Przyziemny przewodnik po snobistycznym świecie sztuki.
Sztuka nie gryzie. Serio. Nawet jeśli myślisz, że to nie dla ciebie - ta książka udowodni, że jesteś w błędzie.
Znasz to uczucie, kiedy stoisz w galerii, patrzysz na obraz i zastanawiasz się, czy coś z tobą nie tak, bo nie wiesz ,,co autor miał na myśli"? Albo kiedy ktoś rzuca nazwiskiem artysty jak dobrego znajomego, a ty udajesz, że wiesz, o kogo chodzi?
,,Jak robić sztukę" to książka dla tych, którzy mają ochotę wejść do świata sztuki bez sztywnej miny, słownika terminów i snobizmu. Z humorem, lekkością i autoironią Kate Bryan pokazuje, że sztuka to nie tajemny kod dla wybranych, tylko naturalna część życia - jak muzyka, kawa czy oglądanie seriali. A David Shrigley - mistrz absurdalnego rysunku - doprawia całość szczyptą pop-artowej grafiki.
Dowiesz się m.in:
- jak mówić o sztuce, nawet jeśli nie wiesz, kto to Kandinsky,
- dlaczego warto kupić obraz, choć nie masz jachtu ani loftu,
- jak zacząć tworzyć, nie będąc artystą (i dlaczego warto),
- co zrobić, żeby twój pies był bardziej kulturalny (serio!).
To książka, która daje ci przyzwolenie: na patrzenie, tworzenie, gadanie, lubienie - i nie-lubienie.
Bo sztuka nie jest egzaminem. Jest dla ludzi.
Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2026-01-21
Kategoria: Biografie, wspomnienia, listy
ISBN:
Liczba stron: 352
Tytuł oryginału: How to Art
Sztuka w afekcie przedstawia historie najsławniejszych par artystów, odkrywając pasje, wyzwania i miłosne relacje skrywające się za największymi dziełami...
Przeczytane:2026-03-06, Ocena: 4, Przeczytałam, 2026, 52 książki 2026, E-booki,
W tym tygodniu zdecydowałam się sięgnąć po książkę "Jak robić sztukę" autorstwa Kate Bryan. Choć w pewnym sensie można ją nazwać poradnikiem o sztuce - albo poradnikiem na temat tego, jak się z nią oswoić - to tak naprawdę jest to raczej zbiór refleksji, wskazówek i przemyśleń, które mają pomóc czytelnikowi spojrzeć na sztukę z większą otwartością, a także pomóc przełamać bariery z nią związane. W końcu nie trzeba być magistrem sztuki, żeby wejść do galerii czy muzeum. Nie musimy nawet się na niej znać specjalistycznie. Każdy z nas ma prawo rozumieć ją na własny sposób, bez potrzeby posiadania zaawansowanej wiedzy w tym temacie. Autorka pokazuje, że obcowanie ze sztuką wcale nie musi być trudne ani zarezerwowane dla specjalistów.
Wybrałam tę książkę przede wszystkim dlatego, że sama interesuję się sztuką. Już sam tytuł bardzo mnie zaintrygował – „Jak robić sztukę” brzmi trochę prowokacyjnie, ale też zachęca do sprawdzenia, co właściwie autorka ma na myśli. Czy chodzi o tworzenie sztuki? O jej rozumienie? A może o sposób patrzenia na nią? Te pytania sprawiły, że z ciekawością zaczęłam lekturę.
Jednak to, co warto podkreślić już na początku, to fakt, że jest to książka skierowana przede wszystkim do kompletnych laików. Mam na myśli osoby, które nie mają właściwie żadnej wiedzy o sztuce, nie znają jej historii ani kontekstów. I w tym właśnie tkwi zarówno jej największa zaleta, jak i pewne ograniczenie. Dla kogoś, kto już trochę orientuje się w świecie sztuki, wiele informacji zawartych w tej książce może wydać się bardzo oczywistych. Czytelnicy z większą wiedzą prawdopodobnie nie znajdą tu nic szczególnie odkrywczego i mogą poczuć się znudzeni.
Z drugiej strony trzeba przyznać, że książka została napisana bardzo przystępnym językiem, co jest ogromnym plusem. Autorka tłumaczy różne zagadnienia w sposób prosty i zrozumiały, unikając zbędnego akademickiego tonu. Dzięki temu nawet osoba, która nigdy wcześniej nie interesowała się sztuką, może poczuć się w tym temacie swobodniej. To zdecydowanie jedna z największych zalet tej publikacji - jej dostępność i lekkość w odbiorze.
Bardzo podobało mi się również to, że autorka dzieli się własnymi doświadczeniami związanymi ze sztuką i jej poznawaniem. Nie jest ona przecież przypadkową osobą - to historyczka sztuki, kuratorka i popularyzatorka tej dziedziny. Jej osobiste historie i refleksje sprawiają, że książka nabiera bardziej ludzkiego wymiaru. Nie jest to suchy wykład, lecz raczej rozmowa z kimś, kto naprawdę kocha sztukę i chce tą pasją zarazić innych.
Jedyną rzeczą, której trochę żałuję, jest fakt, że czytałam tę książkę w formie e-booka. W tej wersji nie było ilustracji, dlatego nie mogę się wypowiedzieć na temat oprawy graficznej publikacji. W przypadku książek o sztuce obrazy często odgrywają bardzo ważną rolę, więc podejrzewam, że wersja papierowa może dawać pełniejsze doświadczenie czytelnicze. Z tego względu, jeśli ktoś planuje sięgnąć po tę pozycję, prawdopodobnie warto rozważyć właśnie wydanie tradycyjne.
Na koniec chciałabym podzielić się wnioskiem, który - moim zdaniem - wybrzmiewa w tej książce najmocniej. Autorka bardzo wyraźnie podkreśla, że sztuka jest dla każdego. Stara się obalić mit według którego sztuka jest czymś elitarnym, trudnym i przeznaczonym wyłącznie dla wąskiego grona odbiorców. Pokazuje, że każdy może ją oglądać, interpretować i przeżywać na swój sposób - bez poczucia, że potrzebna jest do tego specjalistyczna wiedza.
Reasumując jest to książka, którą szczególnie poleciłabym osobom dopiero zaczynającym swoją przygodę ze sztuką. Dla kompletnych laików może być dobrym i bardzo przystępnym wprowadzeniem do tego tematu. Jeśli ktoś chce po prostu oswoić się ze światem sztuki i spojrzeć na niego z mniej onieśmielającej perspektywy, ta książka może okazać się naprawdę dobrym wyborem. A, więc serdecznie polecam ją osobom nieobeznanym ze sztuką. Dla reszty będzie raczej nużąca.