Ostatni pisarz

Wydawnictwo: Kultura gniewu
Data wydania: 2021-07-19
Kategoria: Komiksy
ISBN: 9788366128736
Liczba stron: 112
Język oryginału: polski

Ocena: 4.75 (4 głosów)

W niedalekiej przyszłości, w świecie bardzo podobnym do naszego, inteligentne maszyny wykonują za ludzi każdą pracę. Budują drogi, hodują jedzenie, latają w kosmos, a nawet tworzą literaturę. Mogą skopiować styl każdego istniejącego autora... poza jednym.

Jest on żywą legendą, ostatnim pisarzem, którego nie potrafią naśladować literackie algorytmy. Z powodu swojego talentu został wybrany do wyjątkowej misji: ma zostać pierwszym człowiekiem, który poleci do Saturna i zobaczy go na własne oczy. Wszystko po to, aby mógł stworzyć największe dzieło literackie swojej ery. Rzecz w tym, że pisarz ma zupełnie inne plany...

,,Ostatni pisarz" - napisany przez Jana Mazura i narysowany przez Roberta Sienickiego - to słodko-gorzka historia rozgrywająca się w świecie inspirowanym złotą erą science-fiction.

Tagi:

Kup książkę Ostatni pisarz

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Ostatni pisarz

Avatar użytkownika - PopKulturowyKoci
PopKulturowyKoci
Przeczytane:2021-08-20, Ocena: 5, Przeczytałem,

Akcja dzieła przenosi nas do niezbyt odległej przyszłości, kiedy to inteligentne maszyny były dla człowieka nie tylko czymś zupełnie normalnym, ale również zastępowały go w każdej możliwej pracy. Zajmowały się one nie tylko ciężkimi i mozolnymi zadaniami, pozwalając człowiekowi wygodnie żyć, ale również przejęły one rolę dostarczycieli rozrywki. Potrafiły one bowiem skopiować styl prawie każdego znanego ludzkości pisarza. Słowo „prawie” jest tutaj mocno kluczowe. Znalazł się bowiem na świecie jeden „twórca”, którego sztuczna inteligencja nie potrafiła naśladować. Żywa legenda, tytułowy Ostatni Pisarz, zostaje więc doceniony i w nagrodę wysłany w kosmiczną misję na Saturna. Wyprawa ta ma mu pomóc stworzyć epokowe dzieło, które stanie się częścią światowego dziedzictwa i historii.

Przedstawiona w komiksie fabuła skupia się głównie na pokazaniu czytelnikowi przebiegu wspomnianego lotu na Saturna. Nie jest to jednak komiks sci-fi, po który powinno się sięgnąć, jeśli oczekuje się od danego tytułu wartkiej i widowiskowej kosmicznej „akcji”. Ta, jako taka tutaj prawie w ogóle nie występuje, a scenarzysta najmocniejszy nacisk kładzie na ukazanie relacji „pisarza” i sztucznej inteligencji. Jan Mazur tworzy ten sposób krótką kosmiczną opowieść, w której bawi się on elementami obyczajowymi i odrobiną psychologii. Robi to jednak w sposób bardzo prosty i przystępny dla każdego, tak aby należycie wykorzystać ograniczoną ilość miejsce. Do tego wszystkiego dodaje on solidną szczyptę niezłego humoru..

Cała recenzja na:

Link do opinii
Avatar użytkownika - Uleczkaa38
Uleczkaa38
Przeczytane:2021-07-31, Ocena: 6, Przeczytałam, 26 książek 2021,

  Technologiczny postęp jest bez wątpienia sensem istnienia ludzkości, nadrzędnym celem człowieka, ale też i wielkim osiągnięciem nas wszystkich, którzy zmieniamy świata i nasze życie na... - no właśnie, z pewnością łatwiejsze, ale czy lepsze...? Odpowiedź na to egzystencjalne pytanie postanowili uzyskać dwaj znakomici polscy autorzy komiksów w osobach Jana Mazura i Roberta Sienickiego, którzy zawarli ją w swoim najnowszym, znakomitym dziele pt. "Ostatni pisarz". Komiks ten ukazał się nakładem Wydawnictwa Kultura Gniewu.

  Oto świat odległej przyszłości i zaawansowanej technologii, gdzie to maszyny i sztuczna inteligencja wyręczają człowieka niemalże we wszystkim - od pracy począwszy, poprzez produkcję żywności, a kończąc na tworzeniu sztuki i kultury. Jedynym wyjątkiem jest On - ostatni pisarz na Ziemi, którego genialnej twórczości nie jest w stanie skopiować żaden algorytm. I w tym względzie nie może dziwić fakt, że decyzją władz to właśnie jemu przypada w udziale pierwsza, kosmiczna wyprawa w stronę Saturna, której wielkość ma on wyrazić za pomocą najwspanialszego, literackiego dzieła. I tak też rozpoczyna się owa gwiezdna podróż - tyle tylko, że pisarz ma względem niej swoje własne plany...

  Niniejsza opowieść stanowi sobą udane i jakże intrygujące połączenie społecznego dramatu science fiction z intelektualną komedią. Z jednej strony jest to bowiem historia o samozatraceniu człowieczeństwa, końcu naturalnego stanu rzeczy i gorzkim efekcie pędu za technologicznym postępem, w którym idea tworzenia kultury i sztuki staje się czymś niezwykle ulotnym, niepotrzebnym i nieobecnym... Z drugiej strony jest to jednak także niezwykle klimatyczna, sentymentalna i w mej ocenie gorzko-zabawna relacja o pewnej niezwykłej przyjaźni pomiędzy człowiekiem i sztuczną inteligencją, która przedstawia się bardzo ciekawie, emocjonalnie i nierzadko śmiesznie.

  Na scenariusz komiksu składa się w głównej mierze relacja o przebiegu owego lotu ku Saturnowi, którą odbywa ostatni pisarz i sztuczna SI statku. W międzyczasie poznajemy tu również retrospektywne i opatrzone odmienną kolorystyką kadrą z przeszłości tytułowego bohatera, które ukazują m.in. okoliczności podjęcia przez niego decyzji o udziale w tej misji, jak i też specyficzne do niej przygotowania. I choć kolejnych stron tej opowieści nie wypełnia wartka akcja i wielka przygoda, to jednak ta niespieszna, intelektualna, zabawna i jakże wzruszająca relacja o wspólnej podróży człowieka i komputera, potrafi nas sobą porwać bez reszty. Całości dopełnia zaś niezwykle symboliczny finał, wobec którego nie można przejść obojętnym.

  Tytuł ten wpisuje się w ten niezwykle przeze mnie ceniony i lubiany nurt komiksowej sztuki, który pozwala nam się tyleż świetnie bawić, co i skłania do wielu ważnych przemyśleń. Zabawa przy tej lekturze jest naprawdę udana, gdy oto poznajemy naszych dwóch specyficznych bohaterów, dzielimy z nimi niezwykłość kosmicznego lotu i zmagamy z pojawiającymi się różnego rodzaju przeciwnościami natury technicznej, ale też i emocjonalnej, co również jest rzeczą w tej sytuacji ze wszech miar zrozumiałą.

  Jednocześnie jednak opowieść ta każe nam zadać sobie pytanie o to, dokąd zmierzamy jako ludzkość, zawierzając bezgranicznie najnowszym modelom telefonów, komputerów i aut, które w dużej mierze nie tylko wykonują za nas coraz więcej czynności, ale też i nierzadko decydują o tym, co jest dla nas najlepsze. Oczywiście, to komediowe spojrzenie na ów kwestię, ale z pewnością bardzo interesujące i trafne w ocenie naszej rzeczywistości...

  Barwnej fabuły dopełnia tu również udana szata ilustracyjna, o którą zadbał Robert Sienicki. Stworzył on tutaj przyjemne dla oka, pociągnięte nieco surową kreską i przede wszystkim klimatyczne w swojej karykaturalnej postaci, rysunki. Ale jest tu także i piękno tego kosmicznego świata, nawiązanie do klasyki cartoonowego komiksu oraz przyjemna kolorystyka, którą charakteryzuje zróżnicowanie względem danej sekwencji wydarzeń, czy też choćby swego rodzaju przyciemnienie barw, które oddaje w idealny sposób codzienność życia na kosmicznym okręcie.

  Spotkanie z tą komiksową opowieścią, to wielka przyjemność, nie mniejsze emocje i towarzyszący nam uśmiech. Uśmiech, za który odpowiadają rozmowy pomiędzy bohaterami, zabawne ilustracje oraz rzecz niezwykle istotna - mimo wszystko przekonanie o tym, że w ostatecznym rozrachunku to jednak człowiek okazuje się najważniejszy. Istotnym wydaje się również to, że po tytuł ten mogą sięgnąć tyleż miłośnicy ambitnego komiksu, co i chociażby fani literackiego science fiction, którego jest tu siłą rzeczy naprawdę wiele.

  "Ostatni pisarz" to kolejne udane, wspólne dzieło Jana Mazura i Roberta Sienickiego. To komiks, który opiera się na ciekawym pomyśle, dobrze prezentuje za sprawą udanego scenariusza i efektowych ilustracji, jak i wreszcie pozostaje na długo w pamięci czytelnika. Myślę, że każdy powinien odbyć tę niezwykłą czytelniczą, komiksową, kosmiczną podróż - do tego was gorąco zachęcam.

Link do opinii
Avatar użytkownika - wkp
wkp
Przeczytane:2021-07-26, Ocena: 4, Przeczytałem,

W PRZYSZŁOŚCI SKOPIUJĄ TO WAM HURTOWO

Jan Mazur, dość wszechstronny scenarzysta młodego pokolenia, dał się nam poznać dotąd zarówno jako twórca parodystycznego fantasy („Rycerz Janek”), jak i sentymentalnych, obyczajowych opowieść w stylu „Osiedla Swobody” („Tam, gdzie rosły mirabelki”). Teraz w nasze ręce trafia jego kolejne dzieło, dla odmiany osadzone w realiach science fiction. I jest to album całkiem udany. Może nie tak, jak wspomniane „Mirabelki” czy znakomity „Koniec świata w Makowicach”, ale zdecydowanie lepszy od „Rycerza Janka” i stanowiący przyjemny hołd dla klasyki gatunku.

Świat przyszłość należy do maszyn. Człowiek jest już niemal zbędny. Maszyny robią właściwie wszystko, co robili do tej pory ludzie, wykonują każdą ich pracę, a co więcej także rzeczy takie, jak sztuka. Pisarstwo również nie jest dla nich niczym nieosiągalnym, bo są w stanie podrobić styl każdego pisarza. Przynajmniej prawie każdego.
Ale jest jeden pisarz, ostatni, którego prozy naśladować nie potrafią maszyny. Dlatego też to on zostaje wybrany do misji lotu na Saturna. Cel jest prosty, stworzenie arcydzieła. Ale czy autorowi rzeczywiście o to chodzi?

https://ksiazkarniablog.blogspot.com/2021/07/ostatni-pisarz-jan-mazur-robert-sienicki.html

Link do opinii
Avatar użytkownika - isil
isil
Ocena: 4, Przeczytałem,
Recenzje miesiąca
Domek na końcu świata
Danuta Noszczyńska
Domek na końcu świata
Kilka niedużych historii
Katarzyna Wasilkowska
Kilka niedużych historii
Sercem i rozumem
Wojciech Sobina
Sercem i rozumem
Dobry chłopak
Iwona Wilmowska
Dobry chłopak
Bez opamiętania
Paulina Wysocka-Morawiec
Bez opamiętania
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy