Okładka książki - Lampart

Lampart


Ocena: 5 (2 głosów)

„Lampart” to jedna z najlepszych powieści włoskich XX w. Jej tło stanowią lata 1860-62, okres walk o wyzwolenie i zjednoczenie Włoch. Pisarz, opierając się na wspomnieniach rodzinnych, odtworzył historię starego rody sycylijskiego w dobie burzliwych przemian społeczno-politycznych. Zmierzch arystokracji widziany jest oczami głównego bohatera – Fabrizia Saliny, który choć świadomy upadku wartości reprezentowanych przez swą klasę, z pewna melancholią żegna ów stary świat. Urzekające opisy przyrody oraz trafnie oddany charakter Sycylii i jej mieszkańców to dodatkowe walory powieści.

Informacje dodatkowe o Lampart:

Wydawnictwo: Książka i Wiedza
Data wydania: 1988 (data przybliżona)
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 83-05-11681-6
Liczba stron: 368
Tytuł oryginału: Il gattopardo
Język oryginału: włoski
Tłumaczenie: Zofia Ernstowa

więcej

Kup książkę Lampart

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Lampart - opinie o książce

Czasem bywa tak, że chce się przeczytać jakąś książkę, bo tak wiele się o niej słyszało i czytało, że niewyobrażalnym zdaje się jej osobista, czytelnicza nieznajomość. Dla mnie do niedawna taką książką był Lampart (w nowym przekładzie zmieniony na Gepard, który to kot pojawia się w herbie księcia Saliny w filmie Luchina Viscontiego) Giuseppe Tomasiego di Lampedusa - jedna z najbardziej znanych włoskich powieści XX wieku. Gdyby tylko autor o tym wiedział...

 

Akcja powieści toczy się głównie w latach 1860-1862, czyli w okresie walk o zjednoczenie Włoch, ale ostatnie rozdziały sięgają lat o wiele późniejszych. Głównym bohaterem jest książę Fabrizio Salina, który przygląda się zmianom zachodzącym w kraju i na jego rodzinnej Sycylii - wymiana władzy, zmierzch epoki włoskiej arystokracji i nadejście wzbogacających się szybko nuworyszy. Książę w momencie przewrotu staje po stronie zmian, popierając działania swojego ukochanego siostrzeńca z wielkiego, lecz zubożałego rodu Falconerich, zgodnie z myślą: "Jeśli chcemy, by wszystko zostało, jak jest, wszystko musi się zmienić". Tytułowy Lampart/Gepard z melancholią patrzy na koniec świata, który tak dobrze znał, a jego obserwacje nierzadko podszyte są ironią.

 

Tomasi di Lampedusa to rodzina wielce znamienita i sięgająca swymi początkami być może nawet czasów starożytnych, związana ściśle z pewną niewielką, lecz znaczącą także dzisiaj, wyspą blisko wybrzeży Sycylii. Ród pisarza w swoim herbie nosi złocistego lamparta, a pradziadek autora posłużył za pierwowzór dla don Fabrizia. Stąd pewnie brała się niepewność dotycząca tłumaczenia tytułu - w starym tłumaczeniu Ernstowej lampart (leopardo) mógł nawiązywać do Lampedusy, natomiast w nowym przekładzie Kasprzysiaka pojawia się w tytule gepard (ghepardo), będący, jak zauważał jeszcze Konstanty Jeleński, heraldycznym gepardem rodziny Salina (samo gattopardo może odnosić się do serwala lub ogólnie dużego cętkowanego kota).

 

Powieść księcia Lampedusy i Palmy nawiązuje swoją budową do wielkich powieści realistycznych, zatem forma pasuje do czasu, w którym toczy się akcja, jednak Tomasi napisał ją już w latach 50. XX wieku, kiedy to głoszono śmierć klasycznej powieści - we Francji sztandarowe antypowieści pisał w tym czasie choćby Alain Robbe-Grillet. Na tym tle przemian estetycznych dzieło Tomasiego wydaje się niemal wyzywające, a jego przyjęcie przez krytykę oraz czytelników w całej Europie pokazało, że koniec nie musi wcale oznaczać końca. Niewiele jednak brakowało, a powieść nagrodzoną nagrodą Strega, kilka lat po premierze zekranizowaną przez Viscontiego z Burtem Lancasterem w roli księcia Salina, mogłaby w ogóle nie zostać wydana. Początkowo, obszerne fragmenty książki Tomasi wysłał do wydawnictwa Mondadori, gdzie spotkały się z odmową wydania. Skończonego Il gattopardo wysłał do wydawnictwa Einaudi oraz tłumaczki, pisarki i ważnej postaci świata literackiego. U Einaudiego maszynopis odbił się od pisarza Elio Vittoriniego, który nie dostrzegł walorów książki i negatywną recenzję przesłał leżącemu wtedy w szpitalu autorowi - Tomasi kilka dni zmarł i nie doczekał wielkiego sukcesu Lamparta. Elena Croce przesłała historię księcia Saliny swojemu przyjacielowi i świetnemu pisarzowi, Giorgio Bassaniemu, który przeforsował wydanie książki u Feltrinellego. Autor jednak nie doczekał jednak premiery ani sukcesu swojego dzieła.

 

 

Dzięki plastycznemu językowi, głębokiemu wejściu w psychikę głównego bohatera i jego obserwacjom dotyczącym zmieniającego się świata czyta się tę nieśpieszną, melancholijną opowieść wspaniale także i dzisiaj. Po lekturze dawnego tłumaczenia mam tym większą ochotę, by sięgnąć po nowszy przekład. Jeżeli ktoś z Was nie zna Lamparta/Geparda to bardzo mocno zachęcam do lektury.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Agatonik
Agatonik
Przeczytane:2025-02-17, Ocena: 5, Przeczytałam, 2025,

To taka książka, w której nie wydarzenia są ważne, ale pytania, jakie zadaje. Jest w niej zdanie, które cytowane jest przy bardzo wielu okazjach. W pierwszej części Tancredi w rozmowie z księciem stwierdza: "Jeśli chcemy, by wszystko zostało tak jak jest, trzeba, by wszystko się zmieniło" (s.52). I wydaje mi się, że to jest klucz do zrozumienia, o czym jest ta powieść i jakie jest jej główne przesłanie. Wydaje mi się, że chodzi tu o "koło historii", która się powtarza. Następują zmiany, nawet rewolucyjne, jak powstanie Garibaldiego, które zmieniło Włochy niby diametralnie. Ale tak naprawdę, tylko nowi ludzie doszli do władzy i "zabawa" się powtarza. Ważne tylko, aby wyczuć te kierunki zmiany i właściwie się w nich zakorzenić. Tak zrobił Tancredi, zresztą przy wsparciu swojego wujaszka.

To też o tym, że coś się jednak kończy i jak rozwiązać dylemat - czy się z tym pogodzić, czy się dostosować, czy uparcie tkwić w przeszłości? I mamy trzy takie postawy: Książę biernie się godzi (ważny jest tu jego monolog na temat natury Sycylii), Tancredi dostosowuje, a Concetta zostaje w przeszłości. To już od czytelnika zależy, którą z tych postaw by wybrał i jakie każda z nich niesie ze sobą konsekwencje. 

Są w książce sceny pięknie opisane i przejmujące, jak chociażby śmierć Saliny. Są bardzo ciekawe zabiegi stylistyczne, jak na przykład antycypacje - niby jesteśmy ,,tu i teraz", a autor już nam opowiada, jak to będzie wyglądało za jakiś czas. Na przykład opowiada o zakochanych Tancredim i Angelice, a jednocześnie maluje nam ich obraz za ileś lat jako zgorzkniałych, rozczarowanych. Są zmysłowe opisy przyrody Sycylii, tego nieustającego żaru z nieba albo nagłych ulewnych deszczy.

I jest wiele, wiele więcej - do poczucia, do refleksji, do zadawania sobie pytań o siebie i nasz współczesny świat, który właśnie się przebudowuje. To nie jest książka do przeczytania tylko jeden raz. To książka do powracania i ciągłego analizowania. Jestem pewna, że zawiera całe mnóstwo rozważań, których jeszcze nie odkryłam. 

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Tofikania
Tofikania
Przeczytane:2025-06-11, Przeczytałem, 26 książek 2025,
Film
Reklamy