Isia uwielbia spędzać czas ze swoim przyjacielem Kolkiem. Ale kiedy jeżyk chce pożyczyć jej ulubione zabawki, wychodzi na to, że dzielenie się nie jest wcale takie łatwe!Króliczka zgadza się pobawić z Kolkiem czajniczkiem i filiżankami, ale ukochaną lalką? To już całkiem inna historia!Z pomocą mamy uda się jednak znaleźć idealne rozwiązanie.
Sprawdź, jak królisia Isia uczy się radzić sobie w codziennych sprawach, na przykład podczas zabawy z innymi dziećmi. Tobie też w tym pomoże!
Anna Mietelska zawodowo zajmuje się pisaniem o modzie, w wolnych chwilach jednak najchętniej pisze i ilustruje dla najmłodszych. Jest autorką książek "Tajemnica Hotelu Grandspejszyn", "Hotel Grandspejszyn. Sekret hrabiego Berlingtona" oraz serii o królisi Isi. Maluje akwarele, obrazy olejne, tańczy, a także tworzy z filcu niezwykłe stworzonka. Jest mamą dwójki dzieci, lecz nadal mieszka w niej mała dziewczynka, która lubi się bawić. Wciąż odkrywa nowe pasje i przy każdej obiecuje sobie, że to już... przedostatnia.
Powyższy opis pochodzi od wydawcy
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Data wydania: 2026-03-11
Kategoria: Dla dzieci
ISBN:
Liczba stron: 32
Czy poznaliście już Królisię Isię?
Ta urocza bohaterka próbowała już rozwiązać problemy z zasypianiem i z używaniem nocnika. Teraz czas na kolejne odsłony jej przygód!
Isia bawi się ze swoim przyjacielem Kolkiem. Jest świetnie, do czasu, gdy Kolek chce pożyczyć jej zabawki. Oj, dzielenie się sprawia Isi kłopot! W końcu zgadza się na zabawę czajniczkiem i filiżankami. Ale gdy Kolek pyta o ukochaną lalę Isi, Królisia za nic nie chce się zgodzić. Mama Isi przychodzi z pomocą i wyjaśnia, że nie wszystkim musimy się dzielić i to też jest całkiem w porządku. Wspólnie znajdują idealne rozwiązanie.
To nasze pierwsze spotkanie z Królisią Isią. Poprzednich tytułów nie czytaliśmy, ale te najnowsze jak najbardziej przypadły nam do gustu.
To krótkie historie, z niewielką ilością tekstu, w sam raz dla młodszych przedszkolaków. Opatrzone przepięknymi, delikatnymi ilustracjami, które świetnie oddają emocje towarzyszące bohaterce w trudnych dla niej sytuacjach. Poruszają zagadnienia, z którymi dzieci spotykają się na co dzień. Będą więc wsparciem w oswajaniu nowych tematów i sytuacji.
Isia mieszka w przytulnym domku z mamą, tatą i swoją ukochaną lalką Hanią. Jak to często bywa, mała króliczka ma własne zdanie - i to na wiele tematów...
Hotel Grandspejszyn to miejsce magiczne. Ten, kto przestąpi jego skrzypiący próg i zostanie poczęstowany przez właścicieli - Łilkinsona i Ellę - szklaneczką...
Przeczytane:2026-03-31, Ocena: 6, Przeczytałam,
Czy dzielenie się naprawdę zawsze jest takie proste, jak próbujemy to wytłumaczyć dzieciom?
,,Królisia Isia uczy się dzielić" Anny Mietelskiej to jedna z tych historii, które na pierwszy rzut oka wydają się bardzo lekkie i oczywiste... Jednak wczytując się w nią lepiej odkrywamy jak dużo ważnych rzeczy kryje się między wierszami.
Ponownie spotykamy się z Isią - małą króliczką, która uwielbia spędzać czas ze swoim przyjacielem Kolkiem. I wszystko byłoby idealnie, gdyby nie ten jeden moment... moment, kiedy trzeba się podzielić. Ktoś powie: ,,nic wielkiego". Ale kiedy w grę wchodzi coś naprawdę ulubionego... nagle robi się trudniej, prawda?
I właśnie to w tej książce jest piękne - autentyczność emocji. Isia nie jest ,,grzeczną bohaterką", która od razu rozumie, że trzeba się dzielić. Ona się waha. Nie chce oddać wszystkiego. Ma swoje granice. I to jest absolutnie normalne. Tak samo jak to, że nie wszystko musi być wspólne.
Bardzo podoba mi się sposób, w jaki ta historia prowadzi dziecko (i dorosłych trochę też) przez proces dzielenia. Bez oceniania, moralizowania, ale za to z ogromną dawką spokoju i zrozumienia. Mama Isi nie narzuca rozwiązań, tylko pomaga je znaleźć. Pokazuje, że można się dzielić... ale też że można czegoś nie chcieć oddać. I że jedno nie wyklucza drugiego.
To ogromna wartość, bo mam wrażenie, że często uczymy dzieci dzielenia się trochę ,,na siłę", zapominając o tym, że za tym stoją emocje - czasem bardzo intensywne. A tutaj te emocje są zauważone, nazwane i... zaakceptowane.
Forma książki jest dokładnie taka, jakiej oczekuję od pozycji dla najmłodszych - niewiele tekstu, proste zdania, ale jednocześnie treść, która naprawdę coś wnosi. Do tego ilustracje... spokojne, delikatne, takie, które nie przebodźcowują. Wręcz przeciwnie - wyciszają. Tworzą bezpieczną przestrzeń, w której ta historia może wybrzmieć jeszcze mocniej.
I powiem Ci coś jeszcze - to książka, która nie kończy się na przeczytaniu. Ona prowokuje rozmowy. Takie małe, codzienne, które często są ważniejsze niż sama historia. O tym, co lubimy najbardziej. O tym, czego nie chcemy oddawać. O tym, co czujemy, kiedy ktoś nas o coś prosi.
Ocena: 10/10 - ,,Królisia Isia uczy się dzielić" nie daje gotowych odpowiedzi. Ona daje przestrzeń do rozmów i zrozumienia dziecka (a może i troszeczkę siebie).