Nimfa

Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2018-10-13
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 978-83-8083-720-1
Liczba stron: 356
Język oryginału: polski
Ilustracje: brak

Tom 2 cyklu Duchy Żywiołów

Ocena: 5 (1 głosów)

Zadaj sobie pytanie: Ty zawładniesz Eterem czy on Tobą?

Bernard Oaken po pamiętnych wakacjach w Shieldaig wraca do domu w Cambridge. Niezwykłe wydarzenia, których był uczestnikiem latem, mają swój dalszy ciąg. Sprawy przybierają niezbyt fortunny obrót. Odżywają dawne kłopoty w szkole, do których dochodzi jeden nowy, równie uroczy, co kłopotliwy: Autumn będzie teraz jego koleżanką z ławki. Stanie się to źródłem wielu plotek i intryg, jednak Strażnik i sylfida będą mieli groźniejszych przeciwników niż szkolni koledzy. Będą musieli stawić czoła Zakonowi Edynburskiemu – tajemniczej organizacji, której ani proweniencja, ani intencje nie są do końca znane…

Tagi: Fantasy szkoła nastolatek nimfa duchy strażnik

Kup książkę Nimfa

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Nimfa

Co wiecie o Zakonie Edynburskim moi drodzy? (s. 72)

Niezwykłe wydarzenia, które miały miejsce w czasie wakacji w Szkocji, mają swój ciąg dalszy. Tym razem w Cambridge. Tu mieszka Bernard Oaken, tu też zamieszkała sylfida Autumn ze swym przyszywanym wujem profesorem Hamishem. To dzięki niemu Autty miała dokumenty, a właściwie dzięki Zakonowi Edynburskiemu. Nastolatkowie nie wiedzieli nic o tej tajemniczej organizacji, której ani pochodzenie, ani intencje nie były do końca znane. Braci Zakonu profesor nazywał „starymi tetrykami”, druidami o wiedzy znacznie rozleglejszej od niego samego. Mężczyźni ubrani w czarne garnitury poruszali się sztywno, mechanicznie. Ich widok wywoływał nieprzyjemny dreszcz, od razu budzili niechęć. Zdaniem Bernarda byli pergaminowi, naszkicowani jak postacie w komiksie, a ich twarz czas jakby nie dotknął. Słowem – nierealni. Priorytetem dla nich jest zachowanie równowagi. Pytania narzucają się same: jakiej?, czyjej?, gdzie?

Próby. Od nich wszystko zależy. (s. 75)

Moc władania Eterem, piątym żywiołem, według sylfidy było przekleństwem. Miała ona „ataki” – traciła wówczas panowanie nad sobą, gdyż eter próbował przejąć nad nią kontrolę. Najciekawsze było to, że sylfida jako Lilia według proroctwa była Ostatnią Władczynią Eteru, najpotężniejszą z całego Kręgu Dwanaściorga Kwiatów. Bernard był jej Strażnikiem. Oni sami o tym doskonale wiedzieli i przekonali się, jednak bracia z Zakonu Edynburskiego wymagali od nich przejścia próby w ich siedzibie, oddzielnych prób. Niezadowoleni byli również z faktu, że młodzi są parą. Czym tak naprawdę jest Zakon Edynburski i dlaczego Lilia i Strażnik będą musieli stawić mu czoła? Jaką tajemnicę skrywa Wielki Mistrz Zakonu Thain Elderwood?

Jesteś jej Strażnikiem, a on Kwiatem. Kwiat bez Strażnika jest niczym. (s. 219)

Między Bernardem i Autumn miłość kwitła, doskonale się rozumieli, telepatycznie odczuwali swoje uczucia nawzajem, wiedzieli, gdzie się znajdują w danej chwili. Autty czuje, chociaż jest Duchem Żywiołów. Zazdrość w jej wykonaniu to małe widowisko. Z czasem pojawia się między młodymi mur. Coś się dzieje i stopniowo ich rozdziela. Jedno się oddala, drugie walczy za oboje. W dodatku są pod stałą obserwacją Zakonu Edynburskiego, Boreasza, Duchów Żywiołów, przez rodziców Bernarda i profesora Hamisha, a także przez inne Istoty. Do tego dochodzą problemy w szkole. Prześladowca Bernarda, Ethan Tatrowski, nie odpuszcza mu, ma za to kolejny powód, by go dręczyć i z niego się wyśmiewać – Autty jako dziewczyna Bernarda staje się źródłem wielu plotek i intryg. Eskalacja przemocy sięga apogeum. W nastolatkach buzują emocje i hormony, do tego dochodzą typowe problemy dorastania, co rykoszetem odbija się na rodzicach i innych. I sarkazm chłopaka!

Wszyscy mamy tajemnice, które mogą nam zagrozić. (s. 141)

Ponownie zauroczyła mnie okładka książki. Tytuł według mnie nie do końca pasuje. Owszem, pojawia się duch wody, ale nie tylko on. W świecie ludzi można spotkać inne Istoty. Autorka rozbudowuje akcję, wprowadza nowych bohaterów, dostarcza kolejnych informacji o Duchach Żywiołów, ich hierarchii i możliwościach, o Avalonie – Królestwie Natury. Wielokrotnie zostałam jak Bernard kompletnie zaskoczona zwrotem akcji i wyobraźnią autorki, a przez to coraz bardziej wciągał mnie ten świat fantasy. Trzymałam kciuki za miłość Bernarda i sylfidy oraz łączącą ich więź, dopingowałam im oraz ich sprzymierzeńcom. Nie rozumiałam decyzji sylfidy, ale podziwiałam jej odwagę i walkę o swoją tożsamość, ochronę Bernarda. Razem z nastolatkiem pisałam dziennik i śniłam koszmary o Autumn oraz aktywnie uczestniczyłam w wydarzeniach opowiadanych przez wszechwiedzącego narratora. Sprawy przybrały niefortunny obrót. Nie mogę Wam zbyt wiele zdradzić. Zrozumcie, mnie też obowiązuje klątwa ciszy.

Nadchodzą zmiany. Nie wiem kiedy, ale kiedyś… (s. 226)

Zakończenie jest swego rodzaju zawieszeniem akcji. Nie kończy się ona ani dobrze, ani też źle, ale może zakończyć się na dwa sposoby, o ile Król Powietrza nie sprowokuje Autumn. Wszystko zależy od tego, co się wydarzy w ciągu kolejnych dwunastu dni, czyli w tomie trzecim Pridynie.

                          

 

Link do opinii
Inne książki autora
Pridyna
Agata Julia Prosińska0
Okładka ksiązki - Pridyna

Po dramatycznych wydarzeniach w siedzibie Zakonu Edynburskiego, Bernard Oaken zostaje przeniesiony do Autten Hall, szkoły Istot w North Yorkshire, zaś...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Domek na końcu świata
Danuta Noszczyńska
Domek na końcu świata
Kilka niedużych historii
Katarzyna Wasilkowska
Kilka niedużych historii
Sercem i rozumem
Wojciech Sobina
Sercem i rozumem
Dobry chłopak
Iwona Wilmowska
Dobry chłopak
Bez opamiętania
Paulina Wysocka-Morawiec
Bez opamiętania
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy