Okładka książki - To nie jest kraj dla singli

To nie jest kraj dla singli


Ocena: 4.75 (4 głosów)

Gdy królowa włoskich romansów spotyka Jane Austen...

Witajcie w Belvedere in Chianti - urokliwym miasteczku w sercu Toskanii, gdzie każdy zna każdego, a kawalerów można policzyć na palcach jednej ręki. Tutejsze życie toczy się w rytmie festynów, plotek i rodzinnych kolacji. Jednak wszystko się zmienia, gdy w okolicy pojawiają się Char­les Bingley - pełen uroku Anglik, który dziedziczy lokalną posiadłość, oraz jego równie atrakcyjny przyjaciel Michael D'Arcy.

Wieść o ich przyjeździe elektryzuje całe Belvedere. Matki już snują plany matrymonialne dla swoich córek. Jedyną osobą, która nie poddaje się tej gorączce serc, jest Elisa - dawna przyjaciółka Charlesa i Michaela. Gdy wszyscy wo­kół szukają okazji do romansu, ona próbuje odkryć, co tak naprawdę kryje się za nagłym powrotem mężczyzn. Czas dziecięcych zabaw minął, a między Elisą a Michaelem narosły tajemnice, niewypowiedziane słowa i uczucia, których nie da się już dłużej ignorować.

Czy dawni przyjaciele staną się wrogami... Czy też wśród kieliszków chianti, talerzy pappardele­ i komicznych nieporozumień odkryją, że łączy ich wiele więcej, niż kiedykolwiek przypuszczali?

Informacje dodatkowe o To nie jest kraj dla singli:

Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2026-01-28
Kategoria: Romans
ISBN: 9788384276549
Liczba stron: 400

Tagi: romans

więcej

Kup książkę To nie jest kraj dla singli

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

To nie jest kraj dla singli - opinie o książce

Avatar użytkownika - zaczytania
zaczytania
Przeczytane:2026-02-08,

elicia Kingsley kolejny raz mnie nie zawiodła. Jej najnowsza powieść sprawiła, że często śmiałam się na głos, a moje serce chwilami roztapiało się niczym słodkie gelato wystawione na promienie włoskiego słońca.

✨️Kto i za co pokocha?
To rom-com, który rozkocha w sobie każdego, kto lubi zabawne, lekkie, romantyczne, małomiasteczkowe historie. Pokocha każdy, kto lubi opowieści pełne włoskiego temperamentu i wścibskich, ale za to barwnych mieszkańców wściubiających swoje ciekawskie nosy wszędzie, gdzie tylko pojawia się coś interesującego. A przybycie londyńskiego businessmana bez dwóch zdań do takich wydarzeń należy. Pokochają czytelnicy ceniący sobie błyskotliwy humor oraz żarty sytuacyjne — i tu z miejsca polecam sceny w aptece, no coś rewelacyjnego — czytałam i płakałam ze śmiechu.

✨️Czy ja pokochałam?
Tak! Bardzo lubię chemię między Elisą a Michaelem, choć muszę przyznać, że to ona była w moich oczach bardziej złożoną, dopracowaną i charyzmatyczną postacią. D’Arcy jednak trochę zniknął w jej cieniu. Mimo to z ogromną przyjemnością czytało mi się sceny, w których występowała ta dwójka
.Pokochałam tę książkę bezapelacyjnie za humor. Uwielbiam również to, w jakim miejscu została osadzona akcja — wszystkie opisy winnic i urokliwych toskańskich widoków sprawiły, że tylko utwierdziłam się w przekonaniu, iż chciałabym odwiedzić te strony.
Kocham tę chaotyczną społeczność, która energię czerpie z pozyskiwania nowych plotek, a jednocześnie jest bardzo wspierająca, przezabawna i lekko „odklejona” od rzeczywistości. Nie mogę też nie wspomnieć o najważniejszym zwrocie akcji i o tym, jaki finał okazała się mieć jedna z największych tajemnic tej historii.
✨️Czy polecam?
Oczywiście, że polecam! Ta książka to poprawiacz humoru, roztapiacz serc, dostawca wzruszeń i bólu brzucha oraz policzków z nadmiaru śmiechu. A! I możesz odczuwać głód oraz spodziewaj się ślinotoku w trakcie czytania, bo opisy dań są tak apetyczne, że ciężko usiedzieć spokojnie, nie myśląc o tych włoskich pychotach. Coś cudownego!

✨️O czym jest?
Spokojne życie mieszkańców Belvedere zostaje wywrócone do góry nogami, gdy do miasteczka przybywają dwaj atrakcyjni Anglicy — Charles Bingley i jego przyjaciel Michael D’Arcy. Ich obecność rozpala wyobraźnię lokalnych matek, które widzą w nich kandydatów na swoich zięciów. Elisa, jako jedyna nie daje się ponieść emocjom, szczególnie kiedy okazuje się, że Charles jako spadkobierca posiadłości chce ją sprzedać. Elisa czuje się jak w pułapce — z jednej strony musi zmierzyć się z przeszłością, a z drugiej stanie na głowie, aby zatrzymać swoje miejsce na ziemi.

Link do opinii


Moje pierwsze spotkanie z Felicią Kingsley okazało się strzałem w dziesiątkę i to takim, po którym człowiek ma zakwasy… od śmiechu. „To nie jest kraj dla singli” wciągnęło mnie od pierwszych stron i kompletnie kupiło humorem, który jest absolutnie mój. Tym lekko złośliwym, sytuacyjnym, opartym na dialogach i absurdach małej społeczności, gdzie każdy wszystko wie, zanim jeszcze wydarzy się na dobre. Belvedere in Chianti żyje własnym rytmem, plotką, festynem i nieustannym swataniem, a ja bawiłam się tam wyśmienicie.
Autorka serwuje nam Toskanię pełną słońca, wina i ludzkich przywar, a robi to z takim luzem, że czytając, niemal czułam zapach winogron i słyszałam brzęk kieliszków. Elisa jako bohaterka bardzo do mnie trafiła, jest silna, pracowita, zadziorna i sarkastyczna, a przy tym boleśnie prawdziwa. Relacje między bohaterami, zwłaszcza te podszyte dawnymi urazami i niewypowiedzianymi emocjami, wypadają naturalnie i często są źródłem komicznych nieporozumień. To trochę jak romantyczna komedia w wersji książkowej, z tym cudownym klimatem filmów z początku lat 2000, do których ma się nieuleczalny sentyment.

Nie oznacza to jednak, że wszystko jest idealne. Podczas lektury zdarzyło mi się kilka razy unieść brew ze zdziwienia. Do dziś nie do końca rozumiem, dlaczego Elisa tak uparcie kazała wszystkim mówić, że nie jest mamą, skoro miała przygotowaną sensowną wymówkę i mogła ten temat rozegrać znacznie prościej. Zgrzytnął mi też wątek finansowy winnicy – pojawia się sugestia, że brak zamówień na wino uzasadnia problem z zaciągnięciem kredytu, a jednocześnie trudno nie zadać sobie pytania: skoro poprzedni właściciel jakoś się utrzymywał, to co dokładnie działo się z tym winem wcześniej? To drobiazgi, ale zauważalne.

Mimo tych niedociągnięć czytałam książkę z ogromną przyjemnością i autentyczną radością. Śmiałam się głośno, przewracałam strony z ciekawością i czułam, że to historia pisana z sercem i dystansem. Jeśli to ma być początek mojej przygody z twórczością Felicii Kingsley, to zdecydowanie chcę więcej. „To nie jest kraj dla singli” to lekka, ciepła i bardzo zabawna opowieść, idealna na poprawę humoru – szczególnie wtedy, gdy marzy się o słońcu, Włoszech i odrobinie romantycznego chaosu. 🍷🇮🇹

Link do opinii
Avatar użytkownika - w_kolorycie_lite
w_kolorycie_lite
Przeczytane:2026-02-08, Przeczytałem,

Byliście kiedyś we Włoszech?
Ja miałam okazję przez miesiąc odbywać we Włoszech praktyki. Zwiedziłam tam wiele niesamowicie pięknych miejsc, a dzięki powieści Felicii Kingsley mogłam niektóre z nich ujrzeć ponownie.

,,W miejscu żaru pozostał tylko zimny popiół. Za chwilę wiatr rozwieje go na cztery strony świata i nie zostanie już nic.
Byliśmy przyjaciółmi.
Byliśmy wrogami.
Byliśmy kochankami.
Teraz jesteśmy niczym."

