Galeria umarłych

Wydawnictwo: Sonia Draga
Data wydania: 2019-04-24
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788381106948
Liczba stron: 392
Tytuł oryginału: Gallery of The Dead
Język oryginału: angielski
Tłumaczenie: Mikołaj Kluza

Tom 9 cyklu Robert Hunter

Ocena: 5.13 (16 głosów)
Inne wydania:

,,Służę od trzydziestu siedmiu lat, i gdyby zapytano mnie, co chciałbym wymazać z pamięci, powiedziałbym, że to, co zobaczyłem w tym pokoju" - tymi słowami porucznik Wydziału Policji Los Angeles wita detektywów Huntera i Garcię z jednostki ds. wyjątkowo brutalnych zbrodni na miejscu najbardziej szokującego morderstwa, jakie widzieli.

Nieoczekiwany obrót zdarzeń sprawia, że detektywi zostają zmuszeni do współpracy z FBI i wspólnego wytropienia seryjnego mordercy; psychopaty, który kocha to, co robi, bo mord jest dla niego czymś więcej niż tylko zabójstwem - jest dziełem sztuki. Witajcie w Galerii umarłych...

Tagi: bóg Literatura kryminalna i detektywistyczna

Kup książkę Galeria umarłych

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Galeria umarłych

"Jak wielkie zło może wyrządzić człowiek, który jest wystarczająco zdeterminowany."

Już po poprzednim spotkaniu, z ósmą odsłoną serii, wiedziałam, że spodobają mi się te przygody czytelnicze. Rewelacyjnie bawiłam się przy "Rozmówcy", było konkretnie, dosadnie, dynamicznie, wszystko logicznie przemyślane i atrakcyjnie podane. Podobnie z "Galerią umarłych", to thriller dla ludzi o mocnych nerwach, którym nie straszne brutalne i krwawe opisy zbrodni. W końcu, kluczowa postać, Robert Hunter, zajmuje się rozwiązywaniem spraw seryjnych morderców i zbrodni o najwyższym priorytecie, zatem musi być konkretnie i bezwzględnie. Nikt tak jak Hunter nie potrafi zrozumieć, co zaszło na miejscu zbrodni, zajrzeć do umysłu mordercy i wychwycić tok rozumowania. Tym razem doktor kryminalnej analizy behawioralnej i biopsychologii, z elitarnego wydziału zabójstw Miasta Aniołów, staje do konfrontacji z wyjątkowo sprytnym i przebiegłym typem, uzdolnionym oprawcą, mającym wielką wiedzę medyczną i uciekającym od jakichkolwiek zasad. Szaleniec dopiero rozkręca się w osobliwie inscenizowanych zabójstwach, tworzeniu labiryntu pełnego pułapek, podejmowaniu zawiłych gier psychologicznych. Czarny charakter nie ogranicza się do Los Angeles, zmasakrowane przez niego ciała odnajdywane są w różnych częściach kraju.

Thriller pochłania się w zasadzie na jedno posiedzenie, trudno się od niego oderwać, bo wiele w nim intrygujących elementów wzbudzających ciekawość odbiorcy, zachęcających do snucia przypuszczeń, domysłów i interpretacji. Chcemy jak najszybciej poznać, dokąd poszybowała jego kreatywność w konstruowaniu fabuły, jakie niespodzianki przygotował, w jakie sidła nas wpuścił. Niecierpliwie śledzimy scenariusz zdarzeń, napięcie umiejętnie podsycane, dynamicznie zmieniające się wersje dochodzenia, zaś bohaterowie różnorodni. Odpowiadało mi świadome zawieszanie akcji, frapujące dochodzenie do kulminacji w wątku, aby niejako w najciekawszym momencie przerwać i przeskoczyć na inny równoległy wątek, niemniej zajmujący i przyciągający. Wychwyciłam kilku drobnych nieścisłości, ale nie miały one większego wpływu na pozytywny odbiór powieści. Mały minus za nierealność jednej ze scen, aby nie spoilerować napiszę tylko, że dotyczy farbowania włosów, żadna kobieta nie zachowałaby się w ten sposób w łóżkowej scenie. Zakończenie spełniło moje oczekiwania, zgrabnie połączyło wszystkie elementy, dopełniło zajmujące detale zagadki detektywistycznej, zaskoczyło atrakcyjnym zwrotem akcji. 

bookendorfina.pl

Link do opinii

Carter należy do moich ulubionych pisarzy. Krótkie rozdziały, psychopatyczni seryjni mordercy i boski Robert Hunter – uwielbiam, zarywam noce i nie przeszkadza mi, że momentami jest schematycznie, że może trochę to naciągane, że zawsze na końcu jest pościg, obława i zawsze udaje się schwytać mordercę w ostatniej chwili! Nic a nic mi nie przeszkadza i kocham tę serię!

„Galeria umarłych” nie różni się od poprzednich części – jest brutalnie, mrocznie, obrzydliwie, jest mnóstwo szczegółowych opisów, które wywołują ciarki i szybsze bicie serca, jest i seryjny morderca, któremu wydaje się, że ma do spełnienia swego rodzaju ‘misję’. Jest więc wszystko, za co uwielbiam Cartera i Huntera!

Jestem na tak, polecam fanom mocnych wrażeń i czekam na kolejną część!!

Link do opinii
Avatar użytkownika - Eliza89
Eliza89
Przeczytane:2022-06-22, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2022, Legimi,

To już 9 tom serii o Robercie Hunterze.
Tym razem mój ulubiony detektyw wraz ze swoim partnerem Carlosem będzie współpracował z FBI, bowiem zabita kobieta w Los Angeles nie jest pierwszą ofiarą seryjnego mordercy- Chirurga/ Artysty, nazwanego tak przez obie grupy specjalne. Znów będzie sporo poszlak, błądzenia we mgle. Ale przypominam, że sprawą zajmuje się fenomenalny Robert Hunter, który dużo czyta, pije Whisky i.... nosi slipki w misie ...- to taka dygresja a propos I części :D

Kiedy chwytam za książki pana Cartera, to już na wstępie wiem, że opowiedziana historia będzie wywoływać dreszcze i gęsią skórkę na całym ciele.
Że będzie dużo akcji, nagłych zwrotów.
Że postacie drugoplanowe będą wspaniale wykreowane.
Że szczegółowe opisy brutalnych morderstw będą tak realistyczne, że zamykając oczy, je normalnie będę widziała, i będą one mnie przerażać.
Że nie będę mogła oderwać się od lektury, póki nie poznam finału, czyli kto? jak? dlaczego?

I tak było i tym razem. Dla mnie Pan Carter jest MISTRZEM kryminału/
thrilleru/ opowiedzianych historii.

I zawsze się zastanawiam : jak On to robi, że w finale książki, kiedy zostało już czytelnikowi z 5% treści do końca, tak fenomenalnie potrafi zwolnić akcję i dorzucić jeszcze parę dygresji, wyjaśnień całej historii... kiedy ja tu już prawie jak komentator Tomasz Zimoch chcę krzyknąć : ,,Panie Carter, kończ Pan tę książkę!" Ja muszę znać już/teraz/natentychmiast wyjaśnienie całej sprawy!

Dużo emocji wywołuje u mnie ta seria. A jak sobie pomyślę, że kolejny tom będzie o Geniuszu zbrodni Lucianie Folterze, to już w ogóle ... nie mam co więcej pisać. Na czytniku już ,,Polowanie na zło" czeka więc idę czytać , a Wam kochani, polecam ,,Galerię umarłych" oraz całą serię o genialnym detektywie Robercie H. .

Link do opinii

Jak wszystkie poprzednie książki Cartera czytałam z ciekawością. Fabuła jak zawsze pokrętna, przestępcy nieprzewidywalni i oderwani od rzeczywistości a Hunter wszystko analizuje, dedukuje, rozmyśla i wymyśla. I nagle jedno wypowiedziane przypadkowo przez kogoś słowo, jeden gest naprowadza naszego mózgowca na właściwe tory. Książka jest mocna i brutalna ale wiemy, że tak autor pisze. I jedną gwiazdkę odejmuję za zupełnie niezrozumiałe zakończenie, nie związane z aktualną fabułą.

Link do opinii
Avatar użytkownika - arcytwory
arcytwory
Przeczytane:2019-07-18, Ocena: 4, Przeczytałam,

Jednostka specjalna z Hunterem i Garcią na czele po makabrycznym morderstwie nawiązują współpracę z FBI. Okazuje się bowiem, że to nie było pierwsze morderstwo Chirurga. Morderca w tym tomie jest artystą, który postrzega zbrodnie jako dzieła sztuki. Przerażające, ta wizja naprawdę wywoływała u mnie ciarki! Motyw poszukiwania naturalnego piękna jest intrygujący, ale dość powszechny w literaturze.
„Galeria umarłych” jest już dziewiątym tomem historii o Robercie Hunterze. Dzięki temu, że nie czytałam ich wszystkich z rzędu to nie czułam przesytu. Rzuciłam się więc na kolejny tom i…
Utknęłam. Serio. Czytałam ją dłużej niż poprzednie książki autora. Może to jednak wynikać z tego, że bywałam ostatnio trochę zajęta. A może książka była, no nie wiem, mniej zajmująca? Dłuższa? Bardziej skomplikowana?
Autor przyzwyczaił nas do skomplikowanych śledztw i zagmatwanych umysłów morderców. Tak samo jest i tym razem, ale w pewnym momencie pomyślałam, że aż za bardzo. W Los Angeles są sami geniusze zbrodni (chociaż ten jest jeden i jak wiemy z końcówki – spotkamy się z nim w kolejnych częściach!). Była to dla mnie trochę powtórka z rozrywki.
Co mi jeszcze nie pasowało? Wieczne przepychanki między grupą Huntera a FBI. Na Boga, macie razem pracować, nie musicie się lubić, ale nie musicie też non stop udowadniać kto jest lepszy! I tak wiadomo, że Hunter Was wszystkich pobije na głowę.
To co zawsze mi pasowało u Cartera, czyli akcja i tempo, w tej książce wyjątkowo na mnie nie zadziałało. Samo rozwiązanie zagadki było takie bez carterowskiego polotu. Naprawdę, nic specjalnie mnie nie zaskoczyło. Akurat ten autor przyzwyczaił mnie do zbierania szczęki z podłogi. Coraz częściej dostrzegam to, że autor kopiuje sam siebie i coraz bardziej zaczyna mnie to razić. 
No i ten cliffhanger na końcu! Nie wiem ciągle, co mam o nim myśleć. Z jednej strony fajnie, bo w kolejnych tomach naprawdę będzie się działo, ale z drugiej – czy Carte musi stosować takie tanie chwyty, by zachęcić do kupna kolejnej książki?
Podsumowując – uważam, że jest to najsłabsza część z serii o Robercie Hunterze. Jednak nie wiem, czy wynika to z wypalenia się autora, z moich wygórowanych i stale rosnących oczekiwań czy z tego, że przerwa pomiędzy czytanymi tomami była zbyt krótka. Fanom polecam (chociaż na pewno wszyscy już ją przeczytaliście i tylko ja jestem takim gamoniem, co czyta jako ostatni), a tym co chcą dopiero poznać z twórczością Cartera – czytajcie tę serię od początku, bo ta książka może Was zniechęci.

Link do opinii

Carter jak zawsze zasługuje na szósteczkę!

Tym razem do Huntera i Garcii dołącza FBI i wydział Analiz Behawioralnych, bo seryjny morderca, z którym mają do czynienia, działa nie tylko na terenie LA. Oczywiście Robert z kosmosu wyciąga informacje, fakty i skojarzenia, których nikt nie widzi i przebija w tym same FBI, które jest zdumione jego zdolnościami - potrafi np w kilka sekund rozszyfrować tajemnicze znaki/linie wycięte na ciałach ofiar, które stanowią łacińskie sentencje, a jeszcze szybciej potrafi je przetłumaczyć, bo przypomnijmy - Hunter "dużo czyta". 

Może nie była to najlepsza książka Cartera, ale i tak trzyma poziom i buduje napięcie po mistrzowsku!

I już czekam na kolejny tom i usycham z tęsknoty!

Link do opinii

Jak to jest, z tymi książkami Chrisa Cartera, że czyta się je tak łatwo i tak szybko?
I nie - nie podobała mi się ta historia. Robert jak zwykle - iloraz inteligencji wraz czytaniem dużej ilości pozycji tworzy detektywa magika, a Garcia nic się nie uczy... a to FBI... wszyscy są do niczego, gdyby nie enigmatyczny Hunter, to nikt by tego nie rozgryzł. Morderca jakiś bez wyrazu - tak wiem, jak to brzmi. I choć nie mam pozytywnych odczuć odnośnie treści, to nie mogę powiedzieć, że źle się to czyta. Niczym rozpędzony pociąg, strona za stroną i za chwilę koniec...
I chociaż z książki na książkę, coraz mniej mi się to podoba, to kolejną i tak przeczytam. Dlaczego? Z powodu tego, co wydarzyło się na końcu - ale to już wiedzą tylko ci, którzy czytali :)

Link do opinii
Inne książki autora
Krucyfiks
Chris Carter0
Okładka ksiązki - Krucyfiks

Fabuła niczym z powieści Jeffreya Deavera, niespadające ani na moment napięcie żywcem wyjęte z książek Kathy Reichs i morderca okrutniejszy niż sam Hannibal...

Genesis
Chris Carter0
Okładka ksiązki - Genesis

Niewyobrażalne okrucieństwo. Morderczy szał, jakiego nie widział nawet Hunter. Śledztwo, które doprowadzi go do krawędzi. Czy Robert Hunter w końcu trafił...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Recenzje miesiąca
Żony Konstancina
Ewelina Ślotała
Żony Konstancina
Potknięcia miłości
Anna Wojtkowska-Witala ;
Potknięcia miłości
Znajda
Katarzyna Kielecka
Znajda
Las znikających gwiazd
Kristin Harmel
Las znikających gwiazd
Kacper
Gabriela Gargaś ;
Kacper
Baśniowa opowieść
Stephen King
Baśniowa opowieść
Gdzie śpiewają raki
Delia Owens
Gdzie śpiewają raki
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy