Kłębowisko żmij

Wydawnictwo: Wydawnictwo Benedyktynów Tyniec
Data wydania: 2012-08-14
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 978-83-7354-316-4
Liczba stron: 192

Ocena: 5 (2 głosów)

Powieść przedstawia tragiczną historię człowieka, który pozwolił, aby do jego serca wdarło się kłębowisko żmij. Jej bohater Ludwik, bogaty adwokat, schorowany i świadomy zbliżającego się końca, pisząc list do żony, próbuje rozliczyć się ze swoim życiem. Kłębowiskiem żmij jest dla niego jego własna rodzina, ostentacyjnie i powierzchownie religijna, która wszelkimi sposobami pragnie zdobyć jego majątek. W trakcie pisania listu umiera żona Ludwika, co powoduje przemianę w jego duszy i w ocenie rzeczywistości. Pod wpływem łaski zaczyna rozumieć, że kłębowisko żmij, które dostrzegał w swoim otoczeniu, tak naprawdę istnieje w nim samym. Żal, oschłość, pogarda, rozgoryczenie, egoizm i chciwość przez całe życie nie pozwalały mu na zburzenie bariery niezrozumienia z bliskimi. Przemiana następuje już jednak za późno, żeby zmienić życie. Jednak okazuje się, że nawet w największej ciemności własnego egoizmu i zła człowiek nie jest zupełnie opuszczony. Dopóki żyje, ma szansę zmienić swoje serce i choćby u kresu życia poznać wartość miłości. --- Czułem, widziałem mą zbrodnię, dotykałem jej. Nie tkwiła ona całkowicie w tym ohydnym kłębowisku żmij – w nienawiści do dzieci, pragnieniu zemsty, ukochaniu pieniądza, lecz w uporze, z jakim wzbraniałem się poprzez te skłębione żmije przedrzeć. Uczepiłem się tego obrzydliwego kłębowiska, jak gdyby było moim sercem, jak gdyby bicie tego serca zmieniło się w syk pełzających gadów. Nie dość, że przez pół wieku znałem z samego siebie to tylko, co mną nie było; na innych też patrzyłem w ten sam sposób. (...) Ci, których winienem był kochać, umarli; umarli ci, którzy mogli mnie kochać. A nie mam już czasu i sił, aby wyjść naprzeciw tych, co pozostali, aby ich na nowo odkryć. François Mauriac (1885–1970) – pisarz francuski, jeden z najwybitniejszych pisarzy katolickich XX wieku. W czasie II wojny światowej walczył w ruchu oporu, publikował w prasie podziemnej. W 1952 r. otrzymał Nagrodę Nobla. W swych powieściach psychologicznych ukazywał konflikt między ludzkimi namiętnościami a zasadami religijnymi i etycznymi. Najważniejsze utwory: Ciało i krew (1920), Pustynia miłości (1925), Teresa Desqueyroux (1927), Kłębowisko żmij (1932), Koniec nocy (1935), Faryzeuszka (1941). Jest również autorem licznych szkiców i esejów, a także utworów autobiograficznych.

Kup książkę Kłębowisko żmij

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Opinie o książce - Kłębowisko żmij

Avatar użytkownika - Mamalea
Mamalea
Przeczytane:2015-06-24, Ocena: 5, Przeczytałam, 26 książek 2015,
Kłębowisko żmij - to metafora serca opętanego przez zazdrość, chciwość, nienawiść, dumę, wstyd i chęć zemsty. To emocje, żądze, przyzwyczajenia i uprzedzenia, które oplatają nasze prawdziwe Ja, tworząc maskę bardzo trudną do zdjęcia. Większość ludzi nosi maski na potrzeby różnych sytuacji, odgrywa role, i to jest właśnie ta powierzchowność, przez którą należy się przebić, by stworzyć więź z drugim człowiekiem, poznać go, a także i jemu umożliwić poznanie samego siebie. Świetna książka psychologiczna odsłaniająca zaskakujące motywy czasem wręcz nieprawdopodobnych działań, do jakich zdolni są ludzie. Narrator jest, teoretycznie, potworem, ale to z nim najbardziej identyfikowałam się podczas lektury - zapewne niemały wpływ na to miała forma pamiętnika. W moich oczach ten stary człowiek nie był zły, ale przede wszystkim zakompleksiony, nieszczęśliwy, rozpamiętujący dawne krzywdy. I, cytując jego wnuczkę, tak naprawdę był "jedynym religijnym człowiekiem" w całym tym rodzinnym kłębowisku żmij.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Ivy
Ivy
Przeczytane:2019-01-25, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2019,

'' Nieszczęście zdarło z nas maski i nie poznawaliśmy się wzajemnie ''

 

Znacie takie powiedzenie że '' każdy sądzi według siebie '' ? To właśnie zdanie nie opuszczało moich myśli przez cały czas czytania tej książki . Opowieść tę, jako narrator, snuje pewien starzec po sześćdziesiątce poważnie chory na serce. Opowiada ją w formie pisanego przez siebie listu, który urasta do swoistego pamiętnika, który chce zostawić żonie po swojej śmierci . Bardzo smutna to historia i mnie było smutno kiedy ją czytałam . Zadziwiające i wprost niewiarygodne jak człowiek sam sobie potrafi wmówić pewne rzeczy , sam siebie zaprogramować na nienawiść, sam sobie założyć przysłowiowe klapki na oczy i widzieć tylko to co widzieć się chce . Chwała autorowi za tak precyzyjne i perfekcyjne stworzenie postaci owego staruszka, byłego adwokata, którego najpiękniejszą myślą jest to, ile ludzi ma w garści i iloma z nich może manipulować . Moja wyobraźnia podsunęła mi obraz zgarbionego starca z monoklem osadzonym na jednym oku, z wysuniętym niemal spiczastym podbródkiem i kościstymi długimi palcami . Toczącego dookoła swoim pełnym nienawiści wzrokiem, powodującym że wszyscy w około truchleją i starają się nie znaleźć w zasięgu tego bazyliszkowego spojrzenia . Krogulczy starzec w swoim liście - monologu zwraca się do żony Izabeli, z której drwi i osądza, jakoby wyszła za niego dla pieniędzy . Wytyka jej różne '' zbrodnie '' grzechy i zaniechania . Można powiedzieć że nie zostawia na niej przysłowiowej suchej nitki w bulgoczącym bagienku zarzutów . Także samo opisuje swoje dzieci, wnuki , współpracowników . Po prostu według niego wszyscy są źli i wszyscy go nienawidzą . Jaki jest on sam ? Niektórzy psychologowie którzy zajmują się swoimi pacjentami bardziej holistycznie, twierdzą że nie lubimy u innych ludzi dokładnie tego samego czego u siebie mamy również w nadmiarze, czasem zupełnie nie zdając sobie z tego sprawy . Czy tak rzeczywiście jest ? W przypadku Ludwika, bogacza, zatwardziałego ponuraka i byłego adwokata, to się doskonale sprawdza . Jednak czy on sam w końcu to zauważy ? Czy potrafi i zdąży coś jeszcze z tym zrobić ? Przeczytajcie, zdecydowanie warto, dla zastanowienia i być może zweryfikowania własnych osądów innych ludzi . Książka nie jest pisana jakimś wyrafinowanym językiem . Wręcz miejscami nie stroni od epitetów wątpliwej wartości i literackiej i etyczno - moralnej , jednak w tym wypadku jest to doskonale wpasowane w treść i adekwatne do opisywanych sytuacji . Jeszcze jedna moja refleksja . Dopiero po przeczytaniu książki szperając w necie, by dowiedzieć się czegoś więcej o autorze, znalazłam wzmiankę że '' François Mauriac zaliczany jest do najwybitniejszych przedstawicieli pisarzy katolickich XX wieku ''. Byłam pozytywnie zaskoczona, oto pisarz katolicki który nie epatuje nachalnie swoją wiarą, nie umieszcza w swojej opowieści co drugie zdanie słowa '' Bóg '' wyobracanego na wszystkie możliwe strony i przypadki jak nie przymierzając pani Francine Rivers , można ? można . Można pokazać Boga i wiarę w niego, pięknie i subtelnie . Ciche i subtelne modlitwy Izabeli, jej niezachwiana wiara, mimo drwin męża . Oto co mnie przekonuje bardziej niż tysiąc '' bogów '' w jednej książce pani Rivers . Reasumując, polecam, doskonale opisany rozpad rodziny, która rodziną jest właściwie tylko na papierze i w dokumentach prawnych .

Link do opinii
Inne książki autora
Faryzeuszka
François Mauriac0
Okładka ksiązki - Faryzeuszka

Zagadnieniem centralnym powieści, problemem, dla którego Mauriac napisał "Faryzeuszkę" jest fałszywa świętość, faryzeizm. Jest to sprawa, z którą...

Recenzje miesiąca
Sekret Heleny
Lucinda Riley;
Sekret Heleny
Czas pomsty
Maciej Liziniewicz
Czas pomsty
Budząc lwy
Ayelet Gundar-Goshen
Budząc lwy
Dzisiaj umrzesz Ty
Sue Wallman
Dzisiaj umrzesz Ty
Czas pokuty
Grzegorz Kopiec
Czas pokuty
Nie wiem, gdzie jestem
Gayle Forman;
Nie wiem, gdzie jestem
Wielka księga Klary
Marcin Wicha;
Wielka księga Klary
Wisznia ze słowiańskiej głuszy
Aleksandra Katarzyna Maludy
Wisznia ze słowiańskiej głuszy
Pokaż wszystkie recenzje