Piętnastoletnia Emily jest dość typową nastolatką. Mieszka z ekscentrycznym ojcem, którego zajmuje budowa chaty z bali. Jeździ na ukochanym koniu i spędza cały wolny czas na świeżym powietrzu. Ale nie wszystko jest idealne – zimy są surowe, a w domu ojca panuje przeciąg i zimno. Pojawia się sąsiad, który widzi dziewczynę w potrzebie i oferuje pomoc. Trzy słowa: „NASZ MAŁY SEKRET” przesądzają o losie Emily.
Dwadzieścia pięć lat później Emily jest zmieszana i przygnębiona, gdy ponownie widzi sąsiada na promie. Wydarzenia z dawno minionej zimy powracają z impetem, zmuszając ją do ponownego zmierzenia się z przeszłością. Emily przysięga, że doprowadzi go przed oblicze sprawiedliwości, wyjawi swój sekret i upora się z ranami, które naznaczyły ją na wiele lat. Niekompetentni prawnicy, droga terapia i niesprawny system sprawiedliwości blokują Emily drogę do zaznania spokoju. Dopiero gdy na nowo odkrywa swój młodzieńczy talent artystyczny, sięgając po pióro dostrzega wyjście.
Mając pięćdziesiąt lat, Carrington stworzyła wciągający debiut, który dowodzi jej znakomitego opanowania komiksowego medium. Nasz mały sekret to świadectwo przetrwania i wagi opowiadania własnej historii po swojemu.
Zdobywca Nagrody „Lynd Ward Graphic Novel Prize” w 2023 roku.
Wydawnictwo: timof i cisi wspólnicy
Data wydania: 2025-09-30
Kategoria: Komiksy
ISBN:
Liczba stron: 228
Tytuł oryginału: Our Little Secret
Język oryginału: angielski
Tłumaczenie: Wojciech Jędrak
Ilustracje:Emily Carrington
Przeczytane:2026-03-26, Ocena: 5, Przeczytałam, 2026,
Doceniam ten komiks przede wszystkim za podjęcie tematu, od którego jako społeczeństwo wciąż zbyt często instynktownie odwracamy wzrok. To poruszające, autobiograficzne świadectwo jest czymś znacznie więcej niż tylko zapisem osobistej tragedii. To lekcja empatii i uważności. Choć zawodowo znam mechanizmy traumy, uważam, że publikacja ta niesie ze sobą ogromną wartość społeczną, szczególnie w kontekście profilaktyki.
Najważniejszą grupą docelową powinni być rodzice, dla których komiks może zadziałać niczym studium przypadku ,,na żywo". Autorka z precyzją pokazuje, jak emocjonalna nieobecność opiekunów i ich własne frustracje tworzą ,,wyrwę", którą drapieżca potrafi mistrzowsko zagospodarować. To otrzeźwiający sygnał, jak kluczowe jest budowanie relacji opartej na autentycznym zaufaniu, by dziecko nie szukało wsparcia u ,,życzliwych" obcych.
Autorka przerywa zmowę milczenia wokół przemocy seksualnej i groomingu, demaskując mechanizmy manipulacji służące izolacji ofiary od świata. Głęboko poruszyło mnie przedstawienie długofalowych skutków traumy. Uświadomienie, że krzywda wyrządzona w dzieciństwie nie znika, a oprawca potrafi destrukcyjnie nawiedzać teraźniejszość ofiary nawet kilka dekad później. To głośny apel o czujność i emocjonalną odpowiedzialność dorosłych; przypomnienie, że nasza obecność i zrozumienie są najważniejszą tarczą, jaką możemy dać dziecku. Wybór formy komiksowej, w której autorka osobiście zwraca się do czytelnika, nadaje historii intymny wymiar i czyni ją świadectwem procesu uzdrawiania oraz odzyskiwania własnego głosu. To pozycja bolesna, ale w swojej szczerości absolutnie niezbędna.