Nie jest za późno

Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2022-01-26
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788324063932
Liczba stron: 384

Ocena: 5 (7 głosów)

Ta historia sprawi, że w Twoim sercu zawita wiosna.

Anna Ficner-Ogonowska

Taka miłość nie zdarza się dwa razy

Po raz pierwszy rozmawialiśmy w Nowy Rok. Właściwie tamtego styczniowego dnia zaczęła się nasza historia, choć oczywiście dla mnie to był ciąg dalszy. Bo widzieliśmy się już wcześniej.

Już wtedy wiedziałam.

Teraz tu wracam. Wiem, że nikt na mnie nie czeka, a jednak czuję tremę. Serce wali mi jak oszalałe, jakby pewne, że jesteś blisko. Minęło kilka lat, a ja wciąż nie zdołałam się od Ciebie uwolnić. Może to już czas, Bruno?

Czy kiedykolwiek wybaczysz mi to, co Ci zrobiłam?

Ona - dziewczyna z bogatego domu, zawsze w grupie koleżanek, ciesząca się życiem. On - musi walczyć o siebie i bliskich. Po raz pierwszy spotkali się w liceum, kiedy wszystko było jeszcze możliwe. Nigdy wcześniej nie byli szczęśliwsi. I nigdy później...

Tagi: Literatura obyczajowo-rodzinna

POLECANA RECENZJA

Kup książkę Nie jest za późno

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Nie jest za późno

Avatar użytkownika - mucka
mucka
Przeczytane:,

Takie książki mają jedną główną funkcję - mamy się przy nich relaksować i ,,Nie jest za późno" z pewnością spełnia tę misję. To lekka opowieść o miłości dwójki młodych ludzi z trochę innych światów, którzy mają ze sobą zaskakująco dużo wspólnego. Niestety z różnych przyczyn ich miłość nie ma szansy na pełen rozkwit tak, jak oboje by tego pragnęli. Na ich drodze stoją okoliczności (chora matka chłopaka, którą ten musi się opiekować) i przyjaciółki Aniki, którym dziewczyna zwyczajnie wstydzi się opowiedzieć o swoich uczuciach do Brunona. To i jeszcze kilka innych czynników sprawia, że ich drogi rozchodzą się na długie lata, ale żadne z nich nie może wyrzucić z głowy tego drugiego - też tak kiedyś mieliście? 

Ja zdecydowanie tak, dlatego tym bardziej powieść zdobyła moje wrażliwe serce, bo podobno wszyscy szukamy w książkach cząstek siebie... Przeczytałam ją kiedy utknęłam w pociągu podczas sztormu i gdyby nie ona, na pewno trudniej byłoby mi znieść długie godziny w pełnym napięcia oczekiwaniu. 

Jeśli szukacie czegoś niewymagającego, co skutecznie oderwie Was od otaczającej rzeczywistości, warto sięgnąć po Olejnik. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - eufemcia
eufemcia
Przeczytane:2022-01-14, Ocena: 5, Przeczytałem,

Gdyby ta książka była piosenką...
Byłaby jedną z tych, których melodia trafia prosto do serca i porusza jego każdą, nawet najmniejszą część...
Byłaby jedną z tych, które odtwarza się wciąż na nowo i na nowo i nigdy nie chce kończyć.
Byłaby jedną z tych, których słuchając zamykamy oczy i rozkoszujemy się każdym dźwiękiem.
Byłaby najpiękniejszą piosenką o miłości.

O miłości najprawdziwszej. Najszczerszej. Najpiękniejszej. Miłości, która przezwycięży wszystko. Której nie da się złamać. Która nie zniknie, mimo tak wielu przeciwności. Miłości, która przetrwa lata i będzie wciąż tak samo mocna, jak na początku.
O miłości, o której marzy każdy z nas...

Mnóstwo niedopowiedzeń. I ciągnący się za nimi smutek. Ból, rozgoryczenie, złość, chęć zemsty. Tak wiele emocji pojawiło się w ciągu tych pięciu lat. Tak wiele sytuacji, które powinny raz na zawsze wymazać przeszłość z pamięci. A jednak ona wciąż tam była. I nie zamierzała odpuścić.

Możecie mi wierzyć lub nie, ale ta książka rzeczywiście przemówiła do mnie głosem miłości, wybrzmiewając w sercu cudowną, ale i pełną bólu melodię. Możecie mi wierzyć lub nie, ale ta historia udowodniła mi, że prawdziwe uczucie jest w stanie przetrwać wszystko. I nawet gdybyśmy z całych sił starali się wymazać ją z pamięci - ona nie zniknie.
Dzięki tej historii z całego serca wierzę, że nigdy nie jest za późno na miłość. Że dwie przeznaczone sobie dusze zawsze się odnajdą. Potrzeba tylko czasu...
Możecie mi wierzyć lub nie, ale po tej lekturze w moim sercu naprawdę zawitała wiosna. A z nią nadzieja.

Przeczytajcie. Niech i Waszym sercu rozbrzmi ta piękna melodia!

Link do opinii
Avatar użytkownika - zakochanawksiazk
zakochanawksiazk
Przeczytane:2022-02-01, Ocena: 6, Przeczytałem,

Anika to dziewczyna z dobrego domu, dobrze się uczy, ma wokół siebie grono bliskich koleżanek. Bruno od zawsze nie miał łatwego życia, chłopak walczy o lepszą przyszłość dla siebie i swoich bliskich. Połączyło ich liceum oraz wspólne rozmowy, a z czasem uczucie. Jak potoczą się ich losy? Czy będą mieli szansę na szczęśliwe zakończenie?

Bardzo lubię twórczość autorki i oczywiście tym razem również się nie zawiodłam. Od samego początku zostałam wciągnięta w życiowe zawirowania Aniki oraz Bruna, młodzi doświadczają pięknego uczucia jakim jest pierwsza, prawdziwa miłość, z każdą kolejną stroną byłam coraz bardziej ciekawa co takiego jeszcze wydarzy się w życiu bohaterów oraz jakie przeciwności losu będą oni musieli pokonać.
W tym przypadku dużo bardziej podobała mi się kreacja głównego bohatera, to zdecydowanie on skradł moje serce. Jestem pod ogromnym wrażeniem jego poświęcenia i zaangażowania w ratowanie zdrowia i życia Mamy. Anika natomiast w niektórych momentach działa mi trochę na nerwy, ale tłumacze to sobie tym, że w końcu bohaterowie są w takim wieku, że mogą popełniać błędy i się na nich uczyć, tak właśnie było w przypadku Aniki i Bruna.
Autorka świetnie pokazała jak jeden błąd, jedna gafa może wpłynąć na dalsze życie człowieka, tym razem chodziło o rozłąkę na pięć długich lat. Czy po takim czasie Anika będzie w stanie odbudować zaufanie Bruna? Na pewno będzie musiała się bardzo postarać!
"Nie jest za późno" to piękna historia dwojga młodych ludzi, w której nie zabraknie ogromu emocji oraz wzruszeń, to opowieść o wybaczaniu, walce o szczęście oraz miłość. Ja jestem nią oczarowana i czekam na więcej takich książek spod pióra Pani Agnieszki!

Link do opinii

Podobno na miłość nigdy nie jest za późno...
Podobno stara miłość nie rdzewieje...
Podobno...
 
W swojej najnowszej powieści "Nie jest za późno" Agnieszka Olejnik opowiedziała historię miłości licealistów, których dzieliło wszystko a połączyło coś ulotnego - uczucie. Nigdy nie byli tak szczęśliwi jak wtedy, ale niestety kilka słów sprawiło, że stanął między nimi mur.
 
Anika całkowicie niespodziewanie dla samej siebie zakochała się... Specjalnie zaczęła wychodzić z psem na spacery, by przypadkowo spotkać mieszkającego blisko glinianek Brunona. Czekała na to spotkanie wiele dni a gdy już zaczęli rozmawiać, okazało się że on ma dla niej tylko kwadrans. I to nie tylko dzisiaj...
Wiedzieli o sobie niewiele. Pochodzą z różnych światów, jednak rozkwita licealne uczucie - dziewczyny z bogatego domu, posiadającej wszystko o czym zamarzy i planującej studia i biednego chłopaka, który przeżył rodzinną tragedię a teraz nie myśli o studiach tylko o rehabilitacji matki.
 
Bohaterka jest rozdarta między pierwszą miłością a bogatymi przyjaciółkami, przed którymi wstydzi się uczucia. Dlatego wymyśla, że to zakład, bo zamierza sprawić, by chłopak przestał być prawiczkiem. Gdyby tylko wiedziała, że on się tego kiedyś dowie...
 
Gdy po latach Anika przyjeżdża do Nosiczyna na ślub jednej z przyjaciółek, wręcz marzy o tym, by go spotkać. By wyjaśnił jej, dlaczego ją rzucił, bo z nikim innym nie jest w stanie stworzyć związku i chciałaby, by byli razem. Jednak to nie takie proste...
 
Oboje mają połamane serca, ale i dumę, dlatego nie potrafią się dogadać, wysłuchać, zrozumieć...

 

 

Agnieszka Olejnik przyzwyczaiła mnie, że w jej książkach akcja wartko płynie, bohaterowie zaskakują... a w tym przypadku, owszem zaskakują, ale irytując. Bardzo denerwowało mnie ich zachowanie, nie potrafili bowiem ze sobą rozmawiać, zupełnie się nie znali, niewiele o sobie wiedzieli, cierpieli, ale nie wyjaśnili nieporozumienia. Zmarnowali wiele lat a jeszcze się wzajemnie dobijali słowami... To była istna zabawa w kotka i myszkę. A wracając do akcji - owszem, było ciekawie, ale bez większego szału, bez wow, dość jednostajnie było.

 

To bardzo życiowa książka. Porusza temat płytkiej przyjaźni, której prawdziwy brak wartości bohaterka odkrywa dopiero po latach; jest też przemoc domowa wynikająca z alkoholizmu, skutkiem której jest śmierć, okaleczenie oraz strach i przedwczesna dorosłość małego chłopca. Nie brakuje również zdrady, choroby, poszukiwania swojego celu w życiu czy rozpaczy po tym, co wnosiło w codzienność radość i szczęście a nagle się skończyło. 


Tym, co mi przeszkadzało w lekturze była narracja. O ile fakt, iż była naprzemienna był świetnym zabiegiem przy tak przedstawionej historii, to już powtarzanie wydarzeń a nawet dialogów mnie drażniło.
Może to nie mój target wiekowy bohaterów?

 
Co jest niewątpliwym plusem powieści to w nawiązaniu do tytułu udowodnienie tezy, że na miłość nigdy nie jest za późno. Tak, miłość finalnie jest tutaj na piediestale.

 
 
Podsumowując - "Nie jest za późno" to historia o miłości, pseudo przyjaźni, żalu, tęsknocie i potrzebie akceptacji wśród rówieśników. Opowieść pełna emocji, tragedii rodzinnych, nowych szans, pustki w życiu, ale nie brakuje tutaj humoru czy ironii. Podkreślona została prawda o tym, że każdy ma prawo do błędów, ale też że samotność nam, ludziom nie służy. Utrata miłości, gorycz porażki, wstyd czy rozczarowanie - też znajdziecie je na kartach książki. Sami zdecydujcie czy to lektura mogąca Was wciągnąć w maleńki wirek wydarzeń.

Link do opinii
Avatar użytkownika - zaczytana_optymi
zaczytana_optymi
Przeczytane:,

Jeżeli chodzi o najnowszą książkę Pani Agnieszki Olejnik... 

Pamiętacie swoją pierwszą miłość? 

Ja w zasadzie tak... Bo w czwartej klasie spodobał mi się chłopak... przez 3 lata tak było! Niestety dla niego liczyła się wtedy nauka🙈 ale... 12 lat temu nasze drogi zeszły się z powrotem i dziś jest moim mężem 🥰❤ 

W powieści Pani Agnieszki nie było aż tak kolorowo. Anika i Bruno czują coś do siebie odkąd tylko na siebie wpadli. Od tego momentu ciągle o sobie myślą. Anika specjalnie chodzi pod jego oknami na spacery z psem...aż w końcu wychodzą na nie razem... pewnego razu Bruno uświadamia dziewczynie, że "To co jest między nimi nigdy się nie uda, bo on po maturze musi iść do pracy, by zarobić na rehabilitację swojej mamy...". Ona nie potrafi się z tym pochodzić... 

Może jeszcze to co było między nimi dałoby się odratować, ale przez przypadek Bruno usłyszał, że Anika założyła się z koleżankami że się z nim prześpi... 

Słowa potrafią ranić.
Bardziej niż czyny.

Serce chłopaka rozpadło się na kawałki i postanowił wyjechać beż słowa wyjaśnienia...
Jak potoczyły się losy tych bohaterów?
Czy Anika i Bruno mają szansę na miłość?

Podczas czytania towarzyly mi mieszane uczucia. Miałam momentami wrażenie, że ta ich znajomość była taka niedojrzała. Zamiast konkretnie ze sobą porozmawiać to zarówno jedno jak i drugie unikało siebie i kontaktu ze sobą... A wewnątrz cierpieli oboje... tyle lat. Niby zakochani. Niby im nie zależało na sobie, ale żeby związać się z kimś innym...też odpadało... 

Wieczna ucieczka...
Wieczne niedomówienia...

Ogólnie przez książkę przeszłam bardzo szybko, czytało mi się dobrze, ale momentami chciałam tymi bohaterami potrząsnąć 🙈 

Także...
Mam nadzieję, że Wy będziecie mieli dla nich więcej cierpliwości, hihi 🤭

Książka na plus.
Lekka. 
Nadaje się na wieczory przy herbatce.

Kto z Was ma w planach?

Link do opinii
Avatar użytkownika - bellagrand
bellagrand
Przeczytane:2022-03-08, Ocena: 5, Przeczytałem,

Piękna, nietuzinkowa powieść o pokręconej miłości między dwójką młodych ludzi. Dzięki niej przeniosłam się do Nosiczyna i bacznie obserwowałam jak sytuacja między tym dwojga - Aniką i Brunem się rozwinie. Czy młodzi w końcu dadzą sobie szansę? Na odpowiedź czekałam z niecierpliwością do sameog końca! Polecam :) 

Link do opinii

Pamiętacie swoją pierwszą miłość??
.
Autorka @agnieszkaolejnik tym razem zabierze nas w niezwykle emocjonującą podróż pełną miłości.
.
Bowiem w jej najnowszej powieści NIE JEST ZA PÓŹNO wraz z ciekawymi bohaterami przeżyjemy to wyjątkowe uczucie po raz kolejny. Co czeka tych dwojga? Czy ich miłość może zdarzyć się dwa razy?
.
7/10?
NIE JEST ZA PÓŹNO to lekka, acz niebanalna historia, której scenariusz napisało samo życie. Fabuła niesamowicie przyjemna i subtelna w odbiorze. Dodatkowo w tej historii podobało mi się to, że tę opowieść możemy śledzić z dwóch różnych perspektyw. W ten oto sposób poznajemy różne punkty widzenia i uczucia naszych bohaterów. Poza tym, dzięki prostemu stylowi autorki, który w tej powieści okazał się niezbywalne autentyczny bez problemu przenikamy w ten młodzieńczy świat Aniki i Bruna.
.
Pomimo, że tej historii bliżej jest do powieści młodzieżowej z gatunku #newadult to mogę Wam ją śmiało polecić. Pięknie napisana i życiowa.
.
We współpracy z @chilli.books ?

https://www.instagram.com/rudy_lisek_czyta/

Link do opinii

Poprzednia książka autorstwa Agnieszki Olejnik, która swoją premierę miała w styczniu bieżącego roku skierowana jest bardziej do młodzieży, jednakże dojrzały czytelnik też znajdzie w niej coś dla siebie.

,,Nie jest za późno", bo o tej właśnie powieści mowa, ukazała się pod szyldem Chilli Books (imprint Wydawnictwa Znak) i opowiada historię pierwszej miłości dwojga licealistów, którzy dopiero wchodzą w dorosłe życie.

Anica i Bruno - ich drogi przecinają się zupełnie przypadkiem na jednym z międzyszkolnych wydarzeń i już wtedy oboje podświadomie przykuwają wzajemną uwagę. Mimo, że pochodzą z całkowicie odmiennych światów i środowisk coś ich do siebie przyciąga choć żadne z nich nie chce się do tego przyznać nawet przed samym sobą.

Każde z tych młodych ludzi dźwiga na swych barkach spory bagaż doświadczeń, lęków oraz młodzieńczej niepewności które to czynniki dosyć mocno warunkują ich zachowania. Całą sytuację dodatkowo komplikuje pewien feralny zakład, a jakie są jego skutki dowiecie się z książki.

Czy Anica i Bruno już jako 20-kilkulatkowie odnajdą zagubione szczęście? Odpowiedzi także na to oraz wiele innych pojawiających się w trakcie czytania pytań również dostarczy Wam lektura tej powieści.

Agnieszka Olejnik subtelnie, a jednocześnie bardzo wyraziście pokazuje czytelnikom świat młodych ludzi ze wszystkimi jego blaskami i cieniami oraz wewnętrznymi rozterkami bohaterów. Obserwujemy ich próby dopasowania się do wymogów otoczenia oraz zmagania z sytuacjami, w których niełatwo byłoby odnaleźć się dorosłemu człowiekowi.

Powieść ,,Nie jest za późno" to pełna różnorodnych emocji i refleksji opowieść o ludziach wchodzących w dorosłe życie i szukających swojego miejsca na nowym etapie życiowej drogi. Autorka ukazała burzliwe relacje, trudne wybory oraz ich długofalowe skutki.

Jeśli macie ochotę na ciekawą powieść dla młodzieży i nie tylko to myślę, że książka ta Was zainteresuje. Mnie bardzo przypadła ona do gustu i uważam, że warto po nią sięgnąć i poświęcić jej swój czas.

Polecam.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *
https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2022/05/miosc-nie-wynika-z-sumy-podobienstw.html

Link do opinii
Avatar użytkownika - bookaholic-in-me
bookaholic-in-me
Przeczytane:2022-01-15, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam,

Nastoletnia miłość. Zazwyczaj zostawia po sobie wspomnienia do których wraca się w dorosłym życiu z przymrużeniem oka. Co jednak gdy zostawia po sobie tak silny ślad, że dalsze życie przypomina jedynie egzystencję? Czy młodzieńcze uczucie może być tak prawdziwie i mocne by sprawić, że nikt później nie był w stanie choć w niewielkim stopniu go zastąpić? Ile można zmarnować czasu- lat, miesięcy i dni na rozpamiętywanie czegoś, co nie wróci? Czy złamane serce i roztrzaskane marzenia da się poskładać w całość i zbudować swoją przyszłość na zupełnie innych fundamentach? O tym właśnie jest ta książka. O miłości tak ogromnie wywierającej wpływ na teraźniejszość, choć powinna już dawno być jedynie echem przeszłości. O słynnym co by było gdyby. O próbie zrozumienia i pogodzenia się z przeszłością by ruszyć dalej i zwyczajnie żyć. O żałowaniu- swoich decyzji, swojego postępowania, niewypowiedzianych słów i niewykorzystanych okazji. Ale przecież nie można winić naiwnych nastolatków za popełnione błędy. Ani przeklinać losu za to w jakim kierunku poprowadził dwie, skrzywdzone dusze. Ale nie można też wyrzec się serca, które biję sobie tylko znanym rytmem. Ani wykasować wspomnień tak, by nawet w najczarniejszych godzinach już nigdy nie nawiedzały.

Anika to dziewczyna z dobrego domu, która pod względem materialnym może pozwolić sobie na wiele. Nie zawsze jednak tak było, stąd docenia to, co ma jako nastolatka i nie epatuje statusem. Obraca się jednak w kręgu osób podobnych do siebie i chodzi do renomowanej szkoły. Za wszelką cenę stara się dopasować do swoich przyjaciółek, choć wyznaje inne wartości. Obawia się głośno wyrażać swoje zdanie by nie zostać wyśmianą czy odrzuconą. Za wszelką cenę chce bowiem być akceptowana pod każdym względem, nawet za cenę ukrywania prawdziwej siebie. Dotąd nie interesowała się płcią przeciwną, najzwyczajniej w świecie nie spotkała chłopaka, który by ją zaintrygował. Aż do międzyszkolnego turnieju, który zmienił jej życie.
Bruno reprezentuje "gorszą" część Nosiczyna. Uczęszcza do szkoły gastronomicznej, nie myśli o studiach, nie posiada wielu dóbr materialnych, które nie są niczym nadzwyczajnym wśród jego rówieśników. Nie jest także osobą towarzyską, bo zwyczajnie nie ma możliwości by prowadzić życie tak, jak jego znajomi. Dla Bruna najważniejszą sprawą jest powrót do zdrowia matki i opieka nad nią i robi to, przedkładając wszelkie swoje potrzeby. Szkoła i dom- w ten sposób upływa mu czas. Otrzymał przyspieszony kurs dorastania w wieku niemal jeszcze dziecięcym ale nigdy nie przyszło mu do głowy, by narzekać na swój los. Jak przystało na dość niezwykłego młodego chłopaka nie zwraca też uwagi na dziewczyny. Dopóki zupełnie przypadkiem nie ujrzał tajemniczej, złotowłosej dziewczyny.
Jestem absolutnie zakochana w tej powieści, choć nie dość, że złamała mi serce, to jeszcze wielokrotnie doprowadziła do frustracji! Miałam ogromną ochotę wstrząsnąć bohaterami, pokierować ich działaniem, przemówić do rozsądku.. Mimowolnie, od pierwszego akapitu, angażujemy się w tę historię i poznajemy zarówno przeszłość postaci jak i teraźniejszość. Dzięki przemiennej narracji Bruna i Aniki mamy okazję przyjrzeć się uczuciom i przemyśleniom obu stron, co zdecydowanie ułatwia zrozumienie ich postępowania (co nie jest równoznaczne z tym, że się z takim działaniem godzimy!). Aż wstyd przyznać ale to moje pierwsze spotkanie z Autorką i jestem urzeczona jej stylem pisania, dzięki któremu trudno oderwać się od lektury. Z resztą, sama opowieść, którą tu poznajemy, również jest hipnotyzująca. Porusza istotne kwestie ale i z dużym realizmem i ciekawie zaakcentowanymi niuansami przedstawia relację bohaterów. Ze swojej strony zdecydowanie polecam tę książkę, bo pomimo młodych bohaterów tu występujących, otrzymujemy naprawdę dorosłą, momentami trudną historię, w której każdy może odnaleźć kawałek siebie.

Link do opinii
Inne książki autora
A potem przyszła wiosna
Agnieszka Olejnik0
Okładka ksiązki - A potem przyszła wiosna

Pola Gajda jest znaną aktorką. Jak przystało na prawdziwą gwiazdę, żyje w zawrotnym tempie: praca na planie, wywiady, imprezy u producentów i związek z...

Wianek z lawendy
Agnieszka Olejnik0
Okładka ksiązki - Wianek z lawendy

Czy miłości trzeba szukać, czy wystarczy czekać, aż sama nas znajdzie? Nika opiekuje się chorą matką i uważa, że jej szansa na szczęście przepadła dawno...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Cytaty z książki

Im więcej myślałam o tym, że życie nie szczędziło Brunonowi cierpień, tym bardziej chciałam stać się dla niego kimś, kto odczaruje jego los.


Więcej

Jeśli kochasz, nie wstydź się tego. Staw czoło całemu światu. Ogłoś to światu.


Więcej
Więcej cytatów z tej książki
Reklamy