Cóż to za straszne uczucie zostać samą na tym świecie - bez najbliższej rodziny, przyjaciół i zdradzonej w miłości. Magdalena wsiada na statek z walizką pełną tajemnic i szpulką jedwabnych nici. Bohaterka odwiedza ciotkę Janinę w Paryżu. Tutaj zastaje ją wybuch wojny. Nie może wrócić do kraju. Zakochana w Dominiku, doświadcza, że ta historia jest bez szans. Koniec wojny, powikłana sytuacja rodzinna w Polsce i we Francji zmuszają ją do wyjazdu do Bangkoku. Czy wróci kiedyś do Polski?
Losy Magdaleny są intrygującą historią rodzinną rozgrywającą się ponad 30 lat. Dziewczyna maszeruje przez życie spotykając różnych ludzi, przemierzając kilka krajów i zmagając się z katastrofami losowymi. Akcja toczy się w Polsce, Francji, Malezji, Tajlandii i Stanach Zjednoczonych. Powieść zbudowana jest na tajemnicach bohaterów, a ich rozwiązania dostarczają kilku punktów zwrotnych. Tytułowe jedwabne nici towarzyszą Magdalenie i są wsparciem w poszukiwaniu niezniszczalnych powiązań międzyludzkich.
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2026-02-22
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
Liczba stron: 528
Tytuł oryginału: Jedwabne nici
Język oryginału: polski
,,Jedwabne nici" to powieść obyczajowa, której główną bohaterką jest Magdalena, potem zwana - Madeleine. Śledzimy jej losy, gdy z nieśmiałej nastolatki przeobraża się w pewną siebie kobietę, umiejącą o siebie zadbać. Poznajemy jej rozterki miłosne, zawiązane przyjaźnie i pracę. Akcja toczy się na kilku kontynentach, a głównie w Warszawie, Paryżu i Bangkoku. To historia rodzinna, która rozpoczyna się przed II wojną światową i ta wojna zostawia swój ślad na postaciach powieści. Tytułowe jedwabne nici są tu metaforą więzi międzyludzkich; delikatnych, prawie niewidocznych, ale niezwykle wytrzymałych, odpornych i mocnych. Akcja nie ma szybkiego tempa, nie ma punktów kulminacyjnych, wielu zwrotów akcji. Czytelnik oczekujący dynamicznej fabuły może odczuć pewien niedosyt. To nie jest historia oparta na spektakularnych wydarzeniach, lecz wewnętrznych przemianach, które choć nie widoczne od razu, mają duże znaczenie. To książka wymagająca skupienia ,zanurzenia się w subtelnościach ludzkich emocji. Opowieść o relacjach i o tym jak przeszłość splata się z teraźniejszością. To nie jest raczej historia ,,na jeden wieczór", tylko taka, która potrzebuje przemyślenia. To lektura dla tych czytelników, którzy cenią refleksyjność i literacką wrażliwość. Opisana historia nie narzuca się czytelnikowi, tylko powoli wciąga, jak niewidoczna jedwabna nić, która w konsekwencji staje się mocniejsza niż można było zakładać. Na uwagę zasługuje kreacja bohaterów, nie są oni jednoznaczni, mają swoje wady i zalety Popełniają błędy, ale poprzez to są bardziej prawdziwi. Każda z postaci niesie ze sobą bagaż doświadczeń, który wpływa na podejmowane decyzje. Czytelnik stopniowo odkrywa ich motywacje, lęki i pragnienia, dzięki czemu łatwiej jest ich zrozumieć. Styl autorki jest prosty. Zdania na ogół są krótkie, precyzyjne, pozbawione ozdobników, a mimo to dostarczają wiele emocji, ,,Jedwabne nici" to opowieść o relacjach, które kształtują nasze życie, choć czasami nie zdajemy sobie z tego sprawy.
Myślę, że ,,Jedwabne nici" spodobają się czytelnikom nie szukającym w literaturze mocnych wrażeń i dynamicznej fabuły.
Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.
Rok 1944, Marsylia. Magdalena rezygnuje z powrotu do Polski i wybiera się do Bangkoku. Nic jej już ani w Polsce, ani we Francji nie trzyma. Rozczarowana...
Przeczytane:2026-05-01, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2026, Recenzje 2026, Przeczytane w 2026 roku, Przeczytaj, tyle ile masz wzrostu - edycja 2026, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2026, Wyzwanie-wybrana przeze mnie liczba książek w 2026 roku, 52 książki 2026, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku, polecam,
Nici kojarzą się z delikatnością, kruchością i czymś, co łatwo zerwać, a jednak potrafią być zaskakująco trwałe. To one stają się motywem przewodnim powieści pt.: „Jedwabne nici” ten obraz stając się metaforą ludzkich losów - splątanych, naciąganych przez czas i doświadczenia, a mimo to wciąż łączących bohaterów ze sobą i z miejscami, które musieli opuścić.
„Jedwabne nici” to opowieść, która na pierwszy rzut oka wpisuje się w literaturę drogi, bo poznajemy Madeleine, która właśnie opuszcza Marsylię. Na brzegu żegna ją ukochana ciotka Janina, która miała jej towarzyszyć, ale w ostatniej chwili zmieniła plany. Na razie nie wiemy dlaczego. W tym momencie jest grudzień 1944 roku, więc w Polsce trwa jeszcze wojna.
By poznać wcześniejsze wydarzenia cofamy się w czasie, do chwili, gdy Madeline była jeszcze Magdaleną Rec, a ten wątek ma charakter sagi rodzinnej, która szybko okazuje się czymś więcej. Opowiada bowiem o dziewczynie, która pragnie spełniać swoje marzenia. Nie jest łatwo, bo wychowała się w rodzinie, w której panują sztywne zasady moralne.
Największą siłą tej książki jest jej rozmach. Akcja obejmuje ponad trzy dekady i prowadzi czytelnika przez różne miejsca na świecie. Paryż czasu wojny, powojenna Polska czy odległy Bangkok tworzą wyraźne kontrasty i dobrze oddają, jak bardzo nieprzewidywalne potrafi być życie. Podróż nie jest tu tylko dekoracją – to coś znacznie ważniejszego, coś, co kształtuje bohaterkę i nadaje sens jej doświadczeniom.
Sama Magdalena wypada przekonująco, choć nie da się ukryć, że momentami balansuje na granicy pewnego schematu – silnej kobiety, która mimo kolejnych ciosów idzie dalej. Jej losy potrafią poruszyć, ale bywa, że tych dramatów jest po prostu za dużo naraz. W efekcie niektóre wydarzenia tracą na sile, bo zanim zdążą wybrzmieć, pojawia się już kolejne nieszczęście. Jako bohaterka jest wiarygodna, choć momentami wpisuje się w schemat „cierpiącej, ale niezłomnej kobiety”. Jej doświadczenia – utrata bliskich, niespełniona miłość, emigracja – są poruszające, ale chwilami można odnieść wrażenie, że nagromadzenie dramatów jest zbyt intensywne. To sprawia, że niektóre wydarzenia tracą swoją emocjonalną siłę, bo kolejne tragedie pojawiają się niemal bez chwili oddechu.
Historia opiera się w dużej mierze na tajemnicach i ich stopniowym odkrywaniu, co dobrze napędza akcję. Są momenty, które potrafią zaskoczyć, choć czytelnicy obyci z tego typu literaturą pewnie przewidzą część rozwiązań. Ciekawie też zaznacza się motyw jedwabnych nici. To delikatna symbolika przewijający się w tle, jako nici wiążące bliskich sobie ludzi, coś co trudno rozerwać. Dzięki temu całość zyskuje spójność, mimo że fabuła rozchodzi się w wielu kierunkach.
Przeszkadzało mi jednak to, że autorka nie ujawnia od razu czasu wydarzenia. Jest to ważne, zwłaszcza gdy przenosimy się o kilkanaście lat wstecz. Pierwszy rozdział poświęcony jest dorosłej Magdalenie, ale potem nagle zaczynamy poznawać losy jej rodziny i na początku czułam małą dezorientację, bo nie wiadomo było kim jest Zofia, Janina i inne osoby, o których ta obszerna część opowiada. To wyłania się w trakcie czytania, ale szkoda, że nie od razu autorka zadbała o komfort czytającego.
„Jedwabne nici” jest książką różnorodną pod katem tempa czy emocji. Miejscami wzruszająca, czasem trochę zbyt intensywna, czasami powolna, ale wciągająca na tyle, żeby chcieć poznać dalsze losy Magdaleny. To historia w której pojedyncze nici ludzkich istnień tworzą wielopokoleniową opowieść o pamięci, marzeniach i poszukiwaniu własnej drogi. To solidna, emocjonalna opowieść o losie, miłości i przetrwaniu, a przede wszystkim o rodzinnych więzach, które nie jest w stanie rozerwać nawet czas. Autorka prowadzi nas przez dekady i różne kraje, pokazując, że nawet najcieńsze więzi potrafią przetrwać więcej, niż mogłoby się wydawać.
Książkę otrzymałam z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl