Serial jest świetny, ale książka Adama Zadwornego jest jeszcze lepsza! A dlaczego? Przede wszystkim przedstawia tylko fakty, bo w końcu to reportaż, ale jednocześnie czyta się ją jak powieść fabularną. Autor bardzo dokładnie relacjonuje całą katastrofę, jednocześnie dodając kontekst historyczny. Zadworny przytacza także informację z ówczesnych gazet oraz swoje rozmowy z uczestnikami, którzy przeżyli i rodzinami tych, którym się nie udało. Dodaje również komentarz od osób związanych ze sprawą oraz osób, które przez wiele lat próbowały wyjaśnić tajemnicę największej katastrofy morskiej w historii Polski. Dodatkowym atutem książki są wzmianki o innych tajemniczych wydarzeniach w historii polskiej żeglugi, które zainspirowały mnie do poszukiwania kolejnych pozycji literackich w tym temacie😁
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2024-11-15
Kategoria: Literatura faktu, reportaż
ISBN: b.d
Liczba stron: 216
Język oryginału: Polski
,,Mayday, mayday! Jan Heweliusz" - kapitan nadaje komunikat, który na całym świecie oznacza wezwanie pomocy na morzu. Jest 14 stycznia 1993 roku, godzina...
Kiedyś powiedziałem, że Szczecin i Pomorze pełne są pasjonujących historii, których nikt nie opowiedział. Wielkie tajemnice, niezwykli ludzie, wydarzenia...