reklama

Kształt nocy

Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 2019-10-16
Kategoria: Horror
ISBN: 9781984820952
Liczba stron: 300
Tytuł oryginału: The Shape of Night
Język oryginału: język angielski
Tłumaczenie: Jerzy Żebrowski

Ocena: 3.57 (14 głosów)

Przeprowadzając się do nowego domu, liczyła na spokój. Jednak tego się nie spodziewała.

Do domku na jednym z wybrzeży Stanów Zjednoczonych przenosi się nowa mieszkanka. Kobieta liczy na zmiany, jednak po kilku nocach spędzonych w nowym domu czuje, jakby nie była w nim sama. To dziwne przeświadczenie sprawia, że nie potrafi zasnąć. A po głowie krążą jej mroczne scenariusze.

Niebawem kobieta dowiaduje się, że przed laty dom należał do kapitana marynarki, który po swojej śmierci zaczął nawiedzać parcelę. Nowa lokatorka jest jednak zdeterminowana, by rozprawić się z krążącymi o domu plotkami. Chce udowodnić innym i sobie, że w domu nie ma żadnych duchów.

Jednak niebawem dowiaduje się, że przed nią w budynku mieszkały inne kobiety. Każdy z nich już nie żyje, a wszystkie swoje ostatnie tchnienie wydały właśnie w jej nowym domu.

Tagi: thriller horror duchy zjawiska paranormalne tess gerritsen

Kup książkę Kształt nocy

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Kształt nocy

Nie miałam wcześniej okazji spotkać się z twórczością Tess Gerritsen. Kształt nocy to pierwsza moja przygodą z tą pisarską. I zadaję sobie pytanie, jak wypadł debiut? Czy jestem pozytywnie zaskoczona, a może znudzona? Czy autorka zaspokoiła moją ciekawość? A może sięgnę po kolejne jej książki. Oto chwila prawdy nadchodzi …

Młoda autorka książek kulinarnych, Ava Collette, postanawia porzucić dotychczasowe życie, wyprowadza się z Bostonu i osiedla czasowo w małym miasteczku na wybrzeżu Maine. Wynajmuje ogromną rezydencję Strażnicę Brodiego, która cieszy się nie najlepszą sławą. Życie straciło tam kilka osób, podobno dom nawiedza duch byłego właściciela, który każdego nowego lokatora przestrasza i zniechęca. Ava jest po przejściach, ale minie dużo czasu, zanim dowiecie się, dlaczego ucieka przed przeszłością i dlaczego zerwała kontakty ze swoją siostrą.

Kobietę również nocami odwiedza duch kapitana Brodiego, a co więcej wydaje jej się, że osacza ją, zniewala i wykorzystuje seksualnie. Ale ona też tego pragnie i jej wyobrażenie o nim tylko utwierdza ją w przekonaniu, że postępuje dobrze. Zaprzyjaźnia się z miejscowym lekarzem, który liczy na trwały związek, jednak dziewczyna nie jest nim zainteresowana, on nie wzbudza w niej żadnych głębszych uczuć, słowem nie czuje przy nim chemii. Z czasem dziwne zachowania doktora oraz odkrycie, jakiego dokonała w jego domu, daje jej wiele do myślenia, niepokoi ją. Ava stara się za wszelką cenę wyjaśnić zagadkę zarówno tajemniczego zniknięcia poprzedniej lokatorki, Charlotte, jak też innych osób, które prawdopodobnie straciły życie w tym domu. Kto stoi za ich zniknięciem, dlaczego, pomimo upływu wielu lat od niektórych zdarzeń, nikt nie próbował ich wyjaśnić? Czyżby panowała w miasteczku zmowa milczenia? Ktoś wszystko ukrywa, tylko pytanie, jaki ma w tym interes? Może zamieszane są w to wpływowe osoby, które otoczone są parasolem ochronnym? Zastanawiające i dziwne.

Przyznam, że z początku lektura wydawała się spokojna i stonowana. Ale w miarę przewracania kolejnych stron, napięcie się wzmagało, była coraz bardziej wciągająca i zagadkowa. Autorka prowadziła nas krok po kroku, stopniowo odkrywała kolejne karty, zabawiała się naszymi emocjami. Drażniła się z nami. A to potęgowało nasze podniecenie i chęć brnięcia dalej, ciekawość nas zżerała i zawładnęła nami bezwzględnie. Autorka cały czas utrzymuje czytelnika w tajemniczym i niespotykanie niespokojnym klimacie, cały czas odczuwa się napięcie, powiew chłodnego wiatru na plecach, oddech drugiej niewidocznej osoby, gęsia skórka na dłużej zagościła na naszym ciele. Nie wspomnę już o przyspieszonym biciu serca i pąsach na twarzy, bo to już standardowa reakcja przy dobrej lekturze. Bardzo trudno było zapanować nad swoimi emocjami, musiałam toczyć z nimi nieustanną walkę, nie mogłam pozwolić porwać się duchowi kapitana Brodiego. Jego nie było widać, ale obecność jego była ciągle odczuwalna, odnosiłam wrażenie, że nawet zna moje myśli i zamiary, miałam ochotę na chwilę zresetować swoje myślenie, aby nie wpaść w jego sidła. Toczyłam bój o przetrwanie, jak myślicie, kto zwyciężył?

Przyznam, że Tess Gerritsen mogła stworzyć trochę bardziej tajemniczą i zagadkową postać głównej bohaterki. Trochę nudne było jej samotne codzienne egzystowanie z kieliszkiem w ręku, upijającej się i szukającej schronienia przed duchem. Brakowało mi jej zmagań wewnętrznych, rozterek, woli i siły walki, wydawała się taka poddana i zrezygnowana. Brakowało jej ducha stanowczości i zdecydowania.

Kształt nocy to tajemniczy thriller o poszukiwaniu swojego miejsca w życiu, próbie zerwania z przeszłością i odrodzenia się na nowo, w nowym miejscu i u boku nowo poznanych ludzi. To również obraz poszukiwania drogi do odkupienia swoich win, poszukiwania rozgrzeszenia za błędy młodości, odnalezienia swojego właściwego miejsca w życiu.

Po lekturze tej powieści chętnie sięgnę po kolejne pozycje tej autorki, po jednej książce bardzo trudno jest wyrobić sobie stanowcze i zdecydowane zdanie na temat jej twórczości. Owszem posmakowałam, ale chciałabym zaspokoić swój apetyt w pełni. Dlatego kolejne książki już czekają w kolejce.

Tę lekturę polecam każdemu, kto cierpi na brak emocji i potrzebuje podnieść poziom adrenaliny w swoim organizmie. Nie ma potrzeby zażywać leków, wystarczy sięgnąć po najnowszą powieść Tess Gerritsen Kształt nocy. Ona doskonale sprawdzi się w tej roli, nie będziecie chcieli jej niczym zastąpić.

Link do opinii

Tak się zastanawiam - "Co się tutaj wydarzyło?" I nie mam pojęcia.
Znam twórczość autorki, wręcz uwielbiam jej książki, ale nie mam pojęcia co sądzić o tym tytule. Z jednej strony fabuła w jaką poszła autorka jest tak różna od tego co znam, przez co daje taki lekki niedosyt. Z drugiej strony to takie inne, dziwne i w pewnym sensie magiczne. Ogólnie rzecz biorąc podobał mi się ten akcent z fantastyki i gdyby to zostało pociągnięte do końca, może coś by z tego wyszło. A tak nie wiadomo jak to ugryźć. Do tego zakończenie - nie ogarniam tego, było mega dziwne.
Nie ma tutaj spójności. Fabuła i zakończenie książki do siebie zdecydowanie nie pasują. Autorka zabawiła się w połączenie fantasy, kryminału i obyczajówki. I uważam, że z takiej mieszanki powinna wyjść mega bombowa uczta czytelnicza, ale niestety nie zostało to w pełni przez Panią Gerritsen wykorzystane. Mam wrażenie, że trochę się pogubiła w tej kombinacji i straciła zarys historii.
Kocham thrillery medyczne autorki. To dla mnie takie wisienki na torcie. Są obłędne. "Kształt nocy" mnie po prostu rozczarował. Każdy wątek w powieści nie został rozwinięty jak oczekiwałam. Na dobrą sprawę jestem zagubiona po przeczytaniu tego tytułu.
Nie będę ani polecać, ani zniechęcać. Myślę, że to książka, którą każdy odbierze inaczej. Musicie sami się przekonać. :)

Link do opinii
Avatar użytkownika - iluzja
iluzja
Przeczytane:2020-04-15, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2020,

Przeczytałam ogromną większość książek Tess Gerritsen, ale ta jest zupełnie inna od wszystkich. Tutaj nie zbrodnia jest głównym tematem lecz zjawiska paranormalne, metafizyczne i przeżycia bohatera. Mimo to czyta się książkę szybko i nie można się od niej oderwać.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Bookendorfina
Bookendorfina
Przeczytane:2020-02-21, Ocena: 3, Przeczytałam, Mam,

"Najmroczniejsze sekrety zachowujemy dla siebie. Ukrywamy je przede wszystkim przed tymi, których kochamy."

Płynna narracja i swobodne żeglowanie zdarzeniami. Wiele się dzieje, tempo wydarzeń naprzemiennie dynamizuje się i spowalnia. Autorka umiejętnie przygotowuje czytelnika na kulminacyjne sceny, zapewnia ich zrównoważenie i proporcjonalne rozłożenie. Fabuła odwołuje się do starych chwytów stosowanych w horrorach. Nawiedzony dom, stojący na odludziu malowniczego miasteczka, przepełniony wiekową historią, bogatą w tragiczne incydenty i niewyjaśnione zagadki. Wydaje się, że zewnętrzne piękno rezydencji powinno wzbudzać podziw, a jednak jest coś, co uwiera w duszy, kiedy już drzwi zamkną się za gościem. I jak to zwykle bywa w dreszczowcach, posiadłość ukazuje inne oblicze za dnia, w promieniach słońca, a czym innym staje się w nocy, kiedy świeci księżyc. Nie mogło zabraknąć lokalnej legendy, dramatycznej postaci, niezłomnego żeglarza, którego przedmioty i dzienniki wystawiane są w gablotach muzeum. Obserwujemy też motyw opętania, podążania ku złu ze świadomością nieuniknioności. Czy coś lub ktoś pcha główną bohaterkę w ramiona brutalności, a może sama przywołuje mroczne i grzeszne obrazy?

Przyznam, że tak jak podobało mi się rozplanowanie kluczowych akcentów powieści, zapętlenie intrygi, tak daleko mi było, nie tyle do podchwycenia klimatu, gdyż wyrazistości nie można mu odmówić, co do wczucia się w roztaczane napięcie. Przeszkadzała mi obecność dziwacznego szaleństwa, bierność w racjonalnej ucieczce od kumulującego się zła, brak włączenia się instynktownych mechanizmów obronnych. Zaproponowane wytłumaczenia osobliwego zachowania kluczowej postaci nie w pełni mnie przekonały. Natomiast zakończenie przypadło do gustu, zwłaszcza podtrzymanie lekkiej dawki eteryczności, zostałam przyjemnie zaskoczona. Podsumowując, jeśli nie będzie przeszkadzać wam stawianie bohaterki w roli ofiary niejako na własne życzenie, naznaczanie ją wyjątkową pasywnością w walce o siebie, a skupicie się na tym, co się dzieje, kiedy człowieka do muru przypiera poczucie winy i strach przed prawdą, jakie wówczas demony wyzwala, to książka zapewni miły wieczór z dreszczykiem. Thriller skłaniający się ku gotyckiej powieści grozy. Czy Arie Collette, pisarce kulinarnej, marzącej o spokojnym kilkumiesięcznym pobycie w fascynującym miejscu, uda się poukładać ogarnięte burzą myśli, nawiązać kontakt samej z sobą, zmierzyć się z podświadomym grzechem, podczas gdy przeszkadzać jej będzie nieproszona siła mocy sekretów?

bookendorfina.pl

Link do opinii
Avatar użytkownika - codzienna
codzienna
Przeczytane:2020-01-03, Ocena: 2, Przeczytałem, 52 książki 2020, Posiadam,

Niestety, nie tego spodziewałam się po Tess Geritsen.Dotychczas wszystkie książki tej autorki czytałam z zapartym tchem,gdzie właściwie nie chciało się przerywać czytanie .A tu wielka klapa.Ta książka jest ewidentnie nie w stylu autorki.Mam nadzieję,że kolejne będą nieco lepsze i będą zasługiwać na strzał w dziesiątkę

Link do opinii
Avatar użytkownika - Pistacjovaa
Pistacjovaa
Przeczytane:2019-12-20, Ocena: 2, Przeczytałem, Mam,

Książka "Kształt nocy", była moim drugim spotkaniem z twórczością Tess Gerritsen i niestety nie było tak udane, jak za pierwszym razem ?.

Cała historia była po prostu specyficzna, a niektóre wątki niewyjaśnione, przez co mam problem z finalną oceną tej książki.. Spodziewałam się thrillera/horroru, a sama nie wiem co to było.. może erotyk? ?.

Ava Collette - główna bohaterka, była niesamowicie irytującą i płytką postacią. Odniosłam wrażenie, że akcja opierała się głównie na jej fantazjach i problemie z alkoholem.

Na plus zasługuje dla mnie jedynie początek i końcówka książki, a także "klimat" starej posiadłości.

Link do opinii
Recenzje miesiąca
Gdy byłem kimś innym
Stéphane Allix
Gdy byłem kimś innym
Najgorsze dzieci świata 2
David Walliams;
Najgorsze dzieci świata 2
Oddaj to morzu
Joanna Sykat
Oddaj to morzu
Spalona
Laura Bates
Spalona
Niech prawda śpi
Alicja Masłowska-Burnos;
Niech prawda śpi
Ziutek. Chłopiec od Parasola
Małgorzata Czerwińska-Buczek
Ziutek. Chłopiec od Parasola
Letnie marzenie
Cathy Cassidy;
Letnie marzenie
Kaprys milionera
Izabella Frączyk, Jagna Rolska
Kaprys milionera
Pieniądze albo kasa
Paweł Beręsewicz
Pieniądze albo kasa
Pokaż wszystkie recenzje