KRWAWY ŚLAD ŁEZ
Komisarz Sikora, doskonale znany czytelnikom śledczy, powraca w siódmej odsłonie serii autorstwa Piotra Kościelnego. „Obława”, czyli najnowsza część perypetii komisarza, bardzo dobrze wpisuje się w konwencję tego cyklu. Jest brutalnie, jest krwawo, jest przygnębiająco. Czy Sikorze uda się rozwiązać sprawę nieuchwytnego kanibala ?
Komisarz Grzegorz Sikora tropi mordercę, którego motywacja wciąż pozostaje nieznana. Niezwykle brutalny, zmyślnie zacierający ślady i przebiegły kanibal, wciąż budzi grozę. Do zespołu śledczego dołącza czeski policjant Vaclav Ondrasek. To on od wielu lat tropił kanibala na terenie Czech. Połączone siły śledczych z dwóch krajów zdają się jednak kręcić w miejscu. Nadchodzi czas, gdy Sikora zaczyna wątpić w możliwość schwytania mordercy. Ofiar przybywa, a czas biegnie nieuniknionym trybem. Kiedy wydaje się, że sprawa skazana jest na niepowodzenie pojawiają się nowe wątki, które całkowicie burzą dotychczasowy obraz… Czy policji uda się ustalić tożsamość niebezpiecznego psychopaty? Jak dużo zaryzykuje Sikora, by sprawiedliwość mogła zatriumfować?
Siódma część cyklu, który zyskał dużą popularność wśród czytelników. Piotr Kościelny nie szczędzi mocnych i kontrowersyjnych opisów. Zapuszcza się w rewiry, które dla innych autorów oddzielone są nieprzekraczalną granicą. Jak należy czytać tę serię? Najlepiej od początku, ale jeżeli ktoś zacznie od kolejnego już tomu, to raczej nie napotka szczególnie dużych trudności w odnalezieniu się w zawiłościach fabuły. Polecam jednak, by przed lekturą „Obławy” przeczytać poprzedni tom, czyli „Narogi” ponieważ są one ze sobą ściśle powiązane. Komisarz Sikora należy do tej kategorii literackich bohaterów, którzy wywołują różne emocje. Uparty, zasadniczy, bystry, ale i trudny. To człowiek złożony, obarczony ciężarem różnych problemów. Można go polubić, zasadniczo to swój człowiek, ale wiele jego zachowań i decyzji powoduje skrajne odczucia. Bardzo dobrze czyta się tę serię. Kościelny to stary wyga. Wie, co robić, wie jak nas oszukiwać. Krótkie, dynamiczne rozdziały intensyfikują akcję powieści. W „Obławie” poruszona zostaje chyba największa liczba wątków, a to sprawia, że wciąż odczuwamy pewien niedosyt. Kościelny dużo wątków nie zamyka, przenosi je do kolejnych części, a to sprawić może, że wielu czytelników poczuje się rozczarowanymi. Faktem jest, że poczuć można, iż ta seria ciągnie się w nieskończoność. To wszystko działa na niekorzyść tego cyklu. Cyklu, który notabene, autor kontynuuje na prośbę czytelników.
Jeżeli ktoś nie miał okazji czytać dotąd żadnej powieści autora, to na pewno nie powinien zaczynać od „Obławy”. Kościelny napisał kilka powieści jednotomowych i to na pewno będzie o wiele lepszy wybór. Na tle pozostałej twórczości autora cykl z Sikorą nie wypada szczególnie dobrze. Na jego niekorzyść wpływa to, że wraz z każdym kolejnym tomem, pojawia się odczucie rozciągania wątków. Niepotrzebne. Mimo wszystko jest to seria bardzo wyrównana. Kościelny jeśli już coś robi, to robi to na pewnym poziomie. Należy także przygotować się na solidną dawkę makabry. Piotr Kościelny słynie z tego, że nie ma dla niego tematów tabu. W swoich powieściach porusza bardzo dużo zagadnień, które są ciężkie i obarczające psychicznie. Pełne brutalnej surowości opisy zbrodni, przemoc (także seksualna) wobec dzieci, wszelkie odmiany tortur. Czytelnik nie lubiący skrajnej przemocy powinien mieć świadomość tego, że powieści te są nią wypełnione. Ta przemoc w wydaniu Kościelnego ma własne, dość unikatowe oblicze. Jest bardzo realistyczna, porażająca, ale prawdziwa. Ze względu na zawód jakim parał się autor, wiemy, że wszystko to, o czym mówi to nie są mrzonki. Kościelny nie wymyśla zła – on je widział. Wielu czytelników za to właśnie go ceni. Za tę umiejętność ukazywania rzeczywistości obdartej z literackiej fantazji. Jeśli Piotr Kościelny opisuje melinę narkomanów, to możemy być pewni, że widział ją naprawdę. Realizm porażający dosłownością, brudem i smrodem – niewielu jest chyba pisarzy, którzy są tak bardzo przekonujący pisząc o największym ludzkim szambie. Uważam to za zaletę pisarstwa Piotra Kościelnego. Jego doświadczenia są jego atutami. Potrafi operować nimi tak, by budować prawdziwe emocje. Mimo tego, że trudna tematyka powodować może poczucie przygnębienia, to warto dać Kościelnemu szansę. Zalicza się do tych autorów naturszczyków, którzy odważyli się pisać z potrzeby serca. Cechuje go autentyzm i umiejętność tworzenia ponurego, ale jakże prawdziwego klimatu.
„Obława” to sto procent Sikory w Sikorze. Komisarz borykający się z własnymi duchami przeszłości na tropie seryjnego mordercy, który zdaje się być nieuchwytny. Dynamiczna akcja, surowy klimat i napięcie, które utrzymuje się na stałym poziomie. Dla miłośników mocnej sensacji, to pozycja, która nie zawiedzie. Ci, którzy nie czują lęku przed wstąpieniem w mrok, odnajdą się w tej historii. Piotr Kościelny wyważa każde drzwi. Nie ma dla niego tematów, które można zbyć milczeniem. Jest bezkompromisowy i odważny. Tam, gdzie krzyczy ból, tam, gdzie niesprawiedliwość triumfuje, tam, gdzie dzieje się zło, tam wkracza komisarz Sikora. Nie bierze jeńców. Ma własny kodeks moralny. Nie boi się mówić o tym, o czym inni milczą. Nie zgadza się z tym, co inni uważają za konieczność. Dobra, mocna seria, ale myślę, że byłoby dla niej dobrze, gdyby zbliżała się już ku końcowi. Kościelny nie zawodzi, ale zdecydowanie marnuje się w tej formule. Może czas, by Sikora udał się na emeryturę?
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Data wydania: 2026-02-25
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 336
Dodał/a opinię:
chico6401
Najnowszy thriller od autora takich bestsellerów jak ,,Łowca", ,,Zwierz" czy ,,Dom" ! Duet Sikora Bielecki powraca! We Wrocławiu grasuje kolejny seryjny...
Piotr Kościelny - autor bestsellerowych thrillerów - powraca z nową książką! Komisarz Sikora po zranieniu przez Cieślaka dochodzi do siebie. Michał...