Jeśli przyszło Ci się urodzić w złym czasie, na nic młodość i marzenia.
W 1924 roku w sycylijskim Agrigento życie toczy się swoim spokojnym rytmem. Eteryczna Nardina wychodzi za Carla, ich szczęście jednak zakłóca brak dziecka. Tymczasem piękna i niepokorna służąca Sebedda jest w ciąży, na którą nie jest gotowa. Losy tych dwóch kobiet niespodziewanie się splatają.
Wiele lat później zraniona i samotna Carlotta podczas pracy w archiwum odkrywa dokument, który burzy jej poukładane życie i skłania do poszukiwań swoich korzeni. Ta podróż w czasie oraz w głąb siebie staje się początkiem ogromnej zmiany.
"Jak gorzka pomarańcza" to jeden z najgłośniejszych włoskich debiutów ostatnich lat. Palminteri zabiera nas do XX-wiecznej Sycylii, gdzie miłość miesza się ze zdradą, pożądanie z pragnieniem zemsty, a bohaterowie, choć dumni, z pokorą przyjmują swój los.
Wydawnictwo: Poznańskie
Data wydania: 2025-07-30
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
Liczba stron: 460
Tytuł oryginału: Come l'arancio amaro
Język oryginału: włoski
Tłumaczenie: Monika Woźniak
SŁODKO - GORZKA SYCYLIA
"Jak gorzka pomarańcza" to debiut literacki Mileny Palminteri, który przenosi nas na przepiękną Sycylię. Wraz z bohaterami odwiedzamy małe Agrigento, gdzie w latach 20-tych ubiegłego wieku rozpoczyna się skomplikowana historia rodzinna. To wówczas za sprawą malutkiej dziewczynki i głęboko skrywanej tajemnicy na zawsze zostały połączone losy dwóch kobiet - Nardiny i Sebeddy.
Tymczasem po upływie 40 lat pracująca w archiwum notarialnym w sycylijskim Agrigento Carlotta przypadkiem odnajduje dokument spadkowy po swoim ojcu. Pismo budzi w niej sporo wątpliwości, więc kobieta decyduje się na wyjazd do rodzinnej wioski by odkryć rodzinne tajemnice i poznać odpowiedzi na mnożące się pytania. Jedyną rodziną Carlotty jest jej przybrany wuj Peppino - emerytowany adwokat, więc bohaterka musi poszukać jeszcze innych krewnych. Szybko okazuje się, że przeszłość kryje intrygi, zdrady, głęboko chowane urazy i niespodzianki, o których Carlotta nie miała pojęcia...
Autorka zgrabnie połączyła w jedną spójną całość dwie płaszczyzny czasowe oddalone od siebie niemal o pół wieku. Płaszczyzna bardziej nam współczesna bezpośrednio powiązana z wątkiem Carlotty i latami 60-tymi XX wieku jest zdecydowanie mniej rozbudowana. Jednak to przeszłość i zdarzenia sprzed wieku dominują i stanowią sedno tej opowieści.
Milena Palminteri w ciekawy sposób ukazuje stosunki społeczne i rolę kobiet w sycylijskim, męskim społeczeństwie zdominowanym przez baronów, mafię i Mussoliniego. Panie pełniły określone funkcje, wykonywały konkretne zadania, ale o ich losie decydowali ojcowie, mężowie i bracia. Wszelkie próby wyjścia poza te ogólnie przyjęte ramy z góry skazane były na niepowodzenie, okazywały się bardzo trudne, wręcz niemożliwe. Zniewolenie kobiet, których trudny los okupiony był bólem, strachem i wyrzeczeniami zostało mocno wyeksponowane i rozbudza wrażliwość oraz współczucie.
W tle autorka starała się pokazać narodziny faszyzmu we Włoszech oraz budzącą się fascynację Mussolinim. Mamy wątki mafijne i polityczne. Z tej historii wyłania się interesujący obraz sycylijczyków - ludzi niezwykle rodzinnych, dobrych przyjaciół, ale równocześnie osób z zasadami, gwałtownych i żywiołowych, z którymi nie warto zadzierać. Lojalność wobec rodziny jest dla nich wartością nadrzędną. Milena Palminteri sporo miejsca poświęciła też konfliktom wewnętrznym. Mamy też pięknie pokazane różne oblicza miłości - miłość pełną poświęceń, zakazaną, niemożliwą, bezwarunkową - uczucie matki do dziecka.
Milena Palminteri pisze ciekawie i obrazowo, choć akcja biegnie powoli. Z przyjemnością doświadczamy klimatu Sycylii takiej prowincjonalnej, hermetycznej, odosobnionej od kontynentalnej Italii, która na pewno jest wyjątkowym i niezwykle urokliwym miejscem. Opisy uliczek, zakątków, domów i aromatów pozwalają, aby wyobraźnia działała na najwyższym poziomie. Nacechowany poetyckością język powieści został ubogacony przez zapożyczenia z miejscowego dialektu, co sprawia, że klimat jest jeszcze bardziej wyczuwalny. Mamy też cały przekrój społeczeństwa - bogatych i biednych, rzemieślników, inteligencję i byłą szlachtę. Są układy mafijne, gangi, które kontrolują i zaznaczają swoją obecność.
Metaforyczny tytuł powieści pozwala na własną interpretację. Gorzka pomarańcza, która wydaje się być pomyłką natury, ma niejadalne, cierpkie owoce, ale jest mocna, odporna i wykorzystuje się ją jako podkładkę dla zaszczepienia innych odmian. Na gorzkich pomarańczach wyrastają wyjątkowe i wartościowe gatunki drzew.
Powieść Mileny Palminteri to naprawdę dobry debiut literacki, nieprzeciętna historia, która wymaga skupienia. Nie wszystkim przypadnie do gustu. Momentami nieco się dłuży, a na początku może przytłaczać mnogością bohaterów. Jednak miłośnicy rodzinnych historii, włoskich klimatów i literatury pięknej na pewno będą usatysfakcjonowani. Równie interesująco wypada audiobook w interpretacji Agaty Góral.
Jeśli przyszło Ci się urodzić w złym czasie, na nic młodość i marzenia. W 1924 roku w sycylijskim Agrigento życie toczy się swoim spokojnym rytmem. Eteryczna...
Przeczytane:2026-05-07, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2026, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku, 26 książek 2026, 52 książki 2026, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2026, 12 książek 2026,
Myślę, że największym minusem tej książki jest styl w którym została napisana. Czyta się ją jako teatr, gdzie opisywane kto co robi, w jaki sposób przechodzi z miejsca na miejsce, jak odsuwa krzesło, jak kręci głową, jak porusza ustami, w jaki sposób się porusza, co to może oznaczać i tak dalej. Teksty teatralne są naprawdę dużo trudniejsze w odbiorze, bo nie można się wgryźć w fabułę będąc notorycznie rozpraszanym rzeczami pobocznymi. Nie można odczuć wtedy emocji, choć są opisane, gdyż zamiast na pustym wzroku skupieni jesteśmy na pochylonej głowie w dół, lekkim obrocie ją w stronę dołu i odsunięciu krzesłem by poprawić sylwetkę. W zwykłej literaturze, gdyż jest ona włożona w gatunek obyczajowy, nie da się tak zwyczajnie przez to przejść. Jednak gdyby od początku zaznaczone było, że to książka w formie obyczajowej utworzona na kształt teatru, to wszelcy znawcy tego gatunku oddaliby jej należyte uznanie.
Teraz powiedzmy, że jest utworzona jako spektakl. To zupełnie zmienia punkt widzenia. Widzimy jak dokładnie można odtworzyć ruchy postaci, które są bardzo umiejętnie określone. Można idealnie odwzorować ustawienie mebli oraz czynności, które dane postacie wykonują. Sceny są spokojne, gdyż postacie mają czas na przejście od jednej ze scen do drugiej, gdyż nie ma żadnych szybkich manewrów. Nawet opis zauważenia obcięcia włosów przez jedną postać jest nakreślona pod drobną opowieść w jaki sposób te nożyczki zdobyła, skąd wiedziała pod jakim kątem je trzymać by wyszedł zadowalający efekt końcowy. Dialogi są tu bardzo rozległe, gdyż po słowach czytamy o opisach co się z postaciami dzieje jak się wysławiają, jak się poruszają i nawet co mogą czuć. W teatrze to bardzo kluczowe aby być wiarygodnym i taka wiarygodność została tutaj utworzona. Jednak w zwykłej książce obyczajowej wygląda to na sztuczne i przerysowane, zbyt mocno rozproszone i rozpisane na niepotrzebne informacje nie wnoszące nic do treści. Stąd mój dylemat w jakiej skali ją ocenić.
Sama tematyka jest ciekawa, gdyż mamy dwie kobiety, gdzie jedna pragnie dziecka, ale go nie może mieć, a druga nie jest gotowa na wiadomość o swojej ciąży. Radość mieszała się ze smutkiem za kochankiem, który zostawił ją z niczym. To znacznie bardziej złożony wątek, gdyż po wszystkich faktach odbędziemy podróż do dawnych przodków, by odnaleźć brakujące w życiu ogniwo prawdy. Niby wątek psychologiczny, ale na spokojnej nucie, gdyż etap emocji został określony tu ogólnikowo z usta osoby która opisywała, nie odczuwała.
Nie wiem jak inni zinterpretowali tą książkę, ale ja nie byłam w stanie przeczytać jej na raz, gdyż te rozpraszacze nieco mnie denerwowały. Teatralnie to prawdziwy hit, ale w umyśle osób laikowych, to przedłużające się niezrozumienie.