W Bystrej nad Dunajcem, pięknej pienińskiej miejscowości, od lat ścierają się rodziny Czartoryskich i Branickich. Jednak to nie XVIII wiek, ale rok 2023, i nie walka o ziemię, ale o milionowe inwestycje i turystów.
Napędzany gniewem Ksawery Branicki obmyśla zemstę i decyduje się okraść Kacpra Czartoryskiego. Plan wydaje się łatwy do zrealizowania, aż do momentu gdy... przestaje.
W jednej chwili misterny skok zmienia się w lawinową katastrofę i grupa złodziei amatorów - złożona z upartej hakerki, właściciela kawiarni, pielęgniarki SOR-u, byłego dziedzica majątku i jego wściekłej siostry - musi ratować własne życie... a może rzycie?
Wspólnie podejmują grę, w której każdy ruch wymaga sprytu, odwagi i odrobiny szaleństwa, gdyż w Bystrej nad Dunajcem zemsta rzadko przechodzi niezauważona przez mieszkańców.
A co za tym idzie... policję.
Wydawnictwo: WasPos
Data wydania: 2026-03-24
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 444
Instagram ksiazki_moja_chwila
?W pierwszy dzień majówki przychodzę z recenzją książki ,,Fortuna Czartoryskich" Anity Chrząszcz. Rzadko pisze takie recenzję, ale cóż. Książka według mnie zapowiadała się ciekawie, zachęcił mnie do niej opis ale niestety coś tu nie wypaliło, na fajnym pomyśle wszystko się kończyło. Dla mnie ,,Fortuna Czartoryskich" jest właśnie takim przypadkiem.
?Fabuła książki przenosi czytelnika do Bystrej nad Dunajcem, niewielkiej pienińskiej miejscowości, w której od lat trwa konflikt pomiędzy rodzinami Czartoryskich i Branickich. Rodzinna wojna przybieraja tutaj nowoczesną formę, walki o wpływy, pieniądze, inwestycje i turystów. Atmosfera od początku jest napięta, a dawne urazy i wzajemna nienawiść tylko podsycają kolejne konflikty. W centrum wydarzeń znajduje się Ksawery Branicki, który kierowany gniewem i chęcią zemsty postanawia uderzyć w Kacpra Czartoryskiego. Plan wydaje się prosty. Skok, który ma być szybki i przynieść satysfakcję. Wszystko jednak bardzo szybko wymyka się spod kontroli. Z jednej źle podjętej decyzji rodzi się lawina problemów, a bohaterowie zostają wciągnięci w chaos pełen kłamstw, stresu i desperackich prób ratowania sytuacji.
?Autorka wrzuca do tej historii grupę dość nietypowych bohaterów hakerkę, właściciela kawiarni, pielęgniarkę SOR-u czy byłego dziedzica majątku wraz z jego siostrą. Każda z tych postaci wnosi coś do fabuły i razem tworzą ekipę, która bardziej przypomina ludzi przypadkowo wplątanych w problemy niż profesjonalnych przestępców. W teorii miało to dodawać historii humoru i lekkości, ale momentami całość sprawiała wrażenie zbyt chaotycznej. Postacie, choć różnorodne i z potencjałem, nie wywołały we mnie większych emocji. Trudno było się z nimi zżyć czy im kibicować, przez co cała historia traciła na intensywności.
?Największy problem miałam jednak z tempem tej historii. Początek naprawdę mnie zaciekawił i liczyłam na dynamiczną akcję, pełną napięcia i nieprzewidywalnych zwrotów. Niestety z czasem książka zaczęła się dłużyć. Wiele scen wydawało się przeciągniętych, a niektóre dialogi i sytuacje niewiele wnosiły do fabuły. Zamiast rosnących emocji pojawiło się zmęczenie i wrażenie, że historia stoi w miejscu.
?Szkoda zmarnowanego potencjału, bo był on naprawdę ogromny. Motyw rodzinnego konfliktu, zemsty i nieudanego skoku to gotowy przepis na trzymającą w napięciu historię. Niestety, wykonanie pozostawia wiele do życzenia. W pewnym momencie złapałam się na tym, że bardziej zależy mi na dotarciu do ostatniej strony niż na samym przeżywaniu losów bohaterów. Choć pomysł broni się sam, ostatecznie zamiast satysfakcji z lektury poczułam jedynie zmęczenie.
?Serdecznie dziękuję wydawnictwu za egzemplarz do recenzji.?
Plan Kornelii na najbliższy czas wygląda następująco: Wyprowadzić się z mieszkania (w którym przyłapała chłopaka na zdradzie). Nauczyć się radzić sobie...
Przeczytane:2026-04-26, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2026, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2026, 52 książki 2026, 26 książek 2026, 12 książek 2026,
Twórczość, która bierze na warsztat wielkie nazwiska i przenosi ich ciężar gatunkowy w polską współczesność, zawsze stąpa po cienkim lodzie. Anita Chrząszcz w swojej powieści podjęła się jednak tego zadania z odwagą, której nie sposób zignorować. „Fortuna Czartoryskich” to pozycja, która intryguje przede wszystkim samym konceptem - oto świat, w którym echa dawnych magnackich sporów nie wybrzmiewają w pałacowych salach, lecz w nowoczesnych biurach i na malowniczych, pienińskich szlakach. Autorka rzuca nas w sam środek Bystrej nad Dunajcem, gdzie lokalna społeczność żyje rytmem dyktowanym przez ambicje i wzajemne animozje dwóch potężnych rodów. To starcie starego z nowym, tradycji z bezwzględnym biznesem, stanowi niezwykle solidny fundament pod całą opowieść.
Lektura tej książki to doświadczenie niejednoznaczne, co w moich oczach czyni ją tym bardziej wartą analizy. Mamy tu do czynienia z fenomenalnie zarysowanym tłem obyczajowym. Autorka posiada niezwykły dar obserwacji - potrafi bezbłędnie oddać duszny klimat małej miejscowości, gdzie każde spojrzenie sąsiada ma swoje drugie dno, a rodzinne pretensje są pielęgnowane z większym pietyzmem niż rodowe srebra. Ta małomiasteczkowa aura, w której wielka gra o wpływy i turystyczne imperia miesza się z prozą życia, jest zdecydowanie najmocniejszym filarem powieści. Stylistycznie autorka operuje piórem lekkim i przystępnym, co sprawia, że przez pierwsze rozdziały wręcz się płynie, dając się uwieść wizji nowoczesnej wojny podjazdowej między Branickimi a Czartoryskimi.
Jeśli chodzi o konstrukcję postaci, mamy tu do czynienia z ciekawym zabiegiem - odejściem od archetypu niezniszczalnych bohaterów na rzecz grupy ludzi z krwi i kości, którzy w obliczu kryzysu bywają rozczulająco nieporadni. Ich dywersja, napędzana desperacją i chęcią odzyskania dawnego statusu, wprowadza do fabuły element nieprzewidywalności. To właśnie ta ludzka twarz „wielkich rodów” sprawia, że łatwo nam się z nimi utożsamić. Czytelnik z ciekawością śledzi, jak hakerka, pielęgniarka czy właściciel kawiarni próbują odnaleźć się w intrydze, która z każdą stroną zaczyna ich przerastać.
Należy jednak uczciwie wskazać, że dynamika tej historii bywa kapryśna. Choć sam pomysł na „skok” i zemstę jest doskonałym zapalnikiem dla akcji, momentami odnosiłam wrażenie, że autorka zbyt długo celebruje pewne sceny, co niepotrzebnie spowalnia tempo narracji. Istnieją fragmenty, w których opisowa strona tekstu bierze górę nad sferą zdarzeń, co dla czytelnika spragnionego czystej sensacji może być nużące. Momentami odnosi się wrażenie, że pewna skrótowość wyszłaby tej opowieści na dobre, nadając jej większej drapieżności. Zakończenie z kolei, choć zostawia po sobie pewien niedosyt i jasno wskazuje na kontynuację, może wydawać się nieco nagłe w zestawieniu z dość niespiesznym początkiem.
Moja subiektywna opinia oscyluje wokół dużego uznania dla odwagi w kreowaniu polskiego „nowoczesnego rodu”. „Fortuna Czartoryskich” to przede wszystkim świetne studium ludzkich motywacji i tego, jak nienawiść przodków potrafi zatruć życie kolejnych pokoleń. To książka, która wygrywa klimatem i autentycznością emocji, nawet jeśli czasami gubi rytm w warstwie fabularnej. Dla wielbicieli historii, w których lokalny koloryt miesza się z wielką polityką rodzinnych interesów, będzie to lektura satysfakcjonująca. Anita Chrząszcz udowodniła, że ma swój unikalny głos w literaturze współczesnej, a Bystra nad Dunajcem stała się w jej wydaniu sceną godną najlepszych dramatów.