że wydaje mi się że ten drugi tom był nieco słabszy niż pierwszy. Mimo wszytko warto przeczytać.

Link do opinii
Inne książki autora
Figura na planszy
Paulina Stróżańska0
Okładka ksiązki - Figura na planszy

Dla jednych bohater. Dla innych – potwór.Mason Mead nie wierzy w sprawiedliwość. Wierzy w zemstę. Działa poza prawem, bo tylko tak może coś zmienić...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy