Po śmierci Amelii rodziny Korbielewiczów i Mielewskich próbują odnaleźć się w nowej, trudnej rzeczywistości. Bliskość, jaka jeszcze niedawno łączyła Wiktorię i Luizę, zamienia się we wrogie milczenie i wymuszoną uprzejmość, odkąd obie pokochały tego samego mężczyznę. Franciszek z kolei nie potrafi wybrać między sercem a obowiązkiem. A matki młodych? O tak, one wiedzą doskonale, co powinno się wydarzyć.
Wkrótce i Wiktoria, i Luiza rozpoczynają nowe życie, już jako mężatki. Rzeczywistość okazuje się jednak inna od dziewczęcych wyobrażeń. Odrzucenie, niespełnione oczekiwania, samotność i sekrety - z tym wszystkim przyjdzie im się zmierzyć. I to bez słowa skargi. Bo prawdziwe damy nie mówią o swoim bólu.
Kolory tęsknoty opowiadają o dalszych losach bohaterek znanych z Odcieni samotności. To zarazem czwarta powieść Natalii Thiel, autorki świetnie przyjętych przez czytelników powieści Walc dla Izabeli i Dziewczyna z portretu.
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 2026-03-03
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 344
,,Ludzie tak bardzo skupiają się na zawiści z powodu szczęścia innych, że nie dostrzegają własnego szczęścia."
Czasami to, czego najbardziej pragniemy, wcale nie prowadzi nas do szczęścia, a wybory sprzeczne z naszymi marzeniami okazują się tymi, które ratują nas przed sobą samymi. Los potrafi poprowadzić człowieka w nieoczekiwanym kierunku, zostawiając mu jedynie decyzję, co zrobi z tym, co zostało mu dane. Bohaterki powieści ,,Kolory tęsknoty" przekonują się o tym boleśnie, odkrywając, jak kruche są nasze wyobrażenia o przyszłości i jak często życie dopisuje własny scenariusz -- bardziej bolesny, ale też bardziej prawdziwy.
Jak to bywa w przypadku kontynuacji, trudno pisać o fabule bez zdradzania zbyt wielu szczegółów. Choć to Wiktoria stoi tu na pierwszym planie, każda z postaci ma swój udział w tej historii. Ich rozterki, wewnętrzne konflikty i emocjonalne napięcia sprawiają, że powieść nabiera głębi, a każda scena niesie ze sobą coś istotnego.
W pierwszym tomie trylogii ,,Odcienie samotności" poznaliśmy młode kobiety, które dopiero uczyły się, czym jest miłość, ale też jak trudno realizować im swoje pasje, pragnienia i marzenia. Wychowane w sztywnych ramach społecznych, musiały godzić własne oczekiwania z tym, czego od nich wymagano. Druga odsłona tej historii pt.: ,,Kolory tęsknoty" pokazują konsekwencje ówczesnych wyborów, ale też obecnych w sytuacjach, które nie pozostawiły im zbyt dużego wyboru.
Choć autorka nie podaje wielu konkretnych dat, łatwo wyczuć, w jakim czasie rozgrywa się akcja. To ciąg dalszy historii rozpoczętej w 1814 roku, a teraz towarzyszymy bohaterom aż do 1830 roku -- tuż przed wybuchem powstania listopadowego.
Od pierwszych stron pani Natalia Thiel wprowadza nas w świat pełen emocji, niedopowiedzeń i rodzinnych napięć, które narastają po wydarzeniach z poprzedniego tomu. To, co kiedyś było bliskością, zamienia się w chłód, wrogość, milczenie i wymuszoną uprzejmość. Wiktoria i Luiza, zakochane w tym samym mężczyźnie, próbują odnaleźć się w rzeczywistości, w której serce nie zawsze idzie w parze z obowiązkiem. Na tym tle rozgrywa się dalsza część historii dwóch rodzin uwikłanych w konwenanse, oczekiwania i własne pragnienia.
W tle mocno wybrzmiewa motyw kobiecej roli w świecie, który wymaga od nich bezbłędności, skromności, posłuszeństwa i odpowiedniego zachowania. Nowe życie obu bohaterek jako mężatek dalekie jest od ich młodzieńczych wyobrażeń.
Żadna z postaci nie jest idealna i to jest ich największa siła. Każda nosi w sobie wady, słabości i rysy, które czynią ją prawdziwą. Moją szczególną sympatię zdobył hrabia Stanisław Rzeski, choć Wiktoria nie potrafiła go docenić, bo jej serce wciąż było przy kimś innym. Świadomość skrywanego sekretu, którego nie może wyjawić mężowi, dodatkowo utrudnia jej odnalezienie się w nowej rzeczywistości. Luiza natomiast osiąga to, czego pragnęła -- zostaje żoną Franciszka, którego kocha całym sercem. Szybko jednak przekonuje się, że do miłości nie można nikogo zmusić.
Druga część trylogii ,,Odcienie samotności" to opowieść o skomplikowanej miłości niszczonej przez konwenanse, ale także o trudnym procesie dopasowywania się do nowej rzeczywistości, ale też o procesie dojrzewania do zrozumienia, że wybaczenie jest wolnością dla duszy. To również historia o samotności, szczególnie tej, która pojawia się wtedy, gdy dostajemy to, czego chcieliśmy, ale nie w taki sposób, jak sobie wyobrażaliśmy.
Zgodnie z tytułem odnajdujemy tu różne odcienie tęsknoty, uczucia o wielu twarzach i różnym natężeniu. Tęsknota za dawnymi czasami, normalnością, miłością, rodziną, za ukochanym miejscem i młodością. To także opowieść o rodzinie, w której każdy nosi w sobie własne pragnienia i lęki. Autorka z dużą dbałością odtwarza klimat epoki, nie przytłaczając historycznymi detalami, lecz subtelnie wplatając je w codzienność bohaterów. Dzięki temu powieść jest jednocześnie lekka w odbiorze i pełna treści, a jej świat wiarygodny i barwny.
Nie sposób opisać wszystkiego, co dzieje się w tej części. Wydarzeń jest wiele, a życie doświadcza bohaterów na różne sposoby, pokazując, że nic nie jest dane raz na zawsze. Los potrafi zaskoczyć zarówno dobrem, jak i bólem.
"Kolory tęsknoty" to poruszająca i dojrzała kontynuacja, która nie tylko rozwija historię bohaterów, ale również skłania do refleksji nad wyborami, których konsekwencji nie zawsze da się odwrócić. Każdy z bohaterów otrzymuje swoją lekcję i musi zmierzyć się z tym, co przynosi codzienność, niezależnie od własnych pragnień czy wyobrażeń.
Czy można naprawdę zapomnieć o miłości, która raz na zawsze zmieniła nasze życie?
Sięgając po ,,Kolory tęsknoty" autorstwa Natali Thiel miałam poczucie powrotu do świata, który już wcześniej zdążył mnie emocjonalnie pochłonąć. Po ,,Odcieniach samotności" miałam poczucie niedosytu, bo historia rodzin Korbielewiczów i Mielewskich nie jest tylko opowieścią o miłości. To historia o wyborach, które czasami podejmujemy wbrew sobie... i o konsekwencjach, które potrafią ciągnąć się przez całe życie.
Tym razem wracamy do bohaterów w momencie, gdy wszystko już się wydarzyło. Śmierć Amelii odcisnęła piętno na obu rodzinach, a to, co kiedyś było przyjaźnią między Wiktorią i Luizą, zamieniło się w napięcie, milczenie i wymuszoną uprzejmość. I muszę przyznać, że to właśnie ta przemiana relacji była dla mnie jednym z najmocniejszych elementów tej książki. Bo jak poradzić sobie z faktem, że osoba, która była Ci najbliższa, nagle staje się kimś obcym?
Wiktoria i Luiza kochają tego samego mężczyznę - Franciszka. A on sam staje przed wyborem, który nigdy nie jest prosty: posłuchać serca czy poczucia obowiązku. W świecie XIX-wiecznych konwenansów decyzje rzadko należą wyłącznie do zakochanych. W grę wchodzą majątki, oczekiwania rodzin, reputacja i to, co ,,wypada". Autorka bardzo wyraźnie pokazuje, jak brutalnie rzeczywistość potrafi zweryfikować dziewczęce marzenia. Wiktoria i Luiza wchodzą w dorosłe życie jako mężatki, ale to życie nie przypomina romantycznych wyobrażeń o miłości. Zamiast szczęścia pojawiają się rozczarowanie, samotność i sekrety, które trzeba dźwigać w milczeniu. I właśnie to milczenie jest w tej powieści niezwykle wymowne.
Czytając ,,Kolory tęsknoty" miałam momentami wrażenie, że emocje bohaterów są ukryte między wersami - w niedopowiedzeniach, w spojrzeniach, w słowach, których nie wolno wypowiedzieć na głos. W świecie, w którym kobieta powinna być ,,dostojna" i ,,opanowana", cierpienie często trzeba przeżywać w samotności.
Bardzo podobało mi się też to, jak autorka oddaje klimat epoki. Dwory szlacheckie, konwenanse, zależności rodzinne i społeczne - wszystko to tworzy tło dla historii, która w gruncie rzeczy jest bardzo uniwersalna. Bo choć akcja rozgrywa się w XIX wieku, emocje bohaterów są zaskakująco współczesne. Bo to opowieść o tęsknocie za miłością, za zrozumieniem, za życiem, które mogło potoczyć się zupełnie inaczej.
Podczas lektury kilka razy miałam ochotę zatrzymać się i po prostu pomyśleć o decyzjach bohaterów. O tym, czy ja na ich miejscu zrobiłabym coś inaczej. I właśnie takie książki lubię najbardziej - takie, które nie kończą się wraz z ostatnią stroną, tylko zostają z czytelnikiem jeszcze na długo.
Ocena 8/10 - bo jeśli lubisz powieści pełne emocji, rodzinnych sekretów i trudnych wyborów, ,,Kolory tęsknoty" zdecydowanie mogą Cię poruszyć. To historia, która pokazuje, że czasem największym ciężarem w życiu nie jest to, co się wydarzyło... ale to, co mogło się wydarzyć.
Porywająca opowieść o poświęceniu, niezłomnej walce o miłość i życie w obliczu wojennego zła Koniec czerwca 1939 roku. Izabela Langer, młoda i beztroska...
Pasja i miłość w czasach wojennej zawieruchy W życiu Hani Skorskiej nic nie dzieje się tak, jak sobie wymarzyła. By oderwać się od problemów, Hania...
Przeczytane:2026-03-20, Ocena: 5, Przeczytałem,
“Każdy kto żyje z brzemieniem kłamstwa, wie, jak trudne jest ono do udźwignięcia i jak wiele ryzykuje się każdego dnia”.
Po śmierci Amelii życie rodzin Korbielewiczów i Mielewskich zmienia się nie do poznania. To, co jeszcze niedawno było bliskością i siostrzaną więzią między Wiktorią a Luizą, dziś zastępuje chłód, niedopowiedzenia i uprzejmość, za którą kryje się ból. Uczucie do tego samego mężczyzny na zawsze odcisnęło ślad na ich relacji. A Franciszek? Wciąż rozdarty między tym, co czuje, a tym, co powinien zrobić. I są jeszcze matki – przekonane, że wiedzą najlepiej, jak powinna potoczyć się przyszłość ich dzieci. Los pisze dla Wiktorii i Luizy nowe scenariusze – obie wchodzą za mąż. Jednak codzienność daleka jest od marzeń, które kiedyś snuły. Zamiast szczęścia pojawia się rozczarowanie, zamiast bliskości – samotność, rodzą się tajemnice. I choć wszystko boli, uczą się milczeć. Bo przecież damom nie wypada mówić o cierpieniu.
Urzekająca, porywają historia! Wnikliwa, angażująca emocjonalnie perspektywa. Historia płynie spokojnie, ale pod powierzchnią wyczuwalne jest napięcie. Fabuła dopracowana w każdym szczególe, przenosi nas do XIX wieku. Czuć realizm i dbałość o szczegóły, Natalia Thiel ma lekki, barwny, naturalny styl, czuć ogromną wiedzę historyczną. Z wrażliwością opowiada o emocjach, relacjach i cichych dramatach ukrytych za pozorami codzienności. Naturalnie, wyraziście, ukazani bohaterowie, razem z nimi przemierzamy ich życiowe ścieżki. Odczuwamy ich porażki, rozgoryczenie, niemoc, poczucie samotności.
Atutem powieści jest jej klimat – subtelny, elegancki, przesycony duchem minionej epoki. To opowieść o tęsknocie, nadziei i o tym, że najtrudniejsze decyzje często stają się początkiem najważniejszych zmian. Szczególnie mocno wybrzmiewa tutaj motyw miłości poddanej próbie oraz potrzeby odnalezienia własnej drogi w świecie, który nie zawsze sprzyja szczęściu. Autorka prowadzi nas przez wydarzenia, które odciskają swoje piętno na wielu życiach, wystawiając na próbę relacje, które dotąd wydawały się trwałe i niezniszczalne. Realia życia kobiet tamtych czasów – ich siłę, ale też konieczność tłumienia uczuć i podporządkowania się oczekiwaniom otoczenia. Podział klasowy, wszechobecne konwenanse, światopogląd, zwyczaje, obyczaje.
„Kolory tęsknoty” to piękna, nastrojowa powieść historyczna, zanurzona w emocjach, sekretach i trudnych wyborach. Bardzo polecam, Tatiasza i jej książki :)