Gdy wspomnienia przyjmują nieoczywistą formę, dzieje się magia
Wypełnione echami przeszłości mieszkanie, zakurzony pawlacz i pudełko starych bombek. W tym zaczarowanym kalendarzu adwentowym zasada jest prosta: jedna rozbita bombka to jedno wspomnienie. I setki emocji.
Trzydziestoletnia Eleonora już kolejny rok przepracowuje śmierć bliskiej osoby. Kogoś, kto rozweselał i inspirował. Kogoś, kto w jej odczuciu był od zawsze i na zawsze. Jednak coś poszło nie tak, a życiowy szlak okazał się bardzo kręty.
Eli od dziecka kochała święta, lecz wskutek trudnych doświadczeń w życiu kobiety wiele się zmieniło. Pogrążyła się w żalu i odcięła od wszystkiego, co niegdyś sprawiało jej radość. Nawet bożonarodzeniowa magia zniknęła, tak przynajmniej jej się wydawało.
Na szczęście świąteczny czar nie opuszcza Eli na dobre. Grudzień z całych sił próbuje ją zaskoczyć, a każdy dzień adwentu przywołuje obrazy z przeszłości, pozwalając odkrywać je na nowo. Spotkania tego, co było, z tym, co tu i teraz, są w stanie zdziałać cuda. Nawet jeśli smutek utrudnia im dostęp do serca.
Czy można poukładać świat, gdy brakuje najważniejszego składnika? Gdy brakuje tego, co było nam przeznaczone? A może jednak to, co zapisane, nie zawsze jest tak oczywiste?
Wydawnictwo: Światy Równoległe
Data wydania: 2025-11-19
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 340
Przeczytane:2025-12-29, Ocena: 6, Przeczytałam, 12 książek 2025, 26 książek 2025, 52 książki 2025, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2025 roku, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2025,
,,Zanim spadnie szklany śnieg" to książka, którą wygrałam w rozdaniu u Weroniki. Czytałam ją w weekend tuż po świętach i sprawiła, że magia świąt trwała zdecydowanie dłużej.
Główna bohaterka - Eleonora, od czterech lat przeżywa stratę. Podczas wyprawy w góry zginął jej narzeczony, miłość jej życia. Od tego czasu Eli traci miłość do świąt, odsuwa od siebie ludzi, którzy chcą jej pomóc, ucieka w pracę. Kilka miesięcy temu odchodzi jej babcia. W spadku zostawia wnuczce mieszkanie, oraz coś magicznego, dzięki czemu Eleonora jak w kalendarzu adwentowym odkrywa kolejne ,,okienka", sięga głębiej do swojej duszy, widzi więcej, odczuwa mocniej, poznaje to, czego wcześniej nie widziała.
Nie mogę zdradzać szczegółów, ale napiszę, że sama byłam bardzo zaskoczona tym, co czytałam. Nie spodziewałam się tego, nie byłam pewna, czy w ten sposób poprowadzona akcja mnie wciągnie, ale przyznaję, że już na drugim grudniu byłam kupiona i nie mogłam się oderwać od książki.
Jest to historia o tym, że czas jest bardzo ulotny, nie da się go zatrzymać ani cofnąć.
,,Zanim spadnie szklany śnieg" ma w sobie tyle magii i piękna, że naprawdę żal tej książki nie poznać, nie przeczytać. Jeszcze mamy w domu choinki, dekoracje świąteczne, więc to jest idealny czas, żeby sięgnąć po tę książkę ?