Niebezpieczne istoty

Wydawnictwo: Feeria
Data wydania: 2014-12-03
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 9788372294289
Liczba stron: 320
Tytuł oryginału: Dangerous Creatures
Język oryginału: Angielski
Tłumaczenie: Jarosław Irzykowski

Tom 1 cyklu Niebezpieczne istoty

Ocena: 4.4 (10 głosów)

Ridley to bardzo, bardzo niegrzeczna dziewczynka. Nie można jej ufać, a co gorsza, nie można zaufać też sobie, gdy jest się obok niej. Jej chłopak Link to muzyk rockowy. Razem wyjeżdżają do nowego Jorku, gdzie Link ma nadzieję rozpocząć karierę.

Wkrótce okazuje się, że może to być ich ostatnia podróż, bo cena za ich życie jest bardzo wysoka…

Kup książkę Niebezpieczne istoty

Zobacz także

Opinie o książce - Niebezpieczne istoty

Avatar użytkownika - ksiazkomania
ksiazkomania
Przeczytane:2015-06-30, Ocena: 5, Przeczytałam, x52 książki 2015, Mam,

Syreni Śpiew.

,,Niebezpieczne Istoty" rozpoczynaj nową sagę, znanych już niektórym czytelnikom, autorek - Kami Garcia oraz Margaret Stohl. Ci, którzy poznali ,,Piękne Istoty" mieli już do czynienia z Ridley i Linkiem. Tym razem są to główni bohaterowie ,,Niebezpiecznych Istot". Ja niestety nie czytałam poprzedniej sagi, ale już teraz wiem, że koniecznie muszę to nadrobić w najbliższym czasie, bowiem jeśli styl i forma są takie same to naprawdę trzeba zwrócić na te książki uwagę.

,,Nie da się walczyć z przeznaczeniem. Nie, kiedy przeznaczenie to tylko kolejne drzwi, które zatrzaskują ci się przed nosem, czy na to zasługujesz, czy nie."

Ridley to magnes na kłopoty. Dosłownie je przyciąga jak nikt inny. Piękna syrena jest świadoma swojej mocy, jednak po pewnej niefortunnej grze w Udręce popada w poważne tarapaty. Ma spłacić dług za przegraną grę. Dwa żetony. Przegrała tylko dwa żetony, a jednak to tak wiele. Trzyma w tajemnicy to co przegrała przed najbliższą jej osobą - Linkiem. Ćwierćinkub zamierza wyjechać do Nowego Jorku zrobić karierę rockmana. Razem z Ridley wyrusza w podróż. Nie wie jednak, że syrena ma wobec niego nieco inne zamiary. Nieco bardziej mroczne zamiary.

Książka bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Miałam pewne obawy, że nie znając serii ,,Pięknych Istot" nie będę wiedziała o co chodzi i nie odnajdę się w powieści. To były jednak błędne przypuszczenia i już po kilku stronach pokochałam bohaterów, a wraz z nimi całą fabułę. Książkę czyta się bardzo przyjemnie. Jako wielki fan fantasy byłam w swoim ,,książkowym raju" czytając powieść poświęconą istotom nadnaturalnym. Nie natrafiłam tu jednak na te popularne istoty typu wampiry, wilkołaki czy zmiennokształtni. Tutaj pojawiają się syreny, inkuby, iluzjoniści, nekromanci czy ciemnorodzeni. Fajne oderwanie od popularnych w ostatnich czasach krwiopijców.

Bardzo podobał mi się styl powieści. Prosty, bez zbędnych zawijasów i połamańców językowych. Taki przyjemny i lekki na odstresowanie się po codziennej bieganinie. Uważam, że powieści fantasy są najlepszym lekarstwem na trud codziennego życia, na kłopoty i monotonność.  Dlatego tak bardzo lubię powieści fantastyczne, a ,,Niebezpieczne Istoty" będą miały znaczące miejsce w przegródce mojego serca, która nosi nazwę ,,fantasy, które kocham".

Autorki zadbały o bohaterów. Są to postacie wykreowane w sposób bardzo dokładny i precyzyjny. Każdy ma swoje określone cechy charakteru, każdy ma swoją tajemnicę, przez co powieść wciąga do upadłego. Nie brakuje czarnych charakterów, którzy nadają powieści dreszczyk grozy. Ale również nie brakuje potężnej dawki humoru. Wątek miłosny jest tutaj nieco skomplikowany, a ujawnianie jego szczegółów byłoby wbrew zasadom dobrej recenzji. Bo w recenzji nie powinno ujawniać się zbyt wielu istotnych faktów.

A więc, jeśli macie chęć oderwania się od rzeczywistości i przeżycia miłych chwil polecam Wam ,,Niebezpieczne Istoty". Jeśli nie przepadacie za powieściami fantastycznymi, nie przekreślajcie od razu tej książki. Jest w niej potencjał i pasja, z którą każdy powinien się zapoznać.

Link do opinii
Avatar użytkownika - ROptymista
ROptymista
Przeczytane:2015-01-12, Ocena: 5, Przeczytałem,
Ridley to bardzo, bardzo niegrzeczna dziewczynka. Nie można jej ufać, a co gorsza, nie można zaufać też sobie, gdy jest się obok niej. Jej chłopak Link to muzyk rockowy. Razem wyjeżdżają do nowego Jorku, gdzie Link ma nadzieję rozpocząć karierę. Wkrótce okazuje się, że może to być ich ostatnia podróż, bo cena za ich życie jest bardzo wysoka… Dość dużym i dającym się we znaki minusem była dla mnie nieznajomość poprzedniej serii "Kroniki Obdarzonych". Do świata Ridley i Linka wkroczyłem nie mając zielonego pojęcia kim są Obdarzeni, Istoty Ciemności, Syreny i tym podobne. Cóż, szczerze powiedziawszy do teraz mam mętlik w głowie i zastanawiam się kto z kim się przyjaźni, a kogo wolałby nie widzieć wcale na oczy. Sięgając po tę książkę byłem przekonany, że seria wprowadzi czytelnika powoli do wykreowanego świata. Grubo się pomyliłem. (...) Kolejnym plusem tej powieści są bohaterowie. Ktokolwiek zmierzy się z tą historią, po jej przeczytaniu potwierdzi moją opinie, że w najmniejszym stopniu nie są oni banalni. Ani schematyczni. Autorki stanęły na wysokości zadania i wykreowały postaci, które czytelnik łatwo sobie wyobraża, a wybrane z nich darzy sympatią. Podziwiam Kami i Margaret za to, że potrafiły swoim bohaterom przypisać nadnaturalne zdolności w sposób taki, iż czytelnik uważa je za jak najbardziej realistyczne. Gdybym ominął te dary z łatwością przyszłoby mi utożsamić osoby z mojego otoczenia z papierowymi bohaterami. Może miałbym problem z Ridley, bo takiej dziewczyny nie znajdziecie nigdzie. Książki nie czytałoby się jednak tak szybko gdyby autorki nie posługiwały się ciekawym stylem. Dzięki niemu chcemy dowiedzieć się czegoś więcej, ponieważ historia opowiedziana w taki sposób pochłania bez reszty. Nie wiem, jak te dwie pisarki to uczyniły, ale gdyby ktokolwiek kazałby mi rozróżnić, która z nich napisała wskazany fragment, w życiu bym tego dokonał. Ich style splatają się ze sobą, co skutkuje niesamowicie wciągającym i łatwym w odbiorze językiem. Opowieści przedstawione w taki sposób nie mogą nie przypaść czytelnikowi do gustu. Cała recenzja tutaj: http://recenzjeoptymisty.blogspot.com/2015/01/niebezpieczne-istoty-kami-garcia-i.html
Link do opinii
Avatar użytkownika - monweg
monweg
Przeczytane:2014-12-04, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam,
Niebezpieczne istoty to spin-off bestsellerowej serii Kroniki Obdarzonych, składającej się z trzech tomów: Piękne istoty, Istoty ciemności i Istoty chaosu. Seria ta cieszyła się popularnością na całym świecie, zwłaszcza po ekranizacji pierwszego tomu. Obraz nakręcono dla Warner Bros, a reżyserii podjął się Richard LaGravenese. W rolach głównych, obok Jeremy'ego Ironsa, wystąpili młodzi, nieznani nikomu aktorzy: Alice Englert, Alden Ehrenreich i Emmy Rossum. Film nie powalił, choć muszę przyznać, że całą serię uważam za całkiem udaną. Kroniki Obdarzonych skupiały prawie całą uwagę na Lenie Duchannes i jej chłopaku Ethanie Wate. Czasem żałowałam, że nie jest bardziej rozbudowany wątek bohaterki drugoplanowej, niezwykle barwnej i wnoszącej powiew świeżości, Ridley. W myśl zasady: mówisz i masz, autorki postanowiły dopisać coś niecoś do istniejącej serii i tak powstały Niebezpieczne istoty. Główną bohaterką, wokół której wszystko się kręci jest właśnie Ridley Duchannes, kuzynka Leny. Dodam, że to ta zła kuzynka, ponieważ Ridley w momencie naznaczenia wybrała Ciemność i w związku z tym stała się Syreną. Nie taką baśniową z pięknym rybim ogonem. Bardziej niebezpieczną. Potrafi wpływać na innych siłą perswazji, mając za pomocnika wiśniowy lizak. Czyli zwyczajnie manipuluje ludźmi, żeby jej było na wierzchu. Nie zabraknie tu również drugiego bohatera, który w wymienionej wcześniej serii stał się ćwierć inkubem. Mowa tu o chłopaku Ridley, Wesleyu Lincolnie, marzącym tylko o jednym, aby stać się najlepszym perkusistą. Właśnie wraz z Rid udali się do Nowego Jorku, gdzie czeka na Linka rockowa kapela. więcej na http://monweg.blog.onet.pl/2014/12/03/niebezpieczne-istoty/
Link do opinii
Avatar użytkownika - Sil
Sil
Przeczytane:2014-12-02, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2014, Posiadam,
Z Kroniką Obdarzonych, czyli serią, której Niebezpieczne istoty są spinoffem, miałam niewielką styczność. Jeśli idzie o szczerość - tylko pierwsza jej część znajduje się w mojej biblioteczce i niestety nie zdążyłam jej jeszcze przeczytać. Widziałam za to film, który mnie urzekł. Poznałam więc, przynajmniej wyrywkowo (i być może pobieżnie) bohaterów, których dane było mi spotkać podczas lektury Niebezpiecznych istot. Oczywiście w Pięknych istotach historia kręciła się wokół Leny i Ethana i ich dość burzliwych losów, ale nie zabrakło również Ridley i Linka. Czy najnowsze dzieło Kami Garcia i Margaret Stohl jest równie dobre jak zachwalana Kronika obdarzonych? By się tego dowiedzieć, koniecznie należy po nie sięgnąć i przekonać się na własnej skórze. Dopóki jednak tego, jako czytelnicy, nie zrobicie, zachęcam do zapoznania się z poniższym tekstem. Ridley Duchannes jest starszą (choć niewiele) i zdecydowanie straszniejszą siostrą cioteczną Leny. To ona, gdy nadszedł jej czas, została naznaczona przez Ciemność i stała się syreną. Dzięki temu stała się bardzo silna i niebezpieczna. Z Linkiem, czyli Wesley'em Lincolnem, najlepszym przyjacielem Ethana, łączy ją... ech, długo by opowiadać. W zasadzie wszystko zależy od dnia tygodnia. W zasadzie Rid i Link prawie nigdy nie przestają ze sobą wojować, a gdy wojują na poważnie, różne rzeczy i zdarzenia mogą mieć miejsce. Ona - mistrzyni manipulacji, stara się być normalna, on - od jakiegoś czasu ćwierć inkub, próbuje przetrwać w świecie istot nadprzyrodzonych. Czy taki związek ma jakiekolwiek szanse na przetrwanie? Czy dwójce młodych ludzi będzie dana spokojna i radosna przyszłość, a może ich walka nigdy nie będzie miała końca? Co się stanie, gdy Link w poszukiwaniu spełnienia marzeń o karierze muzycznej wyjedzie do Nowego Jorku? Czy Rid ruszy wraz z nim, albo w ślad za nim? Co wydarzy się w Nowym Jorku? Czy ta podróż zmieni coś w życiu tej dwójki? Nie pozostaje mi nic innego, jak zachęcić do sięgnięcia po Niebezpieczne istoty i przetestowaniu oddziaływania tej powieści samodzielnie. Odczucia? Cóż, zanim rozpoczęłam lekturę byłam na tę książkę, delikatnie mówiąc, napalona. Aż mnie ręce świerzbiły, żeby już po nią sięgnąć. Gdy w końcu nadszedł ten czas podłapałam pewien rodzaj niepewności - czy to na milion procent książka dla mnie? Przecież nie czytałam Kronik Obdarzonych, a historię Leny i Ethana znam jedynie z kina... Na szczęście autorki postarały się, żeby czytelnik nie musiał za dużo dumać o przeszłości, albo szukać w sieci, co też miało miejsce wcześniej. Wydaje mi się, że większość, jeśli nie wszystkie, niezbędne informacje zostały zwięźle przekazane. Niestety, nie obyło się bez spoilerów Kronik Obdarzonych, ale chyba nie da się wprowadzić kogoś w temat, nie zdradzając mu co było wcześniej. Tak to już jest ze spinoffami, trzeba się więc na wstępie zdecydować, czy planuje się czytać podstawową serię, czy też nie. Całość czyta się dość dobrze, choć według mnie mogłoby być lepiej. Bohaterowie są dość szaleni i nietypowi, a ich historia nie należy do banalnych i przewidywalnych. Lektura miejscami jest zabawna, a kiedy indziej wywołuje strach (nawet dość spory). Myślę, że Niebezpieczne istoty są warte polecenia, choć raczej miłośnikom fantasy i, mimo wszystko tym, którzy mieli okazję zapoznać się z Kronikami. Sil
Link do opinii
Avatar użytkownika - kawusiaaa
kawusiaaa
Przeczytane:2014-12-29, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2014,, Mam,
Ridley Duchannes z pewnością nie należy do grupy grzecznych i układnych nastolatek, które w rytm rozkazów i poleceń innych, wykonują posłusznie swoje obowiązki. Dziewczyna, w zgodzie z własnym niebanalnym charakterem, żyje według stworzonego przez siebie, nieograniczonego schematami planu, który daleki jest od posłuszeństwa i uczuciowej egzaltacji. Słowem - Ridley robi co chce, lekceważąc opinie innych osób. Oprócz niewyparzonego języka oraz szafy wypełnionej paletą oryginalnych i skąpych strojów, dziewczyna posiada jeszcze jedną istotną cechę, która świadczy o jej dziwnym, acz osobliwym charakterze. Ridley jest jedną z Obdarzonych - syreną, która siłą własnego uroku i czaru, zjednuje sobie serca wszystkich, których pragnie owinąć wokół palca. Jej syrenie umiejętności, naznaczone przez mroczne siły Ciemności, sprawiają, że dziewczyna zawsze otrzymuje od życia to, czego w danej chwili akurat potrzebuje. Chłopak Ridley, rockman Link, stanowi jej wzorowe przeciwieństwo. Niezdarny i zabawny, a przy tym niezwykle ujmujący chłopak, za wszelką cenę pragnie zrealizować swoje marzenia o międzynarodowej karierze wokalisty. Niestety jego umiejętności wokalne i budzący wątpliwości talent do tworzenia nowych tekstów nie idą w parze z ambitnymi planami. Niespodziewana wycieczka do Nowego Jorku stanowić ma jedyną i niepowtarzalną przepustkę do realizacji jego muzycznych marzeń. Charakterna i zadziorna Ridley postanawia razem z byłym chłopakiem wyruszyć w daleką podróż, pod warstwą syreniego uroku ukrywając faktyczny cel wyprawy. Dziewczyna nie zdaje sobie jednak sprawy, że decyzja o wypadzie do Nowego Jorku to przede wszystkim zaczątek pełnej niebezpieczeństw przygód, naznaczonych widmem śmiertelnych porachunków z Mocami Ciemności... [...] "Niebezpieczne istoty" to porcja nieprzewidywalnej i zabawnej historii, która mimo reprezentowanego gatunku paranormal romance, nie utrzymuje się w jego sztywnych ramach, wychodząc na przeciw oczekiwaniom czytelnikom, którym mętne i przesłodzone historie o losach pary zakochanych nie z tej ziemi, zdążyły się już dawno znudzić. Polecam! antykwariatzciekawaksiazka.blogspot.com/2014/12/niebezpieczne-istoty-czyli-porcja.html
Link do opinii
Avatar użytkownika - Tala_1986
Tala_1986
Przeczytane:2014-11-28, Ocena: 3, Przeczytałam, 52 książki 2014, Do recenzji,
[...] Niebezpieczne istoty nie są powieścią złą, ale także i nie bardzo dobrą. Śmiem nawet twierdzić, że brakuje jej także kilku punktów do tego, aby oznaczyć ją mianem dobrej. Ot, przeciętna powieść, która z pewnością zadowoli zagorzałych fanów poprzedniej serii autorek. Muszę jej jednak oddać, iż ma w sobie coś, co skłania do tego, aby sięgnąć po kolejne tomy, a wszystko to uplasowało się w samym zakończeniu, po którym spodziewałam się naprawdę czegoś zupełnie innego. To czy po nią sięgnąć, czy też nie pozostawiam Waszym osobistym rozważaniom. http://ogrodpelenksiazek.blogspot.com/2014/12/niebezpieczne-istoty-kami-garcia.html
Link do opinii
Kami Garcia oraz Margaret Stohl są znane w świecie literackim. ,,Piękne Istoty" to seria, którą pokochały miliony fanów a autorki wyniosła na szczyt list bestsellerów. W Polsce seria zyskała duże grono zwolenników, lecz jeśli ktoś nie zna pierwotnej serii, nie powinien się obawiać tej książki, gdyż ,,Niebezpieczne Istoty" nie wymagają znajomości poprzednich książek. Geneza historii Obdarzonych nie jest szczegółowo wyjaśnia w tej książce, ale łatwo się wdrożyć w nadprzyrodzony świat wykreowany przez autorki. ,,Niebezpieczne Istoty" to historia bohaterów drugoplanowych z ,,Pięknych Istot". Mamy możliwość poznania bliżej Ridley oraz Linka, co ogromnie mnie ucieszyło. Dwoje silnych, barwnych i niebywale oryginalnych bohaterów w jednej książce? Mieszanka wybuchowa! Link po zakończeniu szkoły wyjeżdża do Nowego Jorku, gdzie planuję znaleźć zespół, w którym mógłby grać na perkusji. W wyprawie towarzyszy mu Ridley, która ułatwia mu to zadanie. Link myśli, że wszystko idzie zgodnie z planem, kariera się rozwija a sprawy z Syreną zaczynają powoli stabilizować się. Nic bardziej mylnego! Przeszłość Ridley ściąga na nich kłopoty a fakt, że Link również niektórym potężnym istotom nadepnął na odcisk sprawia, że nad tą dwójką pojawia się widmo śmierci. Jestem zachwycona kreacją Ridley. Dziewczyna a właściwe syrena, ma silny charakter. Zapatrzona w siebie, myśli tylko o sobie a przynajmniej większość ludzi tak ją postrzega. Jej związek z Linkiem był burzliwy i nikt w nich nie wierzył. Tutaj para postanawia być razem, lecz nie mówią o swoich uczuciach. Nie spodziewajcie się wielkiej, czułej i romantycznej relacji. Muszę przyznać, że rzadko się spotyka takie powieści, gdzie główni bohaterowie obrzucają się wyzwiskami oraz ironicznymi komentarzami, które zaskakują. Ridley nie jest idealną bohaterką, wręcz przeciwnie. Jej postępowanie oraz kłamstwa są po prostu złe. Specyficzna relacja, która połączyła bohaterów sprawia, że każdy przejaw uczucia ze strony dziewczyny jest widoczny i doceniany. Mam nadzieję, że serce Syreny kiedyś się całkowicie otworzy i ujrzymy piękne wnętrze, które skrzętnie skrywa pod skorupą pewnej siebie Syreny. Książkę czyta się w zawrotnym tępię, być może, dlatego, że byłam spragniona Gotlin. Nie poznałam zakończenia serii ,,Pięknych Istot", dlatego bardzo się cieszę, że kilka najważniejszych kwestii zostało ujawnionych. Akcja rwie do przodu a konstruktywne, dowcipne dialogi zniewalają. Rozumiem, że Ridley to Ridley, dlatego po części jej wybaczę kilka słów, które kierowała do Linka. Jej dziwne ,,słowotwory" były infantylne. Nie podobało mi się również jak Link jest postrzegany przez innych bohaterów, często sama Ridley uważa go za głupka. Mnie chyba bardziej bolało to niż samego Linka. Mam nadzieję, że pokaże im jeszcze, na co go stać. ,,Niebezpieczne Istoty" trzymają w napięciu do ostatniej strony. Świetnie skrojona historia, która zniewala i wciąga w nieprzewidywalny świat Obdarzonych. Pierwszorzędni bohaterowie, miłość wymagająca pracy i wiary, a wszystko podsycone sporą dawką cynizmu i wyważonego sarkazmu sprawia, że ten spinoff jest mega dobry. Polecam! 5/6
Link do opinii
Avatar użytkownika - kavayee
kavayee
Przeczytane:2014-12-03, Przeczytałam, Mam,

Gdy Syreny lubią słodycze, a ich tajną bronią jest lizak…

 

Co dzieje się w umyśle człowieka zauroczonego przez Syrenę? Ile to było historii i przesądów o syrenim śpiewie na morzach i oceanach, który gubi całe pokolenia marynarzy? Czy Syreny są złe? A może nie były w stanie wpłynąć na swój los i wcale go tak naprawdę nie chcą? Każdy z nas wie, jak ciężko wiele rzeczy w swoim życiu zmienić. Czy istnieje ślepe przeznaczenie, czy możemy wpłynąć na to, kim jesteśmy? Czy Ridley będzie umiała być choć w kilku aspektach swojego życia zwykłym śmiertelnikiem?

 

W „Niebezpiecznych istotach” z pewnością główną bohaterką jest Ridley Duchannes, siostra Leny, która z kolei była bohaterką w „Kronikach Obdarzonych” i z pewnością stała po stronie Światła. Ridley niestety jest istotą Obdarzoną, ale Ciemnością (kwestia równowagi w przyrodzie?). Przyznam, że ciekawy koncept, choć zapewne do zrozumienia wszystkich aspektów, potrzebowałabym przeczytania całego cyklu (chętnie dowiem się więcej o Lenie i jej umiejętnościach oraz różnicach między Ciemnością a Światłem). I to właściwie tyle, jeśli chodzi o bohaterów. Choć mamy tutaj inkuba Linka (tylko w ćwierci – tak, wiem jak to brzmi) oraz drugą potężną Istotę Ciemności Noxa, to jednak nie są oni na tyle wyraziści, aby przykuć uwagę Czytelnika. Może Nox troszkę bardziej pretenduje do tej roli, choć ukazany jest w dość niewdzięczny sposób – jednocześnie potężny, ale zagubiony w swojej ciemności. Mam nadzieję, że jeśli ukażą się dalsze tomy z tego cyklu (może to sugerować angielski podtytuł książki „Sirena”), jego wątek zostanie rozwinięty, bo może być bardzo interesującą postacią.

 

Jak powszechnie wiadomo, syreny zwodzą swoje ofiary ku wiecznej zgubie. Tutaj jednak nie mamy do czynienia z pół-kobietą, pół-rybą, lecz dziewczyną z lizakiem, która umie skutecznie przekonywać do swojej woli innych (oprócz tych potężniejszych od siebie). Troszkę to naciągane, owszem, w dodatku dość naiwne, ale z drugiej strony nawet zabawne podejście do tematu. O ile postacie inkubów, o niewiarygodnej sile, zupełnie mnie nie przekonały, o tyle syreny, owszem. Zwłaszcza, że syrena nie równa się kobieta! Jeśli lubicie magię, cięte riposty i niebanalne rozwiązania, to „Niebezpieczne istoty” przypadną Wam do gustu.

 

Choć wcześniej nie czytałam żadnej pozycji z cyklu „Kronik Obdarzonych”, to po lekturze „Niebezpiecznych istot”, będących zaledwie ich spinoffem, wiem, że na pewno do nich zajrzę. Wciągająca fabuła, barwne postaci i oryginalny świat, w którym mieszają się ze sobą Istoty Ciemności i Światła. W cyklu są trzy książki – „Istoty światła”, „Istoty chaosu” oraz „Piękne istoty” (czemu nie Istoty piękna?), wszystkie napisane wspólnie przez dwójkę autorek – Margaret Stohl oraz Kami Garcię. Po ogromnym sukcesie „Kronik Obdarzonych”, teraz czas na „Niebezpieczne Istoty”. Tylko po tej pozycji stwierdzam, że panie wiedzą, co robią (tłumaczenie na kilkadziesiąt języków i uznanie za bestseller też mówi swoje). I wcale nie jest to książka jedynie dla nastolatek, które lubią bardziej mroczne klimaty. Od moich nastoletnich lat minęło już odrobinę czasu, a mimo to, „Niebezpieczne istoty” zaintrygowały mnie już od pierwszych stron. Co dodatkowo w nich urzeka? Okładki całego cyklu są wyjątkowo ładnie skonstruowane, w prosty, a jednocześnie elegancki i odpowiednio klimatyczny sposób. Ogromny plus także za tłumaczenie, które sprawia, że książkę czyta się jednym tchem, bez żadnych zgrzytów stylistycznych, czy tłumaczeniowych (ukłon w stronę Jarosława Irzykowskiego). Dla fanów serii to pozycja obowiązkowa, dla fanów istot nadprzyrodzonych – co najmniej warta rozważenia.

 

Niebezpieczne istoty

Margaret Stohl & Kami Garcia

Feeria 2014

Link do opinii
Avatar użytkownika - xrosemarie
xrosemarie
Przeczytane:2014-11-26, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
Każdy fan gatunku, jakim jest paranormal romance na pewno słyszał o "Pięknych istotach" - pierwszym tomie otwierającym serię Kroniki Obdarzonych. Tytułowi Obdarzeni dzielą się na wiele różnych rodzajów, z czego każdy z nich posiada nietypowe umiejętności, które odróżniają ich od siebie nawzajem. Pomysł ten daje ogromne pole do manewru, dlatego cieszę się, że Kami Garcia oraz Margaret Stohl postanowiły rozpocząć nową sagę, opowiadającą właśnie o tych istotach, ale w której drugoplanowi bohaterowie, których czytelnik poznał z poprzedniej serii, grają pierwsze skrzypce. Przygotujcie się na historię, która po prostu Was pochłonie! Poznajcie Ridley Duchannes, siostrę Leny z cyklu Kroniki Obdarzonych, która została naznaczona przez Ciemność. Jako Istota Ciemności reprezentuje sobą gatunek syreny, czyli krótko mówiąc jest mistrzynią manipulacji. Wesley "Link" Lincoln, najlepszy przyjaciel Ethana, oprócz poczucia humoru, ma jedno marzenie i za wszelką cenę postanawia je spełnić: pragnie on rozpocząć karierę muzyczną i w tym celu wraz ze swoją dziewczyną Ridley wyjeżdża do Nowego Jorku. A tam czeka na nich wiele niebezpieczeństw... Poza tym ich związek nie należy do najłatwiejszych, nieustannie się kłócą, po czym się godzą i tak w kółko. Czy uda im się wyjść cało z opresji? I czy nadal pozostaną razem, pomimo tego, że różnią się od siebie jak ogień i woda? Z Kronikami Obdarzonych jest całkiem nieciekawa i nieprzyjemna sytuacja. Mianowicie w Polsce zostały wydane tylko trzy z czterech tomów tej sagi, więc w zasadzie nikt z nas nie miał możliwości poznania zakończenia historii Leny i Ethana. A za tydzień będzie miała swoją premierę pierwsza część spinoffu pt. tego cyklu - "Niebezpieczne istoty", dlatego jestem po prostu pewna, że niedługo pojawią się pytania, czy jest w ogóle sens zaczynia całkowicie nowej historii, która przecież nawiązuje do pierwowzoru. Jeśli ktoś chce się czuć pewniej w temacie Obdarzonych, może przeczytać "Piękne istoty", moim zdaniem nie jest to jednak obligatoryjne. Każdy czytelnik bez problemu powinien się odnaleźć w "Niebezpiecznych istotach", ponieważ to jest nowa historia, a jakiekolwiek wątki czy bohaterowie z Kronik Obdarzonych występują raczej znikomo. Fakt, nie ma tutaj zbyt wiele wytłumaczeń związanych z Obdarzonymi, czy generalnie światem stworzonym przez pisarki w poprzednim cyklu, jednak myślę, że uważny czytelnik bez problemu da sobie radę z przyswojeniem tych informacji. Jeśli chodzi o spojlery - cóż, pojawiło się ich kilka, ale to jest ryzyko, które trzeba podjąć, jeśli nie zna się zakończenia poprzedniej sagi. Zapewne pojawi się kilka luk, których nie będzie można wypełnić, ale na szczęście nie jest to nic tak dużego, na co bym zwróciła większą uwagę. Autorki postanowiły zostawić wątek Ethana i Leny w spokoju, i pozwolić im usunąć się z drogi dla niezwykle pasjonujących Ridley i Linka. I och, cóż to za historia... Na Linka i Ridley nie sposób nie zwrócić uwagi w czasie lektury "Pięknych istot". Są na tyle wyrazistymi osobowościami, że jest to po prostu niemożliwe. Są to bohaterowie, do których zapałałam sympatią już od pierwszej strony, na której się pojawili, dlatego ogromnie się ucieszyłam, gdy w moich rękach wylądował przedpremierowy egzemplarz "Niebezpiecznych istot". Z pewnością mogę napisać, że są to postaci o wiele ciekawsze, niż Ethan i Lena. Powiedziałabym, że razem tworzą iście diabelski duet i wspaniale razem współgrają. Ich dialogi są pełne ikry i emocji, zawsze mają do powiedzenia coś interesującego, z poczuciem humoru, co wywołuje u czytelnika natychmiastowy szeroki uśmiech. Tak nietypowej pary, która by w takim stopniu mnie zaciekawiła, jak oni, nie spotkałam dotychczas chyba w żadnej książce. To dzięki nim nie mogłam wprost oderwać się od czytania tej powieści, aż do ostatniej strony, a nawet po jej przeczytaniu chciałam krzyczeć: więcej! "Niebezpieczne istoty" są o wiele lepsze od "Pięknych istot". Nie tylko przez wzgląd na ciekawszą fabułę, ale także i to, że zostały o wiele lepiej jakościowo napisane. Ta książka jest dopracowana, nie ma w niej rażących niedociągnięć. Kami Garcia i Margaret Stohl poprawiły błędy, które mnie zraziły i spowodowały niedosyt w Kronikach Obdarzonych. Tutaj nie ma tak dużego natężenia refleksji i bezsensownych irytujących przemyśleń (może dlatego, że Ridley i Link po prostu działają spontanicznie i uparcie wszystkiego nie analizują). Akcja jest pełna dynamizmu, a czytelnik z każdą kolejną stroną w zasadzie nie wie, czego się spodziewać. Byłam nieustannie zaskakiwana, co powodowało potęgujące się coraz bardziej napięcie i ciekawość, którą chciałam zaspokoić. I tak zrodziło się błędne koło, ponieważ po prostu nie dałam rady oderwać się od tej wciągającej historii, bo nieustannie dociekałam, co będzie dalej. "Niebezpieczne istoty" to prawdziwa gratka dla fanów połączenia fantastyki i romansu, bo to przecież idealny duet na długie wieczory. Zawiera wszystko, czego poszukuję w tego rodzaju książkach: całą szeroką gamę emocji, wyrazistych bohaterów, intrygującą fabułę i błyskotliwe dialogi. Jedynym jej minusem jest tylko to, że jest taka krótka! Polecam! "Nie tak ze sobą rozmawiali. Obrzucali siebie, czym popadło. Obelgami, drwinami, czasem nawet pilotami do telewizora. Wszczynali wojny i się godzili, znów wszczynali i znów się godzili. Nie ustalali żadnych podstawowych zasad. Nie dopuszczali do głosu uczuć. Nie wykładali sobie nic otwarcie."
Link do opinii

Nie rozumiem skąd wzięły się tak wysokie oceny wystawiane przez osoby poprzedzajace mój komentarz. Skąd zachwyt nad książką tak nudną? Gdyby nie to, że obiecałam sobie nie przerywać nigdy lektury, chyba że naprawdę już nie będę mogła znieść treści , to pewnie rzuciłabym ją w diabły w okolicy setnej strony a tak..... czytałam i czytałam i miałm wrażenia , że ta książka nigdy się nie zacznie. Nawet zaczęłam zastanawiać się nad tym, z czego autorzy zrobili 2 części!!!!???

Nudne, bez polotu. Masa bohaterów, którzy mogą zrobić mętlik w głowie. Za dużo informacji- kto jest kim, można się naprawdę pogubić...i gdyby jeszcze była jakaś akcja...ale nie było. Na dodatek bardzo dziwnie ta pierwsza część się zakończyła. Liczyłam na więcej emocji.

Jedno jest na plus , to że koniec wskazywał na to, że w drugiej części mogę na coś liczyć. (stąd ocena 2)

Link do opinii
Avatar użytkownika - anita0201
anita0201
Przeczytane:2016-09-14, Przeczytałam, Mam,
Avatar użytkownika - burlesque90
burlesque90
Przeczytane:2014-11-30, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2014,
Inne książki autora
Istoty Ciemności
Kami Garcia, Margaret Stohl0
Okładka ksiązki - Istoty Ciemności

"Istoty ciemności" to kontynuacja powieści Piękne istoty, która podbiła serca czytelników na całym świecie. Książka stała się bestsellerem...

Piękne istoty
Kami Garcia, Margaret Stohl0
Okładka ksiązki - Piękne istoty

Ethan, bohater powieści, mieszka w Gatlin - małym, nudnym miasteczku w Południowej Karolinie. Jest nastolatkiem, który gra w kosza i umawia się...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Pasażer na gapę
Adrian Bednarek
Pasażer na gapę
Plan Huberta
Kluss Ewelina, Prokopek-Pyśk Marta
Plan Huberta
Nigdzie indziej
Tommy Orange
Nigdzie indziej
Trefny Tatuś
David Walliams;
Trefny Tatuś
Dom lalek
Edyta Świętek
Dom lalek
Pokaż wszystkie recenzje