Małżeństwo z rozsądku. Uczucia, których nie da się zaplanować.
Lavender Lang zna zasady świata wielkiego biznesu - chłodną kalkulację i decyzje, które muszą się opłacać. Nie spodziewała się jednak, że sama stanie się częścią jednego z takich układów. Po katastrofie samolotu firma jej rodziców staje na skraju upadku, a jedynym rozwiązaniem okazuje się fuzja z konkurencją. Warunek jest jeden: ślub z Alexandrem Atwoodem.
Dla Alexandra to tylko biznes - układ, który ma uratować dwie potężne firmy i uspokoić media. Przynajmniej tak próbuje to sobie tłumaczyć, bo od początku trudno mu ignorować fakt, że Lavender działa na niego znacznie bardziej, niż zakładał. Wspólny czas, ukryte napięcie i emocje, których nie da się zignorować, sprawiają, coraz trudniej odróżnić to, co zaplanowane, od tego, co prawdziwe.
Kiedy na jaw wychodzą sekrety, które mogą zniszczyć nie tylko ich wizerunek, ale i to, co zaczyna się między nimi rodzić, Lavender i Alexander muszą zdecydować, czy to wciąż tylko biznes... czy coś, o co warto zawalczyć.
Wydawnictwo: Illuminatio
Data wydania: 2026-07-15
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 512
"Król grzechu" to doskonałe połączenie powieści erotycznej z literaturą sensacyjną. Pikantna, a zarazem piekielnie wciągająca pozycja dla każdego, kto...
To miała być przygoda na jedną noc... Dwudziestopięcioletnia Astra Flaganan, zdolna programistka, wiedzie poukładane, satysfakcjonujące życie. Ma pracę...
Przeczytane:2026-08-08, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam, 12 książek 2026, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2026, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2026, 52 książki 2026, 26 książek 2026,
Książki Ludki Skrzydlewskiej to taki mój krajowy czytelniczy pewniaczek. Nie zdarzyło mi się jeszcze dać jej publikacjom oceny poniżej sześciu punktów, także sięgając po jej kolejne dzieła, spodziewam się, że raczej zadowolona z lektury. Czy zatem ,,Lavender Kiss" również wpisało się w ten standard? Już spieszę z wyjaśnieniem.
Głównymi bohaterami historii są Lavender Lang i Alexander Atwood. Oboje działają w branży transportu pasażerskiego. On jest dyrektorem generalnym jednej z linii lotniczych, natomiast ona szefową działu PR w rodzinnej firmie, która jest bezpośrednim konkurentem linii prowadzonej przez Atwooda. Jednak po katastrofie jednego z samolotów linii należącej do rodziny Lavender, firma staje na skraju bankructwa, przez co jej właściciele są zmuszeni podjąć pewne kroki. Rodzice dziewczyny nie widzą innego wyjścia niż fuzja z konkurencyjną firmą, która ma zostać dodatkowo zabezpieczona aranżowanym małżeństwem pomiędzy Lavender a Alexandrem. Czy młodzi zgodzą się na takie rozwiązanie? Po odpowiedź na to pytanie odsyłam was do lektury.
Zacznę od tego, że faktycznie autorka po raz kolejny mnie nie zawiodła i stworzyła historię pełną emocji, chociaż początkowo mogło się wydawać, że główni bohaterowie nie pałają do siebie zbynią sympatią, a ich związek okaże się tylko transakcją biznesową.
Jeżeli miałabym wybrać swoją ulubioną postać, bez wątpienia byłby to Alexander, który urzekł mnie swoją niezwykłą troską o partnerkę. Mężczyzna na każdym kroku starał się pokazać wszystkim, że Lavender nie jest tylko piękną kobietą, która ma stać u boku męża, ale wartościową i przede wszystkim kompetentną osobą, która przez lata była spychana na margines, nie tylko przez jej rodziców, ale również współpracowników. Przy Atwoodzie kobieta wreszcie mogła rozwinąć skrzydła i udowodnić, że zasłużyła na stanowisko, które zajmuje.
Bardzo podobało mi się również ukazanie walki Alexandra ze swoimi słabościami i traumami z dzieciństwa. To właśnie jego związek z Lavender dał mu ogromną motywację do tego, by spróbować poradzić sobie z niechęcią do dotyku, co jednocześnie pokazuje, jak bardzo mu na niej zależało, że zdecydował się na tak poważny krok.
Natomiast tym, co mnie w tej publikacji rozczarowało była kwestia katastrofy lotniczej. Przed premierą książki, autorka bardzo mnie zaintrygowała tym tematem, ponieważ wrzuciła informację, że przygotowując się do napisania tej książki, obejrzała wiele odcinków serialu dokumentalnego ,,Katastrofy w przestworzach", który sama bardzo lubię. Dlatego liczyłam, że w książce pojawi się więcej szczegółów dotyczących samego dochodzenia prowadzonego przez NTSB, czy kwestii dotyczących wprowadzania zmian do procedur, zgodnie z ich raportem. Natomiast w mojej ocenie ten temat został poprowadzony trochę po macoszemu. Brakowało mi po prostu takiego głębszego wniknięcia w tematykę lotniczą.
Niemniej jednak całość przypadła mi do gustu, więc oceniam ją bardzo pozytywnie. Chętnie też przeczytałabym historię przyjaciół głównej pary -- prawników, którzy za sprawą Alexandra pracują teraz w jednej firmie, więc mam nadzieję, że autorka zdecyduje się ją napisać.