OPERACJA UCIEKINIERKA to już 24 książka z serii detektywistycznej OPERACJA.
Złodziejka biżuterii ucieka z więzienia ukryta w ciężarówce z brudną bielizną... Ciężarówka dotarła do pralni w Elvestad, ale ślad po uciekinierce zaginął. Wiele wskazuje na to, że kryminalistka ukrywa się w okolicy Biura Detektywistycznego nr 2, a zatem Tiril, Oliver i Otto mają kolejną sprawę do rozwiązania! Czy zdołają namierzyć uciekinierkę? I czy uda im się odnaleźć skradzione przez nią klejnoty?
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2025-09-10
Kategoria: Dla dzieci
ISBN:
Liczba stron: 96
Tytuł oryginału: Operasjon Fangejakt
Znajdziesz 5 różnic między okładkami? ?
Stosunkowo niedawno poznałyśmy z córką serię detektywistyczną dla młodych czytelników autorstwa norweskiego byłego policjanta Jorna Horsta. Tiril i Oliver wraz ze swym nieodłącznym czworonożnym przyjacielem Ottonem, tym razem trafiają na ciekawą sprawę! Z pobliskiego więzienia ucieka złodziejka! A udaje jej się to przy pomocy wozu z pralni, której właścicielem jest znajomy mamy jednego z młodych detektywów! Dzieciaki postanawiają sprawdzić samą pralnię, oraz przejechać się trasą prowadzącą z pralni do więzienia i rozejrzeć się za śladami przestępczyni! Czy uda im się dostrzec coś, co przegapiła policja? No i czy nie wpakują się w tarapaty?
Seria o biurze detektywistycznym numer 2 jest dobrze napisana i przepięknie zilustrowana. Zdecydowanie zachęca młodych czytelników do śledzenia poczynań książkowych detektywów i próbowania swych sił w rozwiązywaniu zagadek! Dobrze że nasza biblioteka jest dobrze zaopatrzona w sporą ilość tych ,,odcinków". A ja, muszę sięgnąć po którąś z książek autora skierowaną do dorosłego czytelnika!
Biuro Detektywistyczne numer 2 znów pracuje pełną parą.
Tym razem jednak sprawa, którą zajmują się Tirill I Oliver jest jednak dużo bardziej niebezpieczna niż zwykle.
Z telewizyjnych wiadomości dzieci dowiadują się o ucieczce Ronji Horgen. Kilka miesięcy wcześniej kobieta dokonała zuchwałej kradzieży klejnotów rodziny Maximilianów za co została skazana mimo ,że biżuteria nie została odnaleziona.
Gdzie ukrywa się przestępczyni i co wspólnego ma z tymi wydarzeniami pralnia Henrika Valena w Elvestad?
Uwielbiam autorów, których pióro potrafi mnie zaczarować niezależnie od gatunku w którym tworzą, a Jorn Lier Horst bez wątpienia jest jednym z nich.
Stworzył dwójkę nieco młodszych lecz wciąż charakternych i sympatycznych bohaterów, których nie sposób nie polubić.
Poza tym sama intryga i prowadzone śledztwo jest nieprzewidywalne i przyjemnie odkrywa się kolejne wskazówki prowadzące do jego rozwiązania.
Serdecznie polecam zarówno dużym jak i małym- dobra zabawa gwarantowana ?
Silny sztorm wyrzucił na plażę w Elvestad mnóstwo śmieci i innych przedmiotów. Mali detektywi, Tiril i Oliver, znajdują wśród nich coś, co naprowadza...
Roar Rudobrody zaangażował dziadka Franza i Biuro Detektywistyczne nr 2 do poszukiwań zaginionego skarbu wikingów. Nikt nie widział go od ponad tysiąca...
Przeczytane:2025-08-30, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam,
*współpraca reklamowa*
Seria detektywistyczna dla dzieci, słyszałam o niej wiele dobrego i w końcu też udało mi się ją poznać. Powiem szczerze, że jestem pod wrażeniem, zarówno jako czytelniczka której książka się podobała, ale też i jako mama, bo to naprawdę fajna pozycja, którą chętnie będę czytać swoim dzieciom.
Złodziejka biżuterii ucieka z więzienia w ciężarówce z brudną bielizną. Ciężarówka dociera do celu, jednak po uciekinierce ślad zaginął. Biuro Detektywistyczne nr 2 podejmuje się śledztwa z racji tego, że wszystko wskazuje, że złodziejka znajduje się w ich okolicy. Mali detektywi ruszają w teren, znajdują kolejne ślady i podążają za tropem uciekinierki.
Książka pod względem fabularnym jest naprawdę ciekawa, pojawia się problem i próby jego rozwiązania. Pojawiają się świetni mali bohaterowie, z którymi mały czytelnik może się utożsamić a do tego obserwować ich determinację, pomysłowość i spryt. Książeczka pokazuje krok po kroku śledztwo, które prowadzą Tiril, Oliver i piesek Otto, podążając ich śladami zarówno rodzic jak i dziecko zagłębiają się w delikatną zagadkę kryminalną, a co bardzo fajne można sprawnie i samodzielnie wiele rzeczy odgadnąć, przez co dziecko ma niemałą frajdę. Książeczka w główniej mierze skupia się na wątku kryminalnym, przez co mały czytelnik może zabawić się w detektywa, poznaje pojęcie kradzieży, dowiaduje się kim jest złodziej czy uciekinier. Oprócz tego pojawia się kilka tematów pobocznych, przez co pojawia się też kilka fajnych ciekawostek, przy tej historii dziecko uczy się logicznego myślenia, samo tworzy pytania ale też i samo może na nie znaleźć odpowiedzi.
Książka ma przyjemną dla oka czcionkę, dlatego dziecko, które już radzi sobie z czytaniem będzie w stanie czytać samodzielnie, bo język jest prosty i zrozumiały. Opisane sytuacje są ciekawe i dynamiczne, akcja jest wartka, przez co dziecko się nie nudzi i jest ciekawe tego co będzie dalej. Towarzyszące tekstowi obrazki jeszcze bardziej pomagają małemu czytelnikowi zrozumieć całą opowieść, jak i zobaczyć to co dzieje się w historii. Ilustracji jest dużo, są różnorodne, małe i duże, różnokolorowe i w pełni oddające opisywane w tekście miejsca czy sytuacje.
Choć lata dzieciństwa mam już dawno za sobą to książka podobała się również mnie samej. Fajnie było zobaczyć kryminalną zagadkę oczami dziecka, lektura pełna konkretów, fabuła jest dynamiczna i ciekawa, nie ma zapychaczy fabularnych, pojawia się sporo dialogów, dlatego książeczkę czyta się migiem. Bardzo fajnie spędziłam przy niej czas.