Okładka książki - Łowczynie szpiegów

Łowczynie szpiegów


Ocena: 5 (2 głosów)

Szpiedzy CIA świetnie się kamuflowali. Nie wiedzieli jednak, że za ich plecami podążają jeszcze lepiej zakamuflowane funkcjonariuszki polskich służb specjalnych.

***

Aleksandra, Ewa, Agnieszka, Elwira i Anna. Weteranki jednej z najtajniejszych jednostek polskich służb specjalnych.

Jak trafiły do legendarnego Biura ,,B"? Dlaczego werbowały do współpracy prostytutki i cinkciarzy? W jaki sposób przechytrzały mężczyzn ze słynnej ,,szkoły szpiegów"? Jak wyglądały pościgi za śledzonymi?

***

Awłasewiczowi udaje się namówić je na rozmowę o rzeczach, które latami obejmowała klauzula ,,tajne specjalnego znaczenia". Dzięki nim tak niepozorny gracz jak Polska stał się trudnym do zignorowania przeciwnikiem w zimnowojennej rozgrywce z CIA. TAKIEGO REPORTAŻU O KOBIETACH W POLSKIM KONTRWYWIADZIE JESZCZE NIE BYŁO!

Informacje dodatkowe o Łowczynie szpiegów:

Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2026-01-28
Kategoria: Biografie, wspomnienia, listy
ISBN: 9788384270578
Liczba stron: 320

Tagi: Reportaż i dziennikarstwo śledcze

więcej

Kup książkę Łowczynie szpiegów

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Łowczynie szpiegów - opinie o książce

Avatar użytkownika - kulturowa_anihil
kulturowa_anihil
Przeczytane:2026-02-08, Ocena: 5, Przeczytałem,

,,Łowczynie szpiegów" to reportaż wyjątkowy, ponieważ przesuwa on środek ciężkości realiów wywiadowczych, tutaj pierwszych skrzypiec nie grają CIA, KGB, ponieważ tutaj kluczowe są kobiety z polskiego Biura ,,B", dla wielu nieznane, a będące kluczowe i śmiertelnie skuteczne.

 

Mnie tajemniczo tej lektury pochłonęła od samego początku, a ciekawość tylko narastała. Bohaterki to nie postaci z pierwszego szeregu, to niezwykle skuteczne profesjonalistki, które najlepiej się czuły, będąc w cieniu. Jak nikt inny potrafiły wtopić się w tłum, przyjąć nową tożsamość, wejść w rolę konkretnej osoby i siać spustoszenie.

Autorowi udało się świetnie uchwycić kontrast między CIA, gdzie jedna z ważniejszych zasad to teoria, że największe zagrożenie może Stanowić inny mężczyzna i właśnie to błędne założenie polskie agentki zdołały wykorzystywać, ponieważ były lekceważone i to dało im kolosalną przewagę, którą bez skrupułów wykorzystały.

 

Awłasewicz zyskał w moich oczach tym, że zupełnie oddał głos kobietom, nie tworząc z nich symboli, czy dodatków do męskich opowieści, bo to one były tutaj kluczowe, one stanowiły fundament sukcesu, który zmieniał układ sił w wywiadowczych szachach.
Drugi aspekt, który mi się podobał to fakty, tutaj nie ma sztucznego kolorowania, czy idealizowania. Autor czarno na białym pokazał, że to brudna, wątpliwa moralnie praca, gdzie emocje mogą niszczyć, a i sama praca nie przynosi chwały, tylko stres, strach, nieustanna presja i dojmująca samotność gdy operacja się toczy.

 

,,Łowczynie szpiegów" to reportaż, który mnie wchłonął i otwarł oczy na wiele aspektów szpiegostwa, pokazując przy tym, jak ważne nie są siła, czy przewaga fizyczna, a zwyczajna niewidzialność i umiejętność adaptacji. Bardzo pozytywne zaskoczenie.
Anihilacyjna polecajka.

Link do opinii

Witajcie moi kochani

 

Czy kiedykolwiek zastanawialiście się jak wygląda praca w służbach specjalnych naszego kraju?

Mnie ten aspekt interesuje już od czasów studenckich, gdy studiowałam bezpieczeństwo narodowe.

 

Dziś chciałabym przedstawić Wam książkę, dzięki której będziecie mogli poznać szczegóły z życia osób pracujących w szeregach służb specjalnych w czasie PRL.

 

Tytuł: Łowczynie szpiegów

Autor: Tomasz Awłasewicz

Wydawnictwo: Znak

 

Za egzemplarz książki bardzo dziękuję Wydawnictwu Znak - współpraca reklamowa

#współpracareklamowa #współpracabarterowa #współpracarecenzencka

 

W książce znajdują się historie pięciu kobiet, które w czasie PRL pracowały dla Biura ,,B". Opowiadają one swą historię, od samego początku, czyli przyjęcia do służby, aż po jej zakończenie. Zdradzając szczegóły z życia prywatnego, ale przede wszystkim służbowego. Dziś mogące otwarcie mówić o rzeczach, które kiedyś były ściśle tajne.

 

Ze względu na swe zainteresowania z wielką przyjemnością sięgnęłam po lekturę. I muszę przyznać, iż był to bardzo dobry reportaż. Czytało mi się go bardzo lekko i przyjemnie. Lecz co najważniejsze zawierał on w sobie bardzo ciekawe treści.

 

Byłam bardzo ciekawa jak wyglądała praca w służbach specjalnych i czym konkretnie zajmowali się członkowie Biura ,,B". I dzięki tej książce znalazłam nie tylko odpowiedzi na swe pytania, ale również o wiele więcej.

 

Poznałam historię pięciu kobiet, które poświęciły swe życie dla Biura ,,B", czyli jednostki zajmującej się inwigilacją. Każda z nich opowiedziała swoją historię, nie upiększając jej, nie koloryzując, jednocześnie ukazując jej wady i zalety. A jak się już przekonałam praca ta nie należała do łatwych i przyjemnych. Jestem pod ogromnym wrażeniem zdolności, kreatywności i ogólnej wszechstronności kobiet. Nie raz udowodniły, iż ich praca jest niezastąpiona, ale również i niedoceniana. Niestety w zawodzie zdominowanym przez mężczyzn często trudno było im się odnaleźć. Lecz mimo to uparcie dążyły do celu wielokrotnie udowadniając swą wartość oraz osiągając wszystko co zaplanowały.

 

Cieszę się, że poznałam ich historię, ponieważ opowiedziały one nie tylko o specyfice pracy w służbach specjalnych, ale również zdradziły jej szczegóły, na przykład dotyczące sposobów fotografowania figurantów, czy komunikowania się z innymi pracownikami, dotyczące kamuflażu, czy chociażby radzenia sobie w trudnych warunkach. Przedstawiły realia pracy w służbach specjalnych, zwróciły uwagę na to, jaka ta praca jest trudna i wymagająca poświęcenia. Często wpływająca również na ich życie prywatne, ponieważ bezwzględnie z nikim nie mogły rozmawiać o swych działaniach.

 

Reasumując ,,Łowczynie szpiegów" to nie jest zwykły reportaż, to prawdziwa historia kobiet odgrywających bardzo istotną rolę, w niestety raczej, w męskim świecie. Często niezastąpione, ale niedoceniane i traktowane jak ,,zło konieczne". Nie raz udowodniające, że ich obecność w służbach specjalnych kraju jest niezbędna.

 

Serdecznie polecam, strona.394

Link do opinii
Inne książki autora
Niewidzialni. Największa tajemnica służb specjalnych PRL
Tomasz Awłasewicz0
Okładka ksiązki - Niewidzialni. Największa tajemnica służb specjalnych PRL

Ta książka to dowód na to, że życie pisze scenariusze, jakich nie wymyśliłby żaden powieściopisarz! Bo kto by uwierzył, że w okresie PRL w MSW działała...

Niewidzialni
Tomasz Awłasewicz0
Okładka ksiązki - Niewidzialni

Niezwykła szpiegowska historia, która zdarzyła się naprawdę. Książka "Niewidzialni. Największa tajemnica służb specjalnych PRL" ujawnia sekrety tajnej...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy