„Milionerka” to mocna, wciągająca opowieść o upadku, sile i odwadze dziewczyny, która musi przejść przez piekło, żeby odnaleźć własną wartość.
Jej życie nigdy nie było bajką… Marisa dorasta w domu, w którym nikt jej nie kocha, i tylko marzenie o ucieczce trzyma ją przy życiu. Gdy traci chłopaka i jedyną szansę na wymarzony casting, jej świat rozsypuje się na kawałki.
Wtedy pojawia się propozycja, która może odmienić wszystko. Klub Mars. Błysk świateł, głośna muzyka i obietnica szybkich pieniędzy.
Są jednak zasady, o których nikt nie mówi głośno, oraz ludzie, którzy widzą w niej nie talent, lecz towar.
Wciągnięta w niebezpieczną grę, Marisa odkrywa, że aby przetrwać, będzie musiała walczyć o siebie bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. A każdy jej krok zbliża ją do decyzji, która może kosztować ją wolność – albo życie.
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2026-02-26
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 320
Pierwsze wrażenie? Mroczne, niebezpieczne i intrygujące. Sięgając po tę książkę, spodziewałam się lekkiej historii o szybkim sukcesie, a dostałam historię, od której momentami ciężko było złapać oddech. Klimat jest gęsty, momentami duszący – czuć ten zapach klubu, słychać głośną muzykę i czuć niepokój, który towarzyszy głównej bohaterce.
To nie jest bajka o Kopciuszku, która idzie na bal i wygrywa los na loterii. Poznajemy Marisę – dziewczynę, która od dziecka musiała walczyć o przetrwanie. Gdy wydaje się, że dno jest już blisko, pojawia się oferta, która wygląda jak szansa na nowe życie. Klub Mars, szybkie pieniądze, lepsze jutro… ale jak to w życiu bywa – diabeł tkwi w szczegółach, a granica między tancerką a towarem jest tu bardzo cienka. Akcja wciąga bez reszty i im dalej, tym bardziej człowiek ma ciarki na plecach.
Marisa to postać, której nie da się nie lubić. Jest popieprzona, zagubiona, ale ma w sobie ogromną siłę przetrwania. Przez tę książkę idzie się z nią pod rękę – czuje się jej strach, bezsilność, ale też tę iskrę buntu, która tli się w środku. Przy niektórych scenach miałam ochotę krzyczeć, przy innych – po prostu siedzieć w ciszy i trawić to, co przed chwilą przeczytałam. To książka, która wywołuje dyskomfort, ale w tym dobrym, literackim znaczeniu.
Kamila Pazgrat pisze w sposób, który sprawia, że nie można się oderwać. Krótkie zdania, dynamiczne sceny, dialogi, które tną jak brzytwa. Jest momentami brutalnie, jest surowo, ale to dodaje autentyczności. Styl jest prosty, momentami dosadny, ale idealnie pasuje do tej historii. To nie jest literatura lukrowana – to kawał dobrej, mrocznej opowieści.
Dla kogo? Jeśli lubicie książki, które wciągają jak bagno, nie dają spokoju i sprawiają, że myślicie o nich jeszcze długo po zamknięciu ostatniej strony – to jest pozycja dla Was. Dla fanek i fanów opowieści o trudnych wyborach, sile kobiet i mrocznym obliczu wielkiego miasta.
Moja ocena: 🔥 9/10 – pali się mocno!
BRUNETTE BOOKS
Przeczytane:2026-03-15,
Marisa wcześnie straciła rodziców. Trafiła na wychowanie do niekochającej jej ciotki. Osiemnasta ma wiele zmienić w jej życiu. Dziewczyna nie zdaje sobie sprawy jak wiele. Jeden niewłaściwy wybór, jeden zły krok i nastolatka pada ofiarą gangu zajmującego się handlem narkotykami i żywym towarem. Czy Fabian, mężczyzna o podwójnej tożsamości, dopuści do jej śmierci?
Dławiący strach szybko udziela się czytającemu. Osaczenie, rozpacz, brak nadziei wchodzą mu pod ubranie. Książkowa fikcja przenika do świata realnego czyniąc czytelnika współuczestniczącym, ale pozbawionym możliwości działania, świadkiem drastycznych zdarzeń.
Akcja tej powieści jest bardzo dynamiczna i najeżona zasadzkami. Zaskakujące zwroty akcji podkręcają gęstość fabuły. Tajemnice przypieczętowane są cierpieniem, krwią a nawet śmiercią. Ci, którym się ufa zdradzają bez mrugnięcia okiem. Oprawca jest potężny, brutalny, wszechobecny i pozbawiony choćby minimalnych ludzkich odruchów. Pieniądze są dla niego cenniejsze niż ludzkie życie. Kobieta jest warta tyle ile można na niej zarobić.
Kamila Pazgrat poruszyła gęste, cuchnące i przerażające tematy. Odsłoniła wynaturzone mechanizmy handlu ludźmi. Uzależnienie, obietnice lepszego świata, okłamane miłości, pragnienie akceptacji, ślepa naiwność zaprowadziły wiele osób do piekła na ziemi. Niektóre z ofiar wybrały śmierć jako formę ucieczki z niego.
Marisa to bohaterka, które nie do końca mnie przekonała. Współczułam jej, ale drażniła mnie jej naiwność i niedojrzałość. Jej przeciwieństwem jest charyzmatyczny, przepełniony mrokiem i intrygujący niepokojącą tajemnicą Fabian.
„Milionerka” to książka, którą czyta się bardzo szybko i z dużym zaciekawieniem. Oceniam ją bardzo pozytywnie choć niektóre sceny wydały mi się troszkę naciągane.