Niezwykle aktualny tom z najkrótszą formą poetycką na świecie - haiku - w tłumaczeniu Czesława Miłosza, ze wstępem Joanny Bator.
Miłosz w swoim tomie pokazuje, że haiku to coś więcej niż poezja - to inny sposób patrzenia na świat. Tam gdzie zachodnia kultura oddziela ,,ja" od rzeczywistości, haiku łączy je w jedno. Czy Miłosz, tworząc ten wyjątkowy tom w latach 90., przeczuwał, że już wkrótce skończy się epoka, w której to człowiek stoi w centrum świata? I że wreszcie swój głos odzyskają inne istoty?
Zwięzłość i koncentracja na chwili sprawiają, że haiku brzmią niezwykle nowocześnie - wpisują się w szybkie tempo naszego życia, a jednocześnie każą się zatrzymać.
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2025-10-29
Kategoria: Poezja
ISBN:
Liczba stron: 300
43/52/2026
"Haiku" Czesław Miłosz Znak Granice.pl #recenzja #przeczytam52książkiwciąguroku
Ulotne myśli
Spisane w trzech wersach
Dla potomności
Haiku to tradycyjna, japońska forma poetycka, oparta na minimalizmie i naturze. Składa się z zaledwie 17 sylab, zazwyczaj podzielonych na trzy wersy w układzie 5-7-5. Ta krótka forma skupia się na uchwyceniu ulotnej chwili, pory roku lub głębszej refleksji, często z odniesieniami do filozofii Zen.
Właśnie tego typu formie poetyckiej poświęca swoją publikację Czesław Miłosz. W zbiorze tym odnajdziemy przetłumaczone przez pisarza haiku przeróżnych twórców.
To króciutkie wersy, które uchwytują otaczający świat, naturę, emocje, myśli. Czyta się je szybko, choć są tu takie, które przyciągają uwagę czytelnika na dłużej, niby taka mała forma, ale potrafi dosadnie przekazać to co autor/autorka miał/miała do oddania. Cytuję tu niektóre, które mnie szczególnie chwyciły za serce:
"Dzisiaj też
Śnieg na skrzynce do listów
Nie naruszony"
"Zrujnowany dom.
Grusza w kwiecie.
Tutaj toczyła się bitwa."
"Świat rozpaczy i bólu.
Kwiaty kwitną.
Nawet wtedy."
"Już zmierzcha się"
Woła przepiórka,
"Na co zdadzą się oczy jastrzębia?"
"Błyskawica -
Krzyk czapli
Dźgnął ciemność."
Zbiór ten pozwala na poznanie haiku twórców japońskich i nie tylko, pozwala delektować się zabawą słów, grą sylab, pozwala odczuwać wraz z twórcą tych wersów, skłania do zadumy, zamyślenia. Dla mnie było to nowe doświadczenie, nigdy wcześniej nie miałam okazji czytać haiku, więc cieszę się, że mogłam poznać choć niewielką ich część. A Wy czytaliście haiku? Może pisaliście własne? ?
Książka przeczytana dzięki portalowi Granice.pl w ramach nagrody w wyzwaniu przeczytam 52 książki w ciągu roku. Dziękuję ?
Tam, gdzie niewinność, dzikość i przemoc... mistrzowska opowieść o świecie, którego już nie ma. Na północnych ziemiach dawnej Litwy, w krainie jezior...
Nowe, uzupełnione wydanie Wierszy wszystkich Czesława Miłosza pozwala prześledzić ewolucję twórczą poety. Przede wszystkim jednak daje możliwość...
Przeczytane:2026-04-25, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2026, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku, 12 książek 2026, 26 książek 2026, 52 książki 2026, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2026,
Pierwsze wydanie tej książki było w 1992 roku. Myślę, że jest ona specjalna nie tylko dla tych, którzy znają haiku i lubią o nim czytać, ale i doskonała wiedza o ludziach z lat przeszłych, którzy również potrafili je tworzyć. Istnieje bowiem ogólne przesłanie, że dawni ludzie nie podzielali naszej inteligencji, że wręcz nie mogli być na przestrzeni jeszcze dawniejszych lat rozwinięci na tyle, by tworzyć rzeczy dla większości ludzi trudne. Ja wam powiem, że każdy doskonały wynalazca, czy też uczony, nie obnosi się ze swoim sukcesem, bo wie, że nie musi. Dlatego tak wiele dzieł często jest wydawanych po czyjejś śmierci, gdyż im wystarczyło, że byli pewni tego kim są. W naszych latach ludzie mają dziwną percepcję udowodniania tego, co potrafią. Niby jest to na plus, ale czy nie wydaje wam się, że to z braku pewności siebie? Lub oczywiście chęci osiagnięcia szybkiego sukcesu, co w większości zwiastuje w takiej samej szybkości upadek. Podobno jeśli nasza inteligencja nie dostosuje się do wysokich wibracji sukcesu, to nawet jeśli da się go osiągnąć, to wasz program i tak sprowadzi was do strefy bezpiecznej.
Osoby, które są opisane w tej książce nie zawsze były wielkimi uczonymi, czasami były to zwykłe dzieci nie mające więcej niż dziesięć lat. Pokazuje to z jaką wiedzą może się ktoś urodzić, jak wielki talent posiąść, by na spokojnie móc tworzyć rzeczy piękne i mało osiągalne dla innych. Powiedzmy szczerze, ile z nas jest w stanie zwyczajnie napisać haiku? Twierdzą, że gdyby chcieli, to mogą i na tym się kończy. Ciekawe jest to, że osoby z tej książki często były inspirowane filozofią taoizmu i buddyzmu. Przytoczę jednak jeden od kogoś innego, poetki z 1942 roku.
,,Znowu w ciąży...
Trzepotanie się ćmy
O okno."
Pokazuje to jak wielkim ograniczeniem była dla kogoś ciąża. Niby żywa kobieta, ale zamknięta w sprawach pieluch i krzyków. Idealny przykład ludzi, którzy mają dużo dzieci i jednocześnie są źli, że nie potrafią się rozwijać.
Wiele osób z tej pozycji było opisanych jako uczniowie znanych osób. Idąc za przesłaniem, jeśli chcesz być kimś, musisz być w kręgu tych ludzi.
Swoją drogą, to nie była dla mnie tylko krótka lektura, ale i nauka, nie tylko przesłań, które wyniknęły z samego haiku. To też opisane życie Czesława Miłosza, który ukazany jest od strony słuchania bicia swojego serca. Podążał tam, gdzie czuł, że powinien iść. Obecny był też spokój, czas na przemyślenia, jakby wyparcie wszelkiego hałasu do usłyszenia cichego głosu z zewnątrz. Właśnie dlatego my sami nie potrafimy wybrać co w życiu chcemy robić, bo media przegłuszają naszą wewnętrzną intuicję. Dawni bogaci, mądrzy, wielcy i szanowani ludzie, wiedzieli, że tylko cisza potrafi dać odpowiedź na wszystkie pytania świata. Może dlatego właśnie podczas śmierci klinicznej człowiek tą wiedzę osiąga...
Polecam ją najbardziej ścisłym umysłom poruszającym się na granicy rzeczy związanych z przygodą i chęcią osiągnięcia tego, co wciąż im umyka, choć nie potrafią tego nazwać. Tylko te osoby odbiorą ją w przekazie, który jest tutaj zakodowany:-)