Jak wychować rapera. Bezradnik

Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2021-09-01
Kategoria: Biografie, wspomnienia, listy
ISBN: 9788324063093
Liczba stron: 448
Język oryginału: polski

Ocena: 5 (2 głosów)

Opowieść Taty Maty. O relacji ojca z synem, patodemokracji i potrzebie rebelii

Wychowujemy nasze dzieci do posłuszeństwa, a zapominamy wychowywać je do buntu. Tymczasem porządny człowiek, a co za tym idzie - dobry obywatel, musi wykształcić w sobie zdolność do rebelii, jeśli okoliczności tego wymagają.

Dlatego też w książce tej opowiadam historię o chłopaku wychowywanym do posłuszeństwa, który potrafił się zbuntować. Chcę pokazać moralną doniosłość nieposłuszeństwa jako cechy obywatela - a więc każdego z nas, bo wszyscy żyjemy w społeczeństwie i żaden człowiek nie jest samoistną wyspą.

Ostatecznie książka o tym, jak wychować rapera, jest o tym, jak wychować obywatela. Ma mieć dzikie serce i empatię, wrażliwość i siłę. Ma być odważny i mówić prawdę, nawet jeśli głos mu drży.

To także książka o relacji ojca z synem, który się usamodzielnia i idzie własną drogą. Na tej drodze otrzymuje pełne wsparcie, choć jego wybory są inne niż wybory ojca. Ale czy na pewno inne? Może jednak niedaleko pada raper od profesora prawa?

Tagi: Reportaż i dziennikarstwo śledcze

Kup książkę Jak wychować rapera. Bezradnik

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Jak wychować rapera. Bezradnik

Avatar użytkownika - bellagrand
bellagrand
Przeczytane:2021-09-08, Ocena: 5, Przeczytałem,

Od dłuższego czasu obserwuję profil prof. Matczaka na Twitterze i choć nie podzielam wszystkich jego opinii to podziwiam jego odwagę, bo niewątpliwie swoimi wpisami naraża się wielu politykom i wpływowym osobistościom. Bardzo szanuję go za wiedzę (jak sam mówi - chyba?), w końcu jest profesorem i za to, że szanuje młodzież, o czym dużo pisze w swojej książce. 
Oprócz praktycznych porad, ,,jak wychować rapera", znajdziemy tu multum wskazówek o tym, jak połapać się w pokręconym świecie, w którym trudno jednoznacznie wskazać, co jest dobre, a co złe. Oczywiście to nie są sprawy zero jedynkowe, ale z odpowiednią wiedzą i świadomością, którą niewątpliwie autor tej książki ma, można dojść do złotego środka wszystkich spraw. 

Prof. Matczak nawołuje do zdrowego rozsądku, relatywności, podpowiada jak rozmawiać z radykalistami, aby ich spacyfikować bardziej niż rozsierdzić. Nie ma tu lania wody - same konkrety, a wszystko w odniesieniu do rapowych kawałków jego syna, co nadaje książce twista i dodatkowego smaczku. Dla mnie - osoby zupełnie nieobytej ze światem rapu i artystów wykonujących ten rodzaj muzyki było to dodatkowym atutem, bo uważam, że człowiek zawsze powinien chcieć uczyć się nowych rzeczy. 

Jeśli chodzi o gatunek, podpięłabym go pod esej filozoficzny, zapis długiego, choć szalenie ciekawego wykładu z elementami osobistych podróży i wynurzeń. Da się wyczuć, że prof. Matczak, zupełnie tak jak jego syn, ma misję przywracania rozsądku i porzadku coraz bardziej polaryzowanych poglądów, a to ostatnie które dziś jako spoleczeństwo potrzebujemy. 


Łączmy zamiast dzielić - taki jest główny przekaz tego wywodu i tak oto prof. Matczak zyskał u mnie jeszcze więcej szacunku.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Eryk
Eryk
Przeczytane:2021-09-24, Ocena: 5, Przeczytałem,

Wielką zaletą ksiażki jest jej język. Tata Maty podjął się zadania wytłumaczenia problemów z jakimi boryka się dziś Polska i Polacy. Zrobił to w mistrzowskim stylu tak, by zrozumieć mógł każdy i młody i stary. 

Myślę, że esej jest też o każdym z nas, który chce się czuć dobrze jako obywatel i żyć ze sobą w zgodzie. Dzisiejszy świat wcale nie sprzyja takiej konfiguracji, dlatego dobrze mieć autorytety takie jak prof. Matczak, które cierpliwie przeprowadzą nas przez ten chaos. Tata Maty podejmuje tu m.in. tematy zagrażającego nam faszyzmu, który drzemać może w każdym i tym z lewa, i tym z prawa, o szacunku do tradycji i religii, o ciekawych, kluczowych dla ludzkości badaniach, fundamentalizmie. 

Chcę też podkreślić, że podziwiam jego relację z synem opartą na zaufaniu, partnerstwie, wzajemnym dopingowaniu i pięknej ojcowsko-synowskiej miłości. Miło się czytało fragmenty o ich relacji, o życiu rodzinnym, o wspomnieniach z wakacji, ale zdecydowanie to co w tej książce najważniejsze to merytoryczny, dogłębny, trafny komentarz realiów. 

Każdy z nas ma trochę dość, dlatego fajnie że znalazł się ktoś chętny uporządkować ten bałagan, objaśnić co nieco i dać szansę na wzajemne zrozumienie. Polecam bardzo ! 

Link do opinii
Inne książki autora
Summa Iniuria Tw
Marcin Matczak0
Okładka ksiązki - Summa Iniuria Tw

"Dawne weneckie prawo surowo zakazywało ""wylewać krew na ulicę"". Pewnego dnia za jego naruszenie formalistyczny sędzia skazał lekarza, który uratował...

Summa iniuria O błędzie formalizmu w stosowaniu prawa
Marcin Matczak0
Okładka ksiązki - Summa iniuria O błędzie formalizmu w stosowaniu prawa

Dawne weneckie prawo surowo zakazywało ?wylewać krew na ulicę?. Pewnego dnia za jego naruszenie formalistyczny sędzia skazał lekarza, który uratował życie...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Kwestia winy
Małgorzata Rogala
Kwestia winy
Bóg Maszyna
Joanna W. Gajzler
Bóg Maszyna
Prezydentka
Marika Krajniewska
Prezydentka
Znieczulenie
Kamil Wala-Szymański
Znieczulenie
Joker
Natalia Nowak-Lewandowska
Joker
Dwa królestwa. Jedna krew
Renata Czarnecka
Dwa królestwa. Jedna krew
Klejnot z Bizancjum
Weronika Umińska
Klejnot z Bizancjum
Everest
Sangma Francis
Everest
Infantka
Wojciech Nerkowski
Infantka
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy