Nie ma tego Złego

Wydawnictwo: Sine Qua Non
Data wydania: 2021-02-24
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 9788382101782
Liczba stron: 400

Ocena: 5.33 (3 głosów)

Jedni mówią, że Złe to kraina za Gwiżdżącymi Górami.

Inni utrzymują, że Złe to wszyscy, których Dolina wygnała, w tym magowie. Mieszkają w górach i hodują w sobie nienawiść, aż nie mogą jej znieść - wtedy sięgają po oręż i ruszają do ataku.

Są też tacy, co twierdzą, że Złe to moc. I że to ona zmienia ludzi w bestie.

Edmund zwany Kociołkiem, niegdyś żołnierz w armii księcia Stefana, dziś spełniony mąż i ojciec, a do tego karczmarz słynny na całe Wichrowiny, wdepnął w bagno, które podejrzanie zalatuje Złem. Razem ze swą drużyną do zadań specjalnych - socjopatycznym elfem, goblinem zwiadowcą, pełnym tajemnic guślarzem, charakternym krasnoludem i jednym z ostatnich prawdziwych rycerzy Doli - otrzymał zlecenie, które okazało się czymś więcej niż zwykłe dostarczanie przesyłek czy osłanianie karawan.

Karczemne bijatyki, dworskie spiski, nocne biesiadowanie, walka z potworami, a do tego kuchnia taka, że palce lizać! Przekonaj się, co jeszcze czeka na Ciebie w Dolinie!

Tagi:

Kup książkę Nie ma tego Złego

REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Nie ma tego Złego

Avatar użytkownika - gosiaczek
gosiaczek
Przeczytane:,

Fantastyka, która wraz z sześcioma kompletnie różnymi bohaterami porywa nas do przeżycia przygody, która na długo został w naszej pamięci. Mimo iż nie jest to mój ulubiony gatunek ja książką byłam dosłowną zachwycona! 

Link do opinii

Edward Kociołek i jego nietypowi kompani są prawdziwą ekipą do zadań specjalnych. Za odpowiednią opłatą można ich wynająć do zadań niemal niemożliwych. Gdy po powrocie z kolejnej wyprawy Kociołek rozmawia z żoną dociera do niego, że ich skuteczność nie we wszystkich może budzić podziw, a jego rodzina podczas wypraw może być w niebezpieczeństwie. Postanawia wiec udać się do księcia Stefana z nadzieją na zawarcie układu, który zapewni ochronę jego rodzinie. Nikt z tej niezwykłej kompanii nie spodziewa się, jak trudne okaże się zadanie, które zleci im Stefan.

Drużyna do zadań specjalnych będzie musiała zmierzyć się ze Złem w jego najgorszej postaci. Pytanie tylko, czy grupa sześciu stworzeń i ludzi i będzie w stanie stawić czoła tak potężnemu przeciwnikowi, tym bardziej, iż każdy człowiek wokół wierzy, że Złe zostało pokonane na dobre już lata temu.

***

Świetna książka, którą czyta się z prawdziwą przyjemnością. Autor bardzo zgrabnie prowadzi czytelnika przez przygody nieustraszonej drużyny sprawiając, że choć przez chwilę czytelnik sam znajduje się w magicznym, pełnym niebezpieczeństw świecie. Pełna ironii i humoru powieść o prawdziwej przyjaźni i zaufaniu, które są w stanie dokonać niemal niemożliwego. Tutaj cały czas coś dzieje. Nawet, gdy przez chwilę może wydawać się, że sytuacja została opanowana, nie dajcie się zwieść – autor zaraz zaskoczy was niespodziewanym wydarzeniem lub zwrotem akcji.

Nie dość, że pomysł na książkę okazuje się być bardzo dobry, to jeszcze widać, że został przez autora skrupulatnie dopracowany. Nic nie dzieje się tutaj przypadkowo, a wszystko ma swój sens. Pełna maggi, bijatyk i spisków historia o niezwykłej odwadze graniczącej wręcz ze skrajną głupotą. Zdecydowanie bardzo przyjemny czas spędziłam z tą książką i jej bohaterami, z których każdy jest zupełnie inny, ale ma swój urok.  Znajdziemy tutaj magię, trolle, elfy, krasnale, gobliny i wiele innych mitycznych stworzeń, które w naszej wyobraźni ożywają. Z pewnością sięgnę chętnie po kolejną książkę autora, bo zachwycił mnie ogromnie, co nie jest łatwe bo nie jestem fanką tego gatunku.

***

„Myślę, że Złe znów wypowiedziało nam wojnę – oświadczył Urgo. – Jednak teraz przybierze ona zupełnie inną formę. O wiele niebezpieczniejszą i bardziej podstępną. Coś mi mówi, Kociołek, że twoje układy z księciem Stefanem i cała ta polityka, której tak bardzo chcesz uniknąć, przestaną mieć jakiekolwiek znaczenie. Bo Złe czyha za rogiem i pora, byśmy się przebudzili.”

Link do opinii
Avatar użytkownika - SzaraKawiarenka
SzaraKawiarenka
Przeczytane:,

Kociołek chciał zapewnić bezpieczeństwo rodzinie, więc poprosił o pomoc lokalnego księcia. Temu jednak działalność Kociołka trochę nabruździła w polityce, więc pomoc obiecał przemyśleć pod warunkiem, że wcześniej mężczyzna ze swoją drużyną pomoże w jednym z sąsiednich księstw. Miało być łatwo i szybko, ale wtedy pojawiło się Złe i wszystko poszło w diabły.

Nie ma tego Złego jest dość prostą powieścią – nie ma tu wielu intryg czy niesamowicie skomplikowanych zwrotów akcji, choć dzieje się całkiem sporo. W powieści mamy do czynienia z pewnym wątkiem kryminalnym, którego rozwiązanie okazuje się zupełnie inne niż bohaterowie się spodziewają, zostają uwikłani w konflikt sprzed wielu lat i problemy łóżkowo-polityczne księżnej. Dawne siły budzą się, by przejąć władzę nad Doliną, ale w mądrzejszy sposób niż wcześniej, przez co nudzić się na pewno nie można.

Mortka wydarzenia opisuje bardzo barwienie, w gawędziarskim stylu, przez co czytanie jest po prostu przyjemnością. Bohaterowie wyrażają się jak żywi, zależnie od własnego wykształcenia czy przynależności do odpowiedniej kasty. Do tego narrator, czyli Kociołek, nie szczędzi komentarzy na temat wydarzeń czy swoich współtowarzyszy, a tym samym lepiej buduje ich charaktery oraz zwyczajnie uprzyjemnia czytanie. Jest to tym bardziej godne pochwały, że na kartach powieści przewija się naprawdę dużo postaci, a każda z nich ma swój indywidualny rys, charakter, historię. Jednak jeśli ktoś liczy na poważny czy niepokojący klimat, to się zawiedzie – Nie ma tego złego jest powieścią humorystyczną, tutaj nawet poważne czy groźne wydarzenia zostaną rozbite jakimś żartem czy zachowaniem postaci.

Ciekawie wypada także świat. Książka ma 300 stron, więc siłą rzeczy nie jest on nadmiernie rozbudowany, ale lokalną historię poznajemy całkiem nieźle, sporo możemy się dowiedzieć na temat minionych wojen i jako tako poznać wierzenia. Nie ma mnóstwa szczegółów, ale i nie ma braków – wszystko jest akurat na tyle by nie błądzić we mgle, ale i nie zanudzić niepotrzebnymi informacjami. Mam wrażenie, że to ostatnio bardzo rzadki umiar w fantastyce.

Nie ma tego złego to sympatyczne, zabawne fantasy. Nie powiem, że jakoś niesamowicie zżyłam się z bohaterami lub chciałabym kolejnych tomów, bo to po porostu dobra zamknięta historia. Jeśli chcecie czegoś lekkiego, ale dobrze napisanego – polecam.

---

Także na szarakawiarenka.pl

Książka dostępna za punkty ISBN na portalu CzytamPierwszy.pl

Link do opinii
Avatar użytkownika - patss_097
patss_097
Przeczytane:,

Przeczytałam i żałuję, że poszło mi to tak szybko, że nie ma kolejnych kilku czy kilkunastu stron by pośmiać się jeszcze. Przezabawna fabuła, sympatyczni bohaterowie (o których w sumie niewiele wiemy i szkoda). Gorąco polecam. Troszkę mi to się kojarzyło ze Światem Dysku, który uwielbiam. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Grzegorz74
Grzegorz74
Przeczytane:2021-05-08, Ocena: 5, Przeczytałem, 2021, 52 książki 2021,
Avatar użytkownika - lemonadestreet
lemonadestreet
Przeczytane:2021-05-05, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,

"Nie ma tego Złego" to fantastyka, która czerpie ze wszelkich znanych wcześniej schematów, któż bowiem nie słyszał o bandzie do zadań specjalnych, w której nie brakuje przedstawicieli wszelkich ras i specjalności. Jednak w tej książce, dostajemy coś więcej - szalone, niebezpieczne przygody Kociołka i jego grupy. Niepowtarzalny klimat, lekka i przyjemna lektura. Wszystko to jakby już znane, ale ze świetnym humorem i bez nadęcia. Zaskakujące zwroty akcji i barwni bohaterowie. Świetnie się przy niej bawiłam! Szkoda było, kiedy się skończyła, chętnie przeczytałabym jeszcze o przygodach Kociołka i jego bandy!

Link do opinii

Co to była za przygoda! Mamy szóstkę gości, każdy z innej parafii, a mimo to tworzą niesamowicie zgraną ekipę. Drużyną przewodzi Edmund zwany Kociołkiem, oprócz niego jest jeszcze elf, krasnolud, goblin, guślarz i rycerz. Czego można się spodziewać po takiej ekipie? Niemal wszystkiego! Ale przede wszystkim dużo śmiechu i dobrej zabawy - dialogi są wręcz przekomiczne. Bawiłam się przednio. Jednak nie ma co ukrywać, że jest to książka schematyczna, oparta na wszystkich znanych mi wcześniej motywach z książek fantasy, ale w niczym jej to nie umniejsza. Niczego mi tu nie zabrakło. Były naprawdę nieźle uknute dworskie intrygi, trochę bójek, szczypta magii i wspomniane już wcześniej dobre poczucie humoru, do tego świetny styl pisarza i nie potrzeba mi nic więcej. Dobra rozrywka gwarantowana. Szkoda tylko, że ta przygoda trwała tak krótko, chętnie przeczytałabym więcej o Kociołku i jego bandzie ;)

Link do opinii
Inne książki autora
Morza Wszeteczne. Audiobook
Marcin Mortka0
Okładka ksiązki - Morza Wszeteczne. Audiobook

Legenda głosi, że piraci grasujący po Morzach Wszetecznych są wyrośniętymi, zdeformowanymi, brzydkimi dziećmi, które zostały niegdyś wrzucone do morza...

Powrót Tappiego do Szepczącego Lasu
Marcin Mortka0
Okładka ksiązki - Powrót Tappiego do Szepczącego Lasu

Na wikinga Tappiego i reniferka Chichotka czeka nowa przygoda! W Szepczącym Lesie pojawia się zły czarodziej Karolus Majesticus wraz ze swymi sługami -...

Zobacz wszystkie książki tego autora