Kolejna część z serii Kryminalny Śląsk - powieści inspirowanych prawdziwymi wydarzeniami.
Katowice, 2000 rok. W kamienicy przy ulicy Kochanowskiego zostają znalezione zwłoki Natalii Kuchcik, artystki Teatru Śląskiego. Kobietę zabito brutalnie, podrzynając jej gardło. Dzień wcześniej ofiara hucznie obchodziła czterdzieste urodziny. Komu naraziła się na tyle, że postanowił ją zabić?
Sprawą interesuje się dziennikarz Borys Dyrda. Szuka rys w perfekcyjnym, kolorowym życiu kobiety. Jednocześnie zmaga się z własnymi problemami. Brakuje mu kontaktu z dorosłą, pełną pretensji, córką a jego syn pogrąża się w nałogu narkotykowym. Borysa coraz częściej dopada także strach przed ślubem, na który naciska partnerka, Krysia.
W tle Katowice z przełomu wieków i historia kultowego rapera Magika.
,,Fikcja osnuta na prawdziwej sprawie kryminalnej - oto danie popisowe Magdaleny Majcher, która nigdy nie zawodzi. >>FRELA
Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: 2025-09-10
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 288
Wchodzi się w tą powieść jak nóż w ciasto. Już pierwsze słowa budują atmosferę i mocno intrygują.
Kiedyś znana aktora, teraz kobieta dotknięta chorobą, wycofana i ukryta w swoim mieszkaniu na Kochanowskiego w Katowicach – Natalia Kuchcik, zostaje zamordowana w noc swoich urodzin. Czy morderca był pośród świętujących? Co takiego skrywała odizolowana Natalia? Dlaczego wyszła ze swojej samotni? Dziennikarz Borys Dyrda nie spocznie dopóki nie rozwikła tej zagadki.
Ciekawość rozbudzona w pierwszych akapitach tej książki towarzyszy nam do samego jej końca. Nic nie jest tu oczywiste, ani jasne. Brak jest dowodów, możemy bazować jedynie na domysłach, poszlakach lub na własnej intuicji. Dyrda razem z policjantem Kwiatkowskim drążą uparcie sprawę. Odgrzebują przeszłość i węszą w poszukiwaniu choćby nikłej nitki tropu. Powoli odkrywane zdarzenia i powiązania pomiędzy poszczególnym bohaterami tworzą zarysy rozwiązania. Sprawa jest jednak bardzo tajemnicza i skomplikowana. Trzeba wyostrzyć wzrok, wysilić intelekt i być bardzo czujnym, żeby nie przeoczyć najważniejszych faktów.
Śledztwo toczy się w roku 2000 i odwołuje do zdarzeń z 1997 roku. Poznajemy urywki życia ofiary, widzimy jak powoli zabiera ją choroba, jak zaczyna toczyć ją samotność. Autorka w przejmujący sposób opisuje utratę sprawności, samodzielności, chęci życia. Niezależny, kolorowy ptak jakim była Natalia, zamyka się w czterech ścianach, chowa przed światem, umiera w środku.
Katowice schyłku 20 wieku są świadkiem rozpoczynających się przemiana, ale też sceną bolesnych faktów. Dworzec kolejowy to miejsce gdzie kryje się bezdomność, to ciemne podziemia narkomani, to też miejsce pracy katowickich kwiaciarek. Dyrda często go odwiedza w poszukiwaniu syna.
Magdalena Majcher dała życie bardzo wiarygodnym i poruszającym bohaterom. Ożywiła Katowice sprzed 25 lat i odkryła rąbek śląskiej kultury. Jej powieść została zainspirowana prawdziwym wydarzeniem. Resztę uczyniła jej niesamowita wyobraźnia i bardzo sprawne piór.
Polecam Wam tą powieść z całego serca. Jestem bardzo ciekawa czy uda Wam się wytypować mordercę. Ślady nic Wam nie powiedzą, bo ich nie będzie.
,,Frela" Magdaleny Majcher to druga część serii ,,Kryminalny Śląsk" i muszę przyznać, że tym razem to nie jest tylko kryminał inspirowany prawdziwą zbrodnią, ale też bardzo wyraźny obraz dawnych Katowic.
Fabuła zaczyna się mocnym akcentem. W kamienicy przy ulicy Kochanowskiego zostają znalezione zwłoki Natalii Kuchcik, aktorki Teatru Śląskiego. Kobieta została brutalnie zamordowana dzień po swoich hucznych czterdziestych urodzinach. Sprawą zaczyna interesować się dziennikarz Borys Dyrda, który próbuje znaleźć rysy na idealnym życiu ofiary. Im dalej w śledztwo, tym więcej wychodzi na jaw.
Bardzo podobało mi się to, że autorka nie skupiła się wyłącznie na samej zbrodni. Dużo miejsca poświęciła życiu prywatnemu Borysa, jego relacjom z dziećmi, problemom syna z narkotykami i kryzysowi w związku z partnerką. Dzięki temu jest bardziej ludzki, nieidealny, pełen sprzeczności i emocji.
Największą siłą tej książki jest jednak klimat. Gadu-Gadu, Winamp, głośna ucieczka z zakładu karnego w Wojkowicach, inne tempo życia i świat bez wszechobecnych smartfonów oraz ciągłego bycia online. W tle pojawiająca się śmierć Magika i atmosfera tamtych lat. Słuchając ,,Freli", momentami miałam wrażenie, jakbym wróciła do początku lat 2000, kiedy kończyłam szkołę średnią i wchodziłam w dorosłość. To wszystko wywołało dużą nostalgię, podobnie jak w ,,Bajtlu". Zabrakło mi natomiast nawiązania do tła przestępczego, ponieważ przełom lat 90 i początku 2000 na Śląsku to też bardzo brutalna rzeczywistość, szczególnie w Katowicach, szczególnie w okolicach dworca. Kieszonkowcy, oszuści i dilerzy tworzyli wtedy osobny, dość bezwzględny świat, który aż prosił się o mocniejsze wplecenie w historię poprzez wątek syna Borysa.
Magdalena Majcher bardzo dobrze pokazała ciemne strony życia z chorobą odbierającą godność, a uzależnienie i samotność wybrzmiewają tutaj naprawdę mocno. Bardzo poruszyła mnie osobista dedykacja autorki. Jest ona przestrogą skierowaną przede wszystkim do osób zaczynających eksperymentować z narkotykami, które potrafią zostawić ślad na całe życie, nie tylko u osoby uzależnionej, ale też w jej rodzinie.
Jeśli miałabym porównać ,,Frelę" do ,,Bajtla", tutaj zdecydowanie więcej jest tła społecznego i codzienności tamtych lat. Obraz ówczesnych Katowic momentami wręcz przejmuje historię, ale w tym przypadku działa to na jej korzyść.
Ponownie słuchałam audiobooka i niestety tym razem mam mieszane uczucia wobec interpretacji Anny Dereszowskiej. O ile w ,,Bajtlu" świetnie oddała klimat Śląska i naturalnie brzmiała w dialogach pisanych gwarą, tak tutaj narracja momentami była zbyt monotonna, pozbawiona napięcia i ciężaru, które niesie ta historia, wręcz przerysowana.
Mimo tego ,,Frela" to klimatyczny kryminał i jednocześnie mocna powieść obyczajowa, która skłania do zastanowienia się nad tym, co przez ostatnie 25 lat naprawdę się zmieniło. Nie da się ukryć, że Śląsk z początku lat 2000 i ten dzisiejszy to dwa różne światy. Zmieniły się miasta, technologia, sposób życia, leczenie stwardnienia rozsianego i świadomość dotycząca tej choroby. Ale czy równie mocno zmienili się ludzie?
Czy dziś inaczej patrzymy na samotne macierzyństwo, relacje rodzinne i związki? Czy łatwiej rozmawia się o stracie dziecka, uzależnieniach i samotności? Technologia i internet stały się częścią codzienności, ale emocje, ocenianie innych i powierzchowne patrzenie na atrakcyjność wcale nie zniknęły. Autorka dobrze pokazuje, że uroda może być nie tylko atutem, ale też przekleństwem przyciągającym niebezpiecznych ludzi i fałszywe wyobrażenia o drugim człowieku.
,,Frelę" polecam przede wszystkim osobom, które lubią kryminały mocno osadzone w realiach miejsca i czasu, gdzie sama zbrodnia nie jest jedynym centrum historii, a także lubiącym zakończenia zostawiające czytelnika z ciężarem emocjonalnym i pytaniem, co dalej.
Najbardziej w tej książce uwiódł mnie fakt, że autorka zaczerpnęła temat na fabułę z rzeczywistych wydarzeń. Nie wciągnęła mnie śmierć Natalii Kuchcik ani poszukiwania jej mordercy. Natomiast cieszę się, że autorka dużo pisze o stwardnieniu rozsianym. Miałam w rodzinie osobę chorą na stwardnienie i widziałam na bieżąco, co choroba robi z człowiekiem? To poważna, nieuleczalna choroba, która nieustannie prowadzi do śmierci zabierając codziennie osobie chorej ułamek świadomości lub umiejętności fizycznych czy fizjologicznych. Dlatego zupełnie nie zdziwiła mnie postawa Natalii i nie zaskoczyło zakończenie. W zasadzie gdzieś na obrzeżach świadomości cały czas pukało nieśmiało do drzwi. Oczywiście bardzo współczułam Natalii ale jeszcze bardziej współczułam jej przyjaciółce, którą Natalia świadomie postawiła pod ściana. Czytajcie bo warto.
,,Każdy z nas ma swoje sekrety. Jedne wydają się zupełnie niewinne, inne są mroczne, niewygodne".
W przedświątecznym chaosie i nerwowych przygotowaniach do Wigilii Borys Dyrda odbiera telefon od znajomego, zaniepokojonego wydarzeniami, które rozgrywają się pod jedną z katowickich kamienic. Dziennikarz od razu czuje to znajome ukłucie, instynkt, który przez lata pracy w zawodzie nauczył się rozpoznawać i którego nie potrafi zignorować. Wkrótce wszystko zaczyna układać się w niepokojącą całość: w jednej z kamienic znaleziono ciało byłej aktorki Natalii Kuchcik, niegdyś gwiazdy Teatru Śląskiego. Dzień wcześniej kobieta hucznie obchodziła swoje czterdzieste urodziny. Komu mogło zależeć na śmierci aktorki, która od lat zmagała się z nieuleczalną chorobą? To pytanie nie daje Dyrdzie spokoju i sprawia, że wbrew rozsądkowi coraz bardziej angażuje się w sprawę.
Seria ,,Kryminalny Śląsk" opowiada historie inspirowane prawdziwymi wydarzeniami, przenosząc nas do Katowic na przełomie wieków. Autorka umiejętnie oddaje realia tamtego czasu, zarówno społeczne, jak i kulturowe, co niejednokrotnie budziło we mnie wiele osobistych wspomnień. W tle pojawia się również historia lidera Paktofoniki, rapera Magika oraz jego wyraźny wpływ na ówczesną młodzież.
Jednym z głównych wątków jest historia kobiety, dla której aktorstwo było całym światem, a która została pozbawiona szans na dalszą karierę przez chorobę. Dzięki retrospekcjom poznajemy fragmenty jej życia, relacje z ludźmi z różnych jego etapów oraz narastające poczucie bezradności.
Równolegle śledzimy losy Borysa, który stara się rozwikłać zagadkę śmierci, jednocześnie zmagając się z własnymi problemami. Jego relacje rodzinne są skomplikowane i naznaczone napięciem, a mur, który wyrósł między nim a dorosłymi już dziećmi, wydaje się nie do pokonania. Chwilami odnosiłam wrażenie, że w tej opowieści jest więcej dramatu obyczajowego niż samego kryminału, jednak zupełnie mi to nie przeszkadzało. Wręcz przeciwnie, sprawiało, że nie mogłam oderwać się od lektury. Dialogi bohaterów, wzbogacone miejscami śląską gwarą, dodają historii autentyczności. Jako rodowita Ślązaczka nie miałam żadnych trudności z ich zrozumieniem i uważam za dodatkowy atut.
,,Frela" Magdaleny Majcher to lektura, którą oceniam na 5/6. Mocna, niepokojąca i pozostająca w pamięci na długo po skończeniu czytania! To opowieść, która nie tylko relacjonuje, ale też stawia pytania. I robi to w sposób bardzo przemyślany.
Pisarka prowadzi czytelnika przez fabułę, w której granica między tym, co normalne, a tym, co niewyobrażalne, zaczyna się niebezpiecznie zlewać. Czy zło zawsze ma wyraźną twarz? Czy da się ją przeoczyć, jeśli zjawia się cicho, bez zapowiedzi? Oraz jak dogłębnie faktycznie znamy osoby, które są nam najbliższe?
Jednym z największych atutów książki jest styl: oszczędny, a zarazem sugestywny. Język Majcher jest precyzyjny, ale potrafi uderzyć tam, gdzie sprawia największy ból. Nie emanuje dosłownością, za to tworzy nastrój narastającego lęku, który powoli, niemal niezauważalnie, wkrada się między kolejne strony.
,,Frela" to również opowieść o mechanizmach, które mamy skłonność ignorować: o ciszy, o społecznej apatii, o prostocie osądzania z bezpiecznej odległości. Autorka nie daje łatwych odpowiedzi i nie poucza. Zamiast tego zmusza czytelnika do konfrontacji z własnym komfortem. Czy na pewno zawsze pragniemy wiedzieć? A jeśli wiemy, czy mamy śmiałość zareagować?
To pozycja wymagająca, ale niezwykle istotna. Wciąga, wzrusza i nie pozwala wymazać z pamięci, nawet gdy ostatnia strona jest już za nami. Jeśli poszukujesz lektury, która nie tylko przedstawi fabułę, ale i pozostawi cię z niepokojącą myślą w umyśle to ,,Frela" bezsprzecznie zasługuje na Twoje zainteresowanie.
Co można powiedzieć o Magdalenie Majcher, polskiej pisarce? Na pewno to, że szlifowany przez nią od kilku lat talent jest wszechstronny. Początkowo autorka ,,Freli" serwowała nam obyczaje, by niespodziewanie zmienić swoje literackie oblicze. Teraz możemy ciągle sięgać po kryminały i historie typu true crime. Te ostatnie zapewne nie są dla każdego odbiorcy- czytanie o morderstwach, które naprawdę miały miejsce, mogą wystraszyć pewną grupę czytelniczą. Co jednak ważne, Magdalenie Majcher nie chodzi o to, by spisywać sądowe akta, lecz by pokazać motywy prowadzące do przykrego końca. Nie w każdym przypadku są one oczywiste, a tym bardziej logiczne. Ba, niektóre sprawy po dziś dzień nie zostały rozwiązane, przez co budzą spore kontrowersje.
,,Frela", czyli w gwarze śląskiej dziewczyna, to druga część serii pt. KRYMINALNY ŚLĄSK. Wspomniana gwara użyta w obu częściach nie jest więc przypadkowa. Obie historie z mordem w tle mają miejsce w rejonie Górnego Śląska, a konkretny czas wydarzeń, czyli lata 90. XX wieku, pozwalają spojrzeć zupełnie inaczej na kulturę i architekturę miejsca akcji. Czytelnik ma niemal przenieść się w przeszłość i posmakować rzeczy trudnych, smutnych. Chodzi przede wszystkim o brud, biedę, brak perspektyw na lepsze jutro. Tak źle wyglądał wówczas Śląsk, a Magdalena Majcher użyła czegoś w rodzaju antycznego mimezis,. Otoczkę kryminalną dopasowała idealnie do tematu (zagadkowe morderstwo) i stylu (język). Poza zwrotami należącymi do gwary śląskiej nie możemy oczekiwać, że policjanci czy dziennikarze śledczy będą operować lekkimi, pięknymi słowami. To byłoby nielogiczne i mało wiarygodne.
Choć podczas ostatniego Festiwalu Kryminału Granda Magdalena Majcher nie wypowiadała się szczegółowo na temat ,,Freli" , na pewno zyskała wielu nowych odbiorców. Świeżo po lekturze można uznać, że część druga cyklu jest tak samo interesująca, zastanawiająca, a gatunek kryminału świetnie miesza się z tematyką obyczajową. Każdy znajdzie więc coś dla siebie. Przygody dziennikarza Borysa Dyrdy nie przypominają infantylnej bajeczki, co także jest zaletą tej książki.
Autorka od razu zaczyna swoją opowieść od makabrycznej zbrodni. Dlaczego ktoś wszedł do starej kamienicy i poderżnął gardło kobiecie świętującej czterdzieste urodziny? Czym Natalia Kuchcik, piękna aktorka teatralna, sobie na to zasłużyła? Motywów może być wiele, a ich rozwiązaniem zajmuje się dziennikarz śledczy Borys Dyrda. Jest on znany z pierwszej części cyklu, dlatego czytelnicy na pewno ucieszą się z kontynuacji opowieści. Niestety, postać ta nie ma szczęśliwego życia prywatnego i zmaga się z koszmarami egzystencji. Co takiego przytłacza Borysa i dlaczego pomaga innym, choć sam nie potrafi rozwiązać własnych kłopotów? Co też jest ważniejsze- praca, nawet w Boże Narodzenie, czy rodzinna atmosfera i odpowiednie przygotowanie wieczerzy wigilijnej? Warto poznać zagwozdki bohatera, gdyż mogą one tak naprawdę dotyczyć i nas samych.
Nie chcę wchodzić w absolutnie żadne szczegóły, dlatego nie podaję żadnych imion osób drugoplanowych. Mogę jedynie dodać, że pisarka nie zapomniała o elemencie kultury, swą opowieść powiązała z modnym wówczas rapem i wokalistą Magikiem na czele. Dlaczego to zrobiła? Przekonajcie się sami.
Podczas czytania książki zadałam sobie też inne pytanie: czy my zawsze lubimy robić problem z byle czego? Jak się okazuje, dramat to nie zniszczona sukienka czy brak odpowiedniej liczby lajków. Magdalena Majcher świetnie podkreśliła, że nie ma nic ważniejszego od ludzkiego życia.
Jeśli zaś chodzi o zakończenie- absolutnie NIE można pominąć posłowia, gdyż ten konkretny fragment tekstu zachęci nas do poznawania dalszych losów Borysa Dyrdy. Czekamy zatem na tom trzeci.
Opowieść o silnej i niezłomnej lekarce, która odważnie stanęła po stronie najsłabszych, choć mogły ją za to spotkać nieprzewidziane represje. Magdalena...
Nic nie zapowiadało tragedii. Agata i Rafał tworzyli udany związek, doczekali się narodzin upragnionego dziecka. Nagła śmierć ich ukochanej córeczki zmienia...
Przeczytane:2025-12-07,
I tak zakończyłam drugą część serii „Kryminalny Śląsk”, która również jak pierwsza, mocno mnie poruszyła. Kolejny raz autorka tworzy fikcję osnutą prawdziwymi wydarzeniami.
W kamienicy zostają znalezione zwłoki słynnej artystki Teatru Śląskiego. Okazuje się, że Natalia Kuchcik została brutalnie zamordowana. Do śledztwa ponownie włącza się dziennikarz Borys Dyrda, który ma niezwykły dar w poszukiwaniu prawdy. Jest wiele tropów i podejrzanych, ponieważ aktorka była piękną kobietą. Wielu mężczyzn ją wielbiło, a kobiety nierzadko bywały o nią zazdrosne.
Pani Magdalena Majcher umiejętnie myli tropy w tej historii. Nie sposób odgadnąć kto stoi za morderstwem. Zarówno w pierwszej, jak i w tej części powieści, autorka opisuje charakter poszczególnych bohaterów. Ich życiowe zmagania czy rozterki. Mam poczucie, że człowiek często z wszelkimi wewnętrznymi rozterkami zostaje po prostu samotny. Zamordowana aktorka w momencie rozwijania swojej kariery dowiedziała się, że choruje na stwardnienie rozsiane. Decyzje jakie podjęła spowodowały, że stała się samotna. Ból i cierpienie jakie odczuwała, nie tylko fizyczne, ale i psychiczne popchnęły ją do podjęcia chyba najtrudniejszej decyzji w życiu. Nie pozostało to obojętne dla najbliższych osób z jej otoczenia, na których odcisnęło to swoje piętno.
Całość historii kryminalnej pięknie ukazana na przekroju życia każdego z bohaterów. To oni tutaj pokazują nam ludzkie oblicze z wszelkimi słabościami, lękami, wątpliwościami i decyzjami. Każda strona wnosi ogrom emocji i porusza dogłębnie. Autorka ma niezwykły dar pisania o sprawach trudnych.
Czytajcie! Pochłoniecie tę powieść na raz!