Po ,,To nie jest kraj dla singli" sięgnęłam we współpracy barterowej z @flow_books. Zainteresowałam się tym tytułem, ponieważ uwielbiam włoskie klimaty, tamtejszą kulturę oraz urokliwe krajobrazy. I pod tym względem wszystkie moje oczekiwania zostały spełnione. Czułam się tak, jakbym ponownie wyruszyła w podróż do tego kraju i została oczarowana jego pięknem. Autorka zabiera czytelnika do Belvedere in Chainti, które w cudowny sposób odzwierciedla małomiasteczkową atmosferę. Nie brakuje plotek, nieporozumień i wrzawy. Każdy zna tu każdego i niełatwo zachować tu cokolwiek wyłącznie dla siebie. Po tym wyjątkowym miasteczku zostałam oprowadzona przez Elisę i Michaela - narratorów tej powieści. Poznali się już w dzieciństwie, ale ich kontakt w pewnym momencie się urwał. Wszystko się jednak zmienia, gdy Michael wraca, by pomóc przyjacielowi sprzedać odziedziczoną posiadłość, w której Elisa pracuje oraz mieszka z mamą, siostrą i córką. Kiedy ta dwójka ponownie się spotyka, odżywają dawne wspomnienia oraz uczucia, o których nigdy wcześniej nie zdawali sobie sprawy. Tylko czy są one w stanie przetrwać pod naporem kłamstw, które prędzej czy później zamierzają ujrzeć światło dzienne? 
Felicia Kingsley posługuje się bardzo lekkim i przyjemnym w odbiorze językiem. Cała historia przyodziana jest ogromną dawką humoru. Niektóre wydarzenia doprowadziły mnie aż do łez, ponieważ tak głośno się śmiałam. Jak chyba nigdy dotąd przy żadnej innej książce. Nie czułam tu ani krztyny zażenowania, które czasami towarzyszy mi podczas czytania komedii romantycznych. Akompaniowały mi jedynie dźwięki czystej radości.
Jeżeli chodzi o wątek romantyczny, jest on niespieszny. Relacja Elisy i Michaela najpierw opiera się na zupełnie innych płaszczyznach, aż w końcu przechodzi powoli przez kolejne etapy. Czasami miałam wrażenie, że ich historia jest niepotrzebnie przeciągana. Kiedy już dochodziło między nimi do sytuacji ,,sam na sam", często zostawały one przerywane. Te epizody były naprawdę zabawne, ale ja jestem przekonania że ,,co za dużo to nie zdrowo". I w tym właśnie aspekcie ten nadmiar był dla mnie mocno odczuwalny. Niektóre sceny mnie w tej książce ciekawiły bardziej, inne mniej, ale to nie zmienia faktu, że bardzo mi się ona podobała, a wręcz jestem nią zachwycona. Przede wszystkim muszę podkreślić jedną ważną kwestię, ,,To nie jest kraj dla singli" to coś więcej niż tylko romans. Jest to wspaniała międzypokoleniowa powieść obyczajowa. Zawierająca historie kobiet będących na różnych życiowych etapach. Opowiada o rozterkach nie tylko miłosnych, ale i tych rodzicielskich, a także nastoletnich. Prócz gromkiego śmiechu, wywołuje również wzruszenie. To właśnie ta część tej powieści najbardziej mnie urzekła. Jeżeli szukacie różnorodnych emocji, a przy okazji marzy wam się podróż do słonecznych Włoch, to ten tytuł jest idealną ofertą last minute. Gwarantuję, że czeka was podróż pełna wrażeń, której długo nie będziecie mogli zapomnieć.

Link do opinii
Avatar użytkownika - KamaZ03
KamaZ03
Przeczytane:2026-02-08, Ocena: 6, Przeczytałem,

,,Wolałam samotność niż relację, w której musiałabym udawać."

,,Czasem trzeba się zgubić, żeby naprawdę siebie odnaleźć."

,,Społeczeństwo ma gotowy scenariusz. Problem w tym, że nie każdy chce go odegrać."

,,Zrozumiałam, że nie muszę się dopasowywać, by zasługiwać na miłość."

Elisa Benetti wraz z siostrami prowadzi winnicę w niewielkim włoskim miasteczku Belvedere i ku rozpaczy wszystkich bliskich osób jest singielką . 

Po trudnych doświadczeniach jakie były jej udziałem w przeszłości dziewczyna nie jest jednak gotowa by wchodzić w jakiekolwiek relacje z przedstawicielami płci przeciwnej. 

Sytuacja życiowa zaradnej Włoszki komplikuje się, gdy do małej miejscowości przyjeżdżają dwaj przystojni i zamożni panowie- Charles Bingley i Michael D'Arcy- na dodatek ku radości pań obaj są.. wolni.  

Ten moment rozpoczyna wielką grę w.. swatanie - a wiadomo w miłości i na wojnie wszystkie chwyty są dozwolone.  

Pikanterii całości dodaje fakt ,że Michael był niegdyś blisko z Elisą , a teraz zamierza sprzedać miejsce, któremu młoda kobieta oddała serce.  

Jak potoczy się ta historia i jakie tajemnice skrywa pociągający biznesmen?

Kocham takie klimaty- pióro autorki , której twórczość miałam okazję poznać czytając Spotkajmy się w Cdntral Parku i Miłość pod przykrywką jest jak zawsze lekkie , zabawne i bardzo emocjonalne.

Relacja dwójki głównych bohaterów jest naprawdę piękna i pełna wiszących w powietrzu iskierek , choć niektóre wątki przemiany Michaela zdecydowanie bym pogłębiła. 

Na uwagę zasługuje również fakt ,że Felicia subtelnie wykorzystała motyw znany z klasycznej powieści Jane Austen Duma i uprzedzenie.  

To nie jest kraj dla singli dostarcza świetnej rozrywki w samym środku zimy.

Polecam z całego serca ???

 

 

 

Link do opinii

Byliście we Włoszech? A może nawet w tamtejszych winnicach?

To nie jest kraj dla singli
Felicia Kingsley
Wydawnictwo Flow Books

#współpracarecenzencka
To moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, a znając opinie o jej książkach, czuję się trochę zawiedziona... Ale po kolei.
Felicia zabiera nas do starej willi w małym miasteczku we Włoszech, z rozległą winnicą. Mieszkają tam trzy pokolenia kobiet, a każda z nich jest inna. Ostatni właściciel zmarł, a spadek otrzymuje Charles wraz siostrą i przyjeżdżają zobaczyć i wycenić posiadłość, zabierając ze sobą przyjaciela, Michaela, który ma się zająć jej sprzedażą. Lata temu spędzali we Włoszech każde wakacje i przyjaźnili się z siostrami, Elisą i Gianą. Dla kobiet winnica jest domem, a Elisa nie zamierza pozwolić, by trafiła w obce ręce.
Przedstawienie bohaterów jest świetne! Są wyraziści i mają swoje charaktery. Mieszkańcy miasteczka, to po prostu mistrzostwo. Gdy czytałam o kobietach, których jednym celem jest wyjść za mąż, lub o plotkach, to płakałam ze śmiechu. W ogóle przez większość książki miałam banana na ustach. Ukazanie dwóch różnych światów oraz różnic międzypokoleniowych jest bardzo wyraziste i nadaje książce głębi.
Jednak, jest to romans. I tutaj pojawia mi się spory zgrzyt. W ogóle nie czułam chemii między bohaterami. Elisa i Michael byli po prostu obok siebie, jak przyjaciele. Dopiero pod koniec poczułam w ich relacji jakieś prawdziwe emocje. A nawet pojawiły się łezki... Ale to ostatecznie niestety zaniża ocenę całościową książki.
Bawiłam się przy niej świetnie, ale od romansu oczekuję trochę więcej emocji.
Moja ocena to 7/10?

Link do opinii
Avatar użytkownika - ksiazkoczula
ksiazkoczula
Przeczytane:2026-01-29, Ocena: 4, Przeczytałem, 52 książki 2026,
Inne książki autora
Miłość pod przykrywką
Felicia Kingsley0
Okładka ksiązki - Miłość pod przykrywką

Pełna humoru i zaskakujących zwrotów akcji opowieść, wciągająca już od pierwszych stron! Wśród agentów specjalnych FBI Dwight Faraday jest najlepszy...

Spotkajmy się w Central Parku
Felicia Kingsley0
Okładka ksiązki - Spotkajmy się w Central Parku

Brawurowo opowiedziana historia, wciągająca bardziej niż najlepszy film Knight Underwood ma wszystko: elegancki loft na Upper East Side, wymarzoną pracę...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy