Marcyś jest dumny ze swojego mleczaka. Gimnastykuje go, dotyka językiem i za nic w świecie nie pozwoli go sobie wyrwać! Niestety rodzice mają inne zdanie na temat nie swojego zęba. Od słowa do słowa, najpierw prośbą, potem groźbą - i Marcyś nawet nie zauważa, jak problem znika.
Wydawnictwo: Literatura
Data wydania: 2016-05-10
Kategoria: Dla dzieci
ISBN:
Liczba stron: 48
Była sobie czarna, czarna droga, która prowadziła przez czarną, czarną noc. A na końcu tej czarnej, czarnej drogi rosła wielka stara grusza. A przy tej...
Mieszko wybiera się do teatru, w którym jego mama szyje kostiumy dla aktorów. Ale nie, nie zgadliście. Chłopiec nie chce zostać krawcem. Ma zamiar przyjrzeć...
Chcę przeczytać,