Gdy zbudzi się Czas, żaden żywioł nie pozostanie obojętny.
Cztery Medaliony. Czterej Powiernicy. Jedna dziewczyna, która nie powinna ich odnaleźć.
Izabela – nosicielka Ognia – ucieka przed siłą, której nikt nie potrafi nazwać. Jej jedyną szansą na przetrwanie jest zjednoczenie pozostałych Powierników i odtworzenie zaginionego artefaktu Medalionu Czasu. Ale gdy moc przeszłości zostaje uwolniona, świat zaczyna się chwiać.
Piotr – Powiernik Wody – igra z mocą, której nikt nie zdołał poskromić. Świat Nieśmiertelnych, którego bramę otworzyli, nie jest jednością. W cieniu Rady czai się zdrada, a każdy sojusz ma swoją cenę.
Gdy Powiernicy uciekają do miasta Tzed, a magia budzi się na nowo, przeszłość splata się z legendą. Tymczasem daleko stąd, Mag imieniem Hekatein – dziedzic mocy Kreacji i Destrukcji – rozpoczyna własną wyprawę przez krainy zapomniane przez bogów i ludzi.
Światy się zbliżają. Przepowiednie milkną. A odpowiedzi czekają tam, gdzie kończy się czas.
Wielka saga o przeznaczeniu, zdradzie i mocy, która potrafi stworzyć... lub zniszczyć wszystko.
Czy ci, którzy niosą światło żywiołów, zdołają ocalić samych siebie?
Wydawnictwo: Alternatywne
Data wydania: 2026-01-19
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 382
Język oryginału: polski
Recenzja Patronacka
(Premiera 19.01.26)
Medalion - Paweł M. Arent
Dziękuję wydawnictwu Alternatywne za możliwość patronowania tej książki.
Historia, która intryguje już od pierwszych stron. Książka, która wręcz sama się czyta i bez reszty pochłania odbiorcę. Bardzo spodobał mi się pomysł dwóch nurtów, które wbrew pozorom wszystko łączą. Nie mniej muszę przyznać, że poznałabym jej inne strony.
Dwie grupy, różne przeszkody i jeden cel.
To lektura pełna emocji, niebezpieczeństw i odwagi. Zwraca uwagę na starą prawdę.
Im większa władza, tym więcej taka osoba jej pragnie. Nigdy nie wiesz komu możesz ufać.
Bardzo zaciekawił mnie epilog, jakby sugerował, (a jednocześnie nie) że będzie ciąg dalszy...
Całość podzielna na pięć działów. Mamy na przemian Izabelę i Heuatein'a, którzy odgrywają kluczową rolę w tej książce. Jest to oddzielone dość wymownie, aby podkreślić ważność danej sytuacji. Tego możemy się domyślać ze spisu treści na końcu. (Jeśli patrzcie najpierw na koniec, tak jak ja)
Nie można też zapomnieć o innych postaciach. Piotr, Julia, Martin, Gerr, Veut, Airuui, Eneida, Enter i wiele, wiele innych. Akcja płynie w idealnym tempie. Ciekawy był też słowniczek, który zebrał całą wiedzę, jaką zbierze się podczas czytania lektury.
Czy polecam?
O tak! Pokazuje, że ci prawdziwi mający potęgę, tak naprawdę jej nie chcą. Idealna książka dla tych co cenią dobrą fantastykę.
Moja ocena 10/10
Cytaty z książki:
"Albowiem istnieje wszystko po dwoje
I wszystko po dwa dzielić się może.
I walką biała i czarny swój dobytek stanowią, Jednak odnaleźć za wszelką cenę mogą,
bo tylko Magia odziana w miecz
i gwiazdy, z koroną u boku, sprawi,
że Wielka Czerń na czas znów spadnie.
Zastanie zniszczy posag i niechęć
Z ras i rasą nową się obwołają,
bo jedna grupa - i niebo, i świat -
w skupieniu ruszą i stworzą siebie:
wojny pełne niepokoju, nową ciemność.
I pokoju nigdy czas znów nie zazna."
"-Eneido - wyszeptała, rozpoznając sylwetkę i posturę przyjaciółki. Nie odwróciła jednak wzroku. - Wszystkie gwiazdy powiedziały mi o Mieczu, który dziś miał się u mnie zjawić.
- Wszystkie gwiazdy mogły ci jedynie powiedzieć, że Magia nie należy tylko do mnie - odpowiedziała zdecydowanie młodziej wyglądająca kobieta. Podeszła z gracją do drugiego fotela i zajęła miejsce. Ona również wydawała się czymś zatroskana. Delikatnie poprawiła fałdy sukni, po czym złożyła elegancko dłonie na lewym udzie.
- Więc ty także to widziałaś - stwierdziła stara, po czym smętnie spojrzała znów w ogień.
- Nigdy nie jestem pewna tego, co zobaczę. Nie to, co ty - powiedziała tamta, opierając łokcie na szarej sukni, która opinała jej kolana. Splotła ręce, po czym spuściła głowę i głęboko westchnęła. - Widzę, że także nie mogłaś sama w to uwierzyć."
"- To się już zaczęło. Myśleliśmy, że będziemy mieć więcej czasu, ale jak zwykle, wszystko jest zaplanowane z góry. My jedynie możemy udawać, że sprawujemy jakąkolwiek kontrolę nad swoim życiem i decyzjami, a wszystkie i tak prowadzą od źródła do morza, aby potem rozbić się w parze jako chmura i spaść znów na ziemię, by stać się kolejną rzeką. Jedną z wielu niby innych, a ostatecznie takich samych.
-Czy powinnam poinformować pozostałych?
- Oni już wiedzą. I to czują. Czuli także, gdy próbowałam naginać ciągłość. I wiedzieli, że nie da się tego zmienić. Pozostało wam niewiele czasu, ale jest go na tyle sporo, żeby ta zima minęła. I jeszcze kilka lamindów. Może ze trzy, cztery. Śniegi za oknem powinny już stopnieć, gdy dojdzie do przekazania.
- A co z...
- Musicie uważać. I ty, i Enter. Nie możecie dać się wplątać zbyt głęboko w polityczne gierki Rady i Tzed. Czyń, co uważasz za słuszne."
"Czasem największym zagrożeniem nie byli sami przeciwnicy, lecz niepewność pochodząca z wychowania i niedoświadczenia Powierników. Nieświadomi swojej mocy i zagrożeń związanych z ciągłym rozwojem, byli całkowicie podatni zarówno na te pozytywne, jak i negatywne wpływy rozwoju umiejętności panowania nad Energiami. Jeden zatracił człowieczeństwo, jedna straciła potomstwo, jeden stracił niewinność, a jedna straciła wszystko.
- Z ,,Pamiętnika Eneidy", rok 1 Ery Magii.
"Dbajcie o siebie i korzystajcie z dobroci, Korzystajcie z dzieł moich, waszych i własnych. Od oczu się strzeżcie, jednak pamiętajcie,
Że wiedza o ciemności pomaga w jej pogoni. Cóż nam po wiedzy o jej oczachotwartych?
Kiedy o niej samej tak mało już wiecie?"
Przeczytane:2026-03-15,
„Medalion” przenosi nas do świata, w którym magia żywiołów splata się z przeznaczeniem, a Powiernicy stają przed wyzwaniem mogącym zachwiać równowagą rzeczywistości. Izabela wraz z pozostałymi Powiernikami zostaje wciągnięta w walkę o odtworzenie Medalionu Czasu – artefaktu o potędze, której skutki mogą sięgnąć dalej, niż ktokolwiek przypuszcza. W tle narastają napięcia i konflikty pokazujące, że największym zagrożeniem nie zawsze jest sama magia. Równolegle poznajemy historię Hekateina, maga obdarzonego niezwykłą mocą, którego droga splata się z losem innych bohaterów.
To zdecydowanie książka, przy której nie można się nudzić. Świat jest rozbudowany, a magia odgrywa w nim kluczową rolę i daje bohaterom ogromne możliwości. Pojawiają się nieśmiertelni, inne światy, a intrygi i polityczne napięcia dodają historii głębi. Akcja jest wyważona, choć są momenty, gdy tempo wyraźnie przyspiesza i wtedy trudno się oderwać od czytania. Wydarzenia stale popychają fabułę do przodu.
Bohaterowie są świetnie wykreowani i wyraziści. Izabela, mimo młodego wieku, imponuje ambicją i determinacją, a jej ciekawość świata sprawia, że łatwo jej kibicować. Hekatein doskonale uzupełnia opowieść, wnosząc do niej inną perspektywę. Postacie realnie wpływają na bieg historii.
Jestem zachwycona i nie mogę doczekać się kolejnej części. I niech nikogo nie zmyli fakt patronatu ta historia naprawdę broni się sama i zasługuje na to, by dotrzeć do większej liczby czytelników.