Oskarżam Auschwitz. Opowieści rodzinne

Wydawnictwo: Czarne
Data wydania: 2014-09-29
Kategoria: Literatura faktu, reportaż
ISBN: 978-83-7536-565-8
Liczba stron: 304
Język oryginału: polski

Ocena: 5.5 (6 głosów)
Inne wydania:

Spotykają się w Nowym Jorku, Warszawie, Tel Awiwie. Łączy ich to, że mieli nie istnieć. Że są Żydami i zostali wychowani przez ocalałych z Holokaustu. Także to, że w większości nigdy nie poznali wielu ze swych najbliższych. Oskarżam Auschwitz. Opowieści rodzinne to wybór rozmów, które autor przeprowadził z dziećmi ocalałych z Zagłady. Dają one przenikliwy, poruszający obraz przeżyć rozmówców, dotykając tematów często przemilczanych: odkrywania historii rodzinnych, życia w cieniu cierpienia rodziców, bólu z powodu utraty najbliższych, a przede wszystkim potrzeby bycia zrozumianym i poszukiwania zerwanych więzi. Głosy te tworzą chór, którego sile trudno się oprzeć, a jednocześnie są zaproszeniem do dialogu na tematy dotąd rzadko poruszane poza wąskim gronem.

Kup książkę Oskarżam Auschwitz. Opowieści rodzinne

REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Oskarżam Auschwitz. Opowieści rodzinne

Avatar użytkownika - anka920
anka920
Przeczytane:2017-04-21, Ocena: 5, Przeczytałam, 26 książek 2017, Mam,
Poruszający obraz "kolejnego" pokolenia ocalałych Żydów z obozów koncentracyjnych. Opowiadają oni jak wyglądało oraz jak wygląda ich życie - a różni się ono znacznie. Wychowani w rodzinach bez krewnych mając jedynie rodziców nie wiedzieli nawet kim są i jak "zdobywa się" dziadków. Życie w strachu, zmuszanie do posiłków - bo jedzenia nie można marnować, oraz u większości niechęć powrotu a nawet odwiedzenia Polski. Książka pokazuje jak Auschwitz wpływa na kolejne już pokolenia.
Link do opinii
Avatar użytkownika - AnnaP
AnnaP
Przeczytane:2014-12-30, Ocena: 6, Przeczytałam,
Mikołaj Grynberg przedstawił w "Oskarżam Auschwitz" grupę osób, które zaliczają się do drugiego pokolenia, a mianowicie są dziećmi ocalałych z Holokaustu. Autor podróżował po Polsce, Stanach Zjednoczonych i Izraelu, szukając tych, których rodzice, choć żyją, dawno temu umarli emocjonalnie. Ich potomkowie bardzo różnie patrzą na swoją rzeczywistość, przyćmioną Zagładą Żydów. Jedni wstydzą się swojego pochodzenia, inni odwrotnie. Niektórzy nie chcą pamiętać, ale większość stara się upamiętnić w jakiś sposób ofiarę rodziców. Każdy ma swój powód, by odbyć rozmowę z autorem. Opowiadają między innymi, aby zachować pamięć o każdej jednostce, bo życie człowieka jest najważniejsze - choć Żydów mordowano masowo, każda śmierć boli osobno. Pragną utrwalić na papierze i w masowej pamięci innych ludzi historię swoich niekompletnych rodzin. "- Są różne sposoby wspierania ludzi po traumie. Nie chodzi o zapomnienie o tym, co im się wydarzyło. - A o co chodzi? - O to, żeby jakoś mogli żyć i nie zatruwać życia innym." s. 21 Bohaterowie "Oskarżam Auschwitz" otwarcie mówią o syndromie drugiego pokolenia, o własnej tożsamości obciążonej przeszłością rodziców, która staje się również ich przeszłością, ich bolesnymi wspomnieniami. Starają się nauczyć świat rozumienia ich problemów, zauważenia ich wagi i docenienia wysiłku, jaki wkładają w codzienne zmaganie się z wyobcowaniem, żyjąc z piętnem Holokaustu. "To jest właśnie kwintesencja drugiego pokolenia. Nie ma do kogo się odezwać, bo wokół jest pusto. To jest mój Holokaust. Odziedziczona pustka." s. 99 Zanim przystąpiłam do lektury poszczególnych rozmów, przebiegłam wzrokiem przez znajdujący się na końcu książki spis treści. Stwierdziłam wtedy, że brakuje rozdziału, w którym sam Mikołaj Grynberg odpowiada na podobne pytania. Szybko jednak okazało się, że jest on zbędny - autor książki i jednocześnie zadający pytania w każdym fragmencie opowieści rodzinnych pojawia się jako ten, który również mówi o sobie. Rozmówcy Grynberga przyjmują wówczas rolę autora i zaczynają pytać o jego dziadków, rodziców i dzieci, o doświadczenia, wspomnienia czy powody, dla których zajmuje się tym tematem. Skończyłam tę książkę już jakiś czas temu, ale nadal mam problem z odpowiednim określeniem jej. Pozostanę więc przy najprostszym wytłumaczeniu dlaczego "Oskarżam Auschwitz" powinno znaleźć się na półce każdego rozsądnego człowieka. To tytuł obowiązkowy, niezbędny; bez niego w naszej świadomości pozostaje tylko wielka ziejąca pustką dziura. Dzięki zapoznaniu się z historiami rodzinnymi ocalałych, czytelnik zbliża się o krok do zrozumienia, kim jest drugie pokolenie. Nieprawdą jest, że to, co odciska piętno na rodzicach, nie ma żadnego związku z ich dziećmi. Kolejne pokolenia stanowią żywy obraz najważniejszych doświadczeń swych przodków. Recenzja z: www.book-loaf.blogspot.com
Link do opinii
Avatar użytkownika - nasturia
nasturia
Przeczytane:2014-12-08, Ocena: 6, Przeczytałam, Czytam regularnie w 2014 roku,

- ,,Chcę, żeby moja wnuczka zadała mi pytanie" (...).

Usiadły naprzeciwko siebie i moja mama mówi: - ,,Zapytaj mnie, dlaczego nie usunęłam numeru obozowego". I wiesz, co powiedziała moja mama? - ,,To jest grób mojej mamy i siostry, które stały obok mnie w trakcie selekcji". *

Dla dzieci ocalałych z Holocaustu wojna nigdy się nie skończyła. Trwa nadal w ich domach, głowach, niszczy ich duszę i życie. Ale to również  potrzeba pamięci o największej krzywdzie, jaka została wyrządzona Żydom. Żydowskie dzieci, które urodziły się z małżeństw ludzi ocalonych z obozów zagłady, 70 lat po zakończeniu II wojny światowej żyją w jej cieniu, przeżywając na nowo każdy dzień, który naznaczył ich rodzinę piętnem.

Mikołaj Grynberg sam jest dzieckiem ocalałych. W swym rozliczeniu z przeszłością, które ubrał w formę wywiadów i zatytułował Oskarżam Auschwitz zadaje pytania, niejednokrotnie bardzo trudne, nie oszczędzające rozmówców, by usłyszeć, że drugie pokolenie łączy ten sam smutek i ta sama żałoba. Nie narzekają, choć jest im bardzo trudno żyć historią i traumą rodziców. Schemat zachowań ludzi ocalałych jest bardzo podobny - krzycząca w nocy matka lub ojciec, poszanowanie dla jedzenia, nadmierna kontrola i potrzeba zapewnienia bezpieczeństwa w stosunku do dziecka, cisza, blokada emocjonalna. Wszyscy noszą to samo brzemię. Bardzo wielu z nich uważa, że to jest właśnie triumf Hitlera, on zwyciężył, bo ich rodzice przeżyli. Przeżyli, choć czy rzeczywiście żyją?Dochodzimy do moich najbardziej radykalnych przemyśleń. Uważam, że ci, którzy przeżyli i potem popełnili samobójstwa, zrobili więcej dla odrodzenia powojennego żydowskiego świata niż ci, którzy wyszli z obozów i pozakładali rodziny.* Są mimowolnymi spadkobiercami cierpienia swoich rodziców, dziadków. A jednocześnie czują się już od najmłodszych lat odpowiedzialni za swoich chorych rodziców. Chcą ich chronić, choć nie są w stanie zrozumieć. Są tak samo chorzy jak pokolenie ocalałych z Holocaustu.

To, co różnicuje drugie pokolenie, to miejsce, w którym byli wychowani, które miało ogromny wpływ na ich ukształtowanie i mentalność, na postrzeganie świata oraz osąd historii. Ci mieszkający w Polsce najczęściej pochodzą z małżeństw mieszanych, z matki Żydówki i ojca antysemity. Bardzo długo żyją w nieświadomości co do swojej narodowości, są pozbawieni rodziny, tradycji, korzeni. Mają kłopot z określeniem swojej tożsamości. Niejednokrotnie nie potrafią stworzyć szczęśliwego związku. Często wspierają się pomocą terapeutyczną, nie zawsze przynoszącąoczekiwany rezultat. Wychowani w USA żyją w większości w rodzinach i społecznościach żydowskich, więc nie czują się na tym tle inni. Od początku żyją w świadomości zdarzeń, będących udziałem ich najbliższych, ale to przede wszystkim oni nie lubią Polski i Polaków i to właśnie oni nie potrafią zrozumieć Żydów mieszkających nadal w Polsce. Żydzi, którzy po wojnie trafili do Izraela bardzo długo ukrywali swoją przeszłość, zupełnie nie pasującą do tego kraju, ponieważ miał on powstawać na nowo nie opierając się na cierpieniu.

Oskarżam Auschwitz. Opowieści rodzinne to próba pokazania nieżydowskim rodzinom, czym było wychowywanie się w domu osób ocalałych z zagłady, udowodnienia, że był to przywilej i odpowiedzialność, ale również żyć w środku tornada całe życie. Jesteś skazany na ciągłą walkę (...). Być dzieckiem ocalonych to znaczy: nigdy nie móc odciążyć swojego rodzica.*

Umiejętność słuchania i zadawania pytań wydobywa z rozmówców Grynberga emocje, które czasem są bardzo głęboko skrywane. Nie tylko przed światem, ale przed sobą samym - tworzą więc mechanizm obronny dla znękanej psychiki. Spojrzenie w oczy, które tak często wystarczy, aby zrozumieć i zobaczyć cała duszę rozmówców jest tak samo bolesne, jak słowa, które padają podczas wywiadów. Czy trzecie pokolenie będzie inne? Z pewnością, ponieważ wnuki ocalałych z Holocaustu chcą pamiętać i mówić głośno o tym, co spotkało ich dziadków. Chcą, aby cały świat pamiętał o tym, jak wielka tragedia była udziałem ich najbliższych i pielęgnują w sobie świadectwo cierpienia najbliższych.

* cytaty pochodzą z książki

 

Link do opinii

To moja kolejna pozycja ,gdzie nie jestem w stanie zaznaczyć gwiazdek.Bo jak mam ocenić prawdziwe uczucia jakie towarzyszą autorowi w rozmowach z dziećmi ludzi,którzy przeżyli holocaust i próbowali w jakiś sposób dalej żyć.Książkę czyta się szybko gdyż jest napisana w formie dialogu ale w którym jest tyle emocji,tyle prawdy i tyle ludzkiego cierpienia,które przelewa się z pokolenia na pokolenie,że ne sposób się od niej oderwać.
Mikołaj Grynberg przyznał,że dialogi do książki są wybrane ,nie wyjawia jednak w jaki sposób je wybrał.Ale na pewno wybrał te,które są najboleśniejsze .Są one prawdziwe i przekonywujące."Oskarżam Auschwitz" to właściwie nie jest to oskarżenie Auschwitz ale oskarżenie pustki i niewiedzy jaką odziedziczyli po "ocalałych". Bo jak nie mieć pretensji do swoich rodziców czy dziadków,którzy nie ujawniali swego pochodzenia,że nie rozumieli co to babcia,dziadek,wujek,ciocia ,kuzyn.
Ale czy to na miejscu takie oskarżenia?
Widocznie tak,bo...
"Bardzo brakowało tej wiedzy o poprzednich pokoleniach”
„Chciałabym choć raz przytulić się do moich babć”

"To jest mój Holokaust. Odziedziczona pustka".
"Oskarżam Auschwitz" to książka niesamowicie wzruszająca i na pewno na długo zapadnie w mej pamięci.Polecam każdemu a szczególnie tym,którzy ciągle narzekają i nie doceniają tego co mają.

Link do opinii

Kolejne pokolenie ocalonych z Holokaustu. Wielka trauma drugiego pokolenia ldzi ocalałych, którzy nierzadko nadal żyją  z odebranym poczuciem tożsamości, często w kłamstwie utrzymywanym przez najbliższych ze strachu o to, że życie może ponownie przynieść zagładę.

Niezwykle ważna książka, przejmująca w swej prostocie i ukazująca nie zawsze korzystny  obraz Polaków na świecie. Książka, którą powinien przeczytać każdy.

Link do opinii
Inne książki autora
Poufne
Mikołaj Grynberg0
Okładka ksiązki - Poufne

Piękna, osobista proza o losach pewnej żydowskiej rodziny naznaczonej długim cieniem historii. Podążając za narratorem, śledzimy sceny z codziennego życia...

Rejwach
Mikołaj Grynberg0
Okładka ksiązki - Rejwach

"Lepiej nie być Żydem, bo sam pan widzi, że amatorzy nie ustawiają się do tego w dzikich kolejkach" – radzi narrator Rejwachu, tytułowej opowieści...

Zobacz wszystkie książki tego autora