Okładka książki - Obława

Obława


Ocena: 4.83 (6 głosów)

Komisarz Sikora powraca i kolejny raz musi zmierzyć się z czymś, co wykracza poza jego wyobraźnię...

Pościg za kanibalem trwa. Miasto ogarnia paraliżujący strach. Każdy może być jego kolejną ofiarą. Zespół z wydziału zabójstw skupił się na ludobójcy a nie wie, że do miasta właśnie zmierza przerażające zło. Sikora musi zmierzyć się z potworem z którym miał już do czynienia w przeszłości. Pierwszy raz od dawna ma wątpliwości czy z tej walki wyjdzie zwycięsko. Kiedyś nie miał nic do stracenia, teraz na szali jest życie jego syna.

Informacje dodatkowe o Obława:

Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Data wydania: 2026-02-25
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788384301302
Liczba stron: 336

Tagi: Thrillery i suspens

więcej

Kup książkę Obława

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Obława - opinie o książce

„Obława” to już siódmy tom serii o komisarzu Sikorze i jednocześnie bezpośrednia kontynuacja wcześniejszych wydarzeń związanych z poszukiwaniem kanibala działającego we Wrocławiu. Autor od razu wraca do niedomkniętych spraw i pokazuje miasto sparaliżowane strachem. Policjanci z wydziału zabójstw pracują pod presją, a liczba prowadzonych śledztw sprawia, że chaos staje się codziennością. Obok sprawy kanibala pojawiają się kolejne brutalne przestępstwa, w tym wątki dotyczące przemocy wobec dzieci, patologicznych relacji rodzinnych i fanatyzmu religijnego.

Najmocniejszym elementem książki jest realizm pracy policji. Kościelny nie pokazuje funkcjonariuszy jako ludzi nieomylnych. Są zmęczeni, przeciążeni psychicznie i często działają po omacku. Widać frustrację wynikającą z nadmiaru spraw i braku kontroli nad sytuacją. Autor skupia się też na konsekwencjach takiej pracy, na strachu, napięciu i wpływie śledztw na życie prywatne bohaterów. W przypadku Sikory stawką przestaje być wyłącznie schwytanie sprawcy. Pojawia się realna obawa o bezpieczeństwo jego syna i rodziny.

Książka mocno opiera się na psychologii przestępców. Autor pokazuje sposób myślenia sprawców, ich obsesje i mechanizmy działania. W kilku momentach pojawia się wrażenie, że większym zagrożeniem od samej przem0cy jest fanatyzm i przekonanie sprawców o własnej racji. To buduje niepokój nawet bardziej niż drastyczne sceny.

Kościelny nie oszczędza czytelnika. Opisy przem0cy są, jak zawsze, brut@lne i szczegółowe. Pasują do świata przedstawionego i podkreślają skalę zepsucia, z jaką mierzą się bohaterowie. Jednocześnie autor przełamuje ciężar historii ironią i ciętymi dialogami między policjantami. Ten humor jest momentami ostry, ale dzięki niemu relacje między bohaterami wydają się bardziej naturalne.

Problemem jest natomiast liczba wątków. Autor często przerzuca uwagę z jednej sprawy na drugą, przez co część historii jest tylko zarysowana albo zostaje urwana w najciekawszym momencie. Zamiast odpowiedzi pojawiają się kolejne pytania. Otwarte zakończenie ponownie pozostawia poczucie niedosytu, ale jednocześnie jasno pokazuje, że seria będzie kontynuowana.

„Obława” to książka o przem0cy, strachu i psychicznej cenie, jaką płacą ludzie pracujący przy najgorszych sprawach. Momentami jest przytłaczająca, ale właśnie dzięki temu wypada wiarygodnie. Polecam!

Link do opinii
Avatar użytkownika - marta_czyta
marta_czyta
Przeczytane:2026-05-02, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam,

Lubicie książki poruszające trudne tematy i niedające łatwych odpowiedzi ? Jeśli tak, to mam nadzieję, że Kościelnego już znacie. 


Ten autor ma talent do kończenia każdego tomu serii w taki sposób, że chyba będę na takie momenty organizowała sobie defibrylator, bo melisa już z pewnością rady nie daje. “Narogi” zostawiły mnie w stanie przedzawałowym i nie wierzyłam, że Michał i Grzesiek wyjdą z tego cało. Ale nadzieja umiera ostatnia i nasz komisarz ma wiele szczęścia w nieszczęściu. 


“Obława” wrzuca nas w sam środek policyjnego chaosu. Na uznanie z pewnością zasługuje tu realizm. Autor pokazuje nam, że policja nie ma komfortu skupienia się na jednej sprawie. Czy nawet na dwóch. Tu główne śledztwa to sprawa kanibala, która zaczęła się już tom wcześniej i także tam mająca początek sprawa pewnej specyficznej rodzinki ze skłonnościami do kazirodztwa. Ale ewidentnie inni złole i zwyrole nie próżnują i dzieje się co chwilę coś. W efekcie, na nudę nie da się narzekać, akcja pędzi ale… zarazem czułam frustrację, że nie skupiamy się na tym co najważniejsze. Dostajemy kolejne pytania zamiast odpowiedzi, strach i niepewność zamiast kajdanek na rękach sprawcy czy ewentualnie kulki w jego ciele.   


Niby to seria z Komisarzem Sikorą ale ważną rolę gra tu wielu bohaterów. Autor poświęca sporo uwagi pozostałym policjantom, jak również tym negatywnym postaciom. Mamy w tym tomie zarówno losy podnoszących się po poprzednich tomach śledczych, jak i możemy poznać lepiej kanibala (którego ścigają nieświadomi, że mają go tuż pod nosem), jego tok myślenia i sposób działania. A wszystkie te pełne napięcia i chwilami straszne sceny, przeplatają się z wyjątkowym humorem, który może nie każdy polubi ale z pewnością do mnie trafia ze strony autora. To jak Sikora dokucza Michałowi, można może i podpiąć pod homofobię (jeśli ktoś bardzo się uprze i nie czyta ze zrozumieniem) ale można też zrozumieć, że jeden za drugim w ogień by skoczył i żadne z padających tu słów nie ma na celu upokorzenia kolegi - geja, a wręcz są dowodem akceptacji choć mocno ukrytej ;)


Przejęta i niepewna dążyłam do końca pewna, że dowiem się jak zostanie zamknięty wątek czeskiego kanibala. Ale jak topór nad ofiarą, tak nad Sikorą wisi kolejne zagrożenie, którego zupełnie nie jest świadomy. Autor wprowadza do akcji kolejnego potwora i jego fanatyzm oraz obłęd przeraża chyba nawet mocniej niż ten jedzący ludzi. Dodajcie do tego korupcję, układy, poczucie niesprawiedliwości wśród ludzi, którzy o nią walczą i macie świetny kryminał, który wkurza tym, że ponownie pewne wątki zostały niedomknięte ale z racji, że kolejna część już na horyzoncie, to wybaczam i czekam. Chociaż cierpliwości to ja nigdy nie posiadałam. 


Jak zakończą się te wątki i co nowego dla Sikory przygotował Kościelny ? Sprawdźcie koniecznie i nie przegapcie kolejnej części. Dziękuję za egzemplarz do recenzji i polecam. 

 

 

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - ZaczytanyGlina
ZaczytanyGlina
Przeczytane:2026-03-16, Ocena: 4, Przeczytałem,

Recenzję zacznę tak samo jak autor rozpoczął swoją książkę. Od razu wpadamy w sam środek wydarzeń, które pamiętamy z poprzedniej odsłony serii. Życie Bieleckiego i Sikory wisi na włosku. Wydaje się, że już po nich.

I tu pierwsze małe rozczarowanie. Akcja kończy się dość szybko. Dwaj przyjaciele znowu uchodzą z życiem przed niechybną śmiercią. Na plus - szybko wpadamy w wir kolejnych wydarzeń. Członkowie wydziału nie mają wytchnienia nawet na chwile. Wisi przecież sprawa kanibala, który za nic ma miejscowe służby i rozgościł się w Polsce już na dobre.

Do tego pojawiła się kolejna siła, taka przed którą nie będzie łatwo uciec. Nieobliczalna, potwornie niebezpieczna i co najważniejsze - czyhająca gdzieś blisko.

Piotr Kościelny dzięki uciesze swoich fanów w dalszym ciągu kontynuuje uwielbianą serię z Sikorą i Bieleckim. Czy ona zaczyna się nudzić? Według mnie nie. Czy autor ustrzegł się błędów? Oczywiście nie, bo kto ich nie robi.

Po dość średnich „Narogach” miałem bardzo duże oczekiwania do kolejnej części. „Obława” okazała się udanym powrotem na „stare tory”, z jednym małym kamyczkiem do ogródka. Mianowicie można jedynie narzekać na dość sporą ilość wątków pobocznych, co powoduje, że czasami można się pogubić.

Poza tym wszystko się zgadza. Czytając miałem poczucie bycia gdzieś obok i kibicowania śledczym w próbie schwytania bezwzględnego mordercy, który cały czas był krok przed nimi, do czasu.. Przecież każdy kiedyś popełnia błędy (wspominałem już wcześniej 😊).

Znajdziecie tu klimat niepokoju, wszechobecnego za każdym rogiem zagrożenia i niepewności, tej towarzyszącej głównym bohaterom, a dotyczącej troski o ich bliskich. To wszystko potęguje poczucie, że niewątpliwie zbliża się koniec. Kiedy nastąpi, wie tylko autor.

Ja czekam z niecierpliwością, a tymczasem polecam wszystkim fanom serii oraz nowym czytelnikom.

Link do opinii

KRWAWY ŚLAD ŁEZ

Komisarz Sikora, doskonale znany czytelnikom śledczy, powraca w siódmej odsłonie serii autorstwa Piotra Kościelnego. „Obława”, czyli najnowsza część perypetii komisarza, bardzo dobrze wpisuje się w konwencję tego cyklu. Jest brutalnie, jest krwawo, jest przygnębiająco. Czy Sikorze uda się rozwiązać sprawę nieuchwytnego kanibala ?

Komisarz Grzegorz Sikora tropi mordercę, którego motywacja wciąż pozostaje nieznana. Niezwykle brutalny, zmyślnie zacierający ślady i przebiegły kanibal, wciąż budzi grozę. Do zespołu śledczego dołącza czeski policjant Vaclav Ondrasek. To on od wielu lat tropił kanibala na terenie Czech. Połączone siły śledczych z dwóch krajów zdają się jednak kręcić w miejscu. Nadchodzi czas, gdy Sikora zaczyna wątpić w możliwość schwytania mordercy. Ofiar przybywa, a czas biegnie nieuniknionym trybem. Kiedy wydaje się, że sprawa skazana jest na niepowodzenie pojawiają się nowe wątki, które całkowicie burzą dotychczasowy obraz… Czy policji uda się ustalić tożsamość niebezpiecznego psychopaty? Jak dużo zaryzykuje Sikora, by sprawiedliwość mogła zatriumfować?

Siódma część cyklu, który zyskał dużą popularność wśród czytelników. Piotr Kościelny nie szczędzi mocnych i kontrowersyjnych opisów. Zapuszcza się w rewiry, które dla innych autorów oddzielone są nieprzekraczalną granicą. Jak należy czytać tę serię? Najlepiej od początku, ale jeżeli ktoś zacznie od kolejnego już tomu, to raczej nie napotka szczególnie dużych trudności w odnalezieniu się w zawiłościach fabuły. Polecam jednak, by przed lekturą „Obławy” przeczytać poprzedni tom, czyli „Narogi” ponieważ są one ze sobą ściśle powiązane. Komisarz Sikora należy do tej kategorii literackich bohaterów, którzy wywołują różne emocje. Uparty, zasadniczy, bystry, ale i trudny. To człowiek złożony, obarczony ciężarem różnych problemów. Można go polubić, zasadniczo to swój człowiek, ale wiele jego zachowań i decyzji powoduje skrajne odczucia. Bardzo dobrze czyta się tę serię. Kościelny to stary wyga. Wie, co robić, wie jak nas oszukiwać. Krótkie, dynamiczne rozdziały intensyfikują akcję powieści. W „Obławie” poruszona zostaje chyba największa liczba wątków, a to sprawia, że wciąż odczuwamy pewien niedosyt. Kościelny dużo wątków nie zamyka, przenosi je do kolejnych części, a to sprawić może, że wielu czytelników poczuje się rozczarowanymi. Faktem jest, że poczuć można, iż ta seria ciągnie się w nieskończoność. To wszystko działa na niekorzyść tego cyklu. Cyklu, który notabene, autor kontynuuje na prośbę czytelników.

Jeżeli ktoś nie miał okazji czytać dotąd żadnej powieści autora, to na pewno nie powinien zaczynać od „Obławy”. Kościelny napisał kilka powieści jednotomowych i to na pewno będzie o wiele lepszy wybór. Na tle pozostałej twórczości autora cykl z Sikorą nie wypada szczególnie dobrze. Na jego niekorzyść wpływa to, że wraz z każdym kolejnym tomem, pojawia się odczucie rozciągania wątków. Niepotrzebne. Mimo wszystko jest to seria bardzo wyrównana. Kościelny jeśli już coś robi, to robi to na pewnym poziomie. Należy także przygotować się na solidną dawkę makabry. Piotr Kościelny słynie z tego, że nie ma dla niego tematów tabu. W swoich powieściach porusza bardzo dużo zagadnień, które są ciężkie i obarczające psychicznie. Pełne brutalnej surowości opisy zbrodni, przemoc (także seksualna) wobec dzieci, wszelkie odmiany tortur. Czytelnik nie lubiący skrajnej przemocy powinien mieć świadomość tego, że powieści te są nią wypełnione. Ta przemoc w wydaniu Kościelnego ma własne, dość unikatowe oblicze. Jest bardzo realistyczna, porażająca, ale prawdziwa. Ze względu na zawód jakim parał się autor, wiemy, że wszystko to, o czym mówi to nie są mrzonki. Kościelny nie wymyśla zła – on je widział. Wielu czytelników za to właśnie go ceni. Za tę umiejętność ukazywania rzeczywistości obdartej z literackiej fantazji. Jeśli Piotr Kościelny opisuje melinę narkomanów, to możemy być pewni, że widział ją naprawdę. Realizm porażający dosłownością, brudem i smrodem – niewielu jest chyba pisarzy, którzy są tak bardzo przekonujący pisząc o największym ludzkim szambie. Uważam to za zaletę pisarstwa Piotra Kościelnego. Jego doświadczenia są jego atutami. Potrafi operować nimi tak, by budować prawdziwe emocje. Mimo tego, że trudna tematyka powodować może poczucie przygnębienia, to warto dać Kościelnemu szansę. Zalicza się do tych autorów naturszczyków, którzy odważyli się pisać z potrzeby serca. Cechuje go autentyzm i umiejętność tworzenia ponurego, ale jakże prawdziwego klimatu.

„Obława” to sto procent Sikory w Sikorze. Komisarz borykający się z własnymi duchami przeszłości na tropie seryjnego mordercy, który zdaje się być nieuchwytny. Dynamiczna akcja, surowy klimat i napięcie, które utrzymuje się na stałym poziomie. Dla miłośników mocnej sensacji, to pozycja, która nie zawiedzie. Ci, którzy nie czują lęku przed wstąpieniem w mrok, odnajdą się w tej historii. Piotr Kościelny wyważa każde drzwi. Nie ma dla niego tematów, które można zbyć milczeniem. Jest bezkompromisowy i odważny. Tam, gdzie krzyczy ból, tam, gdzie niesprawiedliwość triumfuje, tam, gdzie dzieje się zło, tam wkracza komisarz Sikora. Nie bierze jeńców. Ma własny kodeks moralny. Nie boi się mówić o tym, o czym inni milczą. Nie zgadza się z tym, co inni uważają za konieczność. Dobra, mocna seria, ale myślę, że byłoby dla niej dobrze, gdyby zbliżała się już ku końcowi. Kościelny nie zawodzi, ale zdecydowanie marnuje się w tej formule. Może czas, by Sikora udał się na emeryturę?

Link do opinii
Avatar użytkownika - zaczytanaiska
zaczytanaiska
Przeczytane:2026-03-08,

To już mój kolejny tom cyklu z Sikorą. Każdy (choć wydaj się to niemożliwe) jest lepszy od poprzedniego.

 

„Obława” oddarta jest z retuszu, odsłania bolesne wnętrze wielu tabu, razi i dotyka brutalnością. Mnogość wątków nadaje książce bardzo dużą dynamikę. Nie mam tutaj jednego śledztwa, tak jak w prawdziwym życiu, spraw jest wiele, bo i przestępstw sporo.  Morderca jest bardzo blisko nas, bliżej niż jego zdobycz. Widzimy jak planuje kolejne zbrodnie, jak obiera ofiarę, jak czai się na nią i w końcu atakuje.  Nieświadoma niczego ofiara podąża ślepo w kierunku nieuniknionego napawając nas strachem i bezsilnością.

 

Sikora z każdym tomem przekonuje mnie bardziej do siebie. To nie jest łatwy bohater, nie wzbudza sympatii od pierwszego z nim poznania się.  Jest szalenie inteligentny, obdarzony niezwykłym instynktem, bezkompromisowy, cyniczny. Niczym taran prześlizguje się przez uczucia, depcze konwenanse, nie przebiera w ocenach i słowach. Wściekłość, chęć zemsty kipią w jego oczach. On nie odpuszcza, tropi i goni aż do skutku. Kto go lepiej zna wie jednak, że pod tą zaschnięta, grubą skorupą,  żarzy się wrażliwość, niepokój o bliskich, opiekuńczość.

 

Książki Piotra Kościelnego nie należą do łatwych. Pełen są przemocy, ale też bardzo skrajnych emocji.  Wciągają od pierwszych stron, obezwładniają mrokiem, dają do myślenia. Czysta rozrywka łączy się tutaj z głębokimi przemyśleniami. Tak jest również w „ Obławie”.

 

Konkretny, rzeczowy język, pozbawiony ozdobników oraz zbędnych rozbudowanych opisów trafia w samo sedno naszej wyobraźni, eskalując w niej krwawe a czasami odrzucające obrazy.  Wzrastające ciągle napięcie, niepokój i  suspens przypominają rozpędzoną karuzelę, która wyrwała się spod kontroli i pędzi w zawrotnym tempie.

 

Finał zaskakuje i pozostawia nas ze znakiem zapytania, który otwiera szeroko furtkę do kolejnego tomu.  Z „Obławy” wyszłam pokiereszowana psychicznie, ale bardzo usatysfakcjonowana czytelniczo. Z wielką niecierpliwością czekam na ciąg dalszy.

Link do opinii
Współpraca barterowa z Wydawnictwem Skarpa Warszawska   Obława to siódmy tom cyklu Komisarz Sikora. Jest to idealne połączenie trzymającego w napięciu thrillera oraz kryminału. Autor kontynuuje wątek kanibala. Dodatkowo uaktywniają się inni zwyrodnialcy. Wydział Zabójstw Policji we Wrocławiu ma pełne ręce roboty.   Ponieważ tożsamość niebezpiecznego kanibala została nam w pewien sposób przybliżona przez autora w poprzednim tomie, i wiemy kto nim jest, nie ma jakiegoś wielkiego zaskoczenia. Autor pokazuje pracę policjantów. Widzimy, z czym się muszą mierzyć, pokazuje na co są narażeni i jak bardzo ich psychika jest obciążona.   Pomimo, że zdarzenia są fikcją literacką, Piotr Kościelny niewątpliwie bazuje na swoich doświadczeniach. Dzięki temu mamy wrażenie, że te historie wcale nie są takie fikcyjne. Przyznam szczerze, że były momenty, gdy ciarki przechodziły mi po plecach.   Po raz kolejny autor przybliża nam mentalność sprawców i pokazuje motywy ich działania.   "Wiedziałem jednak, że jest jakiś wspólny motyw. - Jaki? - zainteresował się Sawicki. - Chęć zaspokojenia głodu. Ale nie takiego, o jakim myślisz. Sprawca miał głód wewnętrzny, który sprawiał, że pragnął smaku ludzkiego mięsa."   Nie tylko sprawa kanibala staje się priorytetem Sikory. W mieście grasuje szajka, której ofiarami padają dzieci. Dodatkowo do Wrocławia zbliża się kolejne niebezpieczeństwo. Czytając serię z Komisarzem Sikorą można pomyśleć, że Wrocław przyciąga kłopoty jak magnes.   "(...) Zabijał, twierdząc, że morduje demony. Ponoć Jezus przekazał mu listę osób, które są czcicielami szatana, a on miał je unicestwić, żeby uratować ludzkość."   Ludzka psychika potrafi być naprawdę skomplikowana. Czasem motorem działania mogą być traumy z dzieciństwa, a czasem... któż to wie?   Sikora coraz bardziej obawia się o życie swojego syna. Ze względu na to, że znajduje się w samym centrum niebezpiecznych zdarzeń jego rodzina również jest zagrożona. Autor z całą brutalnością i bez koloryzowania pokazuje nam drastyczne sceny, dlatego książka jest przeznaczona dla osób pełnoletnich. Napięcie, które wyczuwamy w powieści sprawia, że ciężko jest się z nią rozstać. Niektóre sceny nas zszokują, jednak będą one przeplatały się z ciętymi i ironicznymi ripostami Sikory, co pozwoli na złapanie oddechu.   Jest to jedna z moich ulubionych serii. Każdego tomu wypatruję z niecierpliwością. Po raz kolejny autor zostawi nas z ogromnym znakiem zapytania i otwartym zakończeniem. Musimy więc znowu uzbroić się w cierpliwość i poczekać na kolejny tom. Polecam    
Link do opinii

Wczoraj skończyłam słuchać siódmy, ostatni dostępny tom serii o Komisarzu Sikorze. Jak zwykle się nie zawiodłam. Było tu wszystko, co w dobrym kryminale jest potrzebne. Wszystko, poza zakończeniem, na które muszę czekać. Mam nadzieję, że autor już kończy je pisać i wkrótce tom ósmy wpadnie w ręce czytelników :)

Link do opinii
Inne książki autora
Zwierz
Piotr Kościelny0
Okładka ksiązki - Zwierz

„Właściwie zabijałem, odkąd pamiętam. Zaczynałem od zabijania zwierząt. Pierwszą ofiarą był kot sąsiadów. To było u babci na wakacjach. Mieszkała...

Szymek
Piotr Kościelny0
Okładka ksiązki - Szymek

Wrocław, początek lat dziewięćdziesiątych. Piętnastoletni Szymon Dąbrowski popełnia samobójstwo, rzucając się pod pociąg. Sprawa zostaje umorzona. Kilka...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy