Okładka książki - Karawele

Karawele


Ocena: 5 (4 głosów)

Ta książka została dodana do bazy serwisu Granice.pl przez jednego z użytkowników i oczekuje na moderację

Ta powieść to jawna prowokacja, bezkompromisowy atak na narodowe mity Portugalczyków wykorzystywane i uświęcone przez propagandę salazarowskiej dyktatury. Autor bierze pod lupę historię Portugalii, obnaża jej imperialną wielkomocarstwowość, zaangażowanie w krwawe wojny i handel niewolnikami -- wszystko, co czyniono w imię Boga i Wielkości Ojczyzny.

Opowieść rozpoczyna się w 1975 roku, kiedy upada zamorska potęga Portugalii. Do Lizbony karawelami i samolotami wracają retornados, czyli koloniści, a wraz z nimi... legendarni odkrywcy i misjonarze. W barokowo-groteskowym świecie wykreowanym przez Antunesa 400 lat historii skupia się w jednej chwili: karawele cumują obok tankowców, a targi niewolników sąsiadują ze sklepami wolnocłowymi. Przeszłość spotyka teraźniejszość w najbardziej nikczemnym i obrzydliwym wymiarze. Wielcy bohaterowie narodowi schodzą z kart podręczników: Vasco da Gama jest nieuleczalnym hazardzistą, a król Sebastian to żałosna karykatura ginąca na ciemnej ulicy.

Wymieszanie czasów, postaci i narracji historycznych tworzy pozorny chaos, z którego wyłania się obraz Portugalii odartej z iluzji wielkości, zanurzonej w moralnej zgniliźnie. Jego sugestywność sprawia, że czytelnicy Karawel już zawsze będą patrzeć na lizboński pomnik odkrywców oczami Antunesa.

Informacje dodatkowe o Karawele:

Wydawnictwo: Noir sur Blanc
Data wydania: 2026-03-04
Kategoria: Inne
ISBN: 9788384030721
Liczba stron: 250
Tytuł oryginału: As naus

Tagi: Alternatywne wizje historii Proza w przekładzie Portugalia

więcej

Kup książkę Karawele

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Karawele

Avatar użytkownika - asiaczytasia
asiaczytasia
Przeczytane:2026-07-04, Ocena: 5, Przeczytałam,
Kiedy dostałam informację o nowym wydaniu powieści "Karawele" Antonio Lobo Antunesa dłuższą chwilę zastanawiałam się, czy po nią sięgnąć. Skąd moje wątpliwości, wszak już trochę prozę tego autora znam. Posłuchajcie, o co chodzi w tej książce. Rok 1975. Po rewolucji goździków upada potęga Portugalii, a retornados (koloniści) wracają do kraju. Wraz z nimi wracają wielkie, ważne postaci dla historii tego kraju. Ci którzy rządzili, ci którzy byli na piedestale, ci którzy żyją jako wielcy w umysłach Portugalczyków. Antuanes robi na tę wielkość zamach. Pisze powieść przekorną, buntowniczą, w której niejako obala portugalskie świętości. Urzekła mnie jego odwaga, bo jak inaczej nazwać atak na narodowe mity. Natomiast Portugalia i jej historia to dla mnie ziemia nieznana. Czy będę w stanie zrozumieć i docenić "Karawele"? Od razu ślę głębokie ukłony w stronę wydawcy, a także tłumacza – Wojciecha Charchalisa – że zdecydowali się opatrzyć książkę wstępem, który bardzo ułatwia jej zrozumienie. Na "dzień dobry" zostały rozwiane moje obawy. To nie jest obszerny wykład z historii Portugalii, ale jest tam wszystko czego potrzebowałam, żeby w ogóle zmierzyć się z "Karawelami". A jest się z czym mierzyć, bo proza Antunesa jest misternie tkana. Właściwie autor tworzy zamierzony chaos. W opisie możemy przeczytać o pomieszaniu czasu akcji itp. Dla szukającego spójnej fabuły czytelnika lektura tej książki będzie dziwnym doświadczeniem. Dodajemy

Karawele - opinie o książce

Avatar użytkownika - niezdarusia
niezdarusia
Przeczytane:2026-06-14, Ocena: 5, Przeczytałam,

"Karawele" to książka wyjątkowa. Nie spotkałam się dotąd z niczym podobnym.

 

Nie jest to łatwa lektura, sama w sobie, a do tego gdy nie zna się realiów, kultury i historii Portugalii może być wyjątkowo trudna. Dzięki czemu bardzo się cieszę, że początku znajduje się krótkie wprowadzenie od tłumacza Wojciecha Charchalisa "Mit wielkiej Portugalii". Nakreśla on tło historyczne i kulturowe. Wyjaśnia nam pokrótce o co w ogóle chodzi w tej książce, kiedy i dlaczego została stworzona etc. Jest to naprawdę świetny wstęp do lektury, dzięki czemu, rzeczywiście można się nią cieszyć.

 

Akcja rozgrywa się jednocześnie w teraźniejszości i przeszłości, miesza się i przeplata. Stanowi jedność. Ta historia atakuje mity narodowe, obnaża i rozkłada. Nie jest piękna. Jest pełna ciemności, zła.

 

Na pewno moją uwagę zwróciły język i styl pisarza. Jest ciężki, ale również piękny i wyjątkowy. Jego inspiracją był gotyk manueliński, który był typowy dla XVI-wiecznej Portugalii. Łączy on ozdobność, podniosłość wraz z elementami marynistycznymi. I język powieści zdecydowanie to odzwierciedla. Mamy tutaj długie, a nawet bardzo długie zdania, pełne wtrąceń, nieoczywistych porównań, a także wiele słownictwa związanego z morzem i żeglarstwem. Czasami nawet nie pasuje ono do kontekstu.

 

Tak, ta forma na pewno zwraca uwagę. Jednak powoduje też to, że czasem trzeba się zatrzymać albo wrócić do tego co już się przeczytało. 

 

To było coś innego i fajnie, że miałam okazję przeczytać ten tytuł. Polecam!

Link do opinii
Avatar użytkownika - mag-tur
mag-tur
Przeczytane:2026-04-02, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam,
Tuż przed śmiercią pisarza Antonio Lobo Antunesa otrzymałam jego powieść ,,Karawele". Jest to wznowienie w nowym tłumaczeniu i wydaje mi się, że wielce trafione. Kto jeszcze do tej pory nie spotkał się z twórczością autora to gorąco do tego zachęcam. Co może się stać? Albo się Go pokocha, albo odłoży jego książki w najciemniejszy zakątek domowej biblioteczki a półki w księgarni z jego książkami będą omijane z daleka. Ja należę do tej pierwszej grupy zatem jedyne co mogę to zachęcić Was do sięgnięcia po ,,Karawele", które są nieszablonowe. Portugalscy przeszli bohaterowie są obdarci z chwały. Żyją współcześnie a wspominają czasy wypraw pierwszych odkryć geograficznych. Ich życie już nie jest pełne wzniosłych czynów i dokonań Sami muszą się tym chwalić bo nikt nawet nie pyta o ich osiągnięcia, które są zrównane do dokonań zwykłego człowieka ze zwykłej pracującej warstwy społecznej. A cała akcja zaczyna się w 1975 roku, kiedy to portugalska zamorska potęga upada i do macierzystego kraju powracają koloniści. Karawelami, które zmuszone są zawijać do portu w Lizbonie i stawać obok wycieczkowców. 
Wspomnę jeszcze, że ,,Karawele" są dla ludzi o otwartym umyśle i gotowych zmierzyć się z chaosem, bo tylko osoby lubiące nieznane i zaskakujące historie i niekonwencjonalne myślenie będą w stanie w pełni zrozumieć geniusz lektury. Polecam.


 Współpraca barterowa z Oficyna Literacka Noir sur Blanc.
Link do opinii

,,Karawele" to książka, w której bardzo łatwo się zgubić - i mam wrażenie, że to jest w niej całkowicie zamierzone. Akcja nie trzyma się jednego czasu ani jednego miejsca. Przenosimy się między Lizboną a Luandą, między wiekiem XX a XVIII, często nawet nie zauważając, kiedy następuje ta zmiana. To sprawia, że czytelnik momentami czuje się zdezorientowany, jakby grunt ciągle usuwał mu się spod nóg.

 

Nie jest to łatwa lektura. Styl Antunesa bywa gęsty, momentami wręcz przytłaczający - pełen skojarzeń, obrazów i zdań, przez które trzeba się przedzierać. To trochę jak chodzenie przez zarośla: nie zawsze widać drogę, ale coś nas pcha dalej. I mimo tej trudności jest w tej prozie coś bardzo przyciągającego.

 

Pod powierzchnią tego pozornego chaosu kryje się jednak bardzo wyraźny zamysł. Autor rozprawia się z portugalskimi mitami narodowymi - z opowieścią o wielkiej, morskiej potędze, odkrywcach i ,,cywilizacyjnej misji". W jego wizji historia Portugalii zostaje odarta z patosu. Bohaterowie schodzą z pomników i okazują się słabi, groteskowi, często żałośni. Przeszłość miesza się z teraźniejszością, a wielkie narracje rozpadają się na kawałki.

 

Szczególnie mocne jest to, jak Antunes zestawia różne epoki w jednym czasie i miejscu. Karawele stoją obok nowoczesnych statków, a historia kolonializmu przenika się ze współczesnością. To daje bardzo sugestywny, momentami wręcz niepokojący efekt - jakby wszystko działo się jednocześnie, bez możliwości ucieczki od przeszłości.

 

Momentami naprawdę czułam, że się w tej książce gubię - że tracę orientację, kto mówi, gdzie jestem i w jakim czasie. Ale z drugiej strony właśnie to zagubienie ma tu sens i jest częścią całego doświadczenia czytania. Bo ,,Karawele" nie prowadzą czytelnika za rękę - raczej wrzucają go w środek tego świata i każą samemu się w nim odnaleźć.

 

To proza wymagająca, nieoczywista, czasem frustrująca, ale też bardzo intensywna i zostawiająca po sobie ślad. ,,Karawele" to nie jest książka dla każdego - ale jeśli ktoś da jej czas i cierpliwość, może odkryć coś naprawdę wyjątkowego. To jedna z tych lektur, które bardziej się przeżywa niż ,,czyta" i które potrafią zmienić sposób patrzenia na historię.

Link do opinii
Inne książki autora
Zadupia
António Lobo Antunes0
Okładka ksiązki - Zadupia

Uważana za arcydzieło Antonia Lobo Antunesa powieść "Zadupia" opowiada historię portugalskiego lekarza nękanego wspomnieniami z wojny, który jak dawni...

Podręcznik dla inkwizytorów
António Lobo Antunes0
Okładka ksiązki - Podręcznik dla inkwizytorów

,,Podręcznik dla inkwizytorów" to przestroga dla wszystkich, którym zamarzyła się władza absolutna, oraz dla tych, którzy, nie zawsze świadomie, umożliwiają...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy