Okładka książki - Obława

Obława


Ocena: 4 (2 głosów)

Komisarz Sikora powraca i kolejny raz musi zmierzyć się z czymś, co wykracza poza jego wyobraźnię...

Pościg za kanibalem trwa. Miasto ogarnia paraliżujący strach. Każdy może być jego kolejną ofiarą. Zespół z wydziału zabójstw skupił się na ludobójcy a nie wie, że do miasta właśnie zmierza przerażające zło. Sikora musi zmierzyć się z potworem z którym miał już do czynienia w przeszłości. Pierwszy raz od dawna ma wątpliwości czy z tej walki wyjdzie zwycięsko. Kiedyś nie miał nic do stracenia, teraz na szali jest życie jego syna.

Informacje dodatkowe o Obława:

Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Data wydania: 2026-02-25
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788384301302
Liczba stron: 336

Tagi: Thrillery i suspens

więcej

Kup książkę Obława

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Obława - opinie o książce

Avatar użytkownika - ZaczytanyGlina
ZaczytanyGlina
Przeczytane:2026-03-16, Ocena: 4, Przeczytałem,

Recenzję zacznę tak samo jak autor rozpoczął swoją książkę. Od razu wpadamy w sam środek wydarzeń, które pamiętamy z poprzedniej odsłony serii. Życie Bieleckiego i Sikory wisi na włosku. Wydaje się, że już po nich.

I tu pierwsze małe rozczarowanie. Akcja kończy się dość szybko. Dwaj przyjaciele znowu uchodzą z życiem przed niechybną śmiercią. Na plus - szybko wpadamy w wir kolejnych wydarzeń. Członkowie wydziału nie mają wytchnienia nawet na chwile. Wisi przecież sprawa kanibala, który za nic ma miejscowe służby i rozgościł się w Polsce już na dobre.

Do tego pojawiła się kolejna siła, taka przed którą nie będzie łatwo uciec. Nieobliczalna, potwornie niebezpieczna i co najważniejsze - czyhająca gdzieś blisko.

Piotr Kościelny dzięki uciesze swoich fanów w dalszym ciągu kontynuuje uwielbianą serię z Sikorą i Bieleckim. Czy ona zaczyna się nudzić? Według mnie nie. Czy autor ustrzegł się błędów? Oczywiście nie, bo kto ich nie robi.

Po dość średnich „Narogach” miałem bardzo duże oczekiwania do kolejnej części. „Obława” okazała się udanym powrotem na „stare tory”, z jednym małym kamyczkiem do ogródka. Mianowicie można jedynie narzekać na dość sporą ilość wątków pobocznych, co powoduje, że czasami można się pogubić.

Poza tym wszystko się zgadza. Czytając miałem poczucie bycia gdzieś obok i kibicowania śledczym w próbie schwytania bezwzględnego mordercy, który cały czas był krok przed nimi, do czasu.. Przecież każdy kiedyś popełnia błędy (wspominałem już wcześniej 😊).

Znajdziecie tu klimat niepokoju, wszechobecnego za każdym rogiem zagrożenia i niepewności, tej towarzyszącej głównym bohaterom, a dotyczącej troski o ich bliskich. To wszystko potęguje poczucie, że niewątpliwie zbliża się koniec. Kiedy nastąpi, wie tylko autor.

Ja czekam z niecierpliwością, a tymczasem polecam wszystkim fanom serii oraz nowym czytelnikom.

Link do opinii

KRWAWY ŚLAD ŁEZ

Komisarz Sikora, doskonale znany czytelnikom śledczy, powraca w siódmej odsłonie serii autorstwa Piotra Kościelnego. „Obława”, czyli najnowsza część perypetii komisarza, bardzo dobrze wpisuje się w konwencję tego cyklu. Jest brutalnie, jest krwawo, jest przygnębiająco. Czy Sikorze uda się rozwiązać sprawę nieuchwytnego kanibala ?

Komisarz Grzegorz Sikora tropi mordercę, którego motywacja wciąż pozostaje nieznana. Niezwykle brutalny, zmyślnie zacierający ślady i przebiegły kanibal, wciąż budzi grozę. Do zespołu śledczego dołącza czeski policjant Vaclav Ondrasek. To on od wielu lat tropił kanibala na terenie Czech. Połączone siły śledczych z dwóch krajów zdają się jednak kręcić w miejscu. Nadchodzi czas, gdy Sikora zaczyna wątpić w możliwość schwytania mordercy. Ofiar przybywa, a czas biegnie nieuniknionym trybem. Kiedy wydaje się, że sprawa skazana jest na niepowodzenie pojawiają się nowe wątki, które całkowicie burzą dotychczasowy obraz… Czy policji uda się ustalić tożsamość niebezpiecznego psychopaty? Jak dużo zaryzykuje Sikora, by sprawiedliwość mogła zatriumfować?

Siódma część cyklu, który zyskał dużą popularność wśród czytelników. Piotr Kościelny nie szczędzi mocnych i kontrowersyjnych opisów. Zapuszcza się w rewiry, które dla innych autorów oddzielone są nieprzekraczalną granicą. Jak należy czytać tę serię? Najlepiej od początku, ale jeżeli ktoś zacznie od kolejnego już tomu, to raczej nie napotka szczególnie dużych trudności w odnalezieniu się w zawiłościach fabuły. Polecam jednak, by przed lekturą „Obławy” przeczytać poprzedni tom, czyli „Narogi” ponieważ są one ze sobą ściśle powiązane. Komisarz Sikora należy do tej kategorii literackich bohaterów, którzy wywołują różne emocje. Uparty, zasadniczy, bystry, ale i trudny. To człowiek złożony, obarczony ciężarem różnych problemów. Można go polubić, zasadniczo to swój człowiek, ale wiele jego zachowań i decyzji powoduje skrajne odczucia. Bardzo dobrze czyta się tę serię. Kościelny to stary wyga. Wie, co robić, wie jak nas oszukiwać. Krótkie, dynamiczne rozdziały intensyfikują akcję powieści. W „Obławie” poruszona zostaje chyba największa liczba wątków, a to sprawia, że wciąż odczuwamy pewien niedosyt. Kościelny dużo wątków nie zamyka, przenosi je do kolejnych części, a to sprawić może, że wielu czytelników poczuje się rozczarowanymi. Faktem jest, że poczuć można, iż ta seria ciągnie się w nieskończoność. To wszystko działa na niekorzyść tego cyklu. Cyklu, który notabene, autor kontynuuje na prośbę czytelników.

Jeżeli ktoś nie miał okazji czytać dotąd żadnej powieści autora, to na pewno nie powinien zaczynać od „Obławy”. Kościelny napisał kilka powieści jednotomowych i to na pewno będzie o wiele lepszy wybór. Na tle pozostałej twórczości autora cykl z Sikorą nie wypada szczególnie dobrze. Na jego niekorzyść wpływa to, że wraz z każdym kolejnym tomem, pojawia się odczucie rozciągania wątków. Niepotrzebne. Mimo wszystko jest to seria bardzo wyrównana. Kościelny jeśli już coś robi, to robi to na pewnym poziomie. Należy także przygotować się na solidną dawkę makabry. Piotr Kościelny słynie z tego, że nie ma dla niego tematów tabu. W swoich powieściach porusza bardzo dużo zagadnień, które są ciężkie i obarczające psychicznie. Pełne brutalnej surowości opisy zbrodni, przemoc (także seksualna) wobec dzieci, wszelkie odmiany tortur. Czytelnik nie lubiący skrajnej przemocy powinien mieć świadomość tego, że powieści te są nią wypełnione. Ta przemoc w wydaniu Kościelnego ma własne, dość unikatowe oblicze. Jest bardzo realistyczna, porażająca, ale prawdziwa. Ze względu na zawód jakim parał się autor, wiemy, że wszystko to, o czym mówi to nie są mrzonki. Kościelny nie wymyśla zła – on je widział. Wielu czytelników za to właśnie go ceni. Za tę umiejętność ukazywania rzeczywistości obdartej z literackiej fantazji. Jeśli Piotr Kościelny opisuje melinę narkomanów, to możemy być pewni, że widział ją naprawdę. Realizm porażający dosłownością, brudem i smrodem – niewielu jest chyba pisarzy, którzy są tak bardzo przekonujący pisząc o największym ludzkim szambie. Uważam to za zaletę pisarstwa Piotra Kościelnego. Jego doświadczenia są jego atutami. Potrafi operować nimi tak, by budować prawdziwe emocje. Mimo tego, że trudna tematyka powodować może poczucie przygnębienia, to warto dać Kościelnemu szansę. Zalicza się do tych autorów naturszczyków, którzy odważyli się pisać z potrzeby serca. Cechuje go autentyzm i umiejętność tworzenia ponurego, ale jakże prawdziwego klimatu.

„Obława” to sto procent Sikory w Sikorze. Komisarz borykający się z własnymi duchami przeszłości na tropie seryjnego mordercy, który zdaje się być nieuchwytny. Dynamiczna akcja, surowy klimat i napięcie, które utrzymuje się na stałym poziomie. Dla miłośników mocnej sensacji, to pozycja, która nie zawiedzie. Ci, którzy nie czują lęku przed wstąpieniem w mrok, odnajdą się w tej historii. Piotr Kościelny wyważa każde drzwi. Nie ma dla niego tematów, które można zbyć milczeniem. Jest bezkompromisowy i odważny. Tam, gdzie krzyczy ból, tam, gdzie niesprawiedliwość triumfuje, tam, gdzie dzieje się zło, tam wkracza komisarz Sikora. Nie bierze jeńców. Ma własny kodeks moralny. Nie boi się mówić o tym, o czym inni milczą. Nie zgadza się z tym, co inni uważają za konieczność. Dobra, mocna seria, ale myślę, że byłoby dla niej dobrze, gdyby zbliżała się już ku końcowi. Kościelny nie zawodzi, ale zdecydowanie marnuje się w tej formule. Może czas, by Sikora udał się na emeryturę?

Link do opinii
Avatar użytkownika - zaczytanaiska
zaczytanaiska
Przeczytane:2026-03-08,

To już mój kolejny tom cyklu z Sikorą. Każdy (choć wydaj się to niemożliwe) jest lepszy od poprzedniego.

 

„Obława” oddarta jest z retuszu, odsłania bolesne wnętrze wielu tabu, razi i dotyka brutalnością. Mnogość wątków nadaje książce bardzo dużą dynamikę. Nie mam tutaj jednego śledztwa, tak jak w prawdziwym życiu, spraw jest wiele, bo i przestępstw sporo.  Morderca jest bardzo blisko nas, bliżej niż jego zdobycz. Widzimy jak planuje kolejne zbrodnie, jak obiera ofiarę, jak czai się na nią i w końcu atakuje.  Nieświadoma niczego ofiara podąża ślepo w kierunku nieuniknionego napawając nas strachem i bezsilnością.

 

Sikora z każdym tomem przekonuje mnie bardziej do siebie. To nie jest łatwy bohater, nie wzbudza sympatii od pierwszego z nim poznania się.  Jest szalenie inteligentny, obdarzony niezwykłym instynktem, bezkompromisowy, cyniczny. Niczym taran prześlizguje się przez uczucia, depcze konwenanse, nie przebiera w ocenach i słowach. Wściekłość, chęć zemsty kipią w jego oczach. On nie odpuszcza, tropi i goni aż do skutku. Kto go lepiej zna wie jednak, że pod tą zaschnięta, grubą skorupą,  żarzy się wrażliwość, niepokój o bliskich, opiekuńczość.

 

Książki Piotra Kościelnego nie należą do łatwych. Pełen są przemocy, ale też bardzo skrajnych emocji.  Wciągają od pierwszych stron, obezwładniają mrokiem, dają do myślenia. Czysta rozrywka łączy się tutaj z głębokimi przemyśleniami. Tak jest również w „ Obławie”.

 

Konkretny, rzeczowy język, pozbawiony ozdobników oraz zbędnych rozbudowanych opisów trafia w samo sedno naszej wyobraźni, eskalując w niej krwawe a czasami odrzucające obrazy.  Wzrastające ciągle napięcie, niepokój i  suspens przypominają rozpędzoną karuzelę, która wyrwała się spod kontroli i pędzi w zawrotnym tempie.

 

Finał zaskakuje i pozostawia nas ze znakiem zapytania, który otwiera szeroko furtkę do kolejnego tomu.  Z „Obławy” wyszłam pokiereszowana psychicznie, ale bardzo usatysfakcjonowana czytelniczo. Z wielką niecierpliwością czekam na ciąg dalszy.

Link do opinii
Inne książki autora
Zwierz
Piotr Kościelny0
Okładka ksiązki - Zwierz

„Właściwie zabijałem, odkąd pamiętam. Zaczynałem od zabijania zwierząt. Pierwszą ofiarą był kot sąsiadów. To było u babci na wakacjach. Mieszkała...

Narogi
Piotr Kościelny0
Okładka ksiązki - Narogi

Komisarz Sikora wraca. Twardszy, bardziej zdeterminowany -- i pierwszy raz w życiu naprawdę przerażony. Z pozoru nic ich nie łączy. Kilku młodych mężczyzn...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Opad
Opad

František Kotleta

Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy