Okładka książki - Grom. Wojna runów

Grom. Wojna runów


Ocena: 5 (4 głosów)

Nadciągnął rok 1940, najmroczniejszy od dekad. Oczy światowych przywódców z obawą zwracają się ku drapieżnym hitlerowskim Niemcom, wciąż nienasyconym pokonaniem Polski i szykującym się do kolejnej agresji. Mało kto wie, że w cieniu nabierającej rozpędu wojny toczy się inna, nie mniej krwawa, a równie groźna.

Sir Harrington, szef komórki brytyjskiego wywiadu, desperacko poszukuje po Europie niejakiego Michaela Trtitza, niemieckiego badacza tajemnic przeszłości. W archiwum duńskiego instytutu spoczywa dawno zapomniany manuskrypt, spisany przez na wpół legendarnego skalda. By go zdobyć, sir Harringon nie cofnie się przed niczym.

Na dalekiej Północy wokół świętego drzewa zbierają się wojownicy. Są gotowi do końca walczyć o odchodzący w niepamięć świat. Tam też, kierowany rozkazami admiralicji, zmierza polski okręt wojenny, którego oficer, porucznik Wojciech Śnieżewski, odkrywa w sobie niespotykaną moc.

Wszystkie te siły spotkają się w przededniu Ragnaroku, by ustanowić nowy porządek świata.

Informacje dodatkowe o Grom. Wojna runów:

Wydawnictwo: Sine Qua Non
Data wydania: 2025-02-12
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 9788383305820
Liczba stron: 544

Tagi: fantasy

więcej

Kup książkę Grom. Wojna runów

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Grom. Wojna runów - opinie o książce

Po książkę "Grom. Wojna runów" sięgnęłam z powodu autora, którego twórczość bardzo lubię. I to mimo faktu, że alternatywna historia II wojny światowej nie należy do mojej ulubionej tematyki. Wiem jednak, że u Mortki nic nie jest zwyczajne i że z pewnością nie będę się nudzić. I tak właśnie było. Autor w niezwykle przemyślany sposób łączy elementy historii, mitologii nordyckiej i fantastyki, osadzając fabułę w realiach II wojny światowej i tworząc opowieść pełną intryg, tajemnic i emocjonujących starć.

Akcja rozgrywa się w 1940 roku, kiedy świat pogrążony jest w wojennym chaosie. Sir Harrington, szef brytyjskiego wywiadu, podejmuje się poszukiwań niemieckiego badacza Michaela Tritzta, który posiada wiedzę na temat starożytnych run i ukrytych sekretów przeszłości. Tymczasem polski okręt wojenny ORP Grom, wchodzący w skład brytyjskiej floty, zostaje wysłany na misję, której przebieg okaże się mieć znaczenie wykraczające poza zwykłe działania wojenne. Jego oficer, porucznik Wojciech Śnieżewski, odkrywa w sobie niezwykłe zdolności, które odegrają kluczową rolę w nadchodzących wydarzeniach. Równolegle na dalekiej Północy gromadzą się wojownicy gotowi bronić świata, który powoli odchodzi w zapomnienie. Wszystkie te siły zmierzają ku nieuniknionemu starciu, które zdecyduje o przyszłości świata.

Nie będę ukrywać, że szczególnie spodobała mi się w powieści mitologia nordycka, której elementy autor z wprawą wplata w fabułę, czyniąc z nich integralną część narracji. Stare legendy i runiczne moce nabierają nowego znaczenia, a magia przeplata się z wojenną rzeczywistością. Autor sprawnie buduje klimat tajemnicy i napięcia, umiejętnie przechodząc pomiędzy perspektywami różnych postaci. Każdy z bohaterów ma własne motywacje i cele, każdy czymś się wyróżnia i pozwala nam spojrzeć na wydarzenia za każdym razem trochę inaczej, bo przez perspektywę różnych doświadczeń. Mortka prezentuje szeroką gamę bohaterów, od wyrazistych i budzących sympatię po postaci, które mogą wzbudzać irytację lub niepokój. Są to osoby o różnych osobowościach, a ich relacje i konflikty obserwuje się z rosnącą ciekawością. Największą sympatię zyskała u mnie załoga Gromu, z Wojtkiem Śnieżewskim i jego niecodzienną zdolnością na czele.

Świat przedstawiony jest wiarygodny zarówno pod względem historycznym, jak i mitologicznym, ale nie brakuje momentów, w których realizm ustępuje miejsca bardziej baśniowym wątkom. Powieść wciąga od pierwszych stron i utrzymuje napięcie do samego końca. Akcja toczy się raczej spokojnie, ale pojawiają się niespodziewane zwroty akcji, dzięki czemu stale przykuwa uwagę. Większość spraw zresztą owiana jest tajemnicą, a kolejne puzzle tej układanki wskakują na swoje miejsca stopniowo, co dodatkowo podkręca i tak już napiętą atmosferę. Muszę się jednak przyznać do tego, że czasem moje myśli odlatywały daleko od tego, co czytałam, głównie w momentach zbyt szczegółowych opisów działań wojennych. Nie działo się to jednak często. Całość, włącznie z zakończeniem, jest spójna i satysfakcjonująca, ale wydaje mi się, że wydarzeń i informacji jest w końcowych rozdziałach nieco zbyt dużo, co jest trochę dezorientujące.

"Grom. Wojna runów" to interesująca opowieść, która z powodzeniem łączy historyczne realia z elementami fantastyki, dostarczając nietuzinkowej literackiej rozrywki. Dobrze spędziłam z tą książką czas i polecam 💙

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - bookwmkesie
bookwmkesie
Przeczytane:2025-03-03, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, Przeczytane 2025 r.,

Nikogo chyba nie zdziwi, gdy napiszę, że autor Marcin Mortka po raz kolejny udowodnił, iż jest mistrzem w łączeniu historii z fantastyką. ,,Grom. Wojna runów" to powieść, która przenosi czytelnika w burzliwe czasy II wojny światowej, ale z niezwykłym, mistycznym akcentem. Splątane ze sobą realia wojenne, nordycka mitologia i starożytna magia stworzyły historię, o której nie zapomnisz przez długi czas. Przed wami rok 1940 r. najmroczniejszy czas, w którym świat obserwuje poczynania Hitlerowskich Niemiec.

 

Od ponad dwóch lat interesuję się II wojną światową, więc ta książka mocno mnie zaciekawiła. Taka ciekawostka dla miłośników audiobooków to w aplikacji Audioteka macie superprodukcje która fantastycznie przeniesie was w tamten okres. Książka warta każdej przesłuchanej minuty. Wracając do recenzji, opowiem nieco o postaciach, które przypadły mi do gustu, więc jeśli nie chcesz znać szczegółów, lepiej nie czytaj dalej. Nie zdradzam wszystkiego, bo całą frajdą jest samodzielne odkrywanie fabuły.

 

Głównym bohaterem powieści jest porucznik Wojciech Śnieżewski, oficer polskiej marynarki wojennej, który wraz z załogą niszczyciela Grom zostaje uwikłany w wydarzenia wykraczające poza tradycyjne pole bitwy. I tutaj nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że na jego drodze pojawiają się tajemnicze runy i pradawne moce, które mogą wpłynąć na przebieg wojny. No i zaczyna się cały ten rollercoaster, który tak was przeczołga, że głowa mała. Uważam, że autor w mistrzowski sposób kreśli postać Śnieżewskiego - człowieka rozdartego między obowiązkiem wobec ojczyzny a nieznaną siłą, która budzi się w jego wnętrzu. To tylko kropla w morzu tego, co czeka na czytelników.

 

Nie sposób nie wspomnieć o sir Harringtonie, brytyjskim agencie, którego misja związana jest z badaniem starożytnych sekretów. No ta osoba była dla mnie pełna sprzeczności i nie wiem, czy to moja reakcja, czy było to zamierzone, bo z jednej strony miałam wrażenie, że jest chłodnym profesjonalistą, ale jednocześnie jest człowiekiem poszukującym odpowiedzi na pytania, które wykraczają poza ramy rzeczywistości.

 

Już kilka razy pisałam, że uwielbiam książki, które są tak napisane, że czujesz wszystko to, co w danym momencie przeżywa bohater lub jaka atmosfera panuje wokół. Autor mistrzowsko oddał atmosferę wojennych zmagań, dbając o szczegóły zarówno w opisach morskich bitew, jak i codziennych trudach żołnierzy. Czujesz ten trud, panikę, niepewność. Wprowadzenie do książki motywów fantasy działa na czytelnika bardzo mocno i aż szkoda, że nie ma tego w realnym świecie. Magia oraz pradawne siły splatają się tu z brutalnością wojny, tworząc mroczny, ale niezwykle fascynujący obraz.

 

Wojna nigdy nie będzie odpowiedzią na jakąkolwiek potrzebę. Każdy czyn niesie ze sobą konsekwencje, za które odpowiada nikt inny jak sam człowiek. Uważam, że jednym z atutów tej książki jest refleksja nad moralnością i granicami ludzkich wyborów oraz pytanie jak daleko można się posunąć w imię wyższego dobra i jakie konsekwencje niosą ze sobą decyzje podejmowane w ekstremalnych warunkach? Akcji, nerwów, zachwytów, paniki oraz pozytywnych reakcji nie zabraknie. Jestem przekonana, że niektórzy zarwą noc, aby tylko dowiedzieć się, co wydarzy się dalej.

 

 

Link do opinii

Witajcie moi kochani

 

Czytacie książki przygodowe? Ja czasami mam na nie ochotę.

Dziś chciałabym przedstawić Wam jedną z takich powieści.

 

Tytuł: Grom. Wojna runów

Autor: Marcin Mortka

Wydawnictwo: SQN

 

Recenzja powstała w ramach akcji recenzenckiej wydawnictwa SQN

#współpracareklamowa #współpracabarterowa #współpracarecenzencka

 

Jest rok 1940 hitlerowskie Niemcy pragną zagarnąć kolejne terytoria, aby wzmocnić swoją potęgę. W tym celu zamierzają również na północ do Norwegii. Jednak w ekspedycji bierze udział człowiek Michael Tritz, który nie jest zainteresowany ludzką wojną. Jego priorytetem jest odnalezienie Boga Starego Ludu oraz jego mocy. Nie jest on jednak świadomy tego, iż jego śladem podąża człowiek o podobnych ambicjach. Sir Andrew Harrington, szef Sekcji D brytyjskiego wywiadu SIS, nie cofnie się przed niczym, aby osiągnąć swój cel. Ponadto w sprawę zostaje wmieszany podporucznik Wojtek Śnieżewski oficer artyleryjski niszczyciela ORP ,,Grom", który odkrywa w sobie tajemniczą mroczną moc.

 

To była bardzo emocjonująca oraz tajemnicza przygoda. Niestety pewne kwestie nie przypadły mi do gustu.

Jednak w pierwszej kolejności postaram się wskazać elementy, które wpłynęły pozytywnie na odbiór historii.

 

Mianowicie interesująca fabuła, która pochłonęła mnie już od pierwszych stron do tego stopnia, iż nie mogłam oderwać się od lektury. Jest ona pełna tajemnic oraz intryg, dzięki czemu czytało mi się ją bardzo dobrze. Dodatkowo historia przedstawiona została z perspektywy trojga bohaterów w sposób naprzemienny. Co jeszcze bardziej urozmaiciło lekturę oraz spowodowało mój zachwyt. Bardzo lubię takie zabiegi w książkach.

 

Zaciekawił mnie wątek II Wojny Światowej, a konkretnie działania Niemców w Norwegii oraz wątek szeroko rozumianej mitologii nordyckiej, który wzbogacił historię.

 

Kolejną kwestią jest akcja historii. Rozwija się ona powoli, ale systematycznie. Idealnie dawkując informację oraz budując napięcie.

 

W aspekcie bohaterów naturalnie skupiłam się na pierwszoplanowych. Jednakże drugoplanowi bohaterowie również zdecydowanie warci są uwagi. I tak oto Miachel Tritz oraz sir Andrew Harrington postacie bezwzględne, które określiłabym mianem fanatyków. Wojtek Śnieżewski postać, którą określiłabym jako bardzo zagubioną lecz pozytywną. W przypadku postaci drugoplanowych moją uwagę zwróciła Madelaine Eklund za swe oddanie, lojalność oraz odwagę, jak również Colin Gubbins, który był oddanym, lojalnym żołnierzem.

 

Od strony technicznej pozytywnie odebrałam również styl w jakim została napisana powieść. Jest on bardzo lekki i nieskomplikowany, dzięki czemu czyta się ją bardzo szybko. Na uwagę zasługuję również wydanie książki - miękka oprawa ze skrzydełkami z grafiką okładki, która przyciąga wzrok. Zwracam na to dużą uwagę ze względów estetycznych.

 

Teraz przyszedł czas na kwestie, które mnie niestety nie usatysfakcjonowały.

Mianowicie wobec wątku mitologii nordyckiej miałam ogromne oczekiwania. I po przeczytaniu lektury stwierdzam, że może były one zbyt wygórowane, ponieważ nie jestem z niego zadowolona. Dla mnie był on za mało rozwinięty. Oczywiście motyw Starego Ludu oraz głównej sprawy został przedstawiony oraz poprowadzony do końca. Jednak czuje ogromny niedosyt. Brakowało mi magii, nordyckich Bogów, mitów. W moich oczach wątek ten stanowił jedynie dodatek do wątku II Wojny Światowej.

 

Zakończenie powieści było dość chaotyczne oraz nastąpiło zbyt szybko i nagle. Całą książkę budowane było napięcie oraz akcja rozwijała się bardzo systematycznie. Jednak na koniec stało się coś nieoczekiwanego i zanim się zorientowałam historia dobiegła końca.

 

Reasumując ,,Grom. Wojna runów" to powieść przygodowa, która zabierze czytelnika w niezwykłą oraz niebezpieczną podróż. Pełną tajemnic, intryg oraz wierzeń Starego Ludu. I mimo zastrzeżeń, o których wspomniałam wcześniej, stwierdzam, iż była to bardzo dobra lektura. Spędziłam z nią miło czas, dostarczyła mi wyjątkowej rozrywki, zaintrygowała mnie. Zdecydowanie spełniła swoją rolę. Książka ta będzie idealna na czytelników, którzy chcą rozpocząć swoją przygodę z tym gatunkiem, jak również dla tych, którzy szukają nowych doświadczeń.

 

Serdecznie polecam, strona.394

Link do opinii
Inne książki autora
Tappi i przyjaciele. Tappi i niezwykłe miejsce
Marcin Mortka0
Okładka ksiązki - Tappi i przyjaciele. Tappi i niezwykłe miejsce

Wieść niesie, że Tappi planuje zabrać swoich przyjaciół w niezwykłe miejsce! Teraz przyjaciele głowią się, co to może być. Czy będzie to drzewo pełne orzechów...

Szary płaszcz
Marcin Mortka0
Okładka ksiązki - Szary płaszcz

Zima przyszła, ale spokój nie będzie trwał długo.   Doliną zawładnęła zima, ale Edmund zwany Kociołkiem wie doskonale, że nie powstrzyma to Złego. Nie...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy