Pełna humoru i zaskakujących zwrotów akcji opowieść, wciągająca już od pierwszych stron!
Wśród agentów specjalnych FBI Dwight Faraday jest najlepszy. Buntownik o nieodpartym uroku, mistrz kamuflażu i tajnych operacji. Ma jeszcze jedną tajną broń: doskonale gotuje. Dlatego to właśnie on zostaje wysłany do infiltracji włoskiej restauracji należącej do rodziny Villa, podejrzewanej o powiązania z nowojorskim półświatkiem.
Misja komplikuje się jednak, gdy na jego drodze pojawia się Julia Villa - twarda i nieustępliwa córka właściciela, która od początku daje jasno do zrozumienia, kto tu rządzi. Dwight zmienia więc strategię: by rozpracować grupę przestępczą, musi zastawić miłosną pułapkę na Julię.
Między słownymi pojedynkami, kulinarnymi starciami i pikantnymi docinkami Dwight szuka idealnego przepisu na to, by rozkochać w sobie kobietę odporną na jego wdzięk.
Ale co jeśli okaże się, że największym zagrożeniem dla misji jest jego własne serce?
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2025-08-27
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
Liczba stron: 560
Ta książka to prawdziwy game changer w zakresie rom comów — dawno nie bawiłam się aż tak dobrze ,czytając romans. Śmiałam się w głos i parskałam z rozbawienia. "Miłość pod przykrywką" to historia z motywami enemies to lovers, slow burn i rivals to lovers, wypełniona chemią oraz iskrzeniem między głównymi bohaterami. To połączenie romansu i akcji. Nie ma tu ani grama nudy, są za to emocje, zwroty akcji, kulinarna rywalizacja, a wątek samej Julii, który kompletnie rozbił moje serce na kawałeczki. Ta książka oczarowuje od pierwszych stron, chce się ją pochłaniać jak makaron spaghetti z ulubionym sosem — łapczywie i z nadzieją na to, że nigdy się nie skończy.
Uwaga! Nie czytajcie tej książki z pustym żołądkiem, bo nadmiar pyszności, które w niej występują, może powodować głośne burczenie w brzuchu i ślinotok.
Dwight Faraday to najlepszy agent FBI. Jest czarujący, doskonale wchodzi w przydzielone mu na potrzeby misji role, a do tego potrafi znakomicie gotować. Nic dziwnego, że to właśnie on zostaje przydzielony do obserwowania włoskiej restauracji rodziny Villa, podejrzewanej o kontakty z nowojorską mafią. Wszystko komplikuje się, gdy poznaje Julię Villę – nieustępliwą córkę właściciela. Dwight jest zmuszony wprowadzić strategię miłosnej pułapki, aby móc wykonać powierzone mu zadanie. Najgorsze wydarzy się wtedy, kiedy udawane uczucia do swojego celu zamienią się w prawdziwe.
Kocham tę książkę! Gdybym miała wskazać jej największy plus, to poza humorem i genialnym pomysłem na fabułę byłaby kreacja głównych bohaterów. Dwight vel Romeo i Julia mają osobowości, nie są nijacy, szarzy, pozbawieni emocji. Rety, to jest tak ważne w książkach, aby bohaterowie wydawali się naturalni i prawdziwi. Ich temperamenty tak różne od siebie, a przy tym tak podobne, sprawiły, że dialogi tej pary to majstersztyk — to też dzięki ich słownym przepychankom ta historia nabiera dynamiki i jest tak nieznośnie zadziorna.
Wzruszało mnie, kiedy Julia zaczęła się angażować i otwierać przed Romeem — przy nim jej twarda skorupa pękała, a ona stawała się cudownie urocza i delikatna. Z drugiej strony było mi jej tak strasznie żal, bo ona nie wiedziała…nie wiedziała, kim jest naprawdę, jeszcze do niedawna znienawidzony przez nią, facet. On z kolei na początku konsekwentny, dosyć szybko zaczyna gubić się w zamiarach, które sprowadziły go do restauracji rodziny Villa. Jego późniejsze emocje są tak piękne i rozczulające, że ojejciu.
Zakończenie — coś genialnego! Tu nie mam słów, bo Felicia Kingsley nie mogła tego lepiej wymyślić.
Czy trzeba przeczytać tę książkę? Trzeba! Autorka stworzyła historię pełną emocji, humoru i kulinarnego uroku. To romans, który czyta się tak łapczywie, jak łapczywie zjada się tiramisu.
Twórczość Felici poznałam całkiem niedawno i jestem w niej zakochana. Naprawdę. Milosc pod przykrywka ma w sobie wszystko co kocham w rom-com. Chemia i napięcie między bohaterami. Świetny humor. Dużo dialogów.
Dla Dwighta to miało być jedynie kolejna misja. Operacja "Mamma Mia". Julia miała być tylko celem. Nic więcej. Jest oddany pracy, więc to nie powinno stanowić dla niego problemu. Ale "na wojnie i w kuchni wszystko jest dozwolone" więc sami rozumiecie...
Dwight wkroczył w życie Julii z dużym przytupem. A tak naprawdę to wkroczył do jej kuchni. A ponieważ ten mężczyzna jest człowiekiem, który szybko i łatwo zyskuje przychylność innych, jego urok szybko podziałał na rodzinę Julii. Właściwie to działał na wszystkich poza Julią. Ona według Dwighta ma "gówniany charakter". Jest zamknięta w sobie. Jest jak "sejf odporny na atak atomowy". Na jej zaufanie trzeba zapracować. Jednak kiedy już stajemy się jej bliscy, jest urocza i kochająca.
"Pamiętasz, co ci powiedziałam i zaufaniu? Że jest kruche jak szkoło, rozpada się bez ostrzeżenia"
Połączyła ich miłość do gotowania. Podobał mi się rozwój ich relacji. To było spokojnie i naturalne, z nutką pikanterii. No może z tym spokojem bywało różnie, bo Julia to charakterna kobieta. Jej zazdrość była urocza. Tak zamknięta na uczucia dziewczyna bywała zazdrosna i to bardzo. Mieli swoje wzloty i upadki. Dwight w pewnym momencie pogubił się między tylko, co miało być tylko pracą, a tym, co okazało się prawdziwy uczuciem.
Choć ta książka nie podobała mi się aż tak bardzo, jak Spotkajmy się w Central Parku, to i tak uważam ją za bardzo dobra. Tutaj fabuła wydaje się spokojniejsza, choć między bohaterami iskrzy od samego początku. Bardzo podobała mi się rodzina Julii. Duża, głośna, bardzo zżyta. Właśnie tak wyobrażam sobie włoską rodzinę. Do tego cieszę, że wątek rywali w kuchni nie zginął gdzieś pomiędzy ich związkiem. Gotowanie stałe przewijało się przez całą fabułę książki i nie było jedynie jej tłem. Jeśli tak jak ja jesteście w tyle z książkami tej autorki, to polecam nadrobić ?
,,Całkiem nieźle sobie radzisz - komentuje Romeo, okrążając mnie z silnikiem na niskich obrotach."
,,Za to ty masz tyle nieposkromionej werwy, co emeryt nadzorujący budowę - odcinam się."
,,Rzucam ci wyzwanie - mówi, zatrzymując się obok mnie. - Kto pierwszy dotrze do przystani."
,,Wchodzę w to - podejmuję rękawicę bez wahania. - I jeśli wygram, będziesz moim niewolnikiem w restauracji przez cały tydzień."
,,A jeśli ja wygram, pójdziesz ze mną na kolejną kawę."
,,Możesz być pewien, że nawet gdybym nie miała motywacji, by dać z siebie wszystko, to właśnie mi ją dałeś."
Łatwiej jest być blisko ciebie, kiedy cię nienawidzę.
Najbardziej boli nas nie to, co dotyka nas samych, tylko tych, których kochamy."
Zasady są proste i jasne: trzymaj majtki na sobie, jeśli w ogóle dziś je włożyłeś, i nie molestuj risotto, Romeo.
- Dalej, Julia, wyluzuj! Włóż w to trochę pasji - prowokuje ją. - Powiedz mi coś, co podgrzeje atmosferę.
- Zapal się - krzyczy przez opary.
Czy zdarzyło Wam się sięgnąć po książkę w której połączenie gatunków obiecywało coś czego jeszcze nie było a potem.. no właśnie.
Felicię Kingsley poznałam dzięki powieści Spotkajmy się w Cdntral Parku , czyli naprawdę świetnie skonstruowanemu romansowi biurowemu.
Teraz autorka opowiada nam historię Dwaighta i Julii.
On - tajny agent FBI mający za zadanie zinfiltrować najbliższych dziewczyny i znaleźć dowody łączące ich ze światem włoskich porachunków mafijnych.
A ,że mężczyzna przy okazji świetnie gotuje.. cóż pozostaje mu aplikować o pracę w nowej należącej do rodziny Villa restauracji.
Jest tylko jeden kłopot i ma na imię Julia.
Nikt jeszcze tak nie działał na nerwy Faradaya jak ta uparta szefowa kuchni.
Właśnie wtedy , w trakcie tej znajomości budzą się do życia uczucia o których istnieniu zdeterminowany funkcjonariusz tajnych służb zdążył zapomnieć.
To co miało być misją, szybko staje się relacją balansującą na krawędzi..
Jak to się zakończy? I co zwycięży? Serce czy rozum?
Ta powieść była.. całkiem w porządku i naprawdę niektóre wątki jak choroba głównej bohaterki i podejście do tematu jej wybranka niesamowicie mnie poruszyły.
Co curkawe autorka zręcznie opisała relacje młodej szefowej kuchni z mężczyznami i to jak wpłynęły one na nią i jej postrzeganie świata.
Ttm co mi przeszkadzało były dwie rzeczy- po pierwsze objętość książki. Odnosiłam wrażenie,że część wątków była zwyczajnie przegadana, zbędna. Druga rzecz to częściowo nierealistyczne zbiegi okoliczności.
No bo.. Jak to jest ,że para zakochanych o czymś między sobą dyskutują , a dosłownie moment później owa sytuacja staje się rzeczywistością.
Też tak chcę..
,,Miłość pod przykrywką" to idealna propozycja dla miłośników lekkich romansów z elementami sensacyjnymi i dużą dawką humoru. Dzięki dynamicznej fabule i charyzmatycznym bohaterom książka zapewnia przyjemną i wciągającą lekturę.
Kingsley zręcznie łączy w książce elementy romansu, sensacji i kulinarnej pasji, tworząc historię pełną napięcia, humoru i emocji. Relacja między Dwightem a Julią rozwija się w sposób dynamiczny, pełen zaskakujących zwrotów akcji i intensywnych emocji. Styl autorki jest lekki i przystępny, a dialogi pełne ciętych ripost i błyskotliwych uwag, co sprawia, że książka jest wciągająca i przyjemna w odbiorze.
Mimo mankamentów myślę, że każdy powinien mieć szansę wyrobić sobie własną opinię. ???
Brawurowo opowiedziana historia, wciągająca bardziej niż najlepszy film Knight Underwood ma wszystko: elegancki loft na Upper East Side, wymarzoną pracę...
Gdy królowa włoskich romansów spotyka Jane Austen... Witajcie w Belvedere in Chianti - urokliwym miasteczku w sercu Toskanii, gdzie każdy zna każdego...
Przeczytane:2025-10-13, Ocena: 5, Przeczytałem, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2025, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2025 roku,
To moje drugie spotkanie z twórczością autorki, jej poprzednia książka "Spotkajmy się w Central Parku" bardzo mi się podobała, dlatego postanowiłam ponownie sięgnąć po historię spod pióra autorki. "Miłość pod przykrywką" jest to rom - com, w którym znajdziemy motyw rivals to lovers oraz forced proximity. Stylistyka i język jakim posługuje się autorka jest bardzo lekki i przyjemny w odbiorze co sprawia, że książkę czyta się naprawdę szybko. Mi zapoznanie się z losami Dwight'a (Romea) i Julii zajęło jeden wieczór i naprawdę z zainteresowaniem śledziłam to co działo się w ich życiu oraz ich rozwijającą się relację. Fabuła została w interesujący sposób nakreślona i dobrze poprowadzona. Natomiast bohaterowie, zarówno pierwszo jak i drugoplanowi, zostali w intrygujący, wielowymiarowy i barwny sposób wykreowani. To postaci, które mają swoje tajemnice, w także wady i zalety, borykają się z różnymi mniejszymi bądź większymi problemamI, zdarza się im popełniać błędy czy postępować pod wpływem chwili. Historia została przedstawiona z perspektywy obojga postaci, co pozwoliło mi lepiej ich poznać, dowiedzieć się co czują, myślą, jak wygląda ich życie, z czasem mogłam także dowiedzieć się co wpłynęło na ich obecne życie, co ich ukształtowało, a tym samym mogłam lepiej zrozumieć ich postępowanie oraz decyzję. Oboje zaskarbili sobie moją sympatię, chociaż nie ukrywam, że były momenty kiedy irytowali mnie swoim zachowaniem. Niemniej jednak kibicowałam każdemu z nich. Relacja bohaterów została w świetny sposób poprowadzona, od początku dało się wyczuć pomiędzy nimi wyraźne napięcie, które z czasem zaczęło przeradzać się w coś zdecydowanie głębszego, co nawet ciężko było jednoznacznie określić. Bardzo podobały mi się ich potyczki słowne, wielokrotnie wywoływały one uśmiech na mojej twarzy. Niemniej wszystko toczyło się swoim rytmem pozwalając Czytelnikowi skupić się na gestach, słowach i odczuciach towarzyszących głównym postaciom. Istotną rolę w tej historii odgrywają postaci drugoplanowe, które wprowadzają sporo zamieszania do życia głównych postaci, dostarczając zarówno im samym jak i Czytelnikowi wielu emocji i wrażeń. Mowa o bliskich Julii czy współpracownikach z restauracji. A jeśli o restauracji mowa to bardzo podobał mi się właśnie dotyczący jej wątek, to jaka atmosfera tam panowała oraz jak wyglądała praca we włoskiej kuchni totalnie mnie kupiło! Ciekawym aspektem tej historii jest również to z czym od pewnego czasu zmaga się główna bohaterka. Rzadko zdarza się w książkach żeby był poruszany właśnie taki problem zdrowotny i naprawdę cieszę się, że autorka pokazać jak wygląda życie takich osób jak Julia. Ważnym elementem jest oczywiście śledztwo prowadzone przez Dwight'a. Z dużym zaangażowaniem śledziłam często pełne absurdu metody operacyjne oraz kontakty i skomplikowane relacje rodziny Villa. W przypadku tej historii tak naprawdę trudno było przewidzieć co przyniosą kolejne strony powieści oraz jak zachowają się bohaterowie co bardzo mi się podobało, nadawało to pewnego dreszczyku emocji. Miło spędziłam czas z tą książką i czekam już na kolejne powieści spod pióra autorki. Polecam